artykul.php?id=375 Jak myślicie, czy jest możliwe wyleczenie przy pomocy modlitwy z AIDS i innych chorób
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2005-09-01, 11:29
Czasami zdarzają się przypadki wyleczeń, ktoś żarliwie się modli i zdarza się "cud"
Wydaje mi się, że taka modlitwa jest raczej skuteczną wizualizacją i właśnie poprzez jej zastosowanie często nieświadome następuje "cudowne" uzdrowienie.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Wg. mnie działa to na zasadzie sugestii. Nie zawsze jednak działa, zależy to od formy modlitwy i choroby.
Zobaczcie tylko ile ludzi na świecie modli się o wyleczenie. Wyleczy się jedynie kilka osób.
Możliwe też że wyleczenie nastąpiło z zupełnie innych przyczyn, modlitwa jest jedynie wymyśloną przyczyną.
Trzeba by było przede wszystkim zbadać te przypadki. Jakąmieli ci ludzie psychikę, jak się modlili i do kogo, jak miały się zmiany w organizmie do zewnętrznych uwarunkowań.
Mówią, że wiara czyni cuda. Tak więc modlitwa, która jest swego rodzaju emanacją wiary może być środkiem do uzdrowienia. Czy warto się zastanawiać nad tym co tak naprawdę dokonało uzdrowienia? Dla wierzącego zawsze będzie to Bóg (ten czy inny) a niewierzący nie wyleczy się modlitwą - bo do kogóż ma się modlić?
Zależy od własnej woli. Jak się uwierzy to chociaż może człowiek dłużej się utrzyma. Będzie chciał przyjmować leki itd. Gdyby wierzył, że wyzdrowienie jest nie możliwe, to myśli mogły by się ułożyć "po co dalej cierpieć? Skończmy to teraz".
No własnie chodzi o to że wiara (a jak wiara to i modlitwa) potrafi leczyć choroby. Jest takie powiedzenie że wiara może przenosić góry i dużo jest w tym prawdy. (oczywiście nie dsłownie ) Siła sugesti jest ogromna. Weźmy jakiś przesąd. Na przykłąd czterolistna koniczynka. Jeśli ktoś taką znajdzie myśłi pozytywnie i wiezry że będzie miał szczęście więc najczejściej spotyka go coś dobrego. A ktoś komu czarny kot przebiegł drogę zaraz spanikuje, wmówi sobie że to pech, będzie cały czas myślał że spotka go coś złego i najczęściej kończy się to jakimś pechowym zdarzeniem. Tak samo jest tez z piątkiem 13 (mi osobiście jeszcze nic pechowego nie przytrafiło się w piątek 13) I podobnioe jest też z wiarą w to że naprawdę można się wyleczyć. Według mnie wyleczenie się z takich chorób jak AIDS czy jakikolwiek nowotwór za pomoca wiary jest bardzo możliwe.
EDIT: Właśnie w TVP2 jest program o cudownym odzyskaniu słuchu przez jakąś amerykańską dziewczynkę. Urodziła się głucha a rodzina już straciał wszelką nadzieję. Została im tylko modlitwa. Modlili się codziennie i dziewczynka pewnego dnia odzyskała słuch. Wydarzenie to umożliwiło kanonizację jakiejś tam siostry zakonnej, a na ojcu dziewczynki zrobiło takie wrażenie że został katolikiem. I co wy na to? To też jest leczenie wiarą.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2008-06-19, 11:58
Dla mnie 13 dzień miesiąca jest dniem takim jak każdy inny . Ostatnio nawet 13 okazała się szczęśliwa . W zabobony nie wierzę .
Nie raz już modliłem się za wielu ludzi , modliłem się też za siebie . Modlitwa mnie nie zawodzi . Zawsze sytuacja czy też jakiś problem przybiera ładniejszych kształtów . Bóg nas kocha i zawsze , powtarzam - zawsze ; jeżeli modlitwa podoba się Bogu tzn . jeżeli modlitwa czy też prośba nie jest niszcząca a wręcz odwrotnie - Buduje , wówczas jej skutek będzie pozytywny . Wiem o tym z doświadczenia .
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Wiem że badano za pomocą doświadczeń wpływ skuteczności modlitwy.Wybierano grupę np. zakonnic i one się modliły za ludzi którzy leżeli w szpitalu.Okazało się że ta modlitwa albo nie wpłynęła na ich zdrowie albo nawet je pogorszyła.Znaleźli się tacy co twierdzili że przyczyna leży w tym że to nie była krewność.Ogólnie to wszystko zalezy kto bada i w jaki sposób a dostaje rózne wyniki.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum