[center] Kiedyś pisałam felieton na ten temat, już nie pamiętam co tam było, mam go na innym kompie, a teraz mi się nie bardzo chce go włączać. Jak narazie podam link do jednego ciekawego artykułu, na który się natknęłam pisząc felieton. Ja nie wierzę w taką terapię, jak dla mnie jest to bzdura, ale chciałam się dowiedzieć co Wy o tym sądzicie? [/center]
ja wierzę w bioenergoterapię... ale nie w takie 'wyślij nam swoje zdjęcie i 200 PLN a zostaniesz cudownie uzdrowiony i oczyszczony ze złej karmy...' energią można leczyć... ale to może być własna energia
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Ostatnio edytowany przez Koffee 2007-12-13, 21:35, edytowano w sumie 2 razy
ja tez stosunkowo niedawno uwierzylem w bioenergoterapie, blakalem siÄ™ po roznych "uzdrowicielach"... wiecie podotykali pomacali i nic nie przechodzilo ;p ale, pewnego dnia moja mama wpadla do domu z informacja iz(;pp) znalazla nastepnego tym razem autentycznego uzdrowiciela. Facet byl bylym lekarzem wojskowym... co stanowczo podwarzalo jego autentycznosc ale coz, wybralem siÄ™ do niego i rutyna, dotykanie macanie wachadelko ;p trwalo to znacznie dluzej niz u innych (jakies 20 - 25 min) po wyjsciu mialem niezly "odlot" nudnosci itp. przez co odechcialo mi siÄ™ kolejnych wizyt ale jednak wybralem zie znow i po 2 wizycie do dzis nic mi nie jest ( chodzilo o spadek odpornosci organizmu). Nie wiem moze byl to przypadek ale wierze ze niektore osoby umieja przekazac swoja energie drugiemu czlowiekowi. Niestety wiekszosc to krentacze i oszusci takze trudno znalesc dobrego i uczciwego bioenergoterapeute w naszym kraju ;p Konczac ten dlugi i malosensowny post chcialbym przywitac (jak to zwykle robie ) siÄ™ z uzytkownikami forum mieszajac siÄ™ w "tlum"
ah co do artykulu pomijajac bluzgi i niedomowienia calkiem niezly
"Spójrz na swój umysł tak jak pedofil patrzy na dziecko" -S.Tankian
Co do bioenergoterapeutów to moje zdanie wygląda tak:
Jeśli już jesteśmy przy uzdrawianiu, to powinno się to moim zdaniem odbywać "w cztery oczy", że tak się wyrażę, bo nie wierzę, aby terapia na odległość dała cokolwiek.
BTW co się stało z tym gościem, który na Polsacie kiedyś "uzdrawiał" w swoim programie "Ręce które leczą"?
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Na stronie www.new-ad.pl znajduje się wiele ćwiczeń. znajduje się tam tekst NEW-Nowe Drogi Energii. Jest to bardzo prosty, a jednocześnie skuteczny system i nie wymaga ŻADNEJ WIZUALIZACJI. Po prostu trzeba wyobrazić sobie dotyk i przeciągać energię przez meridiany, a także wyobrażać sobie np. ruch mieszania czakr, owijania itp. Doskonałe ćwiczenia dla początkujących i zaawansowanych. Można go ćwiczyć samemu, bez nauczyciela. Praktycznie nie ma efektów ubocznych. Wszystko znajduje się w tym tekście.
Jak byłem mały to nie mogłem spać po nocach, miałem koszmary. I właśnie przyszedł taki "gość" pokręcił wahadełkiem, stwierdził, że pod blokiem są żyły wodne. Zostawił odpromiennik i cos jeszcze ( teraz nie pamiętam co to było). I to pomogło:)
Rejestracja: 2007-01-18, 15:42 Posty: 5 Miejscowość: bp
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-18, 15:51
miszczu napisał(a):
Jak byłem mały to nie mogłem spać po nocach, miałem koszmary. I właśnie przyszedł taki "gość" pokręcił wahadełkiem, stwierdził, że pod blokiem są żyły wodne. Zostawił odpromiennik i cos jeszcze ( teraz nie pamiętam co to było). I to pomogło:)
No więc dałeś się wrobić, bardzo bym chciał wiedzieć dlaczego tylu ludzi nabiera się na żyły wodne, a tymczasem nie dowiedziono aby woda płyneła pod ziemią jakimiś strumieniami.Co za tym idzie cała idea odpromienników pada. Chyba zadziałał tutaj efekt placebo, pozdrawiam
a tymczasem nie dowiedziono aby woda płyneła pod ziemią jakimiś strumieniami.
chyba musze Cie naprostować woda płynie strumyczkami pod ziemią. Bo skąd by wiedziano gdzie kopać studnie, ja akurat mam studnie i sąsiad też ma. Kożystamy najwidoczniej z tego samego "strumyczka" bo jak on bierze za dużo wody, to nam brakuje (pewnie są one rozgałęzione i wogóle, ale na pewno są jakieś większe skupiska wody). Chociaż nie sądze, aby ta woda miała jakiś wpływ, ogólnie jestem nastawiona sceptycznie na wszelkiego rodzaju bioenergoterapie .
Nie wszyscy pana w dópę kopną, są ludzie bez nóg
Rejestracja: 2007-01-18, 15:42 Posty: 5 Miejscowość: bp
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-19, 10:00
Cogito napisał(a):
mariushhhh napisał(a):
a tymczasem nie dowiedziono aby woda płyneła pod ziemią jakimiś strumieniami.
chyba musze Cie naprostować woda płynie strumyczkami pod ziemią. Bo skąd by wiedziano gdzie kopać studnie, ja akurat mam studnie i sąsiad też ma. Kożystamy najwidoczniej z tego samego "strumyczka" bo jak on bierze za dużo wody, to nam brakuje (pewnie są one rozgałęzione i wogóle, ale na pewno są jakieś większe skupiska wody). Chociaż nie sądze, aby ta woda miała jakiś wpływ, ogólnie jestem nastawiona sceptycznie na wszelkiego rodzaju bioenergoterapie .
No niestety nie masz racji i mnie nie naprostujesz:) wystukaj sobie na necie hasło hydrogeologia albo poprostu żyły wodne. Mechanizm zalegania wody w gruncie jest inny, jeśli bedziesz chciała to znajdziesz o tym informacje , no chyba że wolisz trwać w błędzie. Jeżeli radiestezja ma u swych podstaw błędne założenie , z którego wynika duża część jej twierdzeń to z pewnością nie świadczy na jej korzyść. Ale tak to już jest , że ludzie lubią wierzyc w to co im wygodnie, najwygodniej jednak takiemu radiestecie , który potrafi wcisnąć odpromieniacz za kilkaset złotych. Pozdrawiam
myślę, że mariushhhh ma rację wiecie, my na żuławach to właściwie po wodzie chodzimy, a nie jesteśmy jakimś szczegolnie nieszczęśliwym miejscem sama mam na podworku 4 studnie, jeszcze pod bokiem row melioracyjny, kawałek dalej rzeka - tu jest wszędzie woda, głownie pod ziemią ale woda nie płynie strumyczkiem (chyba że akurat mieszka się nad podziemną rzeką), po prostu ziemia jest wilgotna i po wykopaniu studni zaczyna się zbierać w tym miejscu
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Rejestracja: 2006-04-03, 01:57 Posty: 83 Miejscowość: Manchester
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-29, 06:32
kiedys byla audycja nautilusa w radio tok fm o zylach wodnych, gosciem byl jakis spec od tego, rozmawiali z jakims fizykiem ktory objasnial to zjawisko i w trakcie programu zadzwonil prof.lukasz turski- jak zjechal radiestezje to poezja http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,63305.html temat audycji radiescezja
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum