[00:01] - Teoria chaosu.
[00:22] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień w piątek po północy. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych. Tutaj mam wszystkie. Dzisiaj niestety w jednym radiu audycji nie ma z powodu jakichś problemów technicznych. Wiem jakich, ale nie będę tutaj już mówił. Jestem troszeczkę zdenerwowany. Audycja jest w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, Radiu Wolne Wilno i miała być w Nocnym Radiu, ale niestety nie ma, została antena zblokowana. Nie wiem jak w Radiu Na Fali. Teraz powinno być wszystko chyba okej.
Proszę, dajcie mi znać w Radiu Na Fali czy leci. Także powinno być już wszystko okej, ale może nadal nie iść. Chyba wiem, co jest. Dobra, już chyba będzie okej. Dzisiaj jest 28 października, czyli jeszcze jesień. Sorry. Nie jestem przeziębiony. To tylko takie odkaszlnięcie z nerwów. Mam nadzieję, że teraz w Radiu Na Fali już gra. Polecam stronę audycji teoriachaosu.com.
Możecie tam wchodzić, znajdować wszystkie informacje dotyczące audycji, także archiwalne audycje. Jeszcze nie wszystkie, ale niektóre najstarsze są. Dziękuję także za wszelkie wpłaty na audycję, bo niektórzy z was wpłacają pieniądze. Troszeczkę się zamieszałem. Dobra, wracam. Chyba nie ma w Radiu Na Fali niestety, także nie wiem, co jest. Będę musiał później sprawdzić. Wiem, że w Radiu Paranormalium działa, także tutaj i w innych jeszcze radiach. W Radiu Wolne Wilno chyba też możecie słuchać i Dreamtime. Niestety, proszę was o wybaczenie.
Takie problemy czasami techniczne są, jak się nie przetestuje. Niestety Nocne Radio ma dużego minusa. Kiedyś zakładałem to radio, muszę powiedzieć, ale niestety w tej chwili działa, jak działa i trochę namieszało w transmisji. Dobrze, przejdę może do newsów, które zebrałem w ostatnim tygodniu też dzięki wam. Mam newsa od Roberta, który przesłał mi informację, że znaleziono tajną bazę militarną nazistów na Arktyce, czyli na Biegunie Północnym została odkryta teraz baza z 1942 roku. Niby stara, ale można zobaczyć elementy różnych rakiet, jakieś dziwne rzeczy. Nie bardzo dziwnych. Spodków nie ma, także nie macie się co obawiać. To jest na wyspie Alexandra, 1000 kilometrów od Bieguna Północnego. Ta baza jest w tej chwili odkryta.
Można zobaczyć, Daily Mail to podaje. Rosyjscy naukowcy to odkryli. Ciekawa sprawa. Jeszcze wiele nas może tutaj zaskoczyć. Podejrzewa się, że mogą być dzieła sztuki tu przechowywane, jakieś różne inne dziwności. Może te projekty Foo Fighterów. Kto wie? Fajna sprawa, że takie rzeczy zostają odkrywane. Mam dwa newsy kosmiczne dla was. Pierwszy news kosmiczny jest o usterce komputera, która mogła pogrążyć lądownik Schiaparelli.
Ten lądownik oczywiście był wystrzelony w kierunku Marsa przez ESA, czyli Europejską Agencję Kosmiczną. Niestety rozbił się o powierzchnię Marsa 19 października. Być może właśnie przez ten komputer. Widać, że technika z XXI wieku, a jednak rozbijają się sondy dużo. Łatwiej i częściej katastrofy, tych prywatnych też. Ostatnio SpaceX. Pamiętacie, jak mówiłem o tych rakietach? Wszystko wybucha, wszystko się rozwala. XXI wiek, a wszystko działa gorzej. Cuda się dzieją.
Także tak to wygląda. I kolejny news kosmiczny to jest z NASA. Już typowo z NASA, że NASA przypadkiem sprzedała taki moon landing bag, czyli worek z lądowania, który był, nie wiem, czy kamienie były w nim przechowywane czy coś. Różne rzeczy, które były. Ten worek jest uważany za national treasure, czyli że za narodowe dziedzictwo amerykańskie z 1969 roku. W tym worku były skały księżycowe przywiezione na Ziemię. Został sprzedany za 1000 dolarów. Przez przypadek ktoś sprzedał. Zrobiła się afera, że jak to, skandal, za 995 dokładnie dolarów została sprzedana, że to skandal się zrobił. To jest ciekawa sprawa, bo skandalu nie było.
Jak pamiętacie, jak NASA przyznała się do wykasowania oryginalnych taśm filmowych z lądowań na Księżycu właśnie z 1969 roku i późniejszych lat. Wykasowano wszystkie taśmy. Stwierdzono, że po co te oryginały trzymać, jak mamy kopie. Kopia dobra jak oryginał, więc wszystko jest okej. Nie wiem, czy to tak można powiedzieć. Nie wiem, czy skały są bardziej cenne, czy filmy. Myślę, że równie bardzo są cenne te rzeczy. Natomiast tu nie chodziło o skały, tylko o worek, w którym były te skały jako narodowe dziedzictwo. Ale tu już wykasowanie tych taśm nie było żadnego problemu. To jest standardowe działanie.
Także tak to widać, że robi się z nas głupków. Ale cóż, większość ludzi chyba tymi głupkami są, że dają się tak oszukiwać i nie mają nic przeciwko. Kolejny news jest o współzałożycielu WikiLeaks, o którym się rzadko mówi. Zresztą praktycznie nie mówi się. Gavin MacFadyen zmarł 23 października i zmarł w wieku 76 lat. On był takim mentorem Juliana Assange'a, natomiast zmarł z niewiadomych przyczyn. Nie zostały wyjaśnione. Być może był ofiarą seryjnego samobójcy. Kto wie. Mogło się tak zdarzyć.
Po prawniku WikiLeaks to jest kolejna osoba, która jest powiązana z WikiLeaks. Być może Hillary Clinton dalej próbuje swoich sił jako asasynka. Czy właściwie taki mąż stanu, który nie cofnie się przed niczym. Kolejny news jest o Smoleńsku, jak tak mogę powiedzieć. Niezupełnie o Smoleńsku. Niejaki pan Jurgen Roth. Mam wiadomość od Alana. Wielkie dzięki. Jurgen Roth, który znany już jest w Polsce, bo wydał książkę o Smoleńsku, wydał kolejną książkę z dokumentami bardziej szczegółowymi i ma wydać książkę właśnie Jurgen Roth w Polsce o zamachu smoleńskim. Tak, o zamachu smoleńskim, bo Jurgen Roth już wprost mówi o zamachu, że były na pokładzie jakieś bomby czy rakiety, materiały wybuchowe, które zostały odpalone zdalnie.
Brały udział w tym służby rosyjskie i polskie. To oczywiście pan Jurgen Roth, znany dziennikarz śledczy, niemiecki, całkiem sprawne pióro ma. Natomiast czy to jest wszystko prawda, co mówi, tego nie wiem. Można powiedzieć, jeśli mogę powiedzieć, oparł się na dokumentach BND, czyli niemieckich służb specjalnych. I po prostu dzięki nim uzyskał dokument. Służby niemieckie się oczywiście do tego nie przyznają, w którym stwierdza właśnie te rzeczy, które Jurgen Roth opisuje i rozszerza. Po prostu stara się sprawdzić ten dokument z różnych stron ludzi, których dotyczy ten dokument i tak dalej. Także to jest ciekawa sprawa, jak to się rozwinie wszystko. Tutaj mówi się o wojnie z Rosją, jakieś takie różne sprawy. O zamachu smoleńskim się już mówiło.
Też nie wiadomo, czy służby nie grają w jakąś taką swoją grę, bo oczywiście nie ma żadnych dowodów oprócz tego, że BND coś stwierdza, czyli te służby specjalne niemieckie coś stwierdzają. To jest troszeczkę za mało. Powinno być dużo więcej dowodów na to przy takich mocnych stwierdzeniach, oskarżeniach w stronę czy Rosji, czy polskich służb specjalnych. Powinny być to bardzo mocne dowody na to. I kolejny news, który mam dla was. To jest, tu już mam, o O We Are Change, wearechange.org. Organizacja, która jest, można powiedzieć, może nie tyle spiskowa, ale aktywnie badająca wszelkie polityczne konotacje, w tym i spiski. To jest organizacja założona przez Luka Rutkowskiego, który jak pamiętacie od wielu lat, już chyba ponad 10 lat czy około 10 lat jeździ na spotkania Grupy Bilderberg, bada ich, jeździ za globalistami, Bilderbergami po całym świecie. Czy właściwie głównie po Stanach, ale też i w innych krajach, jeżeli uda mu się. Nagrywa Rothschildów, Rockefellerów, wszystkich, Kissingera.
Nie boi się zadawać pytań. Mówi wprost o tym, co myśli i możecie po prostu oglądać sobie, jak wyglądają te filmiki, jak się globaliści boją Luka Rutkowskiego. I okazało się, że tak się boją Luka Rutkowskiego, że zabrali mu materiały filmowe. Przepraszam, może nie tyle zabrali, co użyli do kampanii promującej Hillary Clinton. Pussy Riot, taka organizacja feministyczna, rosyjska, która działa przeciwko Putinowi, która oczywiście jest po stronie globalistów. Niechybnie i wita się tam z Hillary Clinton. One, te dziewczyny, niemalże modlą się do pani Hillary Clintonowej. Został użyty klip z jakimś nagraniem z Pussy Riot, bo one też, te dziewczyny muzykę grają, kiepską bardzo, ale grają. I użyte zostały fragmenty klipów We Are Change, fragmenty filmów nagrywane przez Luka Rutkowskiego bez żadnych zapytań, bez żadnego pozwolenia. I jest to taki chichot trochę historii, że pomimo tak restrykcyjnych praw autorskich nie można tych praw autorskich, jeżeli już nawet jest to prawo, tych praw dochodzić, uzyskać roszczenia, żeby nie było coś używanego wbrew wiedzy i wbrew woli twórcy tych filmów.
I tutaj ewidentnie ktoś, kto jest bardzo przeciwny Hillary Clinton, zwalcza Hillary Clinton, Clintonów i w ogóle system, zostały jego materiały użyte do promocji tego systemu. Jest to coś okropnego, ale dzięki CETA, dzięki innym, TTIP i innym różnym umowom międzynarodowym takie rzeczy będą dużo częstsze. To chyba jeszcze nie po mnie. Okej, dobra, to chyba ostatni news był, który mam na dzisiaj. Jeszcze jeden news mam o studiu NTD, które jest budowane z Sobótka, projekt Republiki Ślężańskiej na portalu Polak Potrafi. Polecam zobaczyć, zaznajomić się. Także możecie wesprzeć ten projekt. No i oczywiście wspierajcie radia też, w których nadaję, bo warto, w których jest audycja. Słuchajcie też innych audycji, polecam. Okej, dobrze.
To zacznę dzisiejszą audycję. Jeszcze chyba miałem jedną rzecz powiedzieć, ale mi wypadło. O CETA chyba, ale już zostawię tą CETA sprawę. Dzisiaj nie mam czasu, mamy dzisiaj gościa, więc trochę tak przedłużyłem z tytułu problemów technicznych. Tak patrzę, czy wszystko jest okej. Paranormalium działa także super. Dajcie mi jeszcze znać proszę, czy działa na RNF-ie. Nie wiem dlaczego, powinno działać, bo tutaj odpaliłem wszystko i powinno być okej, ale jeśli nie ma, no to trudno. To zacznę jak zwykle cytatem: „Prawdziwa szkoła to warsztat pracy” — to powiedział Pierre-Joseph Proudhon, czyli francuski polityk, ekonomista, socjolog i dziennikarz, także znany anarchista lewicowy. Polityk też XIX-wieczny można powiedzieć.
Czyli prawdziwa szkoła to warsztat pracy. I dzisiaj mamy taki temat, taki troszeczkę inny niż by się wydawało. Warsztat XXI wieku od strony praktycznej. Dzisiejszym gościem jest Marcin z Kilde w Irlandii. Witaj Marcinie, czy jesteś z nami?
[17:25] - Tak. Dobry wieczór, witam wszystkich słuchaczy. Witam ciebie. Na początek chciałbym podziękować ci za możliwość wystąpienia w twojej audycji, za zaproszenie. Także dziękuję bardzo i witam jeszcze raz.
[17:39] - Proszę bardzo. Dzisiaj gość, ciekawe rzeczy, a problemy techniczne niechybne, które się dosyć rzadko zdarzają, ale bywają. I dzisiaj właśnie mamy takie właśnie dziwne dziwności, ale mam nadzieję, że to nam nic nie przeszkodzi w dzisiejszej audycji. I tak, to może od ciebie zacznę, Marcinie. Jesteś mieszkańcem Irlandii, ale polskiego pochodzenia czy Polakiem?
[18:09] - Polakiem, tak.
[18:10] - Czy możesz o sobie w kilku zdaniach powiedzieć do słuchaczy?
[18:17] - Będzie trudno, bo w kilku słowach. Jestem tutaj w Irlandii już 13 rok podejrzewam mniej więcej. Całkiem dobrze się tu żyje, bardzo przyjemnie. Mam czwórkę dzieci. Mieszkamy sobie w Kildare. Leci pomaliusiu ten czas.
[18:43] - Dobrze. Jesteś ojcem dużej rodziny, radzisz sobie. Czy mógłbyś w kilku słowach nakreślić warsztat? Tak trochę odwrotnie.
[19:11] - Może zróbmy w ten sposób, że ja bardzo chciałbym zachęcić, żeby ta audycja była troszkę bardziej interaktywna. Także zapraszam słuchaczy do dzwonienia.
[19:25] - Już teraz mają dzwonić, tak? Dobra.
[19:27] - Jak najbardziej. Jeżeli mają możliwość czy chęć zadania pytania, coś więcej się dzieje, to zapraszam. Będę udzielał w trakcie też odpowiedzi, bo bardzo lubię, jak ludzie biorą czynny udział w tym, co się dzieje wokół nich. Także zachęcam bardzo serdecznie. Ja powiem, że nadaję w tym momencie ze studia naszego autorstwa. Ja z Michałem zrobiliśmy taki projekcik. Nieduże studio. Odrestaurowaliśmy pomieszczenie, wyciszyliśmy, zrobiliśmy stronę internetową. Michał zorganizował, żeby zrobić. Studio jest ogólnie dostępne, także każdy może, kto jest zainteresowany, skorzystać.
To jest w Irlandii, w Kildare. Jakby chciał ktoś coś tutaj ponagrywać czy popróbować swoich sił w radiu, to zapraszamy bardzo serdecznie. Należy się skontaktować z Michałem. Michał obczaja sprawę, w jakim celu i dlaczego. Także zapraszam w naszym imieniu. Projekt był zrobiony. Dziękujemy sponsorom, bo było kilku sponsorów, którzy wsparli nas i naszą pracę z tym studiem. Myślę, że na tę chwilę to tyle. Po tym, jak zrobiliśmy studio, ja też doszedłem w pewnym momencie do wniosku, że myślę, że będzie to dobrym pomysłem, jak spróbuję swoich sił w radiu. Na tą chwilę czekam.
Jeszcze mam parę rzeczy do zrobienia i myślę, że do końca roku, tak jak już wcześniej tutaj w Teorii Chaosu mówiłem, zacznę prowadzić audycję. Zapraszam wszystkich serdecznie.
[21:37] - Słyszę, że wszystko już zdradziłeś.
[21:44] - Tak mnie troszkę wprowadziłeś w błąd.
[21:47] - Jasne, dobra. To teraz od początku, bo tutaj przez chwileczkę mnie nie było, ale już jestem. Okej, czyli zacząłeś o tym studiu Open Air Space Studio. Jak piszecie Open Air Space, znaczy open, myślnik air, czyli A-I-R, kropka space, czyli space. Open myślnik Air Space w internecie to zobaczycie stronę internetową. To studio jest, funkcjonuje. Zresztą z tego studia w tej chwili nadajesz. Nie wiem, czy już mówiłeś.
[22:25] - Tak.
[22:27] - Mieliśmy sporo kłopotów, przede wszystkim ze sprzętem komputerowym. Także tutaj wielkie podziękowania dla wszystkich sponsorów tego studia. Kłopoty ze sprzętem komputerowym, przede wszystkim z komputerami, monitorami, różnymi rzeczami, bo sprzęt dźwiękowy jeszcze jest całkiem okej, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Już komputer jest, już tam się dociera, więc będzie do wykorzystania to studio. Zainteresowanie jest takie, bym powiedział, jeszcze niezbyt duże, ale jak zaczniemy robić audycje wspólne czy więcej ludzie będą mogli przyjść, porozmawiać, czy wideokonferencje może też się pojawią, to może będzie to troszeczkę większym zainteresowaniem się cieszyło. Tę historię naszej znajomości możemy opowiedzieć, ale nie wiem, czy nie zanudzi to słuchaczy, jak się zapoznaliśmy i ogólnie jak to wszystko się wydarzyło. Ale dzwoni Armor Cage. Nie mogę go dodać do rozmowy. Coś nie tak jest, bo Armor Cage dzwoni. Musicie dzwonić nie na konferencję, tylko musicie dzwonić jako wy.
Jak to można powiedzieć? Czyli pojedynczo. Nie można wdzwaniać się całą konferencją. Telefon 32 728 13 45, skype teoriachaosu.com. Jeszcze raz telefon 32 728 13 45, skype teoriachaosu.com. Dobrze, poznaliśmy się generalnie, bo wiem, że byłeś słuchaczem audycji, prawda?
[24:23] - Tak.
[24:24] - Już kilka lat.
[24:25] - Marcinie, zgłosiłeś się do mnie rok temu jakoś, tak około?
[24:34] - Coś takiego będzie.
[24:36] - Może troszkę później, ale tak około. Nie wiem, czy to był październik czy listopad w zeszłym roku.
[24:42] - Tak.
[24:44] - I tak się poznaliśmy. Napisałeś do mnie z jakimiś problemami. Nie wiem, czy będziemy, ale mamy kolejny-
[24:52] - Ciężko było się skontaktować.
[24:53] - Ciężko było, ale mamy kontakt teraz telefoniczny, więc dodaję. Słuchaczu, jeżeli możesz słuchać tylko w telefonie.
[25:04] - Słucham?
[25:06] - Jeśli możesz tylko w telefonie słuchać nas.
[25:10] - Tak. Bo to zawsze z tym dźwiękiem jest troszkę inaczej, bo jest chwilka później, zanim usłyszę was, nie?
[25:16] - Tak.
[25:18] - Mam przyjemność z panem Claude Monet. Tak?
[25:21] - Tak. I dzisiaj gościem jest specjalnym Marcin z Irlandii i mówimy o warsztacie. Tematem jest warsztat XXI wieku od strony praktycznej, czyli będzie tworzony warsztat.
[25:34] - Tak. Więc ciężko jest mi ustosunkować się jakoś szczególnie do warsztatu, bo mimo że zanim rozpocząłem słuchanie was, to przyjrzałem się tematowi audycji. Każdy ma swój warsztat, natomiast my akurat, bo tutaj z małżonką słucham waszej audycji, twojej konkretnie, to co nam pozostaje na wstępie powiedzieć, że bardzo sobie cenimy tę możliwość słuchania ciebie, twoich audycji od dłuższego już czasu, tak naprawdę od dwóch lat. Co też istotne, zauważamy, czy też ja osobiście zauważam taki wzrost dziennikarskich umiejętności twoich.
[26:18] - Wszyscy mówią, że jest odwrotnie, jest spadek. Ja się rozpływam od czasu.
[26:23] - Zawsze jakiś tam spadek, jacyś tam malkontenci się pojawią. Natomiast ja jako osoba mająca własne zdanie tutaj chciałem powiedzieć, że bardzo mi się podoba właśnie ten wzrost takich dziennikarskich możliwości, które łatwiej są dostrzegalne dla osoby, która słucha tego od jakiegoś czasu i nie uczestniczy w tym bezpośrednio. Natomiast zazwyczaj jest taka kwestia, że jakiś główny temat się przejawia. Ja też mam warsztat, w piwnicy mam warsztat, natomiast ciężko mi mówić o swoim warsztacie.
[27:00] - A jakie robisz rzeczy?
[27:01] - Robisz coś ciekawego w warsztacie? Nie, takie proste sprawy, takie na zasadzie, że coś stuknąć jakimś młotkiem gwoździa, okno wymienić czy coś takiego. Więc bardziej w ten deseń.
[27:20] - Zawsze coś. Wymiana okien nie jest taka prosta.
[27:23] - Nie jest to proste, natomiast dostarcza dużej radości. Jako że nie bardzo jesteśmy tutaj, mówię w liczbie mnogiej ze względu na to, że tutaj moja małżonka się krząta i też jest twoim fanem, nie ukrywam.
[27:38] - Pozdrów małżonkę.
[27:41] - Pozdrawiam. Ja w ogóle cały czas staram ją zachęcić do tego, żeby z tobą porozmawiała, ale ucieka teraz przede mną, bo się śmieje z mnie i jest trochę skromna w tej kwestii. Na pewno będziemy słuchać później tego odsłuchu i analizować, co mądrego lub też głupiego powiedzieliśmy. Aczkolwiek po prostu nie pozostaje mi w tej konkretnej sytuacji pozdrowić ciebie i te wszystkie słodkości, które dotychczas powiedziałem, nie są takie gołosłowne. Bo nie po to siedzimy w piątek po 24.00, żeby tak tylko sobie posłuchać, tylko po prostu sprawia nam przyjemność. A jednocześnie chcielibyśmy pozdrowić całego słuchacza, którego też sobie bardzo cenimy, bo ma taki swój specyficzny sposób bycia, a jednocześnie dostarcza dużo interesujących tematów i też ożywia dyskusję, bo czasami wchodzi z tobą w jakiś tam spór i to też dodaje atrakcyjności całej audycji.
[28:42] - To wielkie dzięki. Nie wiem, czy jak mogę się tak zapytać, może masz pytanie do Marcina?
[28:49] - Ciężko mi jest konkretnie do Marcina jakiekolwiek pytanie zadać, bo Kildare jest mi dość obce. Jestem w stanie mniej więcej umiejscowić sobie to w terenie, natomiast nie wiem, jakie pytanie mógłbym mu zadać. Po prostu akurat dzisiaj była taka możliwość, żeby zadzwonić i pozdrowić was wszystkich, także Marcina, którego nie znamy.
[29:17] - Dzięki. Słuchaj, ja ci powiem, że to jest coś fajnego. Ja zauważyłem w tym momencie, fajnie, że masz warsztat i to jest coś super, jak potrafisz po prostu młotek i gwóźdź trzymać w ręce, bo ja widzę, jak tutaj Irlandczycy i w ogóle jak ta Irlandia się rozwija, to ludzie po prostu coraz ciężej technicznie są ogarnięci. Brną w jakiś skomputeryzowany świat, taki, gdzie nie zastanawiają się, skąd się biorą produkty. Wyobraź sobie, że tutaj się zdarzają takie przypadki, że ludzie jak widzą na drzewie jabłko, to nie zrywają go, bo nie wiedzą. Boją się, że to jest coś dziwnego, bo u nich jabłka się kupuje w sklepie, że te dziko rosnące czy gdzieś na łąkach to nie jabłka.
[30:15] - Moja znajoma ze Szwecji mówiła, że oni nie chodzą na grzyby, bo wszystkim wmówiono w Szwecji, że na grzyby się nie chodzi, bo one są Trujące ze względu na efekty Czarnobyla. Ponoć w Stanach nie chodzi się do lasu z tego względu, że tam jest napisane, że radioaktywne. A my akurat mamy możliwość, że oprócz mieszkania w dużej aglomeracji jeździmy też na domek letniskowy, w którym teraz się znajdujemy, na terenie Kaszub konkretnie. I bardzo sobie cenimy możliwość chodzenia do lasu. To przypomina mi taką tendencję, żeby unikać natury czy też prostej, podstawowej pracy samym ze sobą, czy też na przykład wbijania w łodzi, jakkolwiek by tego nie nazwać.
[31:13] - Super.
[31:15] - Dobra, nie będę przedłużał, bo myślę, że nie do końca znam tematykę dyskusji. Pozdrawiamy serdecznie i-
[31:22] - Dziękujemy bardzo
[31:23] - ... uważam, że naprawdę miło się słucha waszych audycji.
[31:26] - Trzymaj się i wszystkiego dobrego.
[31:28] - Michała.
[31:29] - Dziękuję pięknie. Do usłyszenia.
[31:30] - Wszystkiego dobrego. Hej. Dzięki. To był słuchacz telefoniczny. Nie wiem, czy kolejnego słuchacza odebrać, czy będziemy dalej dyskutowali.
[31:44] - Proszę bardzo.
[31:46] - Dobrze, to dzwoni już Armor Cage. Coś nie tak jest. Jest jakaś blokada. Armor Cage, czy się słyszymy? Już powinieneś być.
[32:03] - Halo, halo! Czy się słyszymy?
[32:05] - Tak, słyszymy się. Troszeczkę możesz się zgłośnić, ale powinno być okej.
[32:11] - Postaram się. Mam daleko mikrofon.
[32:14] - Tak.
[32:16] - Witam wszystkich serdecznie.
[32:18] - Witam ciebie, witaj.
[32:21] - Chciałem też zadzwonić, bo fajnie, że się chwalicie, że warsztat otwieracie. Będziecie oczywiście narzędzia też konstruować. Orgonity, te sprawy.
[32:34] - Podstawa.
[32:34] - Narzędzia w tej energii. Coś będzie działać, prawda?
[32:40] - Widzimy.
[32:41] - I teraz takie pytanie: jak to tam z kosztami u was jest, jeżeli chodzi o ten warsztat? Od razu studio tam macie.
[32:50] - Marcinie, jak tam z kosztami? Chcesz mówić?
[32:54] - Te koszta to jest wszystko pod jednym dachem. Ja tutaj mam garaż i wykorzystuję go w różnych celach. Także jest przerobiony trochę na warsztat, bo sprzątałem w ostatnich paru tygodniach. Porządnie się wziąłem za pracę, odmalowałem. Nie jest nie wiadomo co. Drugie pomieszczenie miałem takie, gdzie zrobiliśmy studio. Już więcej chyba tutaj nic się nie da zrobić. Dom wykorzystany na maksa.
[33:28] - To dobrze. Czyli mówisz-
[33:30] - W ogóle dzięki, że dzwonisz. Bardzo jestem rad. Dzięki za tak aktywne uczestnictwo w Teorii Chaosu, bo słucham ciebie i ty już aktywnie działasz od dłuższego czasu. Także dzięki, fajna sprawa i inicjatywa sama z siebie. Dziękujemy.
[33:51] - Czy ja coś tam aktywnie robię?
[33:53] - Robisz. Regularnie dzwonisz, to też jest dużo. Widać, że audycja jest żywa, że jest jakieś zainteresowanie. Także fajnie.
[34:03] - Ja tak dzwonię też właśnie w sprawie waszego studia, bo ja się kiedyś bawiłem w radyjko i wszystko robiłem, że tak powiem, amatorsko bardzo, więc utrzymywałem sam. Tu się tak dziwiłem czasami, jeżeli chodzi o te koszty takiego większego radia. Rzeczywiście może tak być, że serwery kosztują, a ja tak wszystko bardzo tanio robiłem. To oczywiście była zabawa tylko, to nie było profesjonalne dla setek tysięcy słuchaczy. Ale to w porządku, jeżeli wam to jakoś wyszło. Tylko takie pytanie, bo za bardzo nie pamiętam, przynajmniej chyba Michał nie mówił wszystkiego. Jak tam mniej więcej to jest u was? Jesteście blisko, mieszkacie daleko, są wiadzi?
[34:51] - Niedaleko. Ja mieszkam koło Dublina od północnej strony, koło lotniska właściwie, a Marcin mieszka w Kilda. To jest jakieś 70 kilometrów będzie gdzieś około.
[35:07] - Coś takiego. Ale tu autostrada jest.
[35:09] - Tak, się szybko jedzie.
[35:10] - Na autostradzie cały czas.
[35:13] - Więc nie ma problemu z dotarciem. Paliwo coraz droższe, co prawda, ale jeszcze-
[35:19] - To dodam, że u Michała jeszcze nie byłem. A spotykamy się regularnie.
[35:26] - Ale spotkaliśmy się. Tu muszę dodać, że pierwsze nasze spotkanie było nieudane, bo ja, pomimo że byłem, to jakoś się nie spotkaliśmy w centrum Dublina. Mieliśmy się spotkać, a się nie widzieliśmy. To było spotkanie chyba z profesorem Chodakiewiczem. Poszedłem na takie spotkanie z takim Polakiem narodowcem ze Stanów Zjednoczonych. Ciekawie opowiadał, ale nie udało nam się spotkać. Następne spotkanie już się udało. To było w Malahide, takiej malowniczej miejscowości nadmorskiej, to już niedaleko mnie. Trochę wymusiłem chyba, żeby było bliżej mnie.
[36:04] - Nie tyle wymusiłeś, co ja po prostu nie chciałem. Słuchaj, ty mnie nie znałeś, nie wiedziałeś, kto ja jestem. Ja cię nie chciałem fatygować. Ty wielki radiowiec. Słuchałem cię na dobrą sprawę od jakiegoś czasu. Mówiłeś takie rzeczy, które w jakimś stopniu mnie interesowały. Ja swego czasu miałem taki moment, że słuchałem ciebie jak wiadomości. Informacje, które podawałeś tak mnie interesowały, że
[36:30] - Ciekawiło mnie, że nie słuchałem nic innego. Dla mnie byłeś, czy jesteś dalej człowiekiem, który robi coś z pasją i naprawdę jest to ten dźwięk.
[36:43] - Rozpływam się.
[36:44] - I ciekawe, i ciekawe.
[36:45] - Ale to spotkanie się udało, prawda? Udało się spotkanie.
[36:48] - Udało się, tak.
[36:48] - I co? Nie wierzyłeś, że przyjadę w sumie. Chyba byś się trochę spóźnił jak zwykle.
[36:51] - Nie, nie, nie. Ja byłem zaskoczony faktem, że po którymś spotkaniu powiedziałeś mi, że ty się nie spotykasz z żadnymi osobami, że nikt nie jest zainteresowany. To ja tak troszeczkę...
[37:04] - Nie, powiem ci inaczej. Ludzie są może zainteresowani, jakbym pojechał gdzieś do Galway, zapraszają mnie do jakichś miast, ale sam koszt takiego pojechania gdzieś tam, to jest duży czas. Jeżeli ktoś chciałby się spotkać w okolicach Dublina, to bardziej. Ale na takiej zasadzie, że gdzieś muszę jeździć, bo koniecznie ktoś chce się spotkać, to trochę przesada. Jak ty, to byłeś pierwszą osobą. Pierwszą, dobrze mówię? Chyba tak, pierwszą w Irlandii. Chyba nikt więcej się nie spotkał. Pierwszą osobą, z którą się spotkałem, że chciała się zobaczyć, spotkać, to okej. Fajnie wyszło.
A z Armorem Cage'em się znam chyba dłużej na antenie i tak dalej, ale chyba się nie spotkaliśmy nigdy. Chyba że czegoś nie wiem.
[37:56] - My się nigdy nie spotkaliśmy. Ja ci proponowałem parę razy, jak miałeś być w Polsce. Takie spotkanie.
[38:02] - Ale chyba proponowałeś Poznań czy Wrocław, tak? Czy gdzieś indziej?
[38:04] - Ja jestem z okolic Wrocławia i to tak też miało być, że miałeś być gdzieś w pobliżu, ale coś mnie...
[38:12] - Dwa razy w życiu chyba byłem we Wrocławiu, więc nie trafiliśmy .
[38:17] - Znamy się ze słyszenia, bo ja trafiłem na ten twój podcast jeszcze zanim cokolwiek nadawałeś i później pierwszą audycję słuchałem w Radiu Bez Cenzury, a potem żeś zniknął.
[38:30] - Pierwsza audycja to było niesamowite, bo to była pierwsza i jedyna. Pierwsza i ostatnia .
[38:35] - Tak, tak. A potem znalazłem przez przypadek na kontestacji i tak dalej.
[38:41] - I potem następne perypetie audycji. Dobrze, a jeszcze nie wiem, jakieś masz może pytanie do Marcina w związku z tym warsztatem?
[38:52] - Mnie najbardziej interesowały te koszty i jakie macie plany rozwojowe. Też kwestia internetu, jakiego pasma będziecie szukać, co będziecie chcieli nadawać, bo rozumiem, że to studio jest typowo dla ludzi z okolicy. Chyba nie będziecie planować niczego, żeby ktoś się łączył przez internet, korzystał z urządzeń.
[39:11] - Nie, z urządzeń nie. Takich urządzeń tam nie ma, ale będą planowane audycje wideocastowe lub podcastowe na żywo. Wtedy ktoś może się dołączać do takiej konferencji. Tam jest dosyć szybki internet z połączeniem na kabel, czyli ze stałym łączem, więc nie ma problemu. Akurat miasteczko Kildare jest fajnie położone, że jest trochę bliżej Dublina. Niby w środku Irlandii, ale jednak troszeczkę bliżej Dublina i dosyć są niedrogie połączenia autobusowe. Jak ktoś chce na przykład z Dublina się dostać i wtedy chciałby nagrywać jakąś audycję, a nie ma możliwości, bo wiadomo, w domu ktoś chciałby coś nagrywać, ale nie może głośno mówić, nie ma sprzętu, to może zawsze przyjechać i sobie nagrać, ile chce sobie czasu posiedzieć w studiu, ponagrywać, zobaczyć ze sprzętem. To nie jest sprzęt nie wiadomo jaki, ale już jest w miarę porządny.
[40:10] - Polski samolot i leci, nagrywa.
[40:13] - Tak może nie, ale ktoś, kto mieszka w Irlandii bardziej, to wtedy tak.
[40:17] - David Icke z jakich rejonów jest? Może go zaprosicie tam.
[40:22] - On akurat mieszka na wyspie koło Wielkiej Brytanii. Jest taka wyspa Isle of Man. Nie, przepraszam. To jest Isle of Wight. Jakoś tak. Na wyspie mieszka. On mieszkał kiedyś w Londynie, ale tam niezbyt dobrze się czuje.
[40:47] - City of London by nie pasował.
[40:49] - Nie, nie bardzo.
[40:50] - Ja co do warsztatu też chciałem dorzucić. Rzeczywiście to dobry temat. Ja też się przeprowadziłem z bloku. W tej chwili mam taki domek, troszeczkę kawałek ziemi i coś kombinował też będę z jakimiś rzeczami, jakimiś działaniami orgonowymi. Cokolwiek, ale żeby coś pokombinować, pobawić się. Myślę, że to warto chociaż spróbować na własną rękę pobawić się w tego typu tematach. Uważaj, bo to wciąga. Wciąga bardzo, bo jak zaczniesz coś kombinować i ci zacznie coś działać, to później nie przestaniesz. Coraz większe i większe.
[41:29] - Na to liczę, że coś sensownego z tego wyjdzie. Dlatego to jest troszeczkę może nie powiem, że przekłamywane, jakoś odsuwane na bok, ale uciszane. Nic, dobra, nie chcę przeszkadzać, a na pewno ktoś jeszcze zadzwoni, bo to taki dosyć luźny, otwarty temat.
[41:48] - Jasne. Dobrze. Dzięki Armor Cage'u. Trzymaj się.
[41:55] - Tutaj mam teraz jeszcze. Dobra. Zaraz, jak tu usunąć Armor Cage'a? Ten Skype coraz gorzej działa. Dobra, ciebie usuwam. Dobra. Straszne były szumy u Armor Cage'a. Słychać, że ma problemy ze sprzętem chłopak . Dobrze, to jeszcze na szybko jeden kontakt. Dzwoni Jan.
Witaj, Janie.
[42:24] - Już wyciszam. Dobra, a więc tak. Ja mam kilka pytań na dobry początek. Czy „Teoria Chaosu” będzie nagrywana w open air space?
[42:32] - Może się tak zdarzyć. Póki co na razie mam u siebie w domu studio. Nie jest to super. Jest słabo wyciszone, jak słyszycie. Jakaś policja gdzieś jedzie czy karetka czy cokolwiek. Jakieś samochody głośno przejeżdżają, to wszystko słychać niestety. Albo prawie wszystko. Ale tak się pewnie zdarzy prędzej czy później. Planujemy też audycje nadawać ze studia. Problemem dla mnie jest po prostu koszt.
Bo przejechanie w tą i z powrotem niestety kosztuje. Trzeba liczyć powiedzmy 150 kilometrów plus do tego jeszcze opłaty za autostradę. Jakby nie było jakieś tam koszty, które trzeba pokrywać. A jak się nadaje zdalnie bardziej, to koszty wtedy spadają do zera. Więc taka jest moja odpowiedź, jeśli chodzi o „Teorię chaosu”. Natomiast będą na pewno inne audycje. Marcin też będzie nagrywał. Marcin, będziesz nagrywał, tak? Ze studia. Nie będziesz przyjeżdżał do mnie tutaj pod Dawlik.
[43:35] - Nie, tutaj mam wszystko.
[43:36] - Właśnie, jeszcze lepszą jakość będziesz miał.
[43:40] - Właśnie tu się pojawia drugie pytanie, a mianowicie czy w takim razie otwierasz koło Łodzi jakąś nową platformę, coś jak Nocne Radio czy Radio Napali, tylko już pod swoją banderą?
[43:50] - Nie. Takich planów na razie zupełnie nie ma i raczej idzie w stronę, bardziej Marcin idzie, ja będę starał mu się pomagać, jak tylko będę mógł też coś tam może działać w tym aktywniej w warsztacie od tej strony, czyli bardziej jako trochę inny projekt zupełnie, bardziej praktyczny. Tak jak mówił Proudhon, że to jest najlepsza szkoła. Najlepsza szkoła to jest właśnie warsztat. Warsztat pracy.
[44:20] - Zwracając się do Marcina bezpośrednio. W jaki sposób twoja czwórka dzieci będzie korzystała ze studia Open Air Space?
[44:29] - Super pytanie. W zeszłym roku oni chodzili do, to jest troszeczkę inny system edukacji, ale powiedzmy, że chodzili już do zerówki i w szkole nagrywali. Był na święta jakiś apel i śpiewały dzieci różne piosenki na te święta Bożego Narodzenia tutejsze takie, jak tam śpiewają. I wpadłem na pomysł, jak zaczęliśmy robić w ogóle to studio, że w tym roku na święta poproszę chłopaków, żeby nagrali tutaj piosenki, których się tam uczą w szkole i po prostu wydam taką płytę, żeby mogli się podzielić tą płytą z kolegami i z koleżankami z klasy. Myślę, że to będzie dość fajny pomysł i taki projekcik dość ciekawy. Na razie takie coś mi przychodzi do głowy. A poza tym nie wiem. Myślę, że będą mogli z tego korzystać. Będą tutaj mogli sobie śpiewać czy jak na razie się bawić, a później może z tego coś wyniknąć.
[45:47] - Dokładnie. Dobrze, że odpowiedziałeś na to pytanie szczerze. Myślałem, że będziesz się wymigiwał teraz, ponieważ moje główne założenie na temat Open Air Space i pierwszy raz, jak się odezwałeś właśnie na „Teorii chaosu”, to było gdzieś chyba pół roku temu czy rok temu.
[45:59] - Rok temu na pewno nie. Ale dobrze.
[46:03] - Pół roku temu. I to niecałe.
[46:06] - Pół roku. Był na audycji. Strasznie chyba wtedy byłeś pijany trochę, ale mniejsza o to.
[46:11] - Może bardziej zestresowany, bo jednak ja nie jestem otwartą osobą i taką publiczną. Także dzisiejszy występ też jest taki troszeczkę, dla mnie robię coś nowego. Ale chcę spróbować, chcę się pobawić i zobaczyć, czy z tego może coś być. Zawsze się czegoś nauczę. Teraz z tobą rozmawiam, przed chwilą z Almarkagem. Poznaję nowych ludzi, także dla mnie to jest jak najbardziej rozwojowe. Ja się cieszę, że to robię i że w ogóle dzwonisz ty na przykład i teraz ze mną rozmawiasz. Także dzięki.
[46:43] - Właśnie tutaj nie do końca, ponieważ będzie tutaj kilka od razu uwag odnośnie twojego prowadzenia, odnośnie twojej maniery. Cały czas rzucasz przymiotnikami takimi jak „super”, „fajnie”, „wykorzystywałem na maksa”, „dzięki, że dzwonisz”. Starasz się być strasznie konformistą. I tutaj nie mów mi od razu, że cenisz też moją krytyczną opinię, ponieważ to się mija z celem. Cenić można osoby, które coś robią, na przykład Quad, który robi chyba już od sześciu lat audycje i to faktycznie już jest pewne zacięcie. Podejrzewam, że u ciebie będzie to maksymalnie dwa lata i na tym skończysz, ponieważ tak z maniery głosu wnioskuję.
[47:21] - Szczerze mówiąc, to ja sobie daję czas do pół roku. Jeżeli do pół roku coś z tego wyniknie czy coś będzie fajnego, to zobaczymy. Nie wiem, jak to będzie dalej.
[47:35] - Dobrze. To w takim razie ja będę kończył i dużo nie będę zajmował czasu, ponieważ audycji dzisiaj nie ma. Tylko tutaj mam taką uwagę, ponieważ powiedziałeś, że od kilku tygodni intensywne porządki robisz w garażu. To trochę długo jak na kilka tygodni. Tak samo pierwszy raz powiedziałeś, że się rozłączy, bo niewiele w temacie w dyskusji. Tutaj chyba nie ma dyskusji. Także się rozłączam. Możesz odpowiedzieć na pytanie i dzięki, do następnego razu. Pa pa.
[48:05] - Dziękujemy. Dzięki. Nie wiem, czy chcesz, Marcinie, coś odpowiedzieć jeszcze, czy przechodzimy już dalej?
[48:17] - Nie, myślę, że przejdziemy dalej. Nie zrozumiałem tam wszystkiego. Przepraszam. Za trudne pytania.
[48:24] - Za trudne pytania. Tak jest. Myślę, że to jest bardzo ważna sprawa, jeśli chodzi o was, bo to jest praktyka. Praktyka jest zawsze najważniejszą rzeczą ze wszystkiego, bo to po prostu pcha świat do przodu w stosunku Do tych innych rzeczy. Czyli tak powiedzieliśmy, jak się spotkaliśmy rok temu. Zaplanowaliśmy, że zrobimy studio. Studio powstało w przeciągu pół roku. Dużo ludzi też, za co jeszcze raz wielkie dzięki, zasponsorowało to studio. Też część twoich znajomych, Marcinie, takich tutaj z Irlandii, którzy w ogóle też czy mojej audycji, czy w ogóle tych radiów internetowych, w których nadaję, nie słuchało, zasponsorowali.
[49:12] - Pozdrawiamy. Dzięki.
[49:14] - Pozdrawiamy wszystkich. Jest lista osób na tej stronie. Jeszcze nie wszystko jest zrobione, ale możecie zobaczyć, czyli open-e.space. Tam są informacje. Także wielkie dzięki. I studio powstało. W tej chwili jest. Jeżeli zacznie się właśnie ten warsztat, troszeczkę się więcej poogłaszamy, to myślę, że jacyś ludzie mogą się zgłaszać. Myślę, że też nie ma sensu, żeby za dużo było osób, bo z drugiej strony będzie ciężko, żeby ludzie na siebie nie nachodzili czy coś.
[49:53] - No wiesz, Michał.
[49:54] - Tak, raczej to jest niemożliwe, żeby aż tylu było chętnych. Umówmy się, jednak ludzie bardziej się chyba zamykają albo na imprezy wychodzą, albo nie wiem, sobie na PlayStation pograją. Raczej już nie ma chęci zrobienia czegoś wspólnie czy też właśnie jakiegoś rozwijania się.
[50:19] - Przepraszam, że ci się wtrącę, ale powiem ci, że coraz więcej ludzi jest zainteresowanych właśnie jakimś takim wspólnym działaniem. Odzywają się, otwierają się na siebie. Ja zauważyłem bardzo wysoko rosnącą taką tendencję, co mnie bardzo cieszy, bo ludzie zaczynają komunikować się ze sobą, wymieniać się doświadczeniami i tym, co przeżywają. To jest bardzo fajne i wydaje mi się, że jak ludzie pójdą w tą stronę i zobaczą, że jednak wspólna praca, jakieś takie dążenie razem do celu jest bardziej owocne niż cały czas się jakoś czepianie wszystkiego, dokuczanie sobie czy jeszcze tam wyzywanie. Ja to w ten sposób widzę i widzę naprawdę, bo coraz więcej ludzi tutaj koło mojej osoby czy koło mojej rodziny, czy tego miejsca się po prostu obraca. Coraz to nowsi ludzie i widać, że są bardzo otwarci. Tylko trzeba tam troszeczkę zagadać. I ludzie są, chcą sami. Po prostu widzę, że z kim nie porozmawiam, to potrzebują otwarcia się. Potrzebują porozmawiać, bo już jesteśmy tak zmęczeni tym światem i tymi wszystkimi problemami, że jest ciężko.
Także ja to widzę bardzo pozytywnie.
[51:57] - Też to widzę bardzo pozytywnie, bo ja prawdę mówiąc nie wierzyłem w to, że tak szybko to studio powstanie. Po prostu do teraz nie mogę w to uwierzyć, bo większość rzeczy jak z reguły z różnymi radiami robię i tak dalej, to strasznie wszystko długo trwa. Bardzo długo. Nawet jakieś zrobienie strony internetowej, czyli naprawdę dużo prostszych rzeczy, to trwa latami, bez mała latami to wszystko trwa. Natomiast tutaj konkret, który jest, trudno, trzeba było wyremontować to. Najwięcej ty pracy włożyłeś w to studio. Pracy, te gąbki położyć, te wszystkie rzeczy, które podmontować to, tamto, siamto. To naprawdę wymagało bardzo dużo pracy i to powstało dosyć szybko. Mówię, w przeciągu pół roku było gotowe od zaproponowania pomysłu, rzucenia hasła. Także widzę właśnie, że jesteś bardzo konkretną osobą i to muszę potwierdzić, że jak coś mówisz, to po prostu będzie zrobione, prawda?
Pomimo że mówię, z pieniędzmi też było różnie, ale ludzie wpłacali, niesamowicie zainteresowali się tym projektem. Tutaj mikrofon, tu jakieś gąbki ludzie zakupili, sponsorzy. I po prostu powstało. To jest niesamowita rzecz i jest wartość dodana, którą można wykorzystać. Siąść, ktoś nie zna się na sprzęcie, po prostu usiądzie i może poprowadzić audycję bez problemu. Nie musi żadnego sprzętu zakupować, nic. Po prostu siada i prowadzi. To jest duża wartość, bo czasami nawet ktoś ma dyktafon. Sam zresztą wiesz, bo wiem, że taki dyktafon zakupiłeś, że nie jest taka prosta sprawa, żeby dobrze się nagrać na dyktafonie, żeby to fajnie brzmiało. A co mówić na jakimś zwykłym mikrofonie?
Bardzo często ludzie kupują jakiś mikrofon za pięć złotych i próbują właśnie nagrywać się i często niektórzy się zniechęcają, że jest za słaba jakość. Niektórzy po prostu nie mają jakiegoś takiego klimatu, nie czują klimatu radia przez to, że nie są w jakimś studiu, tylko siebie w domu. Też jakoś ich to odrzuca być może. Nie wiem. Trudno mi powiedzieć, bo mnie to nic nie odrzucało. Ja zawsze radio kochałem i te sprawy. Może studio już, sprawę zamkniemy. Mamy jeszcze jeden telefon, to odbiorę. Pozwolisz czy nie?
[54:24] - Jasne, proszę bardzo.
[54:25] - Dobrze. Jacek Welblacha dzwoni, ale mam nadzieję, że jest. Witaj Jacku.
[54:33] - Dobry wieczór.
[54:34] - Witaj. Niespodzianka. Nie spodziewałem się, Jacku, bo myślałem, że nie słuchasz teorii raczej, bo to audycja o spiskach
[54:43] - Od czasu do czasu słucham. Ja różnych rzeczy słucham. Ale tak, masz rację. Zasadniczo jestem sceptykiem i im dalej w kosmos, tym mnie bardziej przyciąganie ściąga. Zresztą ja ci kiedyś powiedziałem, że jesteś zbyt racjonalnym facetem, żeby robić coś takiego, więc jest w tobie pewna sprzeczność, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
[55:10] - Ale o kim mówisz, Jacku? O Marcinie?
[55:13] - Ja mówię o tobie.
[55:15] - Że ja jestem takim trzeźwo myślącym i stąpającym po ziemi człowiekiem?
[55:20] - Tak.
[55:21] - A mówię o wklęsłej Ziemi, o reptilianach. Jak to? Niemożliwe.
[55:27] - Trzeba rozdzielić dwie rzeczy: prywatne poglądy i przekonania od tego, co się nazywa entertainment.
[55:34] - Nie wiem. Jak ci powiem, że wierzę na przykład we wklęsłą Ziemię i reptilian, to już chyba nie bardzo, nie?
[55:41] - Panowie.
[55:44] - Wiara to jest coś nieuchwytnego. Ale wiem, że panowie do rzeczy, tak?
[55:50] - Jasne, konkrety. Dzisiaj mało spiskowy. Spiskowy będzie później. Będziemy opowiadali o tych projektach wszystkich. Natomiast bardziej taki konkretny. Bo tak, warsztat się w tej chwili robi. Widziałem, już tam są pierwsze projekty robione przez Marcina. Widziałem, fajne. Są narzędzia w warsztacie i te różne rzeczy. Jest studio zrobione, które działa.
W tej chwili już komputer w studiu się już dociera i będzie czas zacząć zakasać rękawy i zacząć działać. Więc jest konkret, jest coś.
[56:27] - Sorry, Claude, że ci przerywam, ale ja dzwonię też trochę właśnie w tych dwóch kontekstach, gdzie się wpasowuję, bo ja poniekąd jestem człowiekiem warsztatu. W sensie spawam w migomacie, z craftingiem mam do czynienia na co dzień.
[56:46] - To ciebie się zapytam.
[56:47] - I tutaj pytanie do gościa. Uwaga, tutaj pytanie do gościa. Teraz ja będę grał rolę Claude'a. Czy gość wie, co to jest mądrość warsztatowa?
[56:59] - Nie wiem.
[57:01] - Nie wiesz, co to jest mądrość warsztatowa? A tutaj pinki stawiałeś na głowach Irlandczyków, że oni są w ogóle tacy już całkiem pochłonięci tabletami, iPhone'ami i czym tam jeszcze. Mądrość warsztatowa to jest zachowanie w warsztacie pewnego porządku i pewnej systematyki działania. To jest głównie związane z tym, że jak wchodzisz, żebyś wiedział, co gdzie znaleźć. To też wiąże się z ogólnie rozumianym bezpieczeństwem, że pewnych rzeczy się nie robi ze względu na bezpieczeństwo. Ale tak od swojej strony to mogę wam powiedzieć, że tak, oczywiście, warsztat ma swoje plusy. Natomiast jak się w tym pracuje, jak na co dzień przez ileś tam godzin jest się w tak zwanej kuźni, jak my to nazywamy w firmie, to potem już człowiek ma serdecznie tego dosyć. Chociażby z tego względu, że na przykład mnie łapie jakiś wstyd, jak wsiadam do pociągu i ze względu na to, że pracuję w takiej brudnej branży, to na przykład spod paznokci całkowicie brudu nie jestem w stanie usunąć. Jak będziesz kiedyś jeszcze, Claude, jechał w polskim pociągu, to zwróć uwagę na faceta, który będzie miał palce zwinięte po sobie. To prawdopodobnie będę ja.
Właśnie z tego względu. Natomiast ja pośród radiowych sceptyków w ogóle, których miałem okazję poznać całego projektu Opener Studio, to ja jestem fanem Opener Studio. I chyba przez to, że właśnie nie słuchałem teorii przez większość czasu i nie będę ukrywać, nie zaliczam się do jakichś zagorzałych fanów, to chciałbym tutaj panom coś zaoferować. Mianowicie zaoferować to, że co prawda sprzętu nie jestem w stanie wam tam wysłać, byłoby to trudne ze względów logistycznych. Natomiast jeżeli Claude kiedyś by chciał, to na przykład literaturę fachową mogę wam zafundować, jeżeli kiedyś by była taka potrzebna. Bo to trochę wstyd, że panowie macie studio, a nie znacie się na takich kwestiach, bym już powiedział, parainżynierskich. Jak ktoś do was przyjdzie i powie: „Chciałbym uzyskać taki konkretny efekt. Proszę, pokażcie mi, jak to zrobić”. A ty na przykład wtedy, Claude, zrobisz: „Eee”. I to będzie wstyd, rozumiesz?
[01:00:00] - Nie jesteśmy profesjonalistami, ale na sprzęcie dźwiękowym, mikserach, konsolach do miksowania i różnych efektach znamy się, ale tam w studiu póki co nie ma sprzętu dobrego. Znaczy dobry jest, tylko jest tak jakby z demobilu w tym momencie. Jest dobrej jakości, jest ponadprzeciętny, jeśli weźmiesz sobie internetowe radia, ale to nie jest sprzęt profesjonalny radiowy czy nie jest profesjonalny ze studiów nagraniowych, bo musielibyśmy wydać na przykład 10, 5 tysięcy euro na taki sprzęt, a po prostu nas na to nie stać. Więc mamy taki sprzęt, jaki mamy i tam wielu rzeczy nie można zrobić. Jest jeden mikser Behringera, drugi mikser taki troszkę z problemami firmy Etech. To pewnie nawet nikt nie wie, co to jest za mikser, co to za nazwa firmy w ogóle, co to za firma. Jakaś grecka z tego, co wiem, czyli jakiś no name. Nie ma sensu robić nie wiadomo czego. Ważne, żeby była w miarę jakość tego nagrania. Mikrofony są całkiem okej.
Jeden jest mikrofon, który dostaliśmy od jednego słuchacza, Shure, na którym nagrywał Elvis Presley. To znaczy na takim modelu nagrywał między innymi. Oczywiście nie zawsze, bo przede wszystkim nagrywał. To jest akurat tranzystorowy model Shure'a, natomiast są oczywiście Shure'y lampowe, ale to już nie mówimy o takim sprzęcie. Natomiast to jest wysokiej klasy mikrofon dynamiczny do śpiewu jak znalazł. Do śpiewu, nawet do radia też się nadaje. Jest też mikrofon pojemnościowy jeden, jeszcze jest dodatkowy mikrofon dynamiczny. To nie są rzeczy, to są półprofesjonalne jazdy.
[01:01:56] - Konkret. Czy ja w tym momencie jestem w stanie jakoś was wesprzeć? Bo chciałbym.
[01:02:04] - Sugerujesz, że książki chcesz jakieś wysłać, tak?
[01:02:07] - Nie wiem, mogę wysłać książki, a mogę wysłać hajs na książki. Ja naprawdę nie wiem. Claude może niespecjalnie mi wierzyć.
[01:02:19] - Ja mam książki w formacie PDF. Mam zeskanowane książki, jeśli chodzi o studio i inżynierię dźwięku. Poza tym to studio to też nie jest profesjonalnie wyciszone. Żeby profesjonalnie wyciszyć studio, musisz mieć specjalne ekrany do basów przede wszystkim. Nie wystarczy tylko pokryć gąbkami czy jakimiś dźwiękochłonnymi materiałami. Trzeba też odpowiednio zrobić pomiary, czy faktycznie dobrze jest wyciszane studio, czy nie ma zbyt dużego pochłaniania. Chociaż nie, zbyt duże pochłanianie to może nie jest na minus, natomiast czy faktycznie te basy czy średnie są dobrze tłumione, bo najłatwiej tłumi się wysokie dźwięki. I o niższe jest trudniej.
[01:03:12] - Czy na stronie, bo ja teraz w tym momencie nie mam otwartej tej strony. Kiedyś się jej przyglądałem. Czy na stronie Opener Studio jest jakieś konto do wpłat?
[01:03:24] - Chyba nie ma.
[01:03:25] - Jacku, słuchaj, wiesz co? Fajnie, bo może byśmy pociągnęli trochę temat. Ja cię przepraszam bardzo. To są rzeczy takie, jak będziesz chciał coś wpłacić, to na pewno dasz sobie radę. Umiesz obsługiwać Skype'a, umiesz obsługiwać Facebooka pewnie czy coś jeszcze. Bardzo cię proszę. My sobie pociągniemy dalej audycję, chyba że masz nam coś jeszcze ciekawszego, w miarę takiego, żeby było fajne.
[01:03:54] - Nie, bo ja właśnie w tej sprawie dzwonię. Wydaje mi się, że to jest istotne dla was, żeby nie tylko uzyskiwać wsparcie w momencie, jak coś powstaje, ale też na samą konserwację.
[01:04:04] - Ale nie potrzebujemy tak naprawdę za dużo w tej chwili pieniędzy, bo sobie radzimy.
[01:04:09] - Miałem.
[01:04:10] - No dobrze, wiem, potrzebujemy.
[01:04:12] - Mówisz na pewno, jeżeli wpłacisz kasę, to się przyda, gdzieś tam wykorzystamy do czegoś. A jak chcesz już tak konkretnie czy jakieś pozycje książkowe, skontaktuj się z Michałem, bardzo cię proszę, okej?
[01:04:26] - Okej. To tyle ode mnie.
[01:04:28] - Ja mam jeszcze do ciebie, Jacku, pytanie.
[01:04:31] - Nie, nic się nie stało. Nie żebyś zrozumiał, że ja tutaj naskakuję na ciebie czy coś, broń cię Panie Boże, tylko fajnie by pogadać, ale mamy tutaj czas antenowy ograniczony. Wiem, że Michał jutro rano gdzieś się wybiera.
[01:04:47] - Jak co tydzień.
[01:04:51] - Sorki. Okej?
[01:04:53] - Jacku, ja mam do ciebie jeszcze tylko pytanie ostatnie. Czy ty słyszałeś o palniku plazmowym?
[01:04:59] - Tak, słyszałem o palniku plazmowym.
[01:05:01] - Na wodę, rosyjskim.
[01:05:05] - Nie, natomiast widziałem na własne oczy robione formy przy użyciu takiej maszyny, która wycinała pewne formy, pewne półfabrykaty przy użyciu ciśnienia wody. Niesamowity efekt jak dla mnie.
[01:05:27] - A, ciśnienia wody to trochę inna rzecz. A palnik plazmowy właśnie na wodę. Rosjanie to zrobili, zostało utajnione. Natomiast można jeszcze kupić w Rosji i w Stanach sprzedają ten palnik plazmowy. Oczywiście on służy czy do spawania, czy do cięcia blach. Znaczy do spawania może mniej, ale bardziej do cięcia blach, bo jest lepszy niż palnik acetylenowy w tym względzie, że ma wyższą temperaturę płomienia. To jest taka ciekawa sprawa. Kiedyś o nim wspominałem. Zresztą większość ludzi w ogóle nie ma pojęcia, że coś takiego jest, że można sobie kupić. Wlewasz wodę, podłączasz do gniazdka i masz ogień z wody, to znaczy płonącą wodę w formie plazmy.
Ta woda jest przekształcana w plazmę i po prostu 5000 stopni ma palnik, olbrzymia temperatura. Ciekawa taka sprawa. Ale nic, dobrze. Myślałem, że jakbyś miał palnik plazmowy, to prześlij nam, bo to się przyda nam właśnie do testów.
[01:06:31] - Dobra, dzięki. Na razie.
[01:06:32] - 1000 euro kosztuje coś. Dzięki, Jacku. Trzymaj się. To był Jacek vel Blacha. I przechodzimy do pytań do ciebie, Marcinie, do takich konkretniejszych, jak pozwolisz, o tym, jak możesz powiedzieć o sobie troszkę, żeby może niekoniecznie ludzi zachęcić, ale zainteresować tą swoją osobą. Jakie masz przygotowanie do tego warsztatu? Bo mówiłeś już o twojej przygodzie ze spiskami, rzeczami niewyjaśnionymi, ale tak tylko oględnie. Co cię skłoniło, żeby się zainteresować tymi tematami? Żyłeś sobie 10 lat temu swobodnie, nie interesowałeś się tymi tematami. A może interesowałeś się?
[01:07:14] - Zacząłem się interesować spiskami chyba około ośmiu, siedmiu lat temu, jak mój kuzyn, pozdrawiam, podrzucił mi film „Zeitgeist”. To była taka pigułka niebieska od Morfeusza. Po oglądnięciu tego „Zeitgeistu” przez tydzień czy dwa nie potrafiłem zrozumieć, co się wokół mnie dzieje. Nie zastanawiałem się, czy w „Zeitgeście” jest prawda zachowana, tylko kto tyle czasu i tyle energii poświęca, żeby takie informacje wrzucić? To było jedno pytanie, które mnie zastanawiało, a drugie było takie: co by było, gdyby faktycznie było tak, jak tam jest przedstawione? I kto tym może kierować i działać? To był taki początek dla mnie, co wybiło mnie całkowicie z życia takiego, jak ludzie mówią, że przed obudzeniem czy zwykłego. Też nie można powiedzieć zwykłego. Od tego czasu się zaczęło moje poszukiwanie. Kolejnym filmem, który był dla mnie bardzo zaskakujący w takich realiach, był film, który znalazłem pod nazwą „Rak to nie choroba”.
Byłem zaskoczony. Nigdy się rakiem nie interesowałem, ale słyszałem, że rak to bardzo straszna choroba i że ludzie umierają na to. Nie miałem o tym pojęcia, ale jak zobaczyłem film zatytułowany „Rak to nie choroba” i w filmie wytłumaczone mniej więcej, jak można wykurować się z raka, a dokoła mnie ludzie opowiadają, że na raka się umiera, to było coś dla mnie zaskakującego. Nie rozumiałem tego paradoksu, z czego to wynika i zacząłem mówić ludziom, że jest troszeczkę inaczej. Ludzie mówili, że tak troszeczkę dziwnie. Zacząłem czerpać coraz więcej korzyści z tego, że wiem coś, czego inni ludzie nie wiedzą. Potrafiłem sobie po pewnym czasie dać radę ze zdrowiem. Próbowałem różnych sposobów oczyszczania organizmu, badałem różne rzeczy. Zacząłem się w pewnym momencie interesować niejedzeniem, co też podniosło mój poziom świadomości, jak po 20 dniach niejedzenia dalej funkcjonowałem i nic mi nie było, a dla przeciętnego człowieka było to coś niezwykłego. A ja nic niezwykłego nie robiłem.
[01:09:52] - Pamiętam, widziałem ciebie, jak właśnie nie jadłeś.
[01:09:55] - Ostatni okres miałem 31 dni.
[01:09:58] - Widziałem. Faktycznie trochę wtedy schudłeś i wolniej mówiłeś chyba troszkę.
[01:10:07] - Wolniej mówiłem? No widzisz, nikt mi tak nie powiedział. Najwyżej się ludzie dopytują, czy wszystko ze mną okej w takim czasie.
[01:10:16] - Troszkę wolniej, ale generalnie bardzo podobnie. Chyba miałeś bardziej klarowne myśli. Wydaje mi się, tak po prostu.
[01:10:30] - Ja się jakoś specjalnie inaczej nie czułem. Po prostu nie jadłem. Ludzie postrzegali to, że jest to coś niezwykłego. Czy jest wszystko ze mną okej, czy jestem normalny w ogóle, jeżeli chodzi o psychikę. To były takie etapy. Podnosiłem sobie coraz bardziej poprzeczkę i sprawdzałem, do czego jestem zdolny. W pewnym momencie Jerzy Zięba zaczął opowiadać o witaminie. Później ludzie zaczęli straszyć, że można przedawkować, że próbować. A ja próbowałem przedawkowywać po kilka dni.
[01:11:06] - A jaką witaminę?
[01:11:08] - Słucham?
[01:11:09] - Jaką witaminę przedawkowywałeś?
[01:11:12] - Po kolei wszystkie, jak leci, żeby sprawdzić, czy może się coś stać takiego, co faktycznie opowiadają, że coś się stanie. Na swoim organizmie nic nie odczułem oprócz objawów przedawkowania witamin. Nic więcej się nie działo. Miałem okres taki, że piłem dużo wody srebrnej, którą przez miesiąc chyba czy troszkę dłużej, po pół litra do litra dziennie o najwyższym stężeniu wody srebrnej piłem i nic mi się nie działo. Próbowałem dużo rzeczy na sobie, co podniosło moją świadomość tego wszystkiego, co nas otacza, że jednak ten świat jest zupełnie inny, niż byliśmy nauczeni, że ten świat się cały czas zmienia i do tego świata najlepiej podchodzić z każdym dniem na nowo, żeby go poznawać i wymyślać nowe pomysły. Widzisz, w tym momencie dotarłem do studia, do rzeczy, której w życiu bym nie przypuszczał, że coś takiego będę doświadczał. Jest to dla mnie po prostu niesamowite przeżycie i fakt, że cały czas mój umysł się rozwija, cały czas się zastanawia nad czymś, ale jest to też w dużej mierze dość produktywne na tę chwilę.
[01:12:39] - Czyli taką wieś o medycynie też, że od tych spisków w „Rzeczy niewyjaśnionych" wszedłeś w tę, nazwijmy ją medycyną alternatywną.
[01:12:48] - Tak.
[01:12:50] - A w tej chwili zaczynasz powoli wchodzić do kolejnego działu, takiego bardziej jeszcze na wyższym poziomie trudności, tak określmy to, bo to różnie można interpretować. Dla niektórych medycyna może być trudniejsza, ale urządzenia wolnej, darmowej energii, free energy oraz innych urządzeń tak zwanych dla nauki nieistniejących i niedziałających. Którymi podejrzewam będziesz zajmował się w warsztacie swoim. A jak się nimi zainteresowałeś? Tymi rzeczami.
[01:13:26] - To wszystko szło chyba w jednym tempie. Jak zacząłem się interesować oczyszczaniami organizmu, czyli zdrowiem, jak zacząłem się interesować spiskami. Ja tego nigdy nie traktowałem jak spiski, tylko jak informację. Jedni mówią w telewizji tak, inni mówią tak. W tej telewizji to mi się od chyba lat 20 nic nie skleja do siebie. Co wiadomości czy co wymyślają nowe opowieści, które są w ogóle nieskładne. Ja nie rozumiem. Ja oglądając chwilę „Panoramę” czy „Teleexpress”, dwie minuty i ja nie potrafię tego słuchać. Trudno mi powiedzieć, co się ze mną dzieje, ale wychodzę z pomieszczenia, gdzie takie rzeczy lecą. Także jest to troszeczkę inny świat.
A mówisz, że urządzenia, które nie istnieją przez naukę. Nauka jest jedna dla mnie i czy ktoś powie tak, czy ktoś powie tak, to nie ma znaczenia, bo to i tak będzie tak, jak ma być. Także ja tutaj do Jacka Wellblachy. Ja nie potrzebuję znać pojęć typu warsztat czy porządek warsztatowy, żebym ja wiedział, gdzie ja mam narzędzia, bo ja mam te narzędzia tam, gdzie ja je położę, niezależnie czy ja będę znał przepisy BHP, to ja będę się starał po prostu nie zrobić sobie krzywdy na tyle, na ile potrafię. Im więcej będę miał informacji, jak tego dokonywać, to tym bardziej będę dbał o swoje zdrowie. Niezależnie czy jest to napisane na kartce, czy nie. Jeżeli ja doświadczę, że mi się palec wypierdzieli, to już następnym razem będę się starał, żeby tego nie zrobić.
[01:15:26] - Ja tu bym dodał słowa Alberta Einsteina, które mogą to podsumować dobrze, bo to akurat mądre słowa. Zarzucano Einsteinowi, że ma niepoukładany umysł, jakiś chaotyczny i tak dalej. I on odpowiedział, czy dobrze mówię? Czy ma nieporządek na biurku? Kurczę, już nie pamiętam, co on tam miał. Nieważne. I Albert Einstein powiedział: „Jeżeli, jak sugerujecie, nieuporządkowane biurko odpowiada nieuporządkowanemu umysłowi, czemu odpowiada puste biurko?” No właśnie, to jest to w większości tych wszystkich rzeczy. Nawet jak rozłożymy sobie wszystkie narzędzia, jeżeli puste jest, narzędzia nie będą wykorzystywane do robienia czegokolwiek, to jest tak naprawdę pusty warsztat. To jest warsztat, który ma wszystko w sobie, ma narzędzia piękne, ma piły, szlifierki, wyrzynarki jakieś, wszystko. Ale jeżeli one są nieużywane, to jest puste, to jest bez wartości żadnej.
Więc to nie jest, myślę, najważniejsza sprawa, żeby to było wszystko takie książkowe, bym powiedział. To musi być po prostu działanie. Robienie, tworzenie czegoś nowego, nowej jakości. Dobrze, przypomnę, że możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 lub Skype teoriachosu.com. I takie kolejne pytanie o warsztat jeszcze. Czy możesz powiedzieć, kiedy rusza? Co będzie takiego konkretnego w nim? Jakie narzędzia może będzie można używać? Bo rusza już powoli.
Według mnie już może ruszył.
[01:17:20] - To jest tak. Warsztat. Mi w gruncie rzeczy bardzo zależy na tym właśnie, żeby dochodziło do interakcji, żeby tutaj ludzie jacyś przychodzili. Nieważne, czy są zainteresowani warsztatem, ale jeżeli są zainteresowani współpracą i jakimś działaniem w jakimkolwiek stopniu, to już jest po prostu bardzo dużo ze względu na to, że im więcej ludzi się zjednoczy i zacznie działać i mówić jednym językiem. Ja nazywam go językiem normalnym, takim, żeby się tam nie straszyć, nie obgadywać. Ja od pewnego czasu zacząłem rozmawiać z ludźmi jak ze swoimi starymi kumplami i widać, że takie relacje budują przyjaźń. Ja mam w tym momencie bardzo dużo przyjaciół, z czego jestem zadowolony, bo ja, szukając drogi w moim życiu, żeby zdobyć bezpieczeństwo dla siebie i dla swojej rodziny, bo jest dla mnie najważniejsza, próbowałem sobie poukładać, jak mógłbym to jej zapewnić. I w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że ani pieniądze, ani jakieś dobra czy posiadłości nie dają mi takiego bezpieczeństwa, jak budowanie dobrej więzi między ludźmi. Że to ludzie w relacjach między sobą tworzą po prostu coś niezwykłego. Tutaj jest bardzo fajny przykład, bo tak jak ty i ja mieszkamy w Irlandii.
Irlandczycy nie są zbyt ogarnięci inteligentnym narodem. Ja tutaj nie chcę ich, broń cię Panie Boże, obrazić, ale oni mają bardzo silne więzi między sobą, rozumieją siebie nawzajem bardzo dobrze. Szanują się niezależnie od tego, na jakim poziomie funkcjonują.
[01:19:23] - Współpracują ze sobą na wszelkich poziomach.
[01:19:27] - I współpracują. Ja dwa lata temu Na półtorej roku, już nie wiem, jakiś czas temu oglądałem film jak Irlandia wyszła z recesji i się chwalili, jak to u nich już nie ma recesji i że zapraszają ludzi z wykształceniem czy bez, żeby tutaj przyjeżdżali i pracowali. Ja byłem zaskoczony wtedy. Jak nie ma recesji? I zacząłem postrzegać faktycznie, że Irlandia jest bardzo mocnym narodem i trudno jest manipulować nim ze względu na to, że ludzie są zwarci. Tutaj był fajny przykład protestów przeciwko wodzie, w którym ja uczestniczyłem od samego początku i obserwowałem ten ruch. To była bardzo fajna akcja oddolna, jeżeli chodzi o system. Nie pamiętam teraz, jak to się przewracało w latach. Nie będę tutaj konkretny, ale jakiś czas temu chcieli wprowadzić, chyba w 2010, opłaty za wodę. Irlandczycy się nie zgodzili, tym bardziej że recesja była.
Nie mieli na inwestowanie w liczniki wody i przełożyli to na jakiś czas później, ale ludzie cały czas protestowali i nie zgadzali się z tym. Bardzo logiczne podejście, bo na dobrą sprawę dla przeciętnego człowieka nic się nie zmienia. Nikt im ani wody za darmo nie przynosi, nikt im nie daje za darmo. Oni to mają w podatku, w innej formie opłacają to. A jeszcze im będą brali pieniądze. Ludzie powiedzieli, że się nie zgadzają i tak zostało. Teraz ostatni protest, jaki był tutaj w Irlandii to-
[01:21:24] - Że chcieli, może tak podpowiem, żeby nie była abolicja, tylko cała rezygnacja z tej opłaty, bo w tej chwili chcą wprowadzić tylko abolicję dla tych, którzy nie płacili, ale znowu będą musieli już płacić za chwilę od nowego-
[01:21:44] - To znaczy jak się bliżej przyjrzeć tym protestom, to te protesty były ewidentne. Tam protestowali wszyscy ludzie. Brali w tym udział, może tak, bo protest to za dużo, ale palili rachunki w miejscach spotkań i widać było, że jednak ludzie wiedzą, o co się starają. Tutaj była taka sytuacja, że my się niedawno tutaj przeprowadziliśmy, jakiś rok temu do tego domu i pierwszy co przyszedł listonosz, jak nam przyniósł rachunek za wodę, zapytał się nas, czy my wiemy, co to jest. I poprosił nas, żebyśmy za to nie płacili. Nie wiem, czy ja tak mogę mówić tutaj publicznie, bo to urzędnik państwowy, ale powiedział nam, żebyśmy tego nie płacili, bo za to nikt nie płaci. Mój kolega, tutaj pozdrawiam cię, miał taką sytuację w sklepie, że poszedł z rachunkiem i chciał zapłacić za wodę i babeczka w okienku powiedziała mu, że on nie może za to zapłacić, bo oni tutaj za to nie płacą. Dla mnie to było zaskakujące, jak to jest możliwe. Ale proszę zwrócić uwagę, jak oni tutaj są bardzo dobrze zgrani. Ta dziewczyna jeszcze wzięła chłopaka z kolejki i się zapytała: „Ej, Kazek, czy ty płacisz to?” On powiedział: „Nie”.
I odwróciła się do mojego kolegi i powiedziała: „Odejdź stąd, bo za to nie zapłacisz”. To pytanie jest. Potrafią, można tak zrobić, tylko nie można się patrzeć na to, że każdy jeden, który jest obok mnie, to mnie oszuka, bo to nie jest prawdą. Ilekroć nawiązujesz kontakt z drugim człowiekiem, on cię nie chce skrzywdzić. To jest natura ludzka. W naturze ludzkiej jest to, że my jesteśmy osobami dobrymi. Jeżeli jest to zachwiane, to możemy dopuścić się jakichś takich dziwnych zachowań. Ale z natury, jeżeli człowiek popatrzy w głąb siebie, nie ma ochoty skrzywdzić drugiego człowieka, chyba że ma ku temu jakiś pretekst. Chyba że go ktoś zdenerwuje czy tak zbajeruje, że przez jakieś oszołomienie pójdzie i będzie krzywdził czy robił źle drugiemu przez to.
[01:24:07] - Ale jest część osób, parę procent może społeczności, trudno powiedzieć, psychopatów, którym sprawia przyjemność krzywdzenie innych ludzi. Jest trochę takich osób.
[01:24:20] - Tylko tak. Jeżeli jest, ja tak to nazywam, chore społeczeństwo i nie jest za bardzo ogarnięte, to będą chore jednostki. To jest siła wyższa. To jest tak jak z rośliną. Jeżeli jest trochę uszkodzona, to jest uszkodzona i coś jej tam brakuje. Nie jest w pełni zdrowa. Ale można wyleczyć wszystko przecież. Nie ma z tym większego problemu. Są ku temu narzędzia, tylko trzeba chcieć. Trzeba popatrzeć w którąś stronę i sam sobie odpowiedzieć: „Ej, jeżeli ja jutro coś zrobię, to już będę troszeczkę mądrzejszy o to doświadczenie, co zrobiłem”.
Zrób coś nowego, zastanów się, czy na przykład nie chciałbyś robić czegoś innego, czy nie chciałbyś realizować swoich marzeń czy planów, które sobie kiedyś myślałeś czy masz.
[01:25:17] - Jasne.
[01:25:18] - I to jeszcze przepraszam cię, małymi kroczkami. Najpierw spróbować zrobić na przykład takie studio albo włączyć nagrywanie gdzieś tam, żeby spróbować to robić. Jeżeli się zacznie to robić, to już po jakimś czasie się będzie miało pewne doświadczenia i będzie mogło się próbować dalej albo rezygnować. Ale już się powie: ja to doświadczyłem. Ja wiem, że takie coś jest możliwe. Tak jak z tymi głodówkami. Ja wiem, że w przeciągu 30 dni, jeżeli nie będę jadł, to mi się nic nie stanie i ja nie będę się musiał tym przejmować. Fajne, bo przez te 30 dni, może jak przyjdzie jakiś kryzys, to wszystko jedzenie, które mamy odłożone gdzieś tam, mogę wykorzystać, żeby nakarmić swoje dzieci. A i tak wiem, że jeżeli dobrze z nimi zadziałam, to może oni też nauczą się w ogóle nie jeść. Bo są tacy przecież ludzie i osoby, które w ogóle nie jedzą.
Dlaczego im nie wierzyć, że tak robią? Przecież to mówią.
[01:26:20] - Być może. Nie znam żadnego takiego przypadku, ale być może jest to możliwe. NASA badała, między innymi NASA, właśnie takie przypadki często z Indii i faktycznie stwierdzili, że nie przyjmują żadnych pokarmów i jest to sprzeczne z nauką medyczną czy wiedzą biologiczną, medyczną.
[01:26:44] - Jeżeli ktoś potrafi nie jeść, to z jaką medyczną? Co to jest za medycyna, która po prostu zaprzecza naturze, gdzie coś w naturze występuje? To jest chyba coś nie tak.
[01:26:59] - Tak, ale też w naturze, zauważ, nie ma niejedzących. Wszystko jest, że te organizmy, prawda?
[01:27:06] - Nie wiem, jak to jest, bo ja się nie znam tak do końca ani na biologii. Wygląda na to, że my ludzie chyba jesteśmy troszeczkę wyżej postawieni nie tylko dlatego, że myślimy, ale chyba jakieś mamy jeszcze gdzieś tam pokłady czegoś więcej. Coś potrafimy robić takiego chyba, czego zwierzęta nie potrafią. Nie wiem, co to jest. Może saki któreś tam potrafią, ale to jest może to podróżowanie w jakieś inne wymiary. Zwierzęta też się telepatycznie, tak? Ale myślę, że po prostu potrafimy robić coś, czego jeszcze nie wiemy w sumie na dobrą sprawę na tą chwilę, że jesteśmy takimi istotami, które cały czas w ewolucji rozwoju, bo rozwijamy się z każdym dniem. Jeżeli człowiek tydzień w tydzień ma taki sam i powtarza rok po roku i się nie rozwija, to jest coś nie tak u takiego człowieka.
[01:28:05] - Jasne.
[01:28:05] - Ze względu na to, że natura człowieka jest też taka, że jest cały czas poznawczy. Ja zauważyłem to właśnie.
[01:28:11] - Za chwilkę do tego wrócimy. Mamy telefon. Odebrać można?
[01:28:13] - Dobra.
[01:28:14] - Odbiorę telefon. Jest słuchacz telefoniczny. Słuchajmy się tylko w telefonie. Nie słuchaj radia, tylko w telefonie.
[01:28:23] - Witam. Czy dobrze mnie słychać?
[01:28:25] - Dobry wieczór. Widać tak.
[01:28:28] - Witam bardzo serdecznie.
[01:28:32] - Ja chciałem wrzucić swoje dwa grosze do ogródka, jeżeli jest taka możliwość.
[01:28:39] - Prosimy.
[01:28:41] - Otóż ja bardzo cenię sobie to, co robicie. To, co ty robisz, Klaudzie. Natomiast uważam, że nie do końca idziecie w dobrym kierunku. Zadajecie złe pytania. Mam tu na myśli to, że widzę, że ty, Klaudzie, przede wszystkim bardzo dużo poświęcasz uwagi na jakość techniczną dźwięku, jakość techniczną audycji, a bardzo mało jest pytań tego typu: jak zrobić, żeby audycja wypłynęła na większe wody?
[01:29:30] - Czasami nie przeskoczysz pewnych limitów, bo jeżeli robisz jakąś niszową rzecz, bardziej niszową, nie jesteś w stanie. Jeżeli rozmawiasz, powiedzmy, Britney Spears to Illuminati, jakaś tam, jak ona tam się nazywa, Lady Gaga, też to jest Illuminati puppet. Właśnie nie Illuminati, jakieś tam bzdury, to wtedy przebijesz się. Natomiast jeżeli mówisz o takich sprawach, nie ma szans się przebić.
[01:30:03] - Ale ja uważam, że jesteś w błędzie. Jeżeli Alex Jones mówi o tym samym co ty w Ameryce i robi na tym miliony dolarów, to uważam, że również w Polsce jest rynek na tego typu audycje. Tylko problem polega na tym, że to ty nie potrafisz zrobić tak, żeby ta audycja była bardziej popularna.
[01:30:29] - To nie jest prawda, bo Alex Jones nie zajmuje się takimi sprawami. Nie zajmuje się UFO, nie zajmuje się wolną energią. On zajmuje się polityką. W tej chwili generalnie zajmuje się spiskami, owszem, ale to już jest troszeczkę, powiedzmy, na skraju. Grupa Bilderberg to wszystko jest już nawet na skraju u niego, a tak naprawdę zajmuje się już w tej chwili polityką, więc on już wszedł w mainstream. A że ma wypracowany warsztat dziennikarski, jest bardzo charyzmatyczną osobą i przecież on 20 lat w mediach działa. To jest kawał czasu. I 20 lat działa bez przestanku. Czyli non stop od 20 lat robi to cały czas. Więc ma to szansę.
Zobacz na przykład Niezależna TV Janusza Zagórskiego, która jest najbardziej popularną telewizją spiskową czy o tematyce spiskowej też. Ale musiał też dołożyć ezoterykę. Musiał dużo rzeczy dołożyć takich, których tutaj w tej audycji, w „Teoriach Osów” praktycznie nie ma i dzięki temu ma jakąś większą popularność. Jeżeli cały czas by tylko rozmawiał o spiskach, to by daleko nie pojechał. Jest taki kanał bardzo fajnie prowadzony, Presidentplanet.pl polski i nie ma jakiejś wielkiej popularności. Oni są stricte Zajmuję się stricte spiskami, więc to nie jest taka prosta sprawa, jeśli chce się gdzieś wypłynąć, jeżeli chce się wypłynąć na sensownych rzeczach, a nie jakichś pierdółach. Owszem, te tematy spiskowe, niektóre mają po kilkaset tysięcy oglądnięć, te filmiki. Zresztą mówiłem dwa tygodnie temu w audycji o teoriach spiskowych, takich teraz popularnych. Robią dezinformację. Wrzucają trochę prawdy, okraszają to bzdurą totalną, obtoczone to jest w nieprawdach różnych, w różnych takich sensacjach, nieprawdach.
I to się sprzedaje, że tu jakieś zombienie, tu jakieś zombiaki wyskakują, tu coś tam. Tutaj ten zika virus, jakiś inny wirus leci. Nie wiem, co tam jeszcze. Że Britney Spears jest kupiona przez Illuminati, Michael Jackson został zabity przez Illuminati i tak dalej. To są bzdury.
[01:32:49] - Wiesz co, ja ci powiem w ten sposób, że ja patrząc z perspektywy słuchacza i śledząc te twoje losy od praktycznie samego początku, widziałem, że pierwsze audycje były naprawdę szalenie merytoryczne i dobrze przygotowane. Były to audycje-
[01:33:05] - Ja się nie zgodzę. Ja się z tym nie zgodzę.
[01:33:07] - Nie, jeżeli chodzi o jakość merytoryczną i wiedzę, którą poświęcałeś na przygotowanie się do audycji i to, że zapraszałeś gości, to one były dużo lepsze, te pierwsze sezony od tego, co robisz obecnie. Nie mówię tutaj o pewnych umiejętnościach radiowca. Oczywiście teraz masz pewne obycie radiowe i dużo lepiej układasz zdania i dużo lepiej wypowiadasz się na temat jakiejś kwestii. Natomiast sama ilość merytoryki informacji, którą przekazujesz i to, że na przykład, zobacz, w tym sezonie to jest chyba pierwszy gość, którego zaprosiłeś.
[01:33:47] - Nie, to jest trzeci albo czwarty.
[01:33:53] - Tak.
[01:33:53] - Słuchaj, nie rozmawiajmy może o audycji, bo mamy dzisiaj gościa. Ja ci powiem, z gośćmi jest taki problem, że po prostu nie przychodzą. Ja zapraszam, naprawdę dużo więcej zapraszałem, ale nie przychodzili mi, odmawiali. Naprawdę jest trudno. Ja mogę zapraszać cały czas pewnych standardowych gości, którzy już kiedyś wielokrotnie byli i oni z chęcią przyjdą, że raz w roku mogą bez problemu przyjść. I będą, też będą z zapowiedzenia. Ale cały czas tych samych zapraszać, te same osoby, to nie ma chyba też takiego sensu trochę, prawda? Więc fajnie sobie porozmawiać, ale warto zapraszać. Dzisiaj mamy gościa, który jest po raz pierwszy w audycji jako gość, Marcina, więc nie wiem, może jakieś pytanie chcesz zadać o warsztat, co jest myślę dużo ważniejszą sprawą, jest warsztat niż audycja Toria Chosza.
[01:34:41] - Z całym szacunkiem do naszego dzisiejszego gościa, ale co to jest za gość, przepraszam?
[01:34:49] - Gość, który chce zrobić warsztat XXI wieku i robi w tej chwili, bo ja mogę powiedzieć, że są różne rzeczy, jak orgonity robiliśmy u Marcina, były robione. Tu stoi, tu przy mikrofonie jest orgonit w tej chwili, ale nic nie słychać, nie promieniuje, bo przy mikrofonie jest, więc-
[01:35:07] - Odpromiennik.
[01:35:08] - Odpromiennik bardziej. Przykładam go do monitora CRT, czyli tego takiego, który elektrony wystrzeliwuje na luminofor, na ekran i też nic tu nie promieniuje, nie widać. A jednak niektórzy mówią, że działa taki orgonit.
[01:35:25] - Dobra, wiesz co, ja powiem na koniec tak, że ja życzyłbym tobie, sobie i wszystkim słuchaczom, żebyś pewnego dnia zdobył kontrakt na sezon audycji o godzinie 24:00 w nocy, na przykład w Radiu ZET albo w Radiu RMF FM.
[01:35:39] - To się nie stanie, bo zauważ, że kiedyś Robert Bernatowicz prowadził naprawdę świetnie i wyrzucili go ze wszystkich radiów, bo nie ma miejsca na pewne tematy w radiu.
[01:35:53] - Ale mój drogi, jeżeli ty mówisz, że to się nie stanie, to masz rację. A jeżeli będziesz mówił, że to się stanie, to też będziesz miał rację.
[01:35:59] - Ale ja nie chcę być w Radiu ZET. Ja po prostu wolałbym stworzyć media czy współpracować z tymi mediami, które są niezależne do tych mediów mainstreamowych i po prostu tamte media zminimalizować.
[01:36:11] - Ja wiem, że ty nie chcesz być w Radiu ZET, nie chcesz być w RMF, tylko ty chcesz, żeby twoją audycję słuchały miliony i żebyś zmieniał w szerszym gronie świat, jak zmieniasz obecnie. To jest twój cel, z tego, co ja rozumiem.
[01:36:26] - Wystarczająco myślę, że zmieniam. Oczywiście, że tak, bo to się wydaje, że nic się nie dzieje.
[01:36:32] - Mogłoby być lepiej.
[01:36:34] - Zawsze mogłoby być lepiej.
[01:36:36] - Przepraszam, bo to zmienia czy nie zmienia. Ja jestem tego żywym przykładem. Ja dziękuję Michałowi, że prowadzi tą audycję. Ja dzięki tej audycji naprawdę bardzo dużo się dowiedziałem i na dobrą sprawę nie powiem, że dzięki tylko i wyłącznie niej, ale też przez dużo innych, podobnych tego typu mediów czy ludzi, którzy podobne rzeczy robią, coś po prostu z pasją i od samego początku. Zmieniło to bardzo moje życie i ja teraz naprawdę widzę, że postęp, jak to się przeradza, jest niezwykły. Mi się coraz lepiej żyje, coraz łatwiej i coraz bezpieczniej. I to nie trzeba dużo osób. Tutaj naprawdę, tak jak wiesz, ty już tutaj dzwonisz, już parę osób zadzwoniło, czyli my jesteśmy. Teraz tylko fajnie się wziąć i dogadać i możemy robić naprawdę fajne rzeczy.
[01:37:34] - Może inni ludzie też by chcieli żyć tak jak ty, a nie mogą, bo na przykład nie wiedzą o audycji Kloda. Nie pomyślałeś o tym?
[01:37:40] - To powiedz im o tym.
[01:37:42] - Natomiast gdyby udało się w mainstreamowym radiu, czy może nie musi być mainstreamowe, ale radio, które słucha tysiące ludzi, wypuścić sezon audycji Kloda, to być może dużo więcej osób by się dowiedziało o tym.
[01:38:01] - Słuchaj, ten, kto ma się dowiedzieć, to się dowie. Myślę, że w każdym towarzystwie wszyscy słyszeli o teoriach spiskowych, o tym, że witaminą C można leczyć, o tym, że różne rzeczy są złe, różne rzeczy są dobre. Każdy, kogo spotkasz na ulicy, on te tematy zna.
[01:38:20] - Ale ty mówiłeś, że jeszcze dwa lata temu o tym nie wiedziałeś. A masz już ile lat, przepraszam?
[01:38:26] - Ja podchodzę po cztery dychy.
[01:38:28] - No widzisz, to przez 40 lat o tym nie wiedziałeś i prawdopodobnie przypadek sprawił, że się dowiedziałeś. Więc być może na świecie są inni ludzie, tacy jak ty, którzy mają 40, 50, 60 lat i nie dowiedzą się o tym tylko dlatego, że Klot nadaje w radiu Nafali, a nie w RMF na przykład.
[01:38:49] - Słuchaj, to ja ci powiem coś takiego. Ja w tym momencie daję im taką możliwość, bo ja od przyszłego, czy od grudnia do końca tego roku, tak jak powiedziałem-
[01:38:58] - Ale ty nie dajesz im możliwości.
[01:39:00] - Poczekaj. Mogę skończyć? To ja ci pokażę jaką. Ja myślę, że to jest bardzo fajna możliwość. Ja w tym momencie będę prowadził audycję, w której będę chciał jak najwięcej osób przekonać do tego, że świat jest troszeczkę inny. Żeby się wzięli i zaczęli zastanawiać nad swoim życiem. I ja to robię. I ty nie mów, że trzeba tu wejść, za przeproszeniem, ja ci tu nie chcę mówić, że jest coś nie tak, ale po prostu nie trzeba wejść do tego Radia ZET, bo jeżeli tam wejdziesz, to i tak popłyniesz tak jak wszyscy, co tam wchodzą. To jest tak ustawiony aparat, że nie masz możliwości się stamtąd zrobić. Ale ja w tym momencie rozmawiam z tobą, a ty rozmawiasz ze mną.
I tutaj dochodzi do interakcji. Jeżeli więcej będzie takich interakcji, gdzie ludzie będą rozmawiać normalnie, nie patrząc się na to, co tam robią gdzieś indziej, to tym będzie więcej fajnych rzeczy. Im będzie nas więcej, przez co będzie fajniej. No i tyle.
[01:40:14] - Dobra, to ja cię pozdrawiam w takim razie i przechodzę na odcinek.
[01:40:18] - Ja cię zapraszam do mojej audycji. Już niedługo.
[01:40:21] - Dzięki Karolu. Trzymaj się. Hej. Także to był kontakt telefoniczny. Podejrzewam Karol, nie wiem, tak mi się wydaje. Pamiętam z głosu. Czyli mainstream na razie zostawiamy, tak? Nie ma co tam wchodzić do bagna, szamba. Ale po co? Pytanie po co?
Uważam, że lepiej odwrotnie. Lepiej tworzyć własne media. Jest to przyszłość. Tak jak zrobił to Alex Jones. Tak jak to próbował robić David Icke. Davidowi Ickowi się nie udało, ale Alexowi Jonesowi się udało, prawda? Więc to jest duży plus. Ja jednego i drugiego spotkałem osobiście. Znaczy Davida Icke'a, nie udało mi się zamienić z nim słowa, bo był zbyt oblegany. Natomiast z Alexem Jonesem zamieniłem.
Normalny facet, zupełnie fajny gościu. Czyli można, prawda? I w Polsce też ludzie próbują. Przykładem jest Alex z Porozmawiajmy TV, ale jest to jednak niszowa sprawa. Natomiast ja słyszałem, sobie słucham podcastów, muszę wam powiedzieć, podcastów zagranicznych o rzeczach niewyjaśnionych, spiskach, różnych sprawach i puszczali fragmenty. Ostatnio właśnie puszczali fragmenty audycji Porozmawiajmy TV, które Alex Berdowicz nagrał z Maxem Spiersem. Ten temat wyszedł po prostu na cały świat dzięki brukowcom brytyjskim. Także taka historia. I po prostu jest, dzieje się, idą te tematy w świat. Natomiast to nie jest celem samym w sobie, żeby mieć milionową oglądalność i tak dalej, bo, za przeproszeniem, tutaj ktoś je, czy coś, to nie słuchajcie, ale jest filmik na przykład: zesrała się w jacuzzi i pięć milionów ludzi to zobaczyło.
Czy to jest powód do tego, żeby takie filmiki tworzyć i się napawać z tego, że mamy milionową oglądalność? Nie, bo to nie ma sensu robienie czegoś takiego. To jest po prostu robienie czegoś na poziomie disco polo. To znaczy można być muzykiem, grać muzykę, ale jeżeli jesteśmy na poziomie disco polo, to owszem, możemy być popularni i tak dalej, ale sztuki my nie tworzymy. Nie wiem, ktoś może się nie zgodzi, ktoś może mówić, że to jest sztuka. Według mnie to jest co najwyżej rzemiosło jakieś. Do sztuki jeszcze według mnie jest jakiś jeszcze czas. Tak samo tutaj ktoś może mówić, że ta zrobiła coś w jacuzzi jest sztuką, bo sfilmowane, ale według mnie nie jest sztuką. To jest po prostu jakiś filmik idiotyczny nagrany, czy jakieś inne idiotyczne filmiki z jakichś imprez właśnie takich nie na poziomie zupełnie, czy spotkań. Można tak, tylko po co?
Po co takie rzeczy robić? Lepiej robić kroplę, która drąży skałę, niż po prostu puszczać wodę bez sensu, prawda?
[01:43:35] - Wiesz, każdy bawi się jak umie, nie? Ty umiesz się tak bawić. Ktoś się umie bawić tak.
[01:43:42] - Dokładnie. Jeżeli komuś jest potrzebna taka oglądalność, słuchalność wielka, to niech robi to właśnie, żeby mieć tą oglądalność.
[01:43:49] - Co do słuchalności, ja tutaj brałem udział w kursie takim organizowanym przez urząd pracy i muszę powiedzieć, że na jednym z wykładów Wykładowca opowiadał, że tutaj na terenie Irlandii trzeba bardzo dużo ludzi, żeby się tak przekonało to wszystko. On powiedział coś takiego, że tutaj dużo jest grup lokalnych, gdzie ludzie schodzą i bardzo jest to intensywne. Ludzie się spotykają na kawie, na herbatce, w różnych klubach i rozmawiają, co tam u kogo słychać. Powiedział, że jest w Dublinie grupa zamknięta 45 osób, która jest samowystarczalną grupą. Jeżeli czegoś potrzeba, to ta grupa jest zamknięta i hermetycznie funkcjonuje sama w sobie. Nie wiem, w jakiej formie się rozliczają, czy używają normalnej waluty, ale jeżeliby system ekonomiczny upadł, oni po prostu funkcjonują dalej, bo są zaspokojeni we wszystkie potrzebne aspekty. Dużej liczby ludzi nie trzeba i można żyć. Nie trzeba się wyprowadzać do jakiejś wioski daleko czy zrobić sobie osadę zielonych, tylko trzeba się dogadywać między sobą na co dzień i to chyba w pełni wystarczy. I wcale nie trzeba dużej ilości osób, żeby coś takiego miało egzamin. Skoro 45 osób wystarczy, to czemu się nie pojednoczyć po 45 osób i być wystarczającą grupą?
Przecież to nie jest trudne, żebyś znał 45 osób i wiedział, co u nich słychać i czym się zajmują.
[01:45:48] - Do końca się nie mogę zgodzić, bo niestety jesteśmy zależni od systemu. System upada, wszystko się zawala i my razem z systemem. Niestety komórki sami nie zrobimy. Nie zrobimy sami wielu rzeczy, które musimy niestety kupić.
[01:46:02] - Ale komórki nie potrzebujesz do tego, żeby w momencie, kiedy system padnie, po prostu przetrwać.
[01:46:07] - Tak, ale radiotelefon.
[01:46:10] - Zacząć działać zupełnie inaczej.
[01:46:12] - Radiotelefon, CB na przykład, CB Radio. W CB Radio się komunikuje bezpośrednio w eterze. To jest takie radio na częstotliwościach CB. Nie zrobisz samemu. Musisz gdzieś je zakupić.
[01:46:25] - Dobra Michał, to w takim razie inaczej. Okej, może jak system upadnie, to tak będzie, ale lepiej chyba być w takiej grupie 45 osób wtedy, niż po prostu być samemu czy mieć kilku znajomych. Lepiej jednak się zjednoczyć. Nie mówię, że w grupy 45 osób, tylko bardziej być otwartym na to, co się dzieje dookoła i pomagać sobie jeden drugiemu i fajnie się do siebie uśmiechać. Myślę, że takie drobne gesty, w sumie niedużo kosztujące, pomagają naprawdę w egzystencji bardzo.
[01:47:08] - Jasne. Czyli reasumując, kto może do studia przyjść, współpracować, korzystać z warsztatu? Do studia to już mówiliśmy. Do warsztatu. Bo do studia każdy, kto będzie chciał. Natomiast do warsztatu?
[01:47:26] - Ja zapraszam serdecznie, kto jest chętny. Najlepiej w tym momencie, jeżeli chodzi o tą sytuację, ja jeszcze nie mam swojej audycji, ale najlepiej kontakt przez ciebie i ja zadzwonię, porozmawiamy, umówimy się. Myślę, że tutaj nie ma na tą chwilę ograniczeń ze względu na to, że każdy, kto się chce zainteresować, to już jest oddźwięk tego, że to, co w tym momencie robię i w czym w tym momencie uczestniczę, to ma sens.
[01:48:01] - Jasne.
[01:48:02] - Jeżeli popularność się stanie taka wielka, to wtedy będzie trzeba otworzyć większy warsztat i będziemy wtedy patrzeć. Na razie drzwi są otwarte i zapraszam.
[01:48:18] - Tak. Czyli to okej, już pierwsze osoby się pojawiły u ciebie, z tego, co wiem.
[01:48:25] - Już są osoby, jak najbardziej. Coraz więcej osób poprzez radio. Bardzo dobre źródło komunikacji między ludźmi. Dzięki radiu się odzywają przez ciebie skontaktowani. Widać, że to ma jakiś sens, że to chyba jest to, o co chodzi. Nie wiem, czy w większym, czy mniejszym stopniu, ale na razie widzę taki efekt.
[01:48:57] - Jasne. Czyli tak, będzie ten warsztat. Jakie będą jeszcze urządzenia w tym warsztacie? Czy możesz coś podać? Nie jakie będą robione, tylko jakie narzędzia. Masz pełen wachlarz jakichś kluczy, wiertarki, wyszynarki.
[01:49:17] - Kto co przyniesie.
[01:49:20] - Dobry pomysł.
[01:49:21] - Jeżeli będzie potrzeba jakiegoś narzędzia, to przecież się skombinuje. Przecież ludzie są dookoła. Czasem ma jeden takie, drugi ma takie. Co będziemy chcieli zrobić i jak będziemy chcieli zrobić, to będziemy kombinować. Tutaj nie ma ograniczeń. Ważne, żeby coś tam działać i tyle.
[01:49:38] - Jasne. Czyli jest ten warsztat budowany, praktycznie już jest. I rozmawialiśmy nie raz. Mówiłem ci o tych hackerspace czy hackspace. Niektórzy na to mówią hacklab, markspace, creativespace, czyli miejsce, w którym spotykają się i współpracują ludzie o wspólnych zainteresowaniach, najczęściej informatycznych, naukowych lub związanych z cyfrową lub elektroniczną sztuką. Że hackerspace może być rozumiany jako laboratorium otwarte dla społeczności lokalnej, w którym znajdują się także warsztaty elektroniczne lub stolarskie. To jest definicja z Wikipedii hackerspace. Czym to się będzie różniło, ja to nazwę „XXI-wieczny warsztat”, od takiego hackerspace'u?
[01:50:30] - Chyba tym, że na razie nie ma prawdziwych fachowców z prawdziwego zdarzenia, bo ja co, młotek umiem trzymać i parę rzeczy zrobić, ale żeby bardzo technicznie czy się znać na elektronicznych rzeczach, to słabo. Kwestia jest tego, kto tutaj będzie i czym się będzie różniło, to już nie wiem. Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie.
[01:51:00] - Jasne. Ja na przykład widzę różnicę, bo hackerspace'y zajmują się XX-wieczną nauką i wszystkimi rzeczami, które dotyczą XX wieku. Natomiast tutaj w warsztacie XXI wieku już omawialiśmy, jakimi rzeczami będziemy się zajmowali. Tak luźno, bo ja mam wiedzę, jaką mam. Trochę zagłębiłem się w wyższą matematykę czy fizykę, ale bardzo powierzchownie, mam o tym mgliste pojęcie. Czy elektronikę, też mgliście. Wiem, co to jest RLC na przykład, obwód czy kondensator, cewka czy rezystor. To są najważniejsze trzy elementy, z których można prawie wszystko zrobić. Plus jeszcze dochodzi tranzystor, dioda, lampa zamiast tranzystora może być, potem układy scalone z elektroniki, tego typu rzeczy. Natomiast jestem zielony, jeśli chodzi o obliczanie, tego typu rzeczy, tworzenie, projektowanie.
Ale to nie jest najważniejsze, bo my tutaj rozmawialiśmy o rzeczach z XXI wieku. Chociażby takim przykładem dobrym jest, o którym już wspomniałem wcześniej, jak Jacka Wellblache zapytałem się o pistolet plazmowy, czy właściwie palnik plazmowy. Niektórzy mówią pistoletem plazmowym, bo to wygląda jak pistolet, jest w formie pistoletu. Natomiast to jest palnik plazmowy na wodę, czyli z wody robimy ogień. Dla niektórych jest to czarna magia czy w ogóle magia, bo nie wiedzą, że takie rzeczy są. Na przykład o nitinolu nikt nie słyszał, czyli metalach z pamięcią tak zwanych. Metale, które zapamiętują swój kształt. Dla niektórych to wygląda jak magia. To są bardzo stare rzeczy, które są zapomniane, rzadko używane, gdzieś na margines wyrzucone, a dzięki nim można nie tyle budować, co odkrywać nowe rzeczy, które gdzieś nie zostały zauważone. Plus do tego rzeczy, o których może teraz sobie porozmawiamy, czyli o tych urządzeniach, które planujesz zrobić czy planujemy jako większa grupa robić.
Czy na pierwszy ogień idzie Keshe?
[01:53:27] - Myślę, że tak.
[01:53:28] - Już widziałem, że masz poskręcane, już coatingowane cewki.
[01:53:34] - Pomalutku. To jest proces. Trzeba chwilkę. A tak, Keshe na dobry początek. Później właśnie ten gaz Browna. Bardzo ciekawy.
[01:53:45] - HHO, czyli HHO, prawda?
[01:53:47] - Tak, czwarty stopień skupienia wody. Wygląda na to, że bardzo ciekawy temat i tutaj skupię bardzo dużo uwagi. Nie wiem dlaczego, ale ten temat ciągnie się u mnie już od na pewno prawie sześciu lat, tylko był odstawiony na chwilę.
[01:54:06] - Ten temat muszę ci powiedzieć, że jest zbieżny z palnikiem plazmowym. To jest temat zbieżny, bo w palniku plazmowym też podobne rzeczy powstają, tylko na dużo wyższych temperaturach to wszystko działa, czyli na plaźmie. I z tego, co wiem, też tam trzeba plazmę tworzyć, żeby osiągnąć tę sprawność, tę nadsprawność, czyli żeby samochód na wodę jeździł, trzeba uzyskać plazmę. Dopóki nie ma plazmy, nie uzyskamy samozasilania układu z wody, że woda jest paliwem. A jeżeli woda jest paliwem, to jest praktycznie perpetuum mobile, czyli free energy, bo woda jest wszędzie. To jest paliwo najbardziej popularne ze wszystkich. A takie rzeczy, o których mówisz, czy chodzi ci o to, żeby mieć samochód na wodę, żeby mieć transport na wodę najbardziej?
[01:55:09] - Czy transport? Nie wiem, czy mi o to do końca chodzi, bo tak jak cały czas tutaj podkreślam, że mi chodzi o to, żeby się fajnie żyło. Nie wiem, czy potrzebujemy to perpetuum mobile. To jest na pewno rozwojowe, to idzie ewolucja. Ale żeby nam się dobrze żyło, żeby ludzie do siebie byli bardziej otwarci, skupiali się bardziej, a później to już pójdzie samo wszystko. Fajnie jest mieć zabawkę taką, która jest niezwykła, jak samochód na wodę. Nikt przecież dookoła nas tego nie ma, chociaż komukolwiek o tym mówię, to on mi mówi, że przecież takie coś można zrobić bez najmniejszego problemu. Jeszcze co niektórzy mówią, że to już jest od lat. Mówię: „No dobrze, to jak jest od lat, to dlaczego ty tym nie jeździsz?”
[01:55:56] - Dokładnie.
[01:55:57] - Dlaczego ty tym nie jeździsz? Dlaczego ty z tego nie korzystasz, skoro to już jest od lat? To jest trudne pytanie, ale wygląda na to, że coraz więcej ludzi przez ostatnie kilka, kilkanaście lat Zajmowało się takimi rzeczami w garażu. Ja bym chciał przez to, że będę prowadził tę audycję, jak najwięcej ludzi zebrać wokół tematu i pokazać takim ludziom, którzy męczą się, bo dla mnie to jest męczarnia. Ja sam wiem, od samego początku, jak zacząłem rozmawiać i opowiadać o takich dziwnych rzeczach, to ludzie postrzegali mnie jako dziwaka. Nie było to zbyt przyjemne. Ja potraciłem kilkunastu znajomych, bo mówiłem dla nich tak niewygodne rzeczy. To nie jest nic fajnego. A taki człowiek, co siedzi, eksperymentuje coś sam w garażu, to często nie ma sprzętu. Nie ma maszyny, która mu coś wytnie czy zrobi i go to blokuje.
A może w tym czasie już wymyślić coś zupełnie nowego, zrobić jakieś nowe rozwiązanie, które się przyda i nie ma co stać w miejscu. Wielki szacun dla takich ludzi, którzy siedzą w garażach i poświęcają swoje życie, swój czas i energię, żeby coś wymyślić. Nie tak jak naukowcy, co badają, że nic się nie da i nic nie wychodzi.
[01:57:30] - Nic się nie da i nie ma już rozwoju. Wszystko, co było do wymyślenia, wynalezienia, już wszystko odkryliśmy. Już nic nie ma poza tym, co wiemy. Nic nie ma poza tym, co mamy. Trzeba zostawić wszystko i po prostu żyć, jeść, rozmnażać się i więcej nie myśleć na te tematy.
[01:57:50] - Wybór każdego jest sprawą osobistą. Każdy sobie może wybrać, co chce robić.
[01:57:57] - No tak.
[01:57:58] - Jak chce życie spędzić. Ja już prawie mam cztery dychy. Tak jak tutaj słuchacz mówił, mając chyba około 30 lat, ja się ocknąłem i zacząłem postrzegać zupełnie inaczej życie. Przy 30 latach zorientowałem się, że ktoś mnie oszukuje i nagle w przeciągu tych kilku lat moje życie się całkowicie odmieniło. Odmieniło się naprawdę i to bardzo pozytywnie.
[01:58:27] - Jasne, mamy słuchacza. Jest z nami Maciek. Witaj.
[01:58:31] - Witam. Właściwie nie Maciek, tylko Unique Orgas. Muszę sobie tego nicka na Skypie zmienić, bo pod takim pseudonimem działam. Ale dzwonię do was w takiej sprawie. Witam was serdecznie i słuchaczy również. Mam do was prośbę ogromną o rzetelność. Chodzi o to, że skoro macie już ten warsztat, będziecie tam prowadzić te swoje eksperymenty i na pewno będziecie też podchodzili do tej technologii Keshe, prawda? Są takie plany?
[01:58:57] - Tak.
[01:58:59] - O, właśnie. I w tej sprawie przede wszystkim dzwonię, ponieważ ta technologia to jest, w mojej skromnej oczywiście ocenie, absolutna bzdura i tak dalej. Chodzi o to, że jeżeli już będziecie prowadzili te eksperymenty, zbudujecie urządzenia-
[01:59:14] - A bzdura, bo po prostu nie ma prawa działać? Czy robiłeś eksperymenty i faktycznie potwierdziły się, że-
[01:59:20] - Wiesz co, powiem ci tak. Ja z wykształcenia jestem elektronikiem i nie trafiają do mnie argumenty pana Tomasza z audycji „Hiperprzestrzeń Synteza” i jego cała filozofia. On religię z tego stworzył, można tak powiedzieć.
[01:59:39] - Jasne, dobrze, religię. Czy ja mogę coś powiedzieć? Bo ja znam ludzi, którym naprawdę nie tyle Magrav, bo ja nie widziałem Magravów, ale health peny pomagają. W bólu dosłownie. To się da odczuć. To nie jest to, że jest placebo, tylko wszyscy ludzie, którzy używali health penów-
[01:59:58] - Dobra, Michał, poczekaj.
[01:59:59] - To pomogło.
[02:00:01] - Poczekaj. Dobrze, ty znasz te dowody. Słuchaj, ja się też nad tym długo zastanawiałem, nad tym Keshe i nad tym, jak to działa, czy o co to chodzi. Widzisz, ja byłem u Tomka, spotkałem go osobiście. Dla mnie to jest wielki człowiek, bo on cały swój czas i całą swoją energię poświęca na dobrą sprawę technologii Keshe.
[02:00:24] - Ja się tego właśnie obawiam. Wiesz co, tego się właśnie obawiam.
[02:00:27] - Poczekaj, ja skończę. Widzisz, ty mówisz, że jesteś jakimś elektrykiem, tak?
[02:00:34] - Elektronikiem.
[02:00:35] - Elektronikiem, okej. Nie wiem, czy zrobiłeś urządzenie, czy nie zrobiłeś, to nie ma znaczenia, bo to jest twoja sprawa i to w sumie nie ten. Ale my teraz, w tym momencie stoimy przed bardzo wielkim odkryciem. My poznajemy technologię plazmy i coś, czego człowiek po prostu nie jest w stanie na tą chwilę ogarnąć swoim umysłem, bo my nie wiemy, co to jest. To jest tak, jak kiedyś, dawno temu żyli ludzie bez światła i ktoś nagle wymyślił światło i pokazał komuś pstryczek i się światło zapaliło. Pierwszym ludziom, którym to pokazali, oni to postrzegali jako magię, jako coś, co nie mogło działać, a jednak działało. Także my jesteśmy tutaj w takim miejscu, że ty i to, czego nas uczyli wcześniej, to nie jest chyba tak do końca, a tu jest zupełnie coś nowego, coś, co odkrywamy. Ja byłem tam u niego osobiście. Jest to niesamowita rzecz. Naprawdę niesamowita rzecz.
Możesz się z tym nie zgadzać, ja to rozumiem, jak najbardziej. Ale czy on z tego zrobi religię, czy to jest religia, czy jakkolwiek tego nie nazwiesz, to nie ma większego znaczenia, bo to nie potrzebuje swojej aprobaty, żeby działało czy żeby nie działało.
[02:01:54] - Dokładnie. Znaczy potrzebuje. Zdaniem Tomka potrzebuje, bo w to angażujemy również swoje myśli, prawda? Jakieś zaangażowanie i tak dalej.
[02:02:02] - To jest ta technologia plazmy. Tego, co trzeba pojąć i zrozumieć. Ja sam osobiście nie wiem, czy ja ją rozumiem, czy nie rozumiem. Ja wiem, że to działa. W jakikolwiek sposób do tego nie podejdziesz, to to działa.
[02:02:22] - Okej, mogę coś powiedzieć? Dlatego dzwonię z prośbą o rzetelność, ponieważ wiem, że się z Tomkiem spotykałeś i chodzi mi o to, żebyś nie czuł takiego ciężaru na sobie i tego, że masz jakieś zobowiązania wobec Tomka. W związku z tym, że u niego byłeś, że jesteście na dobrych stosunkach koleżeńskich, w związku z tym będziesz musiał teraz propagować jego filozofię i chwalić jego urządzenia. Wiesz, o co mi chodzi.
[02:02:54] - Wiesz co?
[02:02:54] - Żeby to była rzetelna ocena.
[02:02:58] - Ja ci powiem tak, że ja Tomka znam kilka lat. W tym samym czasie poznałem go na dobrą sprawę jak Michała. Tylko że ja nigdy nie przedstawiałem się jemu i nigdy nie doszło do korelacji. Dopiero teraz do tego doszło i ja widzę, co on robi przez te lata, jak rzetelnie przedstawia informacje, jakie projekty ma. Zobacz, co on robi i co wytwarza. To jest człowiek naprawdę rzetelny. Postrzegam go jako osobę bezkompromisową z tego, jak się zachowuje. I to nie dlatego, że ja go spotkałem, bo on mi ani ziębi, ani grzeje. Jest po prostu. Bardzo dobrze się z nim dogadywałem.
Ja byłem u niego około 24 godzin. Każda minuta w tym czasie była tak niezwykłym przeżyciem, że ja tego ci nie mogę w tym momencie powiedzieć. Tylko że to były moje emocje, to były moje doświadczenia i to była moja korelacja z nim. Ja to w ten sposób postrzegam. Możesz mi powiedzieć, że jestem trochę walnięty czy coś takiego. To już nie zmieni faktu po prostu, co ja doświadczyłem.
[02:04:15] - Zgadza się. Tylko mówię, mi zależy po prostu na rzetelnych eksperymentach. Jeżeli zbudujecie urządzenie Keshe, żeby eksperyment był rzetelny, a nie oparty na jakiejś wierze, bo Tomek wam powiedział, że trzeba to sprawdzać.
[02:04:27] - To ja ci tłumaczę, że ja nie biorę w ogóle słów Tomka Kapitana za prawdę objawioną, tylko spotykam się z ludźmi, którzy używają health penów i mówią mi bezpośrednio, że im to pomaga. W sensie, że na przykład ból się zmniejsza. I oni mówią, że to działa niemalże jak magia, bo to się czuje po prostu, że od razu po iluś minutach potrafisz wyczuć to, że ci ból zmniejsza się. I to nie jest, że ktoś wierzy, bo ludzie są, którzy nie wierzyli w to i zobaczyli, że działa.
[02:04:59] - Chciałbym kiedyś, jakiegoś dnia porozmawiać poza anteną, poza audycją, bo tutaj mamy trochę ograniczone, prawda?
[02:05:07] - Tak, będziemy to testowali. Obiecuję ci. Mam teraz znajomych, którzy mają duże problemy czy z kręgosłupem, czy z różnymi rzeczami i będę testował na nich, czy im też to będzie pomagało, ten health pen, bo trzeba większą grupę mieć tych osób. Wiadomo, że może się znaleźć komuś, że nie pomaga, ale jeżeli większej liczbie osób będzie to pomagało, to nie jest placebo. To jest po prostu coś, co wykracza poza. Na mnie placebo prawie że nie działa. Miałem kiedyś alergię. Nic nie działało oprócz leków. Tylko leki zadziałały i jeszcze coś zadziałało. Jak się już z pisach dowiedziałem, to pomogło mi oczyszczanie organizmu.
Jak oczyściłem organizm, alergia się fenomenalnie zmniejszyła. Ale nic oprócz oczyszczania organizmu i nic oprócz leków, tych chemicznych z Big Pharmy nie działało. Żadne kulki, żadne magnetyzmy, mysteryzmy i tak dalej. Alergia jak była, tak była. Ziółka różne kupowałem u jakichś znachorek z Mongolii, nic nie działało. Czyli to nawet jakby to było placebo, a wierzyłem w te inne rzeczy, że te ziółka mi pomogą i nie pomagały. Więc naprawdę.
[02:06:19] - Znaczy temat swojej alergii znam, bo mówię, regularnie słucham twoich audycji archiwalnych też na YouTubie. Wszystkie prawie przesłuchałem, więc znam temat. Chodzi mi bardziej o Maggravy, bo health peny to będzie zawsze ocena.
[02:06:33] - Dobrze, ale jeżeli to działa, to jest jakiś punkt zaczepienia, bo to jest prosto przetestować.
[02:06:39] - Maggrav jest prosto przetestować.
[02:06:42] - Ale on jest dużo bardziej skomplikowany. Możesz coś źle zrobić. Nie wiem, my też będziemy.
[02:06:47] - Tomek zaczynał od Maggravów. Nie zaczynał od health pena, tylko od Mag grava. Pierwsze budował Maggravy, czyli można założyć, że jednak to jest prostsze. I teraz chodzi mi o to, że Tomek, oglądałem nawet jego filmy. Ostatnio wrzucił jakiś 30-minutowy film, w którym pokazywał te swoje urządzenia, pokazywał miernik zużycia prądu, ten watomierz wtyczkowy. I badanie było przeprowadzone bardzo nieprawidłowo, ponieważ najpierw powinien podłączyć wszystkie te urządzenia poza Maggravami, całe to obciążenie poza Maggravami do miernika, a później poprzez Maggravy. I wtedy byśmy mieli różnicowy wynik, gdzie wyszło mniejsze zużycie. I chodzi mi o to, że chciałbym z wami właśnie dlatego poza anteną porozmawiać na temat prawidłowo przeprowadzonych badań poboru energii.
[02:07:42] - Powiedz mi, a ty jesteś tutaj gdzieś może w Irlandii czy w Polsce?
[02:07:46] - Nie, ja jestem w Polsce.
[02:07:48] - A z jakich regionów?
[02:07:50] - Wielkopolska.
[02:07:55] - Szkoda, że nie jesteś tutaj gdzieś w okolicy, bo moglibyśmy się po prostu spotkać i porozmawiać.
[02:08:00] - Wiecie, jak ja bym marzył o tym, żeby do Tomka wtargnąć do tego warsztatu jego domowego i pokazać mu, jak się prowadzi prawidłowo badania zużycia energii elektrycznej. Ale jest to niemożliwe, ponieważ do Irlandii, do Anglii po prostu nie jestem w stanie się wybrać.
[02:08:21] - Przepraszam. Nie wiem, po co go chcesz uczyć i po co chcesz mu coś pokazywać, bo to jest dla mnie troszeczkę dziwne. On sobie coś tam robi, a ty go będziesz mówił, żeby robił coś innego. Nie wiem, czy to jest okej. Tak jak ty byś sobie coś robił, a ja bym do ciebie przychodził i mówił, że masz to robić inaczej.
[02:08:42] - A czy to jest okej, że Tomek mydli oczy setkom osób? Czy to jest okej? Bo moim zdaniem nie jest.
[02:08:49] - Ale jak mydli oczy? Mówi o swoich doświadczeniach, o tym, co on przeżywa, jak on to postrzega. Komu mydli oczy? Ja cię przepraszam. Chyba tutaj troszeczkę są pojęcia-
[02:09:07] - Marcinie, jeżeli on farfocle, które się osadzają przy procesie elektrolizy, nazywa plazmą CO2 czy CO2 w stanie plazmowym, to samo to jest absolutnym nonsensem. Takich nonsensów można mu wysnuć dziesiątki.
[02:09:24] - No jasne, mówi o tej grawitacji, Keshe i tak dalej. Po prostu to są rzeczy, na które dzisiaj nie mamy nazw. Ja podam przykład, żeby tak rzucić szybko. Powiedzmy, HAARP i broni geofizycznych. Zakładając, że taka broń istnieje. Niektórzy twierdzą, że nie ma. Jak nazwiesz taką broń, jak jeszcze nie ma nazwy na tę broń i w ogóle nikt nie uważa, że taka broń istnieje? Albo inaczej.
[02:09:56] - To jest broń geofizyczna.
[02:09:57] - Dobrze, to my sobie po prostu nazywamy, ale nie ma czegoś takiego w nauce. To jest bzdura. Nauka twierdzi, że nie ma takich broni, to jest w ogóle science fiction. Po prostu sobie nowe nazwy dajemy. Albo mamy UFO i mówimy o napęd antygrawitacyjny. My tak naprawdę nie wiemy, jaki to jest napęd, ale używamy znanej nam jakiejś siły, którą możemy opisać jako napęd antygrawitacyjny. A czegoś takiego w nauce nie ma. Nie ma antygrawitacji, nikt nie stworzył antygrawitacji, więc po prostu używasz pojęć, które są-
[02:10:28] - Grawitację z falami, tak?
[02:10:31] - Ale nikt nie udowodnił, że grawitacja jest falą. Jeszcze nikt tego nie udowodnił. To są tylko hipotezy.
[02:10:36] - Nie wiem, jak się nazywa to zjawisko, ale fale mogą się wzmacniać, a mogą się wzajemnie niwelować. Jeżeli grawitacja jest falą, można stworzyć urządzenie, które będzie niwelowało te fale grawitacyjne, prawda?
[02:10:54] - Ale tak jak mówię, nie wiemy, czy to jest fala. Tego nikt nie udowodnił.
[02:10:59] - Właśnie całkiem niedawno, to musiałbyś poczytać. Naukę, ja wiem, że wy podważacie odkrycia naukowe niektóre. Natomiast nie tak dawno temu odkryto, właśnie udowodniono, że grawitacja jest falami.
[02:11:13] - Nie podważamy nauki, tylko mówimy, że nauka podważa rzeczy, których nie rozumie.
[02:11:19] - Ale Tomek bardzo podważa naukę. On raz podważa, raz nie.
[02:11:21] - Dobrze, ale tu Tomka nie ma. Nie rozmawiajmy o nim, bo tu jego nie ma.
[02:11:25] - Ja się zapytam tak, Maciek. Co ci przeszkadza chłopak, który się zajmuje czymś, tak jak w przypadku Tomka-
[02:11:32] - Jakby on się sam zajmował-
[02:11:34] - Poczekaj.
[02:11:36] - Dobra.
[02:11:38] - Zwróć uwagę na to. Chłopak sobie coś zrobi, konstruuje. Nieważne, co tam robi. Niech robi sobie powiedzmy z drucików różne zabawki. I ma przy tym kilku znajomych, którzy lubią też oglądać te zabawki i skręcać tak jak on. Dlaczego ty w tym momencie po prostu przyjdziesz i zburzysz cały ten zbudowany przez niego świat i powiesz mu, że te zabaweczki są ułożone źle i ty mu wtedy narzucisz, jak on to ma robić. Chyba to nie jest za bardzo fajne, nie?
[02:12:14] - Ja mu nie chcę zarzucać.
[02:12:15] - To czemu odzywasz się do niego i negujesz wszystko, co robi i jak robi? Widzisz, tutaj za granicą to jest takie przyjęte powiedzenie, że jak Polak za granicą, jak już-
[02:12:44] - Straszne szumy są u ciebie, Maćku.
[02:12:46] - Jeszcze raz, poczekaj. Dobrze. Spaliłem wątek.
[02:12:50] - Okej, ja tylko chcę powiedzieć, że ja nie podważam tego, czym on się zajmuje. Niech się zajmuje, jak mu sprawia to przyjemność, super.
[02:12:57] - Dobra, to już na koniec.
[02:13:00] - Chodzi mi tylko o to, by prowadził rzetelne pomiary i nie mydlił ludziom oczu. Tylko te dwie rzeczy. Dlatego dzwonię właśnie do was.
[02:13:06] - Jasne, ale my postaramy się robić to rzetelnie wszystko w warsztacie. Będziemy zapraszali fachowców, jak będą chcieli tylko przyjść, żeby pomagali nam w tym. Bo wiadomo, że nie mamy takiej wiedzy, jaką mają specjaliści i nie będzie problemu z tym.
[02:13:21] - Możesz dodać mnie do kontaktów. Służę swoją wiedzą na ten temat.
[02:13:25] - Dobra. Wielkie dzięki. Trzymaj się. Wielkie dzięki. Trzymaj się, Maćku. Straszne szumy są.
[02:13:33] - Właśnie muszę kończyć, bo ja i tak w pracy.
[02:13:34] - No właśnie słychać.
[02:13:36] - Dzwoniłem do was tylko z prośbą o rzetelność i o prawidłowo prowadzone badania. Okej?
[02:13:40] - Jasne. Dobra, dzięki. Trzymaj się.
[02:13:42] - Pozdrawiam was i słuchaczy. Dobrej nocy życzę. Cześć.
[02:13:45] - Cześć, cześć. Hej. Także to był-
[02:13:50] - Przepraszam, jeszcze dokończę, bo chodziło mi o powiedzenie, że jak Polak za granicą nie przeszkodził, to już pomógł. Takie jest tutaj powiedzenie, że jeżeli ktoś ci nie przeszkadza, to znaczy, że ci już pomaga. Taka jest natura polska. Nie przeszkadzajmy sobie po prostu.
[02:14:11] - Dokładnie. Tutaj Borys zarzuca właśnie Keshemu, że on sprzedaje ten pomysł na te health peny. To jest zwykła metaloterapia. Po prostu z miedzi. Miedź ma działanie dla organizmu ogólno biologiczne i powoduje, że organizm tak to przyswaja. I tu zaproponowałem-
[02:14:42] - Tak czy siak działa, jeżeli działa w takiej formie-
[02:14:45] - Tak czy siak działa, ale nie. Da się to sprawdzić. Marcinie, da się to sprawdzić. Można zrobić zwykłe kręcone z miedzi bez nano coatingu i z nano coatingiem i sprawdzić, jak działa z nano coatingiem i jak działa bez nano coatingu. Wiesz, o co chodzi. Czyli trzeba po prostu wszystko sprawdzać. Ja jestem zdania, żeby sprawdzać wszystko dogłębnie i sprawdzimy z nano coatingiem i bez i zobaczymy. Jeżeli z nano coatingiem działa, to oznacza, że owszem, jest to metaloterapia, ale specjalna metaloterapia, że trzeba jeszcze zrobić ten nano coating, czyli dać te warstwy nano, wrzucić plazmatyczne warstwy, które na miedzi występują, plazmowe warstwy. One będą wytwarzały plazmę, która będzie harmonizowała nasz organizm. A może po prostu faktycznie zwykła metaloterapia, że ta miedź będzie działała niezależnie czy ten nano coating jest, czy nie ma.
Ważne, że jest miedź. To jest prosta sprawa. Przepraszam. Dobrze. Czy jeszcze jakieś kolejne-
[02:15:52] - Ja chciałbym tutaj w nawiązaniu do dnia dzisiejszego, bo ja z niektórymi osobami umówiłem się. Zresztą teraz te osoby, które słuchają na żywo audycji, będą miały możliwość dowiedzenia się najświeższego newsa, bo byłem dzisiaj rano z moją żoną u lekarza i tak jak obiecałem moim znajomym, że dam im możliwość usłyszenia o płci naszego przyszłego dziecka. Każdy z moich przyjaciół może usłyszeć go, czy w ogóle teraz osoby słuchające, jako nowość. Nikt wcześniej nie miał możliwości usłyszenia tego, co się dzisiaj dowiedzieliśmy w szpitalu.
[02:16:39] - No to gratuluję.
[02:16:42] - Pani doktor powiedziała dosłownie w ten sposób, tak jak się umówiliśmy, że może to być dziewczynka, ale na 100% nie jest pewna.
[02:17:05] - Trochę-
[02:17:05] - Przy tym dodam, że badanie zrobiła bardzo pospiesznie, jakby gdzieś chciała wyjść za chwilę. Także trudno mi powiedzieć, co z tego wynikło. Może wrócimy do-
[02:17:23] - Jasne, do audycji. Ale gratuluję i tu się wszyscy dowiedzieli też. Słuchałem w skupieniu tej informacji.
[02:17:36] - Informacja z pierwszej ręki, tak?
[02:17:40] - Z pierwszej ręki, tak jest. Wracając jeszcze do warsztatu, czy też byłbyś skłonny, bo wiadomo, jak większe rzeczy na przykład testować, raczej chyba nie będziesz miał w planach, czy nikt nie będzie miał w planach robić, powtarzać eksperymenty ze spodkami. Znaczy spodkami to za dużo powiedziane, ale z silnikami typu Sirla, czyli opartymi na magnesach. To takie dosyć skomplikowane silniki, czy też rakiety jakieś, że ktoś będzie rakiety testował czy jakieś tego typu.
[02:18:17] - To jest wszystko do obgadania. Teraz możemy sobie przypuszczać, że tego nie zrobimy albo tamto.
[02:18:23] - Kosmiczne rzeczy.
[02:18:24] - Wszystko wychodzi w czasie realizowania tych projektów czy w czasie wymyślania, jakkolwiek. Zawsze możliwości się powiększają. Przepraszam, bo Robert do mnie dzwoni. Nie wiem, czy ja to mam powiedzieć, jak to wygląda.
[02:18:42] - Nie, chyba nie. Nie ma co, bo tutaj nie widzę, żeby ktoś dzwonił. Także możesz odrzucić. Dobrze. Czyli będzie można powiedzieć, ten twój warsztat, taki hackerspace XXI wieku, czyli rzeczy, które tak jak w definicji hackerspace, czyli miejsce, w którym współpracują ludzie o wspólnych zainteresowaniach, ale o zainteresowaniach takich, które jednak wykraczają poza XX wiek. Nie możemy tkwić w XX wieku, czyli z tymi wynalazkami, które były w XX i we wcześniejszych wiekach. Tylko musimy wziąć te wszystkie wynalazki, które były i wrzucić je na XXI wiek, zmieszać je różne do kupy i stworzyć rzeczy, które dzisiaj są niezrozumiałe kompletnie. A takich rzeczy jest dużo. Zimna fuzja, o których mówiliśmy, wolna energia i tak dalej. Mamy kolejnego słuchacza.
Dzwoni Potrzeba19.
[02:19:49] - Witam cię, Marcinie. Tak, dobrze zapamiętałeś mnie.
[02:19:53] - Witaj, Potrzebo. Nie będę mówił, że oczywiście jesteś krytykiem Keshe, ale ogólnie jeżeli możemy porozmawiać o warsztacie, co byś miał jakieś propozycje do warsztatu? Bo wiem, że jesteś fachowcem informatykiem, czyli jesteś takim właśnie, czy byłeś, tak się zapytam do ciebie, Potrzebo, czy byłeś w hackerspace kiedyś?
[02:20:10] - Tak, oczywiście. Przez pewien czas prowadziłem taką, można powiedzieć, małą firmkę i zajmowałem się właśnie takimi zleceniami. To było na zasadzie takiej wspólnej przestrzeni biurowej, gdzie faktycznie przychodziło się, piło kawkę, pracowało po dwie godziny, a potem przez 10 kolejnych godzin debatowaliśmy, robiliśmy burzę mózgów i robiliśmy naprawdę fajne rzeczy, a moje miejsce udostępniało właśnie kawę, wygodne biurko, szybki internet i tego typu rzeczy, więc całkiem przyjemne miejsce. Tutaj jeżeli chodzi o ten warsztat, to bardzo fajnie by było, jakbyście się w nim zajęli na przykład tematem jonolotów, który jest, że tak powiem-
[02:20:57] - Oczywiście Ja jestem napalony. Lot oczywiście zrobimy, jeżeli już, to najprostsze wersje z mojej strony. Wiadomo, żeby robić coś rozwojowego, to trzeba mieć zaplecze finansowe i wiedzę mieć dużą w tym temacie. Ja mogę tylko zrobić taki najprostszy, zmodyfikowane zasilanie z monitora i tyle. Niektórzy mówili, że można taki mostek prostowniczy czy coś takiego. Nie wiem, czy dobrze to nazywam. Są specjalne układy, które można robić, że nie trzeba koniecznie monitora, tylko można zrobić sobie takie zasilanie samemu z diod chyba prostowniczych czy coś takiego.
[02:21:36] - Technologicznie nie zgłębiłem, bo się nie zajmuję dłubaniem na tym poziomie. Natomiast jest to zwyczajnie bardzo efektowne urządzenie, które warto pokazać nawet dzieciakom czy coś, czy właśnie nagrać filmik i pokazać, że to jest coś, co działa, coś fajnego, że dosłownie trzeba sznurkami to przyczepić, żeby-
[02:21:57] - Nie poleciało w kosmos.
[02:22:00] - Dokładnie. Natomiast chciałbym tutaj jeszcze odrobinkę wrócić do Keshe, bo podjąłem się tego i mam dwa health peny. Jeden własnoręcznie skręcony, drugi kupiony. I tutaj właśnie na czacie Nocnego Radia mruczałem, że ta technologia działa. Tylko ta technologia działa na troszkę innej zasadzie, bo swój health pen-
[02:22:19] - Septyk mówi, że działa? Co to się stało?
[02:22:21] - Septyk mówi, że działa. I działa przy użyciu współczesnej nauki. Współczesną nauką da się to nieco wyjaśnić. Mój health pen, ten, który zrobiłem, ten nano coating wykonałem przy użyciu opalarki, natomiast kupny był przy użyciu nano coatingowania w sodzie kaustycznej. Po podpięciu nie bawiłem się w systemy zdrowotne pod tym kątem. Moja teoria polegała na tym, to było po konsultacji z moim znajomym fizykiem, że w procesie nano coatingu to nie jest do końca warstwa, która tam się pokrywa, tylko miedź zostaje utleniona, zostają oderwane elektrony walencyjne, które przy ułożeniu obciążenia faktycznie pokażą na mierniku prąd. I uwierz mi, obydwa te health peny pokazały prąd. Problem w tym, że dużo więcej prądu ma zwykła cytryna nawet. Także tutaj na samym starcie tak, skręcony magrav z tymi cewkami pokaże nam coś na mierniku. On pokaże nam, że daje prąd, ale to jest niesamowicie mało.
Druga rzecz, którą zgłębiłem, kontaktując się z osobami, które nie są szczególnymi fanami ze strony keshefacts.org. Na nich trzeba bardzo uważać, bo to są mocno pokręceni ludzie, którzy wręcz implikują Keshemu satanizm, co jest zwykłym absurdem, ale już naprawdę mniejsza o to.
[02:23:45] - Nie tylko satanizm, handel niewolnikami, handel narkotykami, niewolnikami, stręczycielstwo, jakieś takie różne dziwne rzeczy. Pedofilia.
[02:23:56] - Pedofilię również.
[02:23:58] - Ale to dziwne. To dlaczego on jeszcze chodzi po ziemi, a nie jest aresztowany?
[02:24:03] - Trudno powiedzieć. Być może stać go na to, żeby się jakoś wymykać. Natomiast doszedłem do-
[02:24:10] - Co do Clintonów się zgodzę, bo oni to samo robią. Znaczy ja nie mówię, że Keshe to robi, Keshe jest oskarzany, ale Clintonowie naprawdę to robią i nic. Nic się nie dzieje. Bo mają plecy. Bilderberg za nimi stoi, a za Keshe to Bilderberg nie stoi raczej.
[02:24:24] - Natomiast dotarłem do zeznań osób, które potwierdziły, że faktycznie dzięki temu, że się pije tą wodę po gansach, się chudnie. Tylko że działa to na zasadzie, że ten ług, ta soda kaustyczna, która w tym mimo wszystko zostaje, mimo że oczywiście wszyscy twierdzą, że to jest idealnie odfiltrowane i tam nic niedobrego nie ma, ona powoli podrażnia błonę śluzową żołądka, co powoduje jadłowstręt i w efekcie powoduje chudnięcie na krótką metę. Jest to mniej więcej tak bardzo zdrowe, jak zażywanie małych dawek amfetaminy doustnie, żeby się odchudzić. To również zadziała i to jest mniej więcej ten sam mechanizm działania.
[02:24:58] - Muszę ostrzec tylko tutaj słuchaczy, że jeżeli dobrze pamiętam, mogę się mylić, że cukier jest oczyszczany właśnie za pomocą sody kaustycznej, ale mogę się mylić, może coś innego się używa, ale wiem, że też jakiejś mocnej chemii do oczyszczania cukru, żeby był taki bielutki, ładny też używa się.
[02:25:17] - Najbardziej szkodliwy właśnie jest cukier w kostkach. Miałem dziadka, który pracował-
[02:25:22] - Nie polecamy cukru, ale wtedy dzięki cukrowi chyba, bo cukier odwrotnie powoduje, że się chce jeść i nie ma tego efektu, pomimo że też trochę tej sody kaustycznej może tam. Nie wiem, czy to soda, chyba soda kaustyczna jest do oczyszczania cukru?
[02:25:34] - Właśnie nie wiem, czy to jest używane. Natomiast to jest po prostu coś, co bardzo silnie reaguje z naszym organizmem i jest ekstremalnie niebezpieczne. I tak jak mówię, ja jestem bardzo antykeszystą. Zresztą wszyscy, którzy słuchają mnie tu i ówdzie, znają moje podejście. I ja prywatnie, jak mówię, nie mam nic do Tomka, nie mam nic tutaj do Marcina, nie mam nic do pana Keshe, tylko że po pierwsze zarabiają, mają swój sposób na życie. Natomiast jeżeli mówią ludziom, żeby pić wodę z gansem i od tego odrastają nogi, to w tym momencie jest to niebezpieczne i szkodliwe.
[02:26:08] - Nikomu nie zaszkodzi. Ale nie, tutaj jest sprostowanie. Tu mam od słuchacza White Indigo, który pisze, że gans CO2 nie robi się za pomocą sody kaustycznej, tylko z cynku, grafitu, wody i soli. Zwykłej soli kuchennej, więc nie ma tam sody kaustycznej.
[02:26:24] - Okej, ale ciągnąc-
[02:26:26] - Tym bardziej że ludzie pokazują eksperymenty z roślinami, że podlewając taką wodą rośliny lepiej rosną. Także trudno powiedzieć, co tam w środku jest i jak to reaguje, ale wygląda, że jeżeli chodzi o naturę, to chyba bardziej pomaga niż dawki amfetaminy wrzucasz w siebie. Trudno jest powiedzieć.
[02:26:50] - To znaczy jestem w stanie sfabrykować absolutnie dowolny eksperyment przy użyciu kamerki w moim telefonie komórkowym. Natomiast jest jeden prosty deal, który znalazłem na forum bitcoin.pl. Jedna z osób mówi, że jeżeli ktokolwiek się do niego zgłosi z działającym magravem To oferuje, że tam przyjedzie. To jest wykształcenie elektronik z miernikiem i sprawdzi, przeprowadzi po prostu eksperyment. Czy właśnie na zasadzie system puszczony przez Magrava i obciążenie na mierniku, a potem odłączyć Magrava i zobaczyć raz jeszcze obciążenie na mierniku ten system. I jeżeli ten Magrav będzie działał, to on w tym momencie oferuje tysiąc złotych i zamknięcie mordy do końca życia. Natomiast jeżeli nie będzie działał, to wtedy oczekuje od drugiej osoby tysiąca złotych plus sto dwadzieścia złotych za każdą straconą godzinę, plus koszty dojazdu. Także jeżeli ktoś chce zarobić tysiąc złotych, to naprawdę zapraszam, jest okazja.
[02:27:45] - Ja powiem ci więcej.
[02:27:46] - Różni ludzie są różnymi szaleńcami, także wiesz, ja też mogę powiedzieć, że jak mi ktoś pokaże coś, to ja pojadę i dam mu tysiąc złotych. Niech sobie wystawia taką ofertę. Jeżeli ktoś chce z tego skorzystać, to niech korzysta, ale nie wiem, co on chce przez to wskórać.
[02:28:02] - Jeśli mogę powiedzieć, Marcinie, tutaj sprawę z niejakim Randim, który zaoferował milion dolarów na to, jeżeli ktoś udowodni właśnie tego typu urządzenia, wolnej energii, jakieś inne rzeczy nie z tej ziemi, UFO, rzeczy jakieś z parapsychologii, cokolwiek, co wykracza poza naukę. On oferuje milion dolarów. Czy komuś wypłacił? Nie. Czy to prawda, że nie ma zjawisk poza nauką? Też nieprawda. Po prostu on tak wszystko dostosowuje, że nigdy nie wypłaci tej nagrody. Tak robi.
[02:28:35] - Tym bardziej że nie wiadomo, ile osób do niego przyszło z takimi rzeczami.
[02:28:38] - Dużo przychodziło.
[02:28:39] - Nie wiadomo, nie?
[02:28:41] - Były osoby, chociażby to, co robił Jackowski. On i w telewizji potrafił to zrobić japońskiej. Po prostu wykazał, że jednak jego wskazania zaprzeczają nauce, że coś jest więcej niż to, co nauka daje. Tylko to oczywiście trudno pomierzyć, bo taki Randi kazałby mu rzucać kostką i przewidywać rzuty kostką, a to nie na tym polega zjawisko jasnowidzenia, więc po prostu Randi by go od razu rozłożył. Karty by wziął, kostkę pach, pach, pach, porzucał. Dziękuję, do widzenia. Pan Jackowski nic nie wie.
[02:29:13] - Ewentualnie mogę się skontaktować z tym człowiekiem, żeby zaproponował metodę pomiaru, jaką zamierza przeprowadzić, tak żeby wszyscy byli wobec siebie fair i się jeszcze ewentualnie do was odezwę w tym temacie. Natomiast to, na co chciałbym uczulić nie tylko tutaj, bardziej wręcz słuchaczy niż was. Claude, naprawdę głęboko wierzę w twoją rzetelność i wiem, że jeżeli bawisz się w eksperymenty, to w tym momencie nie zawiedziesz. Natomiast chcę uczulić wszystkich bawiących się z technologią Keshe, że tak, ma to pewne podstawy. Osoba Keshe ma pewne podstawy naukowe bazujące na współczesnej nauce. Często odpowiedzi są dużo bliżej niż w plaźmie, a mamy do czynienia z człowiekiem, który w 2014 roku ogłosił się Mesjaszem. A to, co on proponuje, nie sama technologia, ale proces produkcyjny jest ekstremalnie niebezpieczny. Zabawy z sodą kaustyczną to nie są przelewki. Podpinanie czegokolwiek pod 230, no dobra, może kopnąć, nie zabije, ale może być nieprzyjemne.
[02:30:17] - Może zabić też. Może.
[02:30:19] - To znaczy może zabić, ale to jest takie, powiedzmy, marginalne. Ale cholernie uważajcie na tę sodę kaustyczną, tak?
[02:30:26] - Wiem, że niektórzy chyba już pili tą sodę kaustyczną. Coś pomylili się i pili chyba, czy chcieli pić sodę kaustyczną.
[02:30:32] - W każdym razie bądźcie proszę naprawdę ekstremalnie ostrożni.
[02:30:36] - Ale każdy ma rozum. Przecież nie mówimy do dzieci. Ludzie, jeżeli ktoś nie rozumie, co się do niego mówi, niech się nie bierze za to. Niech się nie bierze za to, bo naprawdę trzeba mieć jednak poziom jakiś. Czy manualnych operacji, czy troszeczkę umysłowo być rozwiniętym, żeby pewne rzeczy ogarnąć. Każdy jest dorosły i każdy decyduje za siebie. Jeżeli komuś powiedzieć, że na przykład wstrzykując sobie heroinę dożylnie możesz się uzależnić, to nawet dzieci o tym wiedzą, a jednak dorośli to robią i potem niestety są uzależnieni od heroiny do końca życia.
[02:31:15] - To znaczy wiesz, bardziej mówię tutaj o przypadku, bo tutaj to może nie każdy wie, że swoją batalię z Keshe rozpocząłem po jednym z wykładów tych Teaching in Polish, Keshe Foundation Polska, gdzie zaproponowano właśnie aplikowanie tychże gansów, żeby poprawić zdrowie zwierzętom. I o ile ludzie mogą sobie zmarnować swoje życie na sposób, jaki sobie tylko wymarzą i to jest ich prywatna sprawa, to w momencie, kiedy zaczniecie karmić swoje zwierzęta gansami lub swoje dzieci, które są nieświadome, które nie dokonują wyboru.
[02:31:46] - Ale to są ich dzieci i zwierzęta. No zaraz, ale czy znany przypadek, że kogoś otruli, otruli jakieś zwierzę, sami piją to. Więc nie ma problemu. To jest przesada po prostu. Ja nie mówię, że to jest to samo co witaminy, te gansy, ale jednak to nie jest jakieś trujące.
[02:32:06] - To znaczy tak. Jeszcze jedna rzecz.
[02:32:08] - Cukier chyba bardziej jest trujący, powiedziałbym.
[02:32:10] - Tak, jest wiele rzeczy dużo bardziej trujących. Ale jeszcze tak kończąc.
[02:32:14] - Szczególnie dla zwierząt, prawda?
[02:32:16] - Zakładając optymistycznie, że Keshe ma rację i że ta cała technologia faktycznie działa tak, jak mówi, mamy do czynienia z czymś tajemniczym i nieznanym. Natomiast słuchajcie, z tego się robi niejako odpowiedź na absolutnie wszystko, że technologia Keshe jest odpowiedzią na wszystko, od problemu głodu, poprzez wszystko. Na stronie głównej Keshe Foundation w momencie, kiedy sobie wejdziemy, jest One People, One Race czy coś takiego. Mi to tak cholernie śmierdzi rządem światowym. Właśnie takie zjednoczenie wszystkich pod jedną kopułą mnie zwyczajnie przeraża w momencie, kiedy widzę to ich główne hasło, aż sobie otworzę, żeby was nie okłamywać. Forbidden. Zbanowali mnie czy co? Okej, strona keshefoundation.org nie działa. Okej, tym razem to nie jest moja wina. Natomiast jest tam Jest tam coś takiego, że one nation.
Spotkaliście się z tym na pewno.
[02:33:18] - Mam to zapisane. Zaraz powiem, jak to brzmi. Mam tutaj zapisane. Ein Volk, ein Reich, ein Führer. To nie to?
[02:33:31] - One planet, one race, one nation.
[02:33:34] - Sorry. Źle przeczytałem.
[02:33:38] - Tak. Także nie wiem, Klau, tutaj pytanie do ciebie i już będę uciekał. Czy nie widzisz w tym jakiegoś totalitaryzmu czy czegoś po prostu powiązanego z ONZ? Bo to hasło mnie tak razi po oczach, że aż boli. Także pytanie tylko do ciebie.
[02:33:53] - Ja też nie ufam panu Keshe. Ale co mamy? Mamy technologię. Nieważny jest Keshe. Ważne, że jest technologia i możemy ją badać. Po co mi Keshe do tego? Może sobie mówić, co chce. Dał tą technologię. On nie może mi wyłączyć. Zrobię tą technologię.
On nie może tej technologii wyłączyć albo włączyć. Niektórzy w to wierzą, że za nim stoją siły zła i on po prostu będzie mógł w jednej chwili włączyć albo wyłączyć wszystkie urządzenia. Będzie miał taki przełącznik.
[02:34:23] - To nie jest Apple.
[02:34:26] - Ale niektórzy w to wierzą. Tak jest. Okej, Marcinie, chciałeś powiedzieć? Bo tak się zagadaliśmy. Sorry. Dzisiaj gość.
[02:34:32] - Nie. Kontynuujcie.
[02:34:34] - Ja w zasadzie tyle, bo chciałem zwyczajnie uprzedzić i upewnić się tym całym niebezpiecznym mesjanizmem. Czekam na twoje wyniki.
[02:34:44] - Już się modlę do Keshe. Także naprawdę powinieneś się obawiać.
[02:34:49] - Dobra.
[02:34:50] - Już wyjmuję teraz, jak to się mówi, tutaj mam monidełko z Keshe i tutaj już mam na ścianie krzyże wszystkie zdjęte, już wszystkie papieże zdjęte i został tylko Keshe.
[02:35:05] - Okej. W każdym razie słuchajcie chłopaki, uważajcie na siebie i nie dajcie się zwariować. Klau, czekam na twoją relację, bo jak mówię, też jesteś eksperymentatorem. Ja też. Bawiliśmy się piramidkami. Fajnie było. To jest zupełnie inny poziom.
[02:35:19] - Inny poziom jest. Piramidki to dziecko może zrobić.
[02:35:21] - Dokładnie. Także trzymajcie się i uważajcie na siebie.
[02:35:24] - Dzięki. Na razie.
[02:35:24] - Dzięki. Na razie. Także to była potrzeba. Sorry Marcinie, troszeczkę za długo chyba tutaj rozmawialiśmy.
[02:35:32] - Nie, wszystko dobrze. Nic się nie dzieje.
[02:35:35] - Jasne. Już porozmawialiśmy o tych wszystkich urządzeniach. Czy jeszcze myślałeś o urządzeniach? Bo jeszcze mogę od siebie dodać, że ja mam w planach przynajmniej, bo kiedyś mi się zawsze to śniło. Specjalne wersje. Nie wiem, czy to mogę zdradzać, ale nie jest nic tam. Helikoptery zaraz będą latały tam nad twoim domem. Trudno. Do oczywiście urządzenia Wilhelma Reicha. No tyle tylko mogę zdradzić.
Chyba wszyscy słuchacze wiedzą, o co chodzi. Ale ci, którzy są niewtajemniczeni tutaj panowie ze służb, to proszę wpisać „Wilhelm Reich”, co tam się dzieje i o co chodzi w ogóle. Okej, czy jeszcze jakieś urządzenia są w planach takie?
[02:36:21] - To wszystko będzie wychodziło po prostu z biegiem czasu. Ja nie mogę sobie zaplanować, co będzie za dwa tygodnie, bo jestem dzisiaj tutaj, a mogę robić wszystko, żeby za dwa tygodnie było fajnie i tyle.
[02:36:34] - Jasne.
[02:36:34] - Nie wiem, co będzie. Także. A urządzenia? Nie ma chyba w tym momencie ograniczeń, bo taką technologię już po prostu nam ludzie pokazali, że to trzeba po prostu poznać najpierw, a później ruszyć troszkę dalej, żeby tą technologię znać, a nie przeskakiwać jakieś tam poziomy, bo pogubimy się w tym wszystkim, jak się podstaw nie zna i z czego co wynika.
[02:37:02] - Jasne. Okej, czyli to mówię, to wszystko będzie w praniu wychodziło. A takie luźniejsze trochę na koniec pytania o ludziach na przykład, którzy są nieprzychylni. Ja już nie mówię tylko o trollach. Bo trolle raczej dla zabawy są. Osoby, które tam się bawią, żeby trollować różne rzeczy. Ale o ludziach takich, którzy zawodowo niszczą. O, co się dzieje, Marcinie? Co tam się dzieje u ciebie?
[02:37:32] - Nie wiem.
[02:37:34] - Coś ruszasz? Mikrofon, kabel? Nie wiem, czy to też-
[02:37:39] - A słychać mnie dobrze?
[02:37:40] - Teraz w miarę dobrze, ale były jakieś trzaski straszne. Dobra. Nie tylko o trollach, ale o osobach, które zawodowo niszczą tego typu inicjatywy. Co myślisz właśnie o tym, jak się im przeciwstawiać? Czy powinniśmy się obawiać takich osób? Mogę tak tylko powiedzieć tutaj dla słuchaczy, bo pewnie nie wszyscy wiedzą, że samochody na wodę już od dawna były różne. Nawet nie tylko na wodę. Był na przykład samochód zrobiony kiedyś Klemma. Jak sobie wpiszecie „samochód Klemma”, co bardzo mało w internecie jest, ale jest. Ciężko się do tego dostać.
Jeśli się dostaniecie, to są całe opisy tego. Samochód Klemma, który zrobił silnik na olej, ale olej, który się gotował w silniku, czyli nie spalał się, a gotował się i ten gotujący olej w odpowiedni sposób powodował, że ten samochód jeździł. I tak samo te samochody na wodę Stanleya Meyera, chociażby jeden z najbardziej znanych. Jeszcze był samochód Joe, czyli ten Joe Cell, gdzie też tam plazma się wytwarzała. Jeśli chodzi o pana Stanleya Meyera, to on już nie żyje. Został otruty w restauracji. Co sądzisz, Marcinie, o takich sprawach?
[02:39:00] - O takich ludziach, co piszą jakieś tam dziwne rzeczy, tak?
[02:39:04] - Tak.
[02:39:05] - Im za to płacą. Są tacy ludzie. To tak jak z planem obsolescence. On jest. Jak kupisz urządzenie, to się po gwarancji zepsuje. To jest udowodnione, to jest namacalne i tu nie trzeba udowadniać tego. To jest i tyle. Jeżeli będą dalej tacy ludzie, którzy będą takie rzeczy robić, to niech robią, ale myślę, że to nie ma większego znaczenia, bo człowiek z natury potrafi wybrać i doszukać się prawdy. Do tego, czego dąży, dojdzie. Tylko kwestia jest po prostu czasu.
To, co sobie wytworzy w głowie i do czego będzie chciał dojść, to dojdzie, niezależnie czy na drodze spotka pięciu hejterów, czy nie wiadomo jaką ilość. On będzie wiedział po prostu, że coś jest na rzeczy. A każdy z nas czuje, że coś w tym świecie jest nie tak, że się borykamy z jakimiś dziwnymi problemami, które są na dobrą sprawę w bardzo prosty sposób do rozwiązania. Tylko my nie wiemy, jak się za to wziąć i cały czas żyjemy w jakimś strachu.
[02:40:10] - No tak.
[02:40:10] - Także w ten sposób to wygląda. Myślę, że po prostu są i niech sobie będą. Jeżeli nie mają nic innego w domach do roboty, to niech biorą pieniądze za takie rzeczy. To jest ich sprawa, to jest ich życie, to jest ich wybór. Ale czy wracają do domu zadowoleni i usatysfakcjonowani ze swojej pracy? Czy naprawdę cieszą się z tego, że przychodzą i przytulają swoją żonę? Nie wiem, czy to jest to. Na pewno w głębi serca gdzieś tam wiedzą, że robią coś takiego, co nie jest fajne dla innych ludzi.
[02:40:48] - Tak. Coś się dzieje. Czy to u ciebie jest, Marcinie? Coś chyba z kablem może.
[02:41:00] - Wiesz co, nie wiem. Kabel leży.
[02:41:02] - Nic nie ruszasz, tak?
[02:41:03] - Nie.
[02:41:05] - Nie mam pojęcia, co się dzieje. Jakieś dziwne dziwności. Okej. Czyli te osoby, możemy się ich nie obawiać.
[02:41:22] - Można się obawiać. To jest wybór każdego człowieka. Możesz się obawiać, czy nie obawiać.
[02:41:26] - Obawiasz się, że przyjdą jacyś siepacze, jacyś killerzy? Że przyjadą na przykład, żeby zniszczyć, żeby spalić? Myślisz, że aż tak będzie? Chyba nie.
[02:41:37] - Ja nie znam takich ludzi, co by się szarpali po prostu dla jakichś tam idei. Nie wiem, trudno mi jest powiedzieć, bo ja jak poznaję w swoim życiu ludzi, to zazwyczaj niezależnie jakiego pokroju społecznego są, to są ludzie przyjaźni. Nie chcą cię skrzywdzić. Jak zaczynasz rozmawiać z drugim człowiekiem i zadasz mu pytanie, spróbujcie sobie, czy miałbyś odwagę mnie teraz uderzyć, po prostu pierwszego lepszego człowieka na ulicy, to on się najpierw zdziwi, a później ci powie: „No co ty, chłopie, przecież za co?”. To jest naturalne. Także nie wiem, może znajdą się jacyś siepacze, bo się znajdują. Cały czas ktoś macha kijami czy gdzieś się okładają pistoletami na Bliskim Wschodzie. Ja tam w sumie tą polityką do końca się nie interesuję, ale gdzieś tam są te wojny, gdzieś tam bombardują się ludzie, tak?
[02:42:29] - Niestety cały czas gdzieś na świecie.
[02:42:33] - Są tacy ludzie. Na to wygląda, bo ja tam nie poznałem osobiście. Wiem, że z tego, co ja postrzegam po prostu ludzi po wojsku czy tam właśnie jak biorą udział w jakichś zawodowych służbach w wojsku, to często gęsto te osoby mają problemy w życiu osobistym. Także to chyba takich przypadków można mnożyć. Takie instytucje chyba nie są do końca zdrowe dla człowieka. Nie wiem, ja się nie znam, bo może potrzeba uczyć ludzi zabijać drugiego człowieka, ale ja troszeczkę tego nie rozumiem. Nie wiem, czy ja jestem z jakiejś innej bajki, czy troszkę inaczej myślę. Może tak jest, ale tak czy siak jest to dla mnie nie do ogarnięcia.
[02:43:25] - Chyba tak, trochę jesteś z innej bajki. Niestety my jesteśmy, chyba większość ludzi na świecie jest z innej bajki.
[02:43:31] - Każdy jest z innej bajki i każdy ma swoją bajkę, nie?
[02:43:34] - Dokładnie.
[02:43:35] - Byle dobrze się bawić. Byle do przodu.
[02:43:38] - Tak jest. Jeszcze mam takie pytanie tutaj do warsztatu ogólnie, czy do finansowania, czy ogólnie jak to będziesz chciał po prostu pociągnąć, bo jak na przykład jakieś większe projekty, wiadomo, wtedy byłyby potrzebne zupełnie dużo większe pieniądze, prawda? Nie wiem, chociażby żeby zrobić wielki na przykład orgonit. Jakiś wielki, taki naprawdę duży. Tylko czy jest sens?
[02:44:08] - Nie wiem. Dofinansowanie myślę, że wyjdzie po prostu z czasem. Jeżeli będziemy się borykać tutaj z kwestią pieniędzy, będziemy się starać po prostu to wszystko robić na takim poziomie, na jakim funkcjonujemy. Nie będziemy budować tutaj rakiety jakiejś tam, żeby wystartować i zbić się nie wiadomo gdzie czy coś takiego, ale w miarę możliwości będziemy to ogarniać. O pieniądzach to ja tak specjalnie rozmawiać nie lubię. To w ogóle mnie nie interesuje, bo to nie jest moją myślą przewodnią. Tak to wygląda. Jak będzie trzeba, to poprosimy o wsparcie czy coś takiego, ale to jak czas przyjdzie. Chociaż też nie wiem, czy to będzie potrzebne. Zobaczymy.
[02:44:52] - A jak z tymi pracami warsztatowymi? Czy będą jakieś organizowane warsztaty w warsztacie?
[02:44:59] - Żeby uczyć ludzi? Jak najbardziej, bo będziemy pokazywać. W sumie rozwój cywilizacji to jest właśnie nauka i rozwijanie się człowieka w jakiejkolwiek formie. Żeby pokazywać ludziom i uczyć się nawzajem od siebie, bo każdy człowiek wie coś, czego ty nie wiesz. I dobrze jest się czegoś nowego dowiedzieć czy doświadczyć, niezależnie, czy to jest disco polo czy nie disco polo. Jakbyś nie słyszał i się nie dowiedział, to byś nie mógł sobie powiedzieć, że to jest fajniejsze od tamtego. A jednemu podoba się disco polo. Także tutaj nie ma chyba fajniejszych rzeczy i jakichś jednostronnych, bo każdy wybiera to, co lubi.
[02:45:52] - Tak, oczywiście, ale jednak pewne rzeczy są stałe, jeżeli chodzi o obsługę urządzeń. Niezależnie od tego, co uważasz. Bo dla mnie troszeczkę w tych nie ezoterycznych, ale takich alternatywnych badań nad urządzeniami brakuje ludzi, którzy mają wiedzę. Jest ich trochę oczywiście, ale są bardzo polaryzowani, bardzo szybko gdzieś oni są wyrzucani poza nawias. Chodzi o co? O to, że niezależnie od tego, jakie mamy podejście do jakiegoś wynalazku czy czegokolwiek, on działa. Tak z reguły jest. Czyli mamy żarówkę, mikser, mamy urządzenie audio do odtwarzania płyt CD. Wszystko włączamy, naciskamy przycisk na przykład „play”, mamy płytę w środku i nam gra piękna muzyka, działa. I zawsze działa.
Niezależnie czy ktoś wierzy w to, czy nie. Zawsze to urządzenie zadziała. Ja nawet eksperymenty sobie prowadziłem, że chciałem na przykład zastopować to urządzenie. Chciałem myślą spróbować, żeby nie wystartowało, żeby się popsuło. Nie udało mi się. Nigdy mi się nie udało coś takiego. Pomimo że próbowałem robić takie testy, żeby myślą spróbować zablokować takie urządzenie i tak dalej, nie udało mi się. I chodzi o to, żeby takie urządzenia tworzyć. Według mnie to jest właśnie najważniejsze, że działają zawsze, niezależnie od podejścia do takiego urządzenia. Tutaj może kesze nie jest zbyt dobrym przykładem, natomiast te health peny to raczej działają.
[02:47:32] - Ale zwróć uwagę, że dla tych osób, które nie chcą, żeby działało, to kesze nie działa.
[02:47:38] - No widzisz, a na przykład odtwarzacz CD, te urządzenia, które masz w domu, zawsze działają.
[02:47:43] - To są dwie różne rzeczy zupełnie. To jest zupełnie inna fizyka, czyli zupełnie inna technologia. Także mi się wydaje, że tutaj poznajemy coś nowego, zupełnie coś nowego. My jesteśmy przez te lata wszystkie, które byliśmy wyedukowani w szkołach i doświadczeni tego, co tam doświadczyliśmy, nie potrafimy tego ogarnąć. Są jednostki takie, ja to nazywam jednostki wybitne, które się tym zajmują i doświadczają tego. Im to idzie dużo łatwiej. Oni są na wyższym poziomie. Trudno mi powiedzieć, czy na wyższym poziomie, ale wiedzą coś, czego inni nie wiedzą i potrafią to wykorzystać. Jakby nie było, patrząc się na świat, to też jest wąska grupa osób, która coś wie i też wykorzystuje to przeciwko nam, bo jednak się troszkę źle na Ziemi dzieje. Jest ta dysharmonia.
[02:48:48] - Nawet raczej bardzo źle się dzieje w tej chwili. Mówi się o trzeciej wojnie światowej, a przecież ta wariatka Clinton. Jak na nią ludzie mogą głosować? To jest dla mnie niepojęte. Ona już wprost mówi o broni jądrowej, że cztery minuty od momentu, kiedy wyda rozkaz, rakiety mają startować. Takie rzeczy ona wygaduje już w tej chwili. Rakiety oczywiście nuklearne. Więc to jest naprawdę psychopatka kompletnie. Ja sądzę, że naprawdę ona może odpalić te rakiety. Jest po prostu wariatka nieprzeciętna.
To jest przerażające, że ludzie popierają tych wariatów. I to jest dramat wtedy. Co nas czeka? Może tak bardziej optymistycznie, Marcinie, na koniec takie pytanie, jeszcze przed podsumowaniem. Jaka będzie przyszłość naszego świata? Gdzie teraz jesteśmy i dokąd zmierzamy? Tak ogólnie, trudno.
[02:49:53] - Przyszłość świata. Ja mogę powiedzieć tylko ze swojego punktu widzenia. Widzę ten świat na bazie tego, co ja doświadczam i wśród ludzi, którzy dookoła mnie się obracają. I widzę, że wszyscy są bardzo zapracowani dookoła mnie osoby i pracują, ale widzę, że też poziom i standard życia się poprawia i to bardzo. Zaczynamy wychodzić już chyba z tej takiej szarowizny i przeklinania się nawzajem i bardziej wychodzimy do siebie. Już się poznajemy. Ja jestem tutaj, poznaję was, wy poznajecie mnie i dochodzi już do tej interakcji w tym momencie. Dlatego jeden słuchacz mi zarzucał, że słodko tutaj dla każdego mówię, bo ja jestem tym momentem, tą chwilą zafascynowany, że ja mogę do was mówić i wy mnie słuchacie i ja mogę was słuchać. Także sorry, to wychodzi ze mnie, ze środka i widzę to, że wszystko idzie w dobrą stronę, bo podejrzewam, że lada dzień naprawdę zrozumiemy w końcu, że życie jest tutaj i właśnie ta chwila i relacje z ludźmi są takie istotne, żeby coś zbudować, żeby coś stworzyć. Także ja widzę, że świat gna do przodu bardzo, ale w bardzo dobrą stronę.
Jest jeszcze parę takich szalonych ludzi, ale po co się nimi zajmować? Niech dalej się tego szaleństwa najedzą, a my zróbmy swoje. To, co uważamy, to co czujemy w środku serca. Bo nic innego nie ma sensu robić, bo nic innego do dobrych rzeczy nas nie doprowadziło. Cały czas jakieś przepychanki. Taka jest moja odpowiedź.
[02:52:00] - Trzeba zawsze patrzeć w pozytywne strony. Pamiętam, kiedyś bardzo zaimponował mi w tym sensie-
[02:52:12] - Ja ci powiem tak, że ja innych nie widzę. Ja po prostu nie widzę tych negatywnych. Ja doświadczam samych pozytywnych. Nie mogę powiedzieć, żeby było coś negatywnego. Ja patrzę na świat tutaj wokół mnie, wokół ludzi, z którymi się kontaktuję i jak to wygląda. I widzę, że jest lepiej, jest coraz lepiej i otwartość też jest i działanie jest dużo bardziej intensywne i już się coś tworzy. Już się nie mówi tylko i wyłącznie o tym: „A zróbmy to albo tamto, działa czy nie działa”. To już jest przeszłość, to już jest ta bajka, która została zakończona. Teraz już: „Ej, chodźcie, może zrobimy to. O, fajny pomysł, zróbmy.
Spróbujemy. Wyjdzie, nie wyjdzie, ale coś zrobiliśmy, zbudowaliśmy albo nam wyszło i nie wyszło, ale mamy już ten bagaż doświadczeń”. Już powiemy komuś, że ja tego doświadczyłem. Lepiej w tą stronę nie iść, bo tam może ci się coś stać niefajnego albo idź w tą stronę, bo tam jest coś fajnego. Także przestać krytykować i jedziemy, nie?
[02:53:15] - Dokładnie. To co, podsumowanie może już takie ostateczne. Jeszcze możecie zadzwonić na ostatni rzut taśmy. Telefon, czy właściwie anteny ostatni rzut: 32 728 13 45 lub skype: teoriachosu.com. Dzisiaj rozmawiamy z Marcinem Skilder, który tworzy „Warsztat XXI wieku”.
[02:53:40] - Tworzymy.
[02:53:40] - Tworzymy, tak. Też w to się zaangażowałem. Oczywiście mam mniejszy wkład.
[02:53:45] - Nie tylko ty, Michał. Także wiesz, tutaj jest więcej osób takich, które tworzymy. To jest takie bardzo duże „tworzymy my”.
[02:53:53] - Jeszcze są osoby, które są bardzo dobre czy manualnie, czy wiedzowo, prawda?
[02:53:59] - Coraz więcej się osób obraca. Także już jest coraz więcej osób zainteresowanych i to konkretnie. Technicznie ogarnięci bardziej czy coś takiego. Także to się dzieje. Teraz jest kwestia tego, czy wsiadamy w ten wózek i jedziemy wszyscy, czy część zostaje. Ja to zawsze powtarzam. Program depopulacji trwa, cały czas nas gdzieś tam trują i się nam źle żyje.
[02:54:23] - Ale tak jak mi zawsze mówiłeś, trzeba patrzeć nie tyle na pozytywy, co ludzie świadomi wiedzą, że jest i nie dają się depopulować, bo wiedzą, co robić, żeby nie być depopulowanym. Proste. Jak tego unikać i co robić, prawda? Zresztą tutaj wielokrotnie w audycji też mówiłem o tym. W wielu innych audycjach w internecie możecie posłuchać, co robić, żeby was i waszej rodziny nie zdepopulowano. Natomiast ci ludzie, którzy się nie przygotują, no to tak.
[02:54:51] - To jest kwestia tylko dowiedzenia się paru rzeczy i to naprawdę nie jest trudne, nie wymaga nie wiadomo czego. To jest proste, a życie może być naprawdę dużo prostsze, łatwiejsze.
[02:55:04] - No tak. To jest fajna sprawa. Czyli rusza to studio. Co ja mówię, warsztat. Studio już powiedzmy też rusza razem wszystko. Zgłaszajcie się do mnie: info@teoriachosu.com. Także zgłaszajcie się albo na stronę studia open-e.space jeżeli chcecie ze studia skorzystać. A później myślę, że też i warsztat się dorobi swojej strony internetowej. Dalej, że będziemy mieli też na żywo jakieś czy nie-
[02:55:45] - Jak będzie taka potrzeba, to wszystko powstanie. Jak zaistnieje potrzeba, to my ją zrealizujemy czy zaspokoimy.
[02:55:52] - Dokładnie, to jest najważniejsze. Czy ludzie będą chcieli się w to zaangażować i tworzyć te rzeczy, bo ja myślę, że taki impuls-
[02:56:00] - To znaczy, Michał, to też jeszcze tak: czy będą chcieli, czy nie będą chcieli. Oni już to tworzą, my już to tworzymy i to już działa. Także czy będą, czy nie będą, to nie ma znaczenia. Już to się dzieje. Także nie ma o czym mówić.
[02:56:14] - Jasne. Mamy telefon. Witaj słuchaczu. O Jezu, co się dzieje? Słuchaczu, jesteś tam gdzieś?
[02:56:23] - Halo, coś przerywa.
[02:56:25] - Przerywa. Czy teraz dobrze się słyszymy? Słuchaj się tylko w telefonie. Słuchaj nas w telefonie. Nie słuchaj nas w radiu.
[02:56:36] - Tak. Miałem tylko jedno pytanie. Czy to słuchowisko, to jest takie właśnie, co się w tej chwili tworzy, to jest grupa, która będzie zamknięta, czy to będzie otwarta na ludzi, na opinie?
[02:56:57] - Jest otwarta.
[02:57:00] - Można to objaśnić?
[02:57:01] - Jest wszystko otwarte i zarówno ta audycja jest otwarta, studio jest otwarte i warsztat jest otwarty. Po prostu trzeba przyjechać, umówić się.
[02:57:12] - Tak, każdy zainteresowany może wejść na stronę Radia Nafalicz, czy jakąś inną, odsłuchać sobie z każdego na dobrą sprawę miejsca na świecie. Tutaj może poprzez właśnie kontakt z Michałem też jak najbardziej zapraszam. Jeżeli masz ochotę Skontaktuj się, zadzwoń, porozmawiamy, umówimy się.
[02:57:36] - Aha.
[02:57:39] - Proszę bardzo.
[02:57:40] - Rozumiem. Czyli jest to nieotwarte bardzo.
[02:57:42] - Otwarte w Irlandii tylko, bo nie przeniesiesz w inne miejsce raczej.
[02:57:52] - Okej. To spoko. To tyle, co chciałem wiedzieć z mojego telefonu. Dobrze, spokojnej nocy w takim razie. Dzięki.
[02:57:59] - Nawzajem. Dzięki. Trzymaj się. Miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć. Hej. To był słuchacz telefoniczny. Tak że to wszystko rusza. No cóż, po prostu zachęcamy wszystkich chętnych, którzy chcą aktywnie w tym uczestniczyć i tych, którzy chcą obserwować też, bo być może mieszkacie w Polsce, nikt nie będzie przyjeżdżał do Irlandii, ale możecie taki warsztat też u siebie założyć.
Zobaczyć jak to wszystko będzie się odbywało, co trzeba zrobić, żeby mieć podstawowy warsztat, jakie narzędzia są potrzebne. Myślę, że takie rzeczy też są ważne, żeby ludziom pokazać, że nie potrzeba czegoś wielkiego od razu, nie wiadomo jakich narzędzi czy czegokolwiek, żeby po prostu czekać aż coś się zgromadzi. Niektórzy czekają, żeby nagrać jakąś audycję, podcast, cokolwiek, to czekają, aż zgromadzą świetny sprzęt. Tak się nie da. Ja pamiętam pierwsza audycja nagrywałem na mikrofonie, który sam zrobiłem. Miałem przezwmacniacz, jakąś tam wkładkę. To chyba pojemnościowa była wkładka, taka jak do mikrofonu elektretowego, tylko troszkę lepsza. I po prostu się zrobiło mikrofon w miarę dobrej jakości. Natomiast czasem trzeba czy zakupić, można już za naprawdę nieduże sumy. I tak samo jest tutaj, żeby warsztat taki założyć, po prostu trzeba chcieć i zacząć działać, robić, a nie myśleć, że muszę coś tam zrobić, żeby dopiero gdzieś coś uzyskać.
Dobrze, Marcinie, coś na podsumowanie jakbyś chciał jeszcze powiedzieć o sobie na sam koniec już.
[02:59:51] - Ja zachęcam do poszukania osób, które by były chętne jakimś takim korelacjom między sobą. To jest taki fajny początek pójścia do kumpla i powiedzenia jej: „Słuchaj, a może jest troszeczkę coś na rzeczy w tym? Spróbujmy może coś razem albo pogadać jeszcze z kimś i się zebrać i pomyśleć, że można razem właśnie”. To nie jest trudne i to dużo nie kosztuje, bo to jest kwestia tylko pogadania i zobaczenia, co z tego wyniknie. Tak zachęcam do współpracy i tak jak Michał zachęca do obserwacji, co się dzieje, jak się dzieje. W niedalekiej przyszłości planuję prowadzić audycję, także też zapraszam do audycji.
[03:00:36] - W Radiu Na Fali będzie?
[03:00:38] - Prawdopodobnie tak. Jeżeli wszystko pójdzie według planów, to będę w Radiu Na Fali.
[03:00:46] - Super. Ja myślę, że też będziemy mieli taką audycję warsztatową, czyli o tym, co się dzieje.
[03:00:52] - To już wyniknie z potrzeby.
[03:00:54] - Z potrzeby, tak. Jak będzie zapotrzebowanie.
[03:00:56] - Jak będzie potrzeba, będziemy wtedy działać dalej.
[03:00:59] - Możliwości będą w każdym razie. To wszystko. Dobrze. Ja dziękuję ci, Marcinie, za to wszystko.
[03:01:05] - Ja też serdecznie dziękuję. Pozdrawiam wszystkich. Dobrej nocy.
[03:01:09] - Pozdrawiam i ciebie też. Miłego weekendu życzę i trzymam kciuki, żeby to wypaliło bardzo dobrze. Te trzaski mnie martwią trochę, ale to opracujemy, co tam się dzieje z tymi trzaskami. Także dziękuję ci i do usłyszenia i zobaczenia.
[03:01:29] - Jasne.
[03:01:29] - Trzymaj się, Marcinie. Cześć. Tak że to był Marcin, a już także kończymy audycję. Już wspólnie wszyscy. Dzisiaj troszkę było z problemami lekkimi technicznymi, ale za tydzień będzie już, obiecuję, wszystko jak z płatka, pięknie pójdzie bez żadnych problemów. Czasem właśnie one wybijają człowieka z rytmu, te różne jakieś rzeczy. W profesjonalnych radiach jest tak, nawet jak coś się dzieje w radiu, nie wolno o tym mówić. Mnie to denerwuje ze względu na to, że słucham sobie radia i oni udają, że się nic nie dzieje, a straszne trzaski, gdzieś coś tam się dzieje, po prostu jakieś szumy, trzaski. Nie można tego słuchać nawet na dosyć słabym sprzęcie, jak samochodem gdzieś jadę, to po prostu jest coś okropnego. Mogli powiedzieć: „Przepraszamy, bo coś się stało”.
Nie, oni twardo: „Nic się nie dzieje”, a słuchać się nie da. Tak często jest. Czasami w amatorskich jest tak, nawet nie wiedzą, że w ogóle ledwo słychać, że trzaski i tak dalej. I też nic nie mówią. Nie to, że udają, że nie słyszą, tylko po prostu faktycznie nie słyszą, bo oni słyszą dobrze, bo nie wiedzą, że jest wszystko do kitu. Też tak było właśnie w amatorskich. Ale mówię, najlepsza jest chyba tak, żeby jednak informować ludzi, co się dzieje, żeby nie robić z nich idiotów. Zawsze nie lubiłem tego podejścia komercyjnego, że z ludzi robi się idiotów. I myślę, że czas radiów komercyjnych, wszystkich można powiedzieć, że są komercyjne, ale tych radiów profesjonalnych, mija. To znaczy w tej chwili będą raczej radio jako ciepłe medium.
Ludzie będą odchodzili do tych mediów, które będą uczciwie traktowały słuchaczy. Nie może tak być, żeby po prostu ich oszukiwać czy robić z nich idiotów. Dobrze, to na dzisiaj będzie już wszystko. Dziękuję wam za wspólne spotkanie z audycją. Dzisiaj była audycja w temacie W temacie Warsztatu XXI wieku dzisiaj gościliśmy Marcina Skilder i polecam wam wszystkim. Jeśli zainteresowani jesteście tym projektem warsztatowym lub studia, piszcie do mnie, do Theory House'u, theoryhouse.com. Tam są kontakty, wszystko znajdziecie. Wielkie dzięki. Do usłyszenia za tydzień. Będzie na pewno audycja, myślę, że z dużo mniejszymi problemami technicznymi.
Cześć!