Ostatnio trochę nad tym myślałem i doszedłem do wniosku że większość chorób swoje źródło ma przede wszystkim u substancji, wszelakich związków i energii wytworzonych przez człowieka. Nie zauważyłem w przyrodzie jakichś naturalnych związków które w sposób samoistny szkodziłyby nam. Większość chorób wywołują ludzie (my). Matka natura może nas przeziębić (wszystko jednak zależy od nas np. od tego jak się ubierzemy). Wszystko wskazuje na to że oprócz przeziębienia wszystkie choroby wywołujemy my - wynika to z tego iż jesteśmy niedoskonali tzn. nasze postępowanie i poczynania. Myślę że jest w tym dużo prawdy.
Wady rozwojowe i nowotwory - chyba tylko te dwa zaburzenia organizmu zaliczyłbym do chorób które dała nam matka natura (?). I te też nie koniecznie mamy są od przyrody. Całą resztę nie zaliczałbym do chorób, szczególnie - utonięcia. Infekcje - zainfekować organizm możemy kiedy czymś zanieczyścimy ranę. Pasożyty, np. komary które niby przenoszą choroby; nie raz byłem w lesie i ugryzł mnie nie jeden komar... i na nic nie zachorowałem. Urazy mechaniczne - mam rozumieć złamania, zwichnięcia itp. To też nie są choroby które dała nam matka natura. Owszem, matka natura jest sroga ale nie przez nią mamy np. raka płuc.
Do infekcji może dojść na różne sposoby: uszkodzenie skóry, poprzez układ pokarmowy, oddechowy, drogą kropelkową, albo przez bezpośredni kontakt z zakażonym. Na przykład łyk nieprzegotowanej wody ze stawu lub rzeki może zawierać jaja motylicy wątrobowej. Zwierzęta przenoszą włośnicę i wściekliznę. Ludzie - ospę i grypę. A w strefie tropikalnej ukąszenie przez komara grozi malarią.
Ale to wszystko, to w gruncie rzeczy czynniki zewnętrzne, przed którymi można się ustrzec (teoretycznie). Za to przed starością nie ma ucieczki. To choroba wbudowana w nasze ciało.
Starość nie jest chorobą ale ten łyk nieprzegotowanej wody ze stawu może zaszkodzić. Uważam jednak że mimo wszystko - to nie natura zaraziła ludzi, to ludzie zarazili naturę i teraz ona zaraża ludzi. W ten problem można się zgłębiać ale ludzie roznoszą chyba więcej chorób niż natura i są one chyba o wiele bardziej niebezpieczne.
To nie człowiek stworzył wolne rodniki, wirusy, bakterie, grzybice, pasożyty i toksyny. To nie człowiek wybrał sobie łamliwe kości, wypadające zastawki, oczy z odklejającą siatkówką, tchawicę połączoną z przełykiem i jądra na zawnątrz ciała. To nie człowiek zrezygnował z regeneracji kończyn i dwudyszności. To nie człowiek wymyślił odpadające telomery i komórki podatne na nowotworzenie.
Za to wszystko możesz podziękować matce naturze.
Niby tak ale jeśli chodzi o toksyny to się nie zgodzę. Matka natura z toksynami chemicznymi wytworzonymi przez człowieka nic wspólnego nie ma. Naturalnych toksyn nie ma. Każdą toksynę wytworzył człowiek. Myślę iż zanim narodził się pierwszy rozumny człowiek nie było chorób takich jak teraz. Najpierw na ziemi zaistniały zwierzęta, później ludzie. Zwierzęta raka płuc nie mają ponieważ ten zazwyczaj jest skutkiem palenia papierosów. Uważam że większość chorób wynika z naszego nieprzemyślanego postępowania. Fakt jednak jest taki iż rzeczywiście - matka natura nas nie rozpieszcza i jest wobec nas surowa. Trzaba się pilnować i dbać o siebie by uniknąć takich chorób jak np. grzybica. Nieuleczalne choroby nie są jednak wynikiem oddziaływania na nas przyrody. Weźmy jeszcze pod uwagę np. "Czarnobyl". Nie jest on wynikiem działalności przyrody. Nie powinno się też wlewać jakichś środków chemicznych do rzek czy mórz lub zakopywać czegoś chemicznego w ziemi. Takie postępowanie szkodzi bardziej nam niż ziemi.
Po kolei zgadzasz się z wyszczególnionymi przez Spocka dowodami na błędność twoich poglądów, jednocześnie idąc w zaparte.
Cesarz napisał(a):
Matka natura z toksynami chemicznymi wytworzonymi przez człowieka nic wspólnego nie ma.
No, z takimi na pewno nie ma, bo jak napisałeś - są wytworzone przez człowieka.
Cesarz napisał(a):
Naturalnych toksyn nie ma. Każdą toksynę wytworzył człowiek.
Większość substancji, nawet witamin, może w wyniku bioakumulacji stać się toksynami dla twojego organizmu. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%9Bliny_truj%C4%85ce a tu masz spis roślin o działaniu toksycznym. Sam człowiek ich [toksyn] tam na pewno nie "wsadził".
Cesarz napisał(a):
Zwierzęta raka płuc nie mają ponieważ ten zazwyczaj jest skutkiem palenia papierosów.
Mogą mieć, przypadki raka znaleziono nawet w skamielinach zwierząt. Palenie papierosów natomiast jest czynnikiem tylko zwiększającym prawdopodobieństwo zachorowania na raka, nie powoduje go bezpośrednio. Walnę ci tu przykład: mój ojciec pali od 30 lat, a jego płuca są zdrowe.
Cesarz napisał(a):
Weźmy jeszcze pod uwagę np. "Czarnobyl". Nie jest on wynikiem działalności przyrody. Nie powinno się też wlewać jakichś środków chemicznych do rzek czy mórz lub zakopywać czegoś chemicznego w ziemi. Takie postępowanie szkodzi bardziej nam niż ziemi.
To przykre, ale takie katastrofy ekologiczne się zdarzają. Nie udowadnia to żadnej postawionej przez ciebie tezy.
Człowiek jest czymś, co trzeba przezwyciężyć. ~FN
W tym co napisałem jest jednak trochę prawdy. Sama natura nie obdarowała nas chorabami chociażby psychicznymi. Oby takich przykrych wypadków jak "Czarnobyl" więcej nie było. Przyroda nie spowodowała chyba aż tak wielkiej epidemii i takich chorób. Są w przyrodzie trujące rośliny ale czy są one powodem jakichś konkretnych chorób? Np. w takim mieście gdzie nie ma trujących roślin. Czy matka natura ingeruje tu w nasze zdrowie (truje nas?). Uważam że przyroda nie jest najgorsza. Matka natura nie spowodowała u nas np. Zespołu Dauna.
W twoich nieprzemyślanych wynurzeniach jest przede wszystkim, nie obraź się , mnóstwo niewiedzy. Nie jesteś nawet pewien swojego zdania, co rusz zmieniając tezę jakiej bronisz na coraz to bardziej "okrojoną" i mniej pretensjonalną wersję oryginału.
Cesarz napisał(a):
Są w przyrodzie trujące rośliny ale czy są one powodem jakichś konkretnych chorób?
Tak. Nie twierdzę że matka natura jest najgorsza. Wyciągam cię tylko z błędnych przekonań, omawiając po kolei punkty twoich postów, których zgodności z rzeczywistością nie sprawdziłeś. Zespołu Downa nie zafundowaliśmy sobie sami. Jest spowodowany trisomią chromosomu 21.
Człowiek jest czymś, co trzeba przezwyciężyć. ~FN
Trafiłeś jak kulą w płot. Zespół Downa jest chorobą genetyczną, polega na mutacji chromosomu. Nie wiadomo dokładnie dlaczego taka mutacja zachodzi, nie sposób więc nikomu doradzić, jak tego uniknać. Na tym polu decyduje ślepy los. Czyli znowu natura.
Choroby psychiczne, to cena jaką płacimy za inteligencję i samoświadomość. Kolejny przykład brakoróbstwa ewolucji: rozum, który wymyka się spod kontroli.
Piszesz o katastrofach ekologicznych. Naturalne katastrofy też się zdarzają; Kosmiczna kolizja z której powstał Księżyc. Całkowite zlodowacenie Ziemi. Wymieranie permskie. Zagłada dinozaurów. Kryzys messyński. Santoryn. Krakatau. Nawet bez człowieka, życie na Ziemi nie zawsze było proste.
Istnieją oczywiście choroby cywilizacyjne i zawodowe, których nie było wśród jaskiniowców. Ale nie można powiedzieć, że są one gorsze od innych.
Człowiek jest częścią natury i ona musi na niego oddziałowywać. Nawet jakbyś chciał wszystkie możliwości zachorowania wyeliminować np. osadzając jakiegoś gościa w super sterylnym środowisku to i tak gość ten musi coś jeść a jemy produkty natury, i znów możliwość choroby. A ponadto są choroby ja np. te które Kira i Spock wymienili za które człowiek nie wie kogo winić, bo jak tłumaczyć przypadek kiedy kobieta umiera na raka płuc a sama nigdy papierosów nie paliła a jej miejsce pracy też nie było "uprzywilejowane" żeby na raka zachorować.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum