to jest kwestia bardzo dyskusyjna, bo najpierw trzeba określić co to jest "astral". nie mniej jednak jesteśmy w stanie odnaleźć w nim poszczególne byty więc można uznać,że nawet nieświadomie ale się w nim znajdują :}
Chodzi mi o w pełni świadome poruszanie się po planie niefizycznym. Owszem przyjmuję się często, że podczas snu właśnie w astralnej sferze się znajdujemy. Ale jest to proces samorzutny. MI chodzi o jego wywołanie i kontrolowanie!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
To mnie tam zabierzcie, wszystkie laski spenetruje!!!
Cytuj:
Kazdy przedstawi siÄ™ jako Aniol...
Eeee, właśnie nie... Mam nadzieje, że to była przenośnia . Każdy będzie chciał udawać tego czy tamtego. Anioł = opiekun, każdy może nim być, tylko niektórzy będą z ciebie ssać np. energie Trzeba mieć tego świadomość i w ogóle trzeba ją mieć, jeśli się podejmuje pewne kroki, by coś osiągnąć, bo z mizerną wiedzą to można się zgubić i skazać na nieprzyjemne efekty.
Cytuj:
Większość bytów przedstawia się jako dobre, gdyż Rzadko kto chce mieć kontakt ze złym.
To się wyczuwa, kto dobry, a kto negatywny. Po obudzeniu się/wyjściu z tego stanu z resztą widać, jak czujesz się wypruty z energii i osłabiony, to napewno kogoś dobrego tam nie spotkałeś. Trzeba się uczyć z tego, co się spotkało, a nie ślepo wierzyć w niewinność wizytatorów.
Cytuj:
Ludzie, którzy poruszająsię w astralu muszą być bardzo wyczuleni. właśnie ze względu na takie byty!
Wybaczcie, że zapytam, ale wy z własnego doświadczenia to piszecie? Bo wydaje mi się, że nie bardzo. W astralu właśnie czasem widać - u mnie to zawsze, a nie czasem, ale pisze "czasem", bo nie wiem jak u innych - tło na którym się znajduje dana postać i szczerze mówiąc, mrok nie umie udawać dobrych istot i choćby się bardzo starał, to jego tło na którym występuje w najlepszym wypadku będzie szare, a nie czarne. Dobro zawsze przychodzi w jasnej poświacie. Czasami nie widać poświaty, ale od tego się ma serce, by wyczuć kto ma jakie intencje i w ostateczności rozum, by zauważyć, że ktoś chce dla nas krzywdy. To ostatnie powinien mieć chyba każdy, jesli o reszte nie można go podejrzewać
Cytuj:
Wydaje mi się, że nie wszyscy.
To tym "nie wszystkim" się wydaje, że się po nim nie poruszają Ale wszystko zależy od świadomości, im bardziej poszerzona /wiedza/, tym więcej można zauważyć i więcej stworów rozpoznać/spotkać.
Cytuj:
Ale jest to proces samorzutny
Zależne od świadomości. Naucz się kontrolować sen, a łatwiej ci będzie poruszać się po astralu, do którego wejdziesz, jeśli się skapniesz, że już w nim jesteś. To bardzo zawiłe i ze snu można do niego wejść, ale trzeba mieć pełne LD, czyli zachowywać się we śnie tak, jak w realu... Choć astral to też real, tylko nieco bardziej szurnięty Co zauważyłem u siebie, to najlepiej mi się do niego wchodzi z medytacji - potem do jawy, a potem ciało jakby odpoczywa, a my możemy tak, jak we śnie, ale jednak ze świadomością, że w jednej chwili mamy kotwice zwaną ciałem, do której możemy zawsze wrócić i jednocześnie, że możemy wywołać spotkanie z każdym, z kim tylko chcemy. Ale sposobów na to jest wiele, ja preferuje medytacje i jawe.
Cytuj:
ukontentowany
Że jak?? Cokolwiek nie jesteś, to nie na długo
[ Dodano: 2007-11-09, 12:22 ] Zapomniałem dodać, że mrok nie przyjdzie w dzień, a dobro nie przychodzi w nocy. Jeśli widzicie we śnie/astralu tło, w jakim się znajdujecie i nie jest to przestrzeń, tylko np. park, miasto, własny pokój, to trzeba zważać na to, jaka pora dnia tam panuje.
[ Dodano: 2007-11-09, 12:26 ] I z moich obserwacji wynika, że nawet, jeśli zasypiając/medytując mamy noc, to w astralu wcale jej nie musi być. Mrok, czytaj złe/negatywne byty będą chciały cie przechytrzyć, ukrywając się w ciemności, którą mózg uzna za normalną. Nie dajcie się zwieść, jeśli tylko zechcecie to we śnie, na jawie, w astralu - jak zwał, tak zwał - zrobi się jaśniej, tylko trzeba to sobie wyobrazić, tak, jak np. tarcze ze światła, jeśli ktoś was atakuje. I czy to działa? Działa, ale trzeba się skupić na sobie, a nie wyłazić oczami poza siebie, jakby chciało się pochłonąć to co się widzi.
DragonFire, z własnego doświadczenia wiem, że nie zawsze aura istot złych przybiera kolory jakich byśmy się spodziewali. Czarna czy szara. W astralu byty dobre potrafią wogóle nie mieć aury. Co jest często dość zaskakujące. Owszem najczęściej mają, taką świetlistą poświatę ale są wypadki kiedy nie. Pora dnia w astralu jest faktycznie ważna, jednak np. zachody i wschody są pod panowaniem obydwu sił. Sercem owszem, najczęsciej właśnie sercem czy intuicją poznajemy zamiary bytu. Ale tutaj też trzeba uważać. Ogólnie zgadzam się z tym co mówisz. Ale dalej zalecam ostrożność, bo nic nie jest oczywiste!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Otóż to, nie dość, że nie oczywiste, to jeszcze zmienne.
Ale na pewnej pokrywającej się nam wiedzy możemy się opierać.
Jeśli chodzi o aure, to mi się już zdarzyło, że ktoś dobry był w czarnym świetle, a ktoś zły w ogóle światła żadnego nie miał... ten tła a nie światła Ale przeważnie tło przedstawia byt, zanim się on zechce odezwać.
Co do tematu, to dzisiaj dostałem wiadomość, że jak się nieco bardziej skupie, to będe mógł porozmawiać z "duchem"/bytem normalnie tak, jak z kimś żywym - takie info od... yyy... opiekuna chyba, "chyba", bo tylko dwóch opiekunów widziałem, a jeszcze jest trzeci i chyba dwa byty wspomagające.
Więc im dalej w las - w tej sztuce, tym lepsze wyniki i możliwości... Tylko z kim by tutaj porozmawiać?
Nie wiem jak z aniołami i diabłami wszelakimi, ale z duchami natury (wszelkiej maści) można się skontaktować, tylko wymaga to trochę cierpliwości Wiem, bo od wielu lat zajmuję się pracą z nimi i bardzo sobie te znajomości cenię
Adam napisał(a):
Niektórzy w odróżnieniu od innych mają się czym pochwalic Naprzykład tym że ukończyłem studia z wyróżnieniem i to że jestem dyslektykiem wcale mi w tym nie przeszkodziło A tego czy mistrzowie tych "tajnych organizacji" się obrarzą nigdy się nie dowiesz bo NIGDY kogoś takiego nie spotkasz
/przed napisaniem czegoś wrzuć to do WORDa, on ci tekst poprawi/Majesttic
To zapewne poprawiał moderator, tak? Chciałbym zwrócić mu uwagę, że zanim zacznie sprawdzać błędy, to niech sam wrzuca tekst do Worda, bo słowo "obraRZą" nie istnieje w słowniku języka polskiego ;> Ale to tylko taki mały offtop ;> No chyba, że jest to niedopatrzenie ;P
P.S. No i pisze się 'na przykład' a nie 'naprzykład'
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum