Witam! Słyszeliście pewnie o Tym może już ten temat był ale nie zauważyłem go jbc to przepraszam:) Podczas udzielania komunii świętej jeden z księży upuścił konsekrowaną hostię. Zgodnie z przepisami, umieszczono ją w wypełnionym wodą naczyniu, aby się rozpuściła. Po kilku dniach woda zabarwiła się na czerwono. Woda została wylana na fragment materiału i okazało się, że w naczyniu jest jeszcze kawałek tkanki. Jej wycinek zbadali dwaj wyznaczeni przez kurię lekarze, a zbadana tkanka miała się okazać fragmentem ludzkiego mięśnia sercowego.
Co o tym sądzicie?? Był cud? Ja osobiście wierze że to był cud;]
Dość głośno było o tym przypadku. Podobno faktycznie zbadano tę tkankę i potwierdzono, iż nie mógł to być przypadek. Nie wiem czy można tu mówić o cudzie, ale jest to ciekawe.
dagmara napisał(a):
Otóż wszystko okazało się wielką ściemą, to proboszcz kościoła za wszystkim stoi, żeby większe datki ludzie na kościół dawali. Rozdmuchali to wszystko księża, a jak chcieli naukowcy przeprowadzić drugie badania DNA nad tą tkanką, kościół surowo ich zabronił. Nawet mieszkańcy tej miejscowości twierdzą, że proboszcz zaplanował to wszystko z jakimś tam lekarzem i prawdopodobnie ta tkanka pochodzi od królika... Także mamy kolejną manipulację
wiesz wydział śledczy ma inny powód.Myślą że ktoś tam został zabity czy coś w tym stylu.I właśnie dlatego jest ta tkanka. Słyszałem też o tym króliku:D Wiesz jaki Ksiądz Będzie miał grzech jeśli tak zrobił!!! ;o
Ostatnio edytowany przez Pein, 2009-11-10, 19:11, edytowano w sumie 1 raz
Krolik czy ksiadz poniesie grzech??Twoja odpowiedz niejasno zabrzmiala.
Wg mnie to kolejna manipulacja po to aby wiecej ludzi przychodzilo to kosciola,i oddawalo ofiare. A ze ktos zostal podobno zabity,to wydzial nie wkroczyl tam pomimo "surowego zabronienia kosciola"?
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Moim zdaniem to nie był cud poprostu ksiądz zabił siostre zakonnom wycioł jej kawałem tkanki mieśnie sercowego nalał tam jakiejś krwi być może tej siostry i tyle
Moim zdaniem to nie był cud poprostu ksiądz zabił siostre zakonnom wycioł jej kawałem tkanki mieśnie sercowego nalał tam jakiejś krwi być może tej siostry i tyle
I zbyt duzo glupiej wyobrazni Ale w koncu,nie dziwilbym siÄ™ gdyby takie cos siÄ™ stalo,"swiete" ksieza ponoc nie maja zwiazkow itp...A popatrzcie co robia za naszymi plecami,kilka panienek,gwa;ty na dzieciach itp...Oczywiscie nie mowie ze ksiadz naprawde zrobil przestepstwo,ale i tak gdzies moze to byc realne (0,001%)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Cud w Sokółce
Wysłany: 2010-01-17, 18:25
Podobnych zjawisk w przeszłości już kilka miało miejsce. Zdecydowanie można to chyba uznać za cud. Zawsze jednak można mieć wątpliwości i twierdzić że jest to jakieś oszustwo. Nie sądzę aby wszystkie cuda których zresztą nie było w naszej historii mało były oszustwami i że kościół lub ktoś inny próbowali zwykłych ludzi oszukać i zarobić na nich. Cudów było już wiele a ten w Sokółce może być kolejnym. Jeżeli to nie jest jakieś oszustwo (czyli działanie rąk drugich i trzecich) to z pewnością jest to cud. Nie zaprzeczam istnieniu cudów. Cuda, zjawiska paranormalne jak i różne objawienia są całkiem powszechną częścią naszego ziemskiego życia. Dlaczego tak jest? Najprawdopodobniej dlatego że tego bardzo chcemy. Jeżeli bardzo się czegoś chce lub potrzebuje to zazwyczaj się do tego dochodzi. Tak jest we wszystkich sferach naszego życia - również w sferze religijnej. Bóg ludzi nie zostawia i każdy kto go do siebie zaprosi, będzie go zapraszał codziennie, każdy kto będzie go poszukiwał - ten go znajdzie. Bóg nie objawia swojej obecności każdemu. Niejeden prorok cudów i znaków mieć nie chciał bo nie uznawał siebie godnym tego i nie chciał takimi zachciankami obrazić Boga. Im więcej na świecie ludzi wierzących tym więcej też i cudów. Brak cudów lub niewiara nie oznaczają wcale że Boga nie ma. Bóg był zawsze i zawsze będzie tylko nie każdy Boga potrzebuje (czyli nie żyje lub nie stara się żyć według ewangelii). Złoszczą mnie czasami te ciągłe oszczerstwa że wszystkie cuda i objawienia są kłamstwem. Nie wszystko jest kłamstwem. Tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek jest kłamstwem. Jeżeli wierzymy na słowo, to wszystko jest prawdą. W tym momencie powinniśmy wszyscy przypomnieć sobie o ojcu Pio Cud w Sokółce też jest zapewne czymś wyjątkowym.
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Szkoda tylko, że brakuje dowodów, bo ta niby cudowna tkanka została zużyta podczas źle przeprowadzonego badania (pomijam już fakt, że naukowcy którzy to badali byli silnie związani z kościołem), ale chyba o to chodzi w cudach- Pan Ksiądz powie, że mu się bozia objawiła, że mu wiadro szlamu dała, ale gdy trzeba ten szlam zbadać, to albo stronniczy naukowiec zużył już cały do niezatwierdzonych badań, albo nagle zniknęło. Cud da się udowodnić (chodzi o istnienie cudu), ale muszą być solidne dowody, a w żadnym przypadku takich jeszcze nie było (widział ktoś nagranie, w którym woda zmienia się w tkankę serca?).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum