alienując się od społeczenstwa spychają się sami na margines - to tylko pozorne szczescie, ludzie postrzegac będą takiego człowieka jako dziwaka i omijac szerokim łukiem, a on bedzie coraz bardziej nieszczesliwy. wydaje mi się, że w wilkołaki i wampiry bawią się ludzie nieszczęśliwi, którzy nie potrafią się odnaleść. zamiast próbować otworzyć się na innych zamykają się w sobie coraz bardziej szukając swojej tożsamości gdzieś wsród mitycznych stworzen
A co z wampirami, które nie wiedzą że są wampirami!? Ale są!
Nie noszą czarnych rzeczy jak dzieci emo, ani żadnych symboli na ciele jak napiętnowani i wygnani.. ani nie piją krwi. Bo po co!? Nawet na to nie wpadli..
Setki nawet tysięcy emocjonalno-seksualnych wampirów każdego wieczora krąży po rozrywkowej okolicy, szukając ofiar. Są tu na łowach i czują się silne. Jak plaga komarów.. Selekcjonują cel szybko i równie szybko działają - uwodzą, się przyczepiają i ćpają.. Kuszą energią, stylem, agresją.. kręcą każdą emocją.. jak w kalejdoskopie.. i podniecają.. się.. i też Cię.. ćpają.. ćpają Cię.. aż Cię wyssają.. albo porzucą.. gdy znajdzie się.. lepszy łup..
..ale wrócą..
I to są najprawdziwsze wampiry. Żywią się cudzą energią. Znam kilka takich osób w różnym wieku obu płci i kiedy rozmawialiśmy już o seksualnych tematach - szczególnie uczuciach, wyobrażeniach, odczuciach towarzyszących fizycznej miłości przewijał się w końcu stały motyw: "pobieram, wchłaniam, czerpię.. Napełniam się. Czuję się bardzo dobrze, chcę więcej." I ja zszokowany zdałem sobie nagle sprawę, jak łatwo można SKUTECZNIE kraść innym energię - nawet o tym nie wiedząc..
No bo wystarcza jedna i prosta wymówka: "Po prostu mam duże potrzeby"
W wyniku naruszenia regulaminu forum i/lub netykiety podpis tego użytkownika został skasowany. Użytkownik może usunąć tą adnotację.
Ostatnio edytowany przez tak, 2010-07-23, 18:52, edytowano w sumie 1 raz
Ok tak , ale o tym bylo gdzie indziej, rozmawiamy tu o innych wampirach. Dodam tylko , ze w seksie zawsze ktoras osoba daje wiecej , a inna bierze . I takie wampiry tez zyja z innymi, bo istnieja ludzie , ktorzy we krwi maja bycie 'ofiary' , sa stworzeni by dawac .
cleric, niektorzy celowo odrzucaja normy spoleczne i decyduja się na zycie na ' marginesie' jak to nazwalas . To , ze sa to ludzie nieszczesliwi , to generalizowanie. Kazdy inaczej postrzega szczescie, bycie akceptowalnym spolecznie, zwyklym tzw 'normalnym czlowiekiem' nie lezy na szczycie marzen kazdego . I ja to rozumiem. Kiedys byc moze bardziej to okazywalam , strojem itd , ale nie zmienilam się i do tej pory ludzie zazwyczaj uwazaja mnie za ' nienormalna' , ale przyzwyczaili się i sa tacy , ktorym to nie przeszkadza i nie jestem samotna, aczkolwiek do tej pory zazwyczaj lubie byc w opozycji do ogolu . Moze to glupie i dziecinne , ale da się zyc . Kazdy ma jakies hobby A wracajac do 'wampirow' , mysle ze to bardziej kwestia stylu ubierania, stylu zycia , mysle ze zdaja sobie sprawe , ze nie sa prawdziwymi wampirami, przez wypicie krwi.
No i na co patrzysz
Ostatnio edytowany przez Chantelle 2010-07-24, 13:03, edytowano w sumie 2 razy
Wow sporo tych wampirów... Zostaję inkwizytorem trzeba wytępić tę zarazę w imię pańskie. Hmm... częściowo bycie wampirem wynika z tego że chce nim być bo chyba nikt normalny nie chciałby zostać taką istotą nawet gdyby istniała taka możliwość. (nooo wiadomo że w zmierzchu wampiry były taakie zaj... same zalety i żadnych wad) A no i nie wiedziałem że są też wampiry seksualne Z postów wynika że wampiry nie istnieją: nie piją krwi by przeżyć co najwyżej mawiają ze są osłabieni itp., nie są żywymi trupami (raczej logiczne), żadnych dodatkowych umiejętności lub wyostrzonych zmysłów, bez tych cech nie ma wampira więc oświećcie mnie co czyni was wampirami? Własne przekonanie? To trochę za mało co sprawia że wiecie że jesteście wampirami (no prócz tych seksualnych bo w te nie wątpię).
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
Wmówić, owszem sobie można. Ale nie da się wmówić wszystkiego. Efekt ten działa tylko wtedy gdy powarzamy sobie np.:"Jestem wampirem emocjonalnym, poprzez całowanie/seks z dana osobą jestem silniejszy." Takie coś łatwo sobie wmówić zwłaszcza ,że zazwyczaj kontakty z drugim człowiekiem dodają nam energii, bo sa wytwarzane takie, a takie hormony. Ale jeśli ktoś chce być a raczej udawać "mitycznego wampira"(mam na myśli wysysanie krwi, nieśmiertelność, obniżoną temprturę ciała itp.) no cóż jest to po porstu niemożliwe,bo choćby nie wiadomo ile krwi wypił i ile by sobie tego nie mówił to termometr i tak pokaże mu temperaturę 36,6 a rana np.: cięta nie zagoi mu się po kilku sekundach.
Całe nasze życie jest jak kamień rzucony w wodę. Nigdy nie wiemy, jakie kręgi zatoczymy naszym upadkiem, czyją śmierć spowodujemy i kogo uzdrowimy. Ile niepokoju wzniecimy dokoła siebie, ile katarakt zdejmiemy ze ślepych rzek.
*ekhm, ekhm* - chciałbym.. ekhmm.. jednak.. zauważyć że.. bardzo mocne doładowanie energią wyostrza jednak zmysły, pozwala na pełniejsze wykorzystanie dostępnych już umiejętności i daje moc, która z perspektywy osób trzecich może sprawiać wrażenie.. ekhmm.. nadludzkiej. I chociaż nie jest wcale nadludzka, a jest jej zwyczajnie więcej to bardzo mocno energetyczne stany są dla zdecydowanej większości ludzi niedostępne..
..no chyba że ćpasz po nosie.. biały proszek - można mieć to samo, bez zejścia, ćpając czystą energię. Można więc mieć w sobie fabrykę koksu, fety, mefa i czego tylko zechcesz, czynną całą dobę.. Zdarzyło Ci się kiedyś przestraszyć tak bardzo, że włosy zjeżyły się na głowie, a ciało dostało takiego kopa energii, że działało samo na pełnej mocy przez następne pół godziny - godzinę..? Więc i Tobie udało się naćpać własną energią. Czystą energią instynktu.. własną. Wampiry używają cudzej..
Co sprawia, że ktoś jest wampirem? Według mnie sprawia to zepsuty ("dziurawy") system energetyczny i jednoczesne duże zapotrzebowanie jednostki na energię. I już jest wampir. Ponieważ lubi moc i chce jej bardzo, ale nie umie jej skutecznie i w odpowiedniej ilości syntezować w sobie (albo ta energia gdzieś ucieka, zamiast krążyć) - więc kradnie.
W wyniku naruszenia regulaminu forum i/lub netykiety podpis tego użytkownika został skasowany. Użytkownik może usunąć tą adnotację.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum