Chciałbym wiedzieć jakimi taliami Tarota się posługujecie? Ja osobiście zaczynałem od klasyki Rider Waite'a. Teraz zaopatrzyłem się w świetną talię The Tarot of Durer. Bardzo ją polecam. Jest po prostu super. W mojej kolekcji mam też talie Primavera i Tarota Świetlistej Drogi, ale to jedynie talie kolekcjonerskie. A jakich talii wy używacie? Pozdrawiam
Rejestracja: 2005-07-11, 11:36 Posty: 43 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2005-07-21, 21:25
moją pierwszą talią jest Tarot Polski, później był the vampire tarot, a ostatnia talia nawet nie wiem jaką ma nazwe. Według mnie obojetnie jaką talią się posługujemy, byleby była dla nas zrozumiała a ich symbolika w miare wyraźna
Też miałem Tarota polskiego ale nie lubie kart gdzie na Małych Arkanach nie ma obrazków. Tzn. są ale np. na 4 buław są narysowane po prostu 4 buławy. Wtedy jest ciężko, dlatego zaopatrzyłem się w Waita a teraz w Durera. A Vampire tarot...? Muszę poszukać go na necie bo szczerze nie kojarzę go:) Pozdrawiam
To prawda, że talię trzeba czuć. Trzeba wybrać sobie ta, która do nas "przemawia". Ja posługuję się Waitem - chyba standardowo jak większość. Jednak talia Durera też do mnie przemawia, ma bardzo plastyczne obrazy i kolorystykę, która bardzo mi odpowiada. I teraz mam mały problem ... Co do Tarota Marsylskiego - mam co do niego mieszane uczucia. Pozdrawiam
Witajcie, ja posługiję się tarotem Waite'a, choć mam też w talię Marsylską i jeszcze jedną nieznaną (może tylko ja nie wiem co to za talia ). Kiedyś Pani w księgarni (tam kupiłam moją pierwszą talię - a było to baaaaaardzo dawno temu) powiedziała mi że nie można oglądać tych kart i że jak chcę kupić to mogę zobaczyć to co widać i tyle. Niestety Pani nie miała zielonego pojęcia o czym mówiła a i ja byłam małolatą więc nie marudziłam tylko kupiłam. Ale Karty muszą do nas mówić czy to symboliką, czy to kolorem czy też energią. Więc warto na szukanie tej najlepszej dla Was poświęcić sporo czasu. Jest jeszcze kilka talji które bardzo mi się podobają np. bardzo symboliczny i łączący wiele ezoterycznych tradycji Tarot Hindla, Tarot Cary-Yale Viscontich oraz bardzo symboliką zbliżony do Ridera-Waite'a, Tarot Morgana-Greera. Muszę dodać że dla mnie dobre są talie które w Małych Arkanach mają nie tylko atrybuty koloru ale także obrazy które wiele potrafia przekazać. No to się troszkę rozpisałam. Pozdrawiam, Beata H.
Chciałbym wiedzieć jakimi taliami Tarota się posługujecie? Ja osobiście zaczynałem od klasyki Rider Waite'a. Teraz zaopatrzyłem się w świetną talię The Tarot of Durer. Bardzo ją polecam. Jest po prostu super. W mojej kolekcji mam też talie Primavera i Tarota Świetlistej Drogi, ale to jedynie talie kolekcjonerskie. A jakich talii wy używacie? Pozdrawiam
Tarot świetlistej drogi, tylko kolekcjonerski?! To jeden z najcięższych tarotów, głownie medytacyjny. Od niego zaczynałam i jest dość specyficzny. Jednakże jeśli dla kogoś się nie nadaje, to już inna bajka. Poza tym, po co Ci az tyle talii.. Z tarotem jest jak z dzieckiem, wychowujesz, opiekujesz się i dopiero wtedy są odpowiednie efekty. Jestem ciekawa co zrobisz z tymi wszystkimi taliami, jak znudzi Ci się zabawa:}
Odświeżam temat, by wspomnieć co nie co o swych taliach Otóż swojego pierwszego tarota dostałam w prezencie od znajomej, był to Tarot Marsylski, na poczatku byłam zafascynowana faktem, że wreszcie jestem w posiadaniu swojej talii, niestety do tych kart czułam jednak niechęć, nie chciałam ich rozkładać, zaczęły mi się niepodobać, nie czułam w ogóle pociągu, szczególnie jeśli chodziło o grafikę. Wymieniłam się więc z inną znajomą kartami, dałam jej swojego Marsylskiego wzamian za karty Aleksandry Jaśniak, jednak one również nie okazały się tymi odpowiednimi, szukałam więc dalej. Natrafiłam w końcu na tarota Świetlistej Drogi, gdy pierwszy raz zobaczyłam go w internecie to wiedziałam, to moja talia, znalazłam to czego szukałam, zauroczył mnie sobą i z niego właśnie korzystam. Obecnie mam trzy talie tarota i czwartą Anielskiego, ostatnio kupiłam sobie Tarota Gotyckiego (3), cudnie wygląda, ale za każdym razem kiedy chce go rozłożyć, to jednak rezygnuje biorąc do ręki swoją talię Świetlistej Drogi. Poluje jeszcze, że tak to ujmę, na talię Maroon (to wszystko przez Honkę ) ale bardziej w celach kolekcjonerskich, grafika tych kart po prostu mnie urzekła co tu dużo mówić, mają coś w sobie co niesamowicie przyciąga oko. Jeszcze jedna talia, bardzo mi się spodobała, nie powiem, gdy ją zobaczyłam wywarła na mnie ogromne wrażenie, tarot Of Dreams, ale jego cena skutecznie mnie odstraszyła, 340 zł
I ja temat odświeżę. Nie posiadam Tarota. Nie używam go i nie będę używać. Dlaczego? Każdy tępak jest w stanie nauczyć się czytać symbolikę.
Posiadam zwykłe karty, takie do gry. Nie używam całej talii, jedynie część, nie ważne którą. Ta mała talia pozwala mi na czytanie wybiórczo, nie ja jestem ich panią, tylko one mówią co ja mogę zobaczyć. I zawsze się sprawdza.
Prośba- nie bawcie się w coś co może się źle skończyć. Tarot to nie zabawa. I nie milion talii kart, a jedna, osobista, której nikt dotknąć nie może.
Zgadza się, każdy potrafi się nauczyć symboliki, ale jak wiadomo sama znajomość jej nie wystarczy, by dobrze odczytać przekaz kart. Z kartami mam doczynienia już od 2 lat, nigdy pracy z nimi nie traktowałam jako zabawy, bo również uważam że te karty do tego nie służą. Jeśli zaś chodzi o dotykanie cudzych kart, to ja mam na ten temat troszeczkę inne zdanie, sądze że można dotykać cudze karty, ale korzystać z nich to nie, choć mojej osobistej to nikt nie dotyka
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum