Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 28 października 2016
Warsztat XXI wieku od strony praktycznej - gość Marcin z Kildare (Irlandia)

Streszczenie odcinka

Audycję otwiera przegląd wydarzeń z ostatniego tygodnia. Wspomniano o odkryciu na wyspie Aleksandra na Oceanie Arktycznym pozostałości niemieckiej bazy wojskowej z 1942 roku, w której znaleziono między innymi elementy rakiet. Omówiono także katastrofę lądownika Schiaparelli podczas misji Europejskiej Agencji Kosmicznej na Marsa; jako możliwą przyczynę wskazano awarię komputera pokładowego. Pojawiła się również historia worka używanego podczas misji księżycowych NASA, który przez pomyłkę sprzedano za niespełna tysiąc dolarów. Prowadzący zestawił tę sprawę z wcześniejszym skasowaniem przez NASA oryginalnych taśm z nagraniami lądowań na Księżycu. Kolejne wiadomości dotyczyły śmierci Gavina MacFadyena, współzałożyciela WikiLeaks i mentora Juliana Assange’a, której okoliczności nie zostały wyjaśnione, oraz nowych publikacji Jürgena Rotha na temat katastrofy smoleńskiej. Roth twierdzi, opierając się na rzekomych dokumentach niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej, że katastrofa była zamachem z udziałem materiałów wybuchowych oraz służb rosyjskich i polskich. W audycji podkreślono jednak, że same doniesienia o dokumencie BND nie są wystarczającym dowodem tak poważnych zarzutów. Omówiono także działalność Luke’a Rudkowskiego i organizacji We Are Change, której materiały miały zostać wykorzystane bez zgody w kampanii promującej Hillary Clinton. Wspomniano ponadto o projekcie studia NTD w Sobótce. Głównym tematem rozmowy jest praktyczny wymiar „warsztatu XXI wieku”, rozumianego jako miejsce wspólnej pracy, eksperymentów i wymiany doświadczeń. Gościem jest Marcin z Kildare w Irlandii, Polak mieszkający tam od około trzynastu lat i ojciec czworga dzieci. Wraz z Michałem odrestaurował pomieszczenie przy domu, wyciszył je i wyposażył w podstawowy sprzęt, tworząc Open Air Space Studio. Studio ma być dostępne dla osób zainteresowanych nagrywaniem audycji, podcastów, wideocastów oraz rozwijaniem własnych projektów. Pomysł został zrealizowany w około pół roku dzięki pracy organizatorów i wsparciu kilku sponsorów, choć nadal występują problemy z komputerami, monitorami i częścią wyposażenia. Open Air Space Studio nie jest przedstawiane jako profesjonalne studio radiowe ani nagraniowe, lecz jako funkcjonalne, półprofesjonalne miejsce dla lokalnej społeczności. Znajdują się w nim między innymi miksery Behringera i Etech oraz kilka mikrofonów, w tym dynamiczny mikrofon marki Shure, którego model kojarzono z nagraniami Elvisa Presleya. Rozmówcy przyznają, że sprzęt jest używany i nie dorównuje wyposażeniu profesjonalnych studiów, którego zakup kosztowałby kilka lub kilkanaście tysięcy euro. Podobnie wyciszenie pomieszczenia wykonano metodami podstawowymi: zastosowano materiały pochłaniające dźwięk, ale nie przeprowadzono specjalistycznych pomiarów ani nie zamontowano ustrojów odpowiedzialnych za kontrolę niskich częstotliwości. Studio ma służyć przede wszystkim osobom mieszkającym w Irlandii, które nie mają odpowiednich warunków do nagrywania w domu. Możliwe mają być zarówno nagrania na miejscu, jak i transmisje z udziałem osób łączących się przez internet. Jako jeden z pierwszych projektów Marcin planuje nagranie z udziałem swoich dzieci piosenek, których uczą się w szkole, a następnie przygotowanie płyty dla ich kolegów i koleżanek. W przyszłości sam chce prowadzić audycję radiową, prawdopodobnie poświęconą projektom warsztatowym. Podkreśla, że studio i warsztat mają pozostać otwarte dla zainteresowanych, a ich dalszy rozwój będzie zależał od realnych potrzeb i liczby osób chcących się zaangażować. Rozmówcy przeciwstawiają warsztat biernemu korzystaniu z gotowych produktów i usług. Ich zdaniem współczesne społeczeństwo coraz bardziej traci praktyczne umiejętności, kontakt z naturą i wiedzę o tym, jak powstają używane na co dzień przedmioty. W rozmowie przywołano przykłady ludzi, którzy nie potrafią rozpoznać owoców rosnących na drzewach albo unikają lasu i prostych prac manualnych. Warsztat ma być przestrzenią, w której można samodzielnie coś naprawić, zbudować, przetestować i zdobyć doświadczenie, nawet jeśli początkowo dysponuje się jedynie podstawowymi narzędziami. Podkreślano, że nie trzeba czekać na idealne warunki ani kompletne wyposażenie: można zaczynać od małych projektów, a potrzebne narzędzia pożyczać lub wspólnie gromadzić. Ważnym elementem projektu jest tworzenie lokalnej sieci współpracy. Marcin uważa, że bezpieczeństwo i niezależność nie wynikają wyłącznie z posiadania pieniędzy czy dóbr materialnych, lecz przede wszystkim z dobrych relacji między ludźmi. Jako przykład przywołuje irlandzkie protesty przeciwko opłatom za wodę, które jego zdaniem pokazały zdolność lokalnej społeczności do wspólnego działania. Opowiada się za małymi, otwartymi grupami, w których uczestnicy znają swoje umiejętności, pomagają sobie i wymieniają się zasobami. W podobny sposób ma funkcjonować warsztat: osoby posiadające różne kompetencje mogłyby wspólnie realizować projekty, uczyć się od siebie i stopniowo rozwijać zaplecze techniczne. W audycji porównano tę inicjatywę do hackerspace’u, hacklabu lub makerspace’u, czyli otwartej przestrzeni, w której spotykają się ludzie zainteresowani techniką, elektroniką, informatyką i eksperymentami. „Warsztat XXI wieku” ma jednak obejmować także rozwiązania uznawane przez rozmówców za wykraczające poza dominujący model nauki i techniki. Wymieniono między innymi technologie wolnej energii, zimną fuzję, urządzenia wykorzystujące plazmę, palnik plazmowy zasilany wodą, metale z pamięcią kształtu, jonoloty oraz urządzenia inspirowane pracami Wilhelma Reicha. Prowadzący wspominał także o orgonitach i planowanych większych konstrukcjach, zastrzegając, że część pomysłów jest dopiero na etapie koncepcji. Pierwszymi eksperymentami mają być urządzenia związane z technologią Keshe, w tym cewki pokrywane tak zwanym nano-coatingiem, health peny i Magravy, a także układy wykorzystujące gaz Browna, określany jako HHO. Rozmówcy przedstawiali te koncepcje jako obszar wymagający praktycznego sprawdzenia, a nie wyłącznie dyskusji teoretycznej. Prowadzący twierdził, że technologia plazmy może prowadzić do uzyskania bardzo wysokiej temperatury, a w dalszej perspektywie do wykorzystania wody jako paliwa. Marcin zaznaczał jednak, że nie chodzi mu wyłącznie o budowę samochodu na wodę czy uzyskanie „perpetuum mobile”, lecz o stworzenie warunków do wspólnej nauki i eksperymentowania. Część rozmowy poświęcono krytyce technologii Keshe i potrzebie rzetelnych pomiarów. Jeden ze słuchaczy, z wykształcenia elektronik, domagał się, aby eksperymenty prowadzić według jasno określonej metodologii, z kontrolą warunków i porównaniem wyników. Zarzucał twórcom urządzeń, że niewłaściwie mierzą pobór energii Magravów oraz używają terminów takich jak „plazma” bez dostatecznego uzasadnienia. Jego zdaniem wskazania miernika nie dowodzą samoczynnego wytwarzania energii, ponieważ podobne efekty mogą wynikać z właściwości materiałów, utleniania miedzi lub błędów pomiarowych. Zaproponował pomoc przy przeprowadzeniu testów oraz porównanie urządzeń z nano-coatingiem i bez niego. W dyskusji pojawiły się także health peny i gansy. Zwolennicy technologii powoływali się na relacje osób, którym health peny miały zmniejszać ból, natomiast krytycy wskazywali na możliwość efektu placebo, przewodnictwo miedzi i inne znane zjawiska fizyczne. Jeden ze słuchaczy opowiadał, że zbudował własny health pen i porównał go z urządzeniem kupionym; oba wykazywały niewielkie napięcie, lecz podobny efekt można było uzyskać przy użyciu zwykłej cytryny. Ostrzegał również przed piciem preparatów niewiadomego składu oraz kontaktem z sodą kaustyczną, wysokim napięciem i innymi substancjami lub układami wykorzystywanymi podczas eksperymentów. Prowadzący i Marcin deklarowali, że w warsztacie będą starali się prowadzić badania możliwie dokładnie i w razie potrzeby korzystać z pomocy osób posiadających wiedzę techniczną. Marcin opowiada o własnej drodze do zainteresowania teoriami spiskowymi, alternatywnymi metodami zdrowotnymi i niekonwencjonalnymi urządzeniami. Około siedmiu–ośmiu lat wcześniej kuzyn pokazał mu film „Zeitgeist”, który skłonił go do ponownego przemyślenia obrazu świata i poszukiwania informacji poza głównymi mediami. Później zainteresował się materiałami dotyczącymi alternatywnego leczenia raka, oczyszczania organizmu, postów oraz suplementacji. Relacjonował własne, długotrwałe głodówki, przyjmowanie dużych dawek witamin i picie wody srebrnej. Opisywał te doświadczenia jako próby sprawdzenia możliwości ludzkiego organizmu i sposób na poszerzanie świadomości, nie przedstawiono jednak niezależnej weryfikacji tych twierdzeń. Zainteresowanie zdrowiem połączyło się u niego z poszukiwaniem urządzeń mających zmieniać sposób funkcjonowania organizmu i dostarczać alternatywnych źródeł energii. Marcin deklaruje, że nie traktuje tych tematów jako zbioru „spisków”, lecz jako informacje i hipotezy, które należy samodzielnie poznawać. Uważa, że współczesna nauka może odrzucać zjawiska, których jeszcze nie rozumie, a nowe technologie powinny być sprawdzane w praktyce. Jednocześnie przyznaje, że nie posiada specjalistycznego przygotowania elektronicznego ani inżynierskiego i że wiele projektów będzie wymagało udziału fachowców. Jego zdaniem najważniejsze jest jednak rozpoczęcie działania, ponieważ nawet nieudany eksperyment daje doświadczenie, którego nie można zdobyć wyłącznie przez dyskusję. Rozmowa dotyczy także roli mediów niezależnych i granic popularności. Jeden ze słuchaczy krytykował prowadzącego za zbyt małą dbałość o promocję audycji i twierdził, że podobne treści mogłyby zainteresować znacznie większą liczbę odbiorców. W odpowiedzi wskazano, że programy poświęcone UFO, wolnej energii i innym niszowym zagadnieniom mają mniejszą szansę na wejście do głównego nurtu niż treści sensacyjne lub polityczne. Jako przykłady większej popularności wymieniono Alexa Jonesa, Davida Icke’a i Niezależną Telewizję Janusza Zagórskiego, podkreślając, że ich zasięg wynika z wieloletniej działalności oraz łączenia różnych tematów. Prowadzący deklaruje, że zamiast zabiegać o obecność w komercyjnych stacjach woli rozwijać własne, niezależne media i budować bezpośredni kontakt ze słuchaczami. W końcowej części rozmówcy wracają do przekonania, że zmiana społeczna może zaczynać się od niewielkich grup i codziennej współpracy. Nie trzeba od razu tworzyć dużej organizacji ani dysponować znacznym kapitałem; wystarczy znaleźć kilka osób o podobnych zainteresowaniach, zacząć rozmawiać i wspólnie realizować niewielkie projekty. Warsztat ma być otwarty zarówno dla osób chcących aktywnie uczestniczyć w eksperymentach, jak i dla tych, którzy chcą obserwować ich przebieg lub stworzyć podobne miejsce u siebie. Marcin zapowiada dalsze kompletowanie wyposażenia, organizowanie zajęć i demonstracji oraz uruchomienie własnej audycji. Najważniejszym celem projektu pozostaje nie sama popularność urządzeń, lecz rozwijanie samodzielności, wzajemnego zaufania, praktycznych umiejętności i gotowości do wspólnego działania.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).