Rejestracja: 2008-03-20, 23:01 Posty: 25 Miejscowość: ze światła
Temat postu:
Wysłany: 2008-03-23, 12:54
Voozie napisał(a):
"No jest cos troche w tym tylko czy to że te dzicie cierpią w taki czy inny sposób znaczy ze sa nieszczęsliwe? Zyja... Jeśłi ktos je kocha i dba o nie uczy je miłości pokazuje świat to czemu ma to byc wielkie cierpienie?
Już o tym pisałam - ty naprawdę masz problem z rozumieniem tekstu. Powtórzę jeszcze raz: Jeśli takie dziecko otoczone jest opieką i wsparciem innych to pewnie takie życie można uznać za udane. Gorzej jak urodzi się kaleką w biednym, kraju gdzie jeszzce ów kraj zamieszany jest w potyczki wojenne, rodziców nie ma przy tobie (np. zginęli) a inni mają cię głęboko w d...bo mają swoje problemy to wątpię że takie życie jest godne pozazdroszczenia. Wiem że mając na uwadze reinkarnacje to to życie zapewne wniesie wiele do świadomości tej energii bowiem nabędzie ona tak trudne doświadczenie, które może znacznie podnieść jej świadomość. Jeśli jednak reinkarnacja jest mitem to czemu ma służyć tak trudny zywot i jaką tu widzisz sprawiedliwość?
Voozie napisał(a):
Głodujące dzici w Afryce. A co nie głodowały wczesniej nim pojawiła się cywilizacja? Takie rzeczy zawsze działy się na świcie... epidemie... fale głodu w europie.. nie przesadzajmy ...naturalna kolej rzeczy... balansu natury....ble ble bleeeeeeee
Oczywiście że głodowały, działy się jeszcze gorsze rzeczy - każdy o tym wie. Ale czy chciałbyś się zamienić z takim dzieckiem i mógłbyś powiedzieć że twoje obecne życie, które jest luksusowe w stosunku do egzystencji takiego dziecka, jest na tym samym poziomie? Przecież próbujesz mi udowodnić że marna egzystencja jest dobrem? Nię mówmy już o wymiarze duchowym doświadczenia bo ja sama napominam o tym za każdym razem (już mi się chce rzygać od tego powtarzania) a o aspekcie materialnym, które również dotyczy egzystencji człowieka... Pisząc to nawiązuję do wypowiedzi:
De Ruyter napisał(a):
Nie. Nie wierzę. Wolę przeżyć jedno życie - raz a dobrze.
Temat reinkarnacji jest naprawdę trudny do zrozumienia i wymaga od nas wglądu w całość egzystencji a nie w poszczególne elementy czy jednostki. Najłatwiej zatem powiedzieć "nie, nie wierzę w reinkarnację" bo zwykle jesteśmy obserwatorami z jednego pkt odnesienia jakim jest nasza jednostkowa świadomość.
Wspomninany wcześniej E.Cayce był głęboko wierzącym katolikiem. Jak wiadomo wiara katolicja nie uznaje reinkarnacji co też za pewnik przyjłał Cayce. Jakież było jego zdziwienie kiedy w czasie swoich słynnych odczytów zrozumiął że reinkarnacja jest nieodłącznym elementem planu wszechświata. Bo on poprzez swoje odczyty mógł spojrzeć z szerszej perespektywy - nie jako E.Cayce ale jako element wszechświadomości.
Na początek Cię przepraszam, bo byłem "trochę" zlośliwy.
Cytuj:
Gorzej jak urodzi się kaleką w biednym, kraju gdzie jeszzce ów kraj zamieszany jest w potyczki wojenne, rodziców nie ma przy tobie (np. zginęli) a inni mają cię głęboko w d...bo mają swoje problemy to wątpię że takie życie jest godne pozazdroszczenia.
Oj tak, wtedy takie życie nie jest godne pozazdroszczenia, szczególnie, że marne są szanse, że taki człowiek osiągnie coś w życiu duchowym.
Cytuj:
Jeśli jednak reinkarnacja jest mitem to czemu ma służyć tak trudny zywot i jaką tu widzisz sprawiedliwość?
Wtedy nie ma sprawiedliwości, to po prostu pechowy żywot. Bardzo pechowy.
Jeżeli jednak chodzi o reinkarnację, bo każdy następny żywot jest karą/nagrodą za poprzedni. Coś w tym musi byc.
I jeszcze raz przepraszam. :*
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Rejestracja: 2008-03-20, 23:01 Posty: 25 Miejscowość: ze światła
Temat postu:
Wysłany: 2008-03-23, 22:06
Voozie napisał(a):
I jeszcze raz przepraszam. :*
Ok . I ja nie chciałam być odebrana jako niemiła ale trudne tematy tworzą czasem trudne dyskusje w których nie raz do głosu dochodzą niechciane emocje.
Ważne, że poruszane są takie tematy (jak dla mnie ważne), gdzie można zweryfikować wiedzę uczestników forum i zawsze można się czegoś nauczyć lub spojrzeć na zagadnienie z innej perespektywy.
W mitologii greckiej jest coś takiego, że umarli, aby odpokutować za swoje grzechy i aby zapomnieć o swoim poprzednim wcieleniu, piją z Rzeki Zapomnienia i wracają na ziemię. To chyba Platon czy Sokrates zapisał, nie pamiętam dokładnie.
Wtedy grecy nie znali pojęcia 'grzech'
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Ja nie wierzę w takie głupoty (bez obrazy do tych co wierzą) Po co mi wiara że kiedyś byłem szczurem czy pasikonikiem wole myśleć że od zawsze byłem ludziem.
W reinkarnację nie wierzę. ( Czy ja w cokolwiek wierzę? )
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Ja nie wierzę w takie głupoty (bez obrazy do tych co wierzą) Po co mi wiara że kiedyś byłem szczurem czy pasikonikiem wole myśleć że od zawsze byłem ludziem.
Życzę Ci szczęścia z podejściem "wolę myśleć", kiedy ktoś Ci przystawi Ci broń do głowy, a ty będziesz WOLAŁ myśleć, że nie wystrzeli. Pozdro.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Jeżeli chciałeś czegoś dowieść tą wypowiedzią to Ci niestety nie wyszło.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum