efekty świetlne, które w nocy widać... aparatem... z flashem... a... a czemu gołym okiem nie? przecież zdarza się widywać efekty świetlne bez urządzenia nagrywającego.
Cytuj:
ja bym obstawiała za kurzem unoszącym się w powietrzu.
ciekawe, że unosi się on tam, gdzie są ludzie... a im więcej jest ich, tym więcej bywa 'dusz'... poza tym... więcej jest u mnie w jednym pokoju kurzy, który jakby strzepnąć byłby mgławicą orbsów, niż w jakiejkolwiek sali balowej - która jak jest nie sprzątana, to się jej nie wynajmuje, bądź jakimkolwiek stadionie, który jest na otwartej przestrzeni, gdzie wiatr nie pozwala się kurzowi gromadzić.
Majesttic napisał(a):
Ale większośc zdjęc robionych przez amatorów są to kurze
więc należało by dowcipnie to ująć... zróbmy akcje sprzątania kurzy problem w tym, że amatorzy to jedno, a profesjonaliści to drugie... tu i tu orby wychodzą. poza tym, jeśli kurz osiądzie na obiektywie, to co za różnica kto robi zdjęcie, skoro i tak kurz wyjdzie na tym zdjęciu. a orby nie wszędzie wychodzą. u mnie nie wyszły, choć jak mówie, mieszkanie mam pełne kurzu. i gwarantuje, że wszystkie pyłki nie są idealnie okrągłe.
Cogito napisał(a):
kamerował
ciekawe słowo... a nie kręcił?
Cogito napisał(a):
nie jest jakaÅ› energia
bo pojęcie ten, kto komentował miał raczej mizerne o kwestiach paranormalnych. ot pyknął sobie "kurz" i postanowił się pochwalić. trzeba być troche nie poważnym, by się podniecać, że się widuje kurz na fotkach... a tu się wszyscy podkręcają. odkąd pamiętam w mojej rodzinie nikt nigdy nie uwiecznił orba... przez 20 lat swojego życia i ze starych zdjęć, które mam... nigdy nie było orba. a aparaty były różne... w dzisiejszych czasach cyfrówki, lecz dawniej lustrzanki i to nie profesjonalne... i nigdy orba nie było. więc mógłbym powiedzieć, że teoria na temat kurzu jest fikcją w którą naiwni wierzą. można by rzec, że wszędzie kurz występuje i chce się uwieczniać na fotkach... ale bez jaj. u mnie nie ma i nigdy nie było... więc co, mieszkam na innej planecie? na której mamy kupy kurzu, ale jakoś nie chce się nam on pokazywać jaki to on fotogeniczny? no niet. to nie przejdzie.
[ Dodano: 22-02-2007, 07:05 ] mógłbym to wszystko tak ubrać w słowa, że jeśli komuś ktoś bliski umarł, bądź ma kontakty z bóstwem, aniołami, czymkolwiek co się nim opekuje (w zły czy dobry sposób), to orby będzie widział - jako znak, że nie jest zapomniany, że nie jest sam. a u mnie. hmmm... jakoś może jest jakaś oaza spokoju, gdzie się duchy czy co tam plątać nie chce. może jakbym zrobił fotke wtedy, gdy podłoga trzaska lub słychać dziwne głosy... to by coś wyszło, ale szczerze mówiąc to nawet nie chce wiedzieć co to by było.
[ Dodano: 22-02-2007, 07:21 ]
Cogito napisał(a):
wiesz co, to zrób zdjęcie w jej mieszkaniu
mówisz jakbym był jakimś profesjonalistą... że ja mam zrobić a nie ona... bo co, u mnie nie wyjdzie, a kiedy ona w tym samy miejscu zrobi to wyjdzie? nie wierze w to, by coś to zmieniło. pomijając fakt, że mógł by sobie orb wyjść, bo to ode mnie nie zależy, to coś czuje, że sam jestem taką istotą, która te orby odpycha od siebie.. że wiedzą, że mnie one do szczęścia nie są potrzebne... więc też mogło by nic nie wyjść. ale, że mnie nic nie wychodzi to mam wg ciebie nie wierzyć w to, że one istnieją? wiem, że istnieją... one, dusze, demony i cokolwiek innego, czego gołym okiem nie da się raczej zobaczyć (raczej, nie twierdze, że całkiem), to nic nie musi mi się manifestować, bym uwierzył w to, że to istnieje. i nie tyle wierze w to i wiem, że tak jest, bo widuje sobie fotki na necie, ale dlatego, że tak czuje, iż tak jest.
Cogito napisał(a):
Poza tym te "orby" to jest kurz, który lata w powietrzu.
więc... znajdź dowód jednoznaczny, który potwierdzi twoje myślenie, a jeśli nie potrafisz, -dowód z którym zgodzi się większość- to bądź łaskawa nie twierdzić naiwnie, że coś jest takie jak ci się wydaje... bo mnie się tu zjeżdża, że czuje dusze, że wiem iż istnieje, a ty... nie robisz czegoś podobnego do mnie? nie udowodnie wam, że dusza istnieje, że moja jest tam, gdzie ją czuje. każdy ma własną i każdy wg siebie ją może sobie znaleźć i udowodnić tylko sobie a nie innym, że istnieje. więc Cogito... dowody prosze, dowody które potwierdzą twoje przypuszczenia... a nie tupanie nogą w podłoge i usilne wmawianie nam, że orb, to kurz. bo zobacz ile tu faktów przedstawiamy, zobacz, przyjmij je do wiadomości, a nie odrzucaj od razu. może dzięki temu nie wyjdziesz na dziecko, które ponad wszystko chce wszystkim udowodnić, że ma racje... tymbardziej, że nie ma - sorka, ale na takiego kogoś wychodzisz, wybacz.
Cogito napisał(a):
czyżby duszki przyszły się z nami pobawić?
czyżby ktoś komuś zmarł i postanowił zobaczyć jak jego dziecko, wnuczka, ktokolwiek z rodziny, daje sobie świetnie rade... by pokibicować chociaż? - tak chyba rodzina robi, nie? szczególnie osoba, która bardzo była przywiązana do kogoś, kto jeszcze żyje.
Cogito napisał(a):
Tam był ruch, więc kurz się wzbił w powietrze i sobie latał wśród ludzi.
hihihi, i wiatru nie było, nikt nie oddychał, nikt się nie wahlował, nikt nie pierdnął... nic zupełnie, że ten kurz sobie tak latał i latał obok obiektywu, a nigdzie indziej nie
Cogito napisał(a):
czy coś podobnego, to uważajcie, bo je zadepczecie
ehe, widziałąś kiedyś ducha na podłodze, orbsa? dobijasz mnie.
Dragon Ty też mnie dobijasz bo ja sobie jajca robie z osób, które wierzą, że są to jakieś energie czy jakieś inne cuś. Słowa "kamerował" użyłam specjalnie bo miałam dobry humor po przeczytaniu poprzednich postów .
Cytuj:
bo pojęcie ten, kto komentował miał raczej mizerne o kwestiach paranormalnych.
a zdziwiłbyś się
DragonFire napisał(a):
bo widuje sobie fotki na necie, ale dlatego, że tak czuje, iż tak jest.
na necie dużo różnych fotek możesz znaleść i nie koniecznie prawdziwych taaak, ja też czuje wiele rzeczy o co z tego. Jakoś nie zawsze przeczuciu można wierzyć.
DragonFire napisał(a):
to bądź łaskawa nie twierdzić naiwnie, że coś jest takie jak ci się wydaje
i kto tu jest naiwny? No ale ja Ci w sumie wiary nie będe odbierać, wiara jest potrzebna, chociaż szkoda, że uważasz, że wokół Ciebie się nie pojawiają orby. Moze miałbyś się bardziej na baczności itp. (to tak ogólnie mówie, nie w sprawie orbów)
DragonFire napisał(a):
więc Cogito... dowody prosze, dowody które potwierdzą twoje przypuszczenia... a nie tupanie nogą w podłoge i usilne wmawianie nam, że orb, to kurz. bo zobacz ile tu faktów przedstawiamy, zobacz, przyjmij je do wiadomości, a nie odrzucaj od razu. może dzięki temu nie wyjdziesz na dziecko, które ponad wszystko chce wszystkim udowodnić, że ma racje... tymbardziej, że nie ma
Dragon wiara jest sprawą indywidualną, ja nie moge Ci tego udowodnić, bo nie jestem fotografem, poza tym ja się kieruje w większości logiką, bo ta cecha jest chyba u mnie najlepiej rozwinięta. Wole więc wierzyć fotografom, niż Tobie i Twojej wierze, to tak jakbym uwierzyła, w jakąś religie, bo ktoś wierzy. Mój chłopak jest fotografem i wie co mówi. Tam w moich postach wcześniejszych są jego wypowiedzi, podpisane chyba mArP to sobie zobacz jak chcesz.
DragonFire napisał(a):
czyżby ktoś komuś zmarł i postanowił zobaczyć jak jego dziecko, wnuczka, ktokolwiek z rodziny(...)
no a ten dalej swoje, nie chce się kłócić
DragonFire napisał(a):
hihihi, i wiatru nie było, nikt nie oddychał, nikt się nie wahlował, nikt nie pierdnął... nic zupełnie, że ten kurz sobie tak latał i latał obok obiektywu, a nigdzie indziej nie
wiesz co, najpierw czytaj ze zrozumieniem, bo widze, że Ci tego brakuje Ja tam chyba pisałam o swoim półmetku, jakbyś widział zdjęcia to byś od razu stwierdził, ze to kurz, był w różnej odległości od obiektywu. Po tej Twojej wypowiedzi mam wrażenie, że jesteś poprostu głupi (przepraszam, ale to tylko może wrażenie). Przecież wiadomo, że aparat Ci nie uchwyci "orbów" lecących poza polem widzenia obiektywu, to jest logiczne! Kurz sobie latał, bo był ruch na sali! Wiadomo, że jak jest ruch (ludzie przecież tańczyli) to jest też ruch powietrza!
DragonFire napisał(a):
ehe, widziałąś kiedyś ducha na podłodze, orbsa? dobijasz mnie.
kochany, a wiesz co to takiego jest żart i ironia?
Nie wszyscy pana w dópę kopną, są ludzie bez nóg
że uważasz, że wokół Ciebie się nie pojawiają orby
źle mnie zrozumiałaś. nie, że tak uważam. one się nie pojawiają wtedy, kiedy robie fotki... ale, że ich na codzień nie widze, to nie przypuszczam, że są wokół mnie. jeśli są, a szczerze im kibicuje by było - w końcu to stworzonka, które niczego złego nie robią - ich najwięcej, to niech będą. i tyle mam do powiedzenia. gdzieś są, u mnie nie, ale to nie powód, bym nie wierzył w ich istnienie.
Cogito napisał(a):
Moze miałbyś się bardziej na baczności itp. (to tak ogólnie mówie, nie w sprawie orbów)
tak ogólnie to mnie nie znasz, a żeby jednak poznać, to musiałabyś ze mną wytrzymać w realu - gwarantuje, że takiej próby byś żywa nie przeszła . na baczności się mam cały czas, ale to że czasem każdy z nas sobie nakopie na ryjok, co mu więcej krzywdy przyniesie, niż pożytku, to sprawa normalna i powszechna, na tym, jak i na innych forach. to nie tylko ja.
Cogito napisał(a):
ja się kieruje w większości logiką
a ja sercem i logikÄ….
Cogito napisał(a):
jest chyba u mnie najlepiej rozwinięta
czyli serce nie... no no...
Cogito napisał(a):
niż Tobie i Twojej wierze
tylko, że czym się różni fotograf od szarego człowieka? jak coś, ja umiem robić fotki i z lustrzanki i cyfrówki. z tą różnicą jest tak samo, jak z byciem po ślubie i przed ślubem... 1. jest papier, 2. nie ma papieru, 1. jest miłość i 2. też jest miłość. więc co ważniejsze, miłość czy papier?
Cogito napisał(a):
to tak jakbym uwierzyła, w jakąś religie, bo ktoś wierzy.
każdy wierzy indywidualnie, a nie dlatego, że ktoś coś tam, coś tam. bo jeśli wierzy, dlatego iż inni wierzą, to jego wiara nie jest prawdziwa - nie ma korzeni.
Cogito napisał(a):
no a ten dalej swoje, nie chce się kłócić
po prostu podejście psychologiczne.
Cogito napisał(a):
że Ci tego brakuje
ti, ti, ti, nie fikaj maleńka.
Cogito napisał(a):
że jesteś poprostu głupi
jestem mędrcem i głupcem, pięknym i brzydkim, wszystkim i niczym. all in one babe
Cogito napisał(a):
to jest logiczne!
to, że orby przechodzą przez ściany też... w końcu logiką wszystko można wytłumaczyć, oraz istnieją teleportery... orbów
Cogito napisał(a):
Kurz sobie latał, bo był ruch na sali!
taaaa, a miał tam ktoś uczulenie na kurz? czasem - logiczne - zdarzają się takie osoby, które wręcz uwielbiają ci kichać na dziób, kiedy jest za dużo kurzu w powietrzu...
Cogito napisał(a):
to jest też ruch powietrza!
no logiczne, czy ja mówie, że nie?
Cytuj:
kochany, a wiesz co to takiego jest żart i ironia?
skarbie, pączuszku, kwiatuszku... a wiesz, że z ludzi nie wolno sobie żartować? - bo kiedyś w najmniej odpowiedniej chwili ktoś z ciebie zażartuje... i czy z pełną świadomością, że to był żart uśmiechniesz się do niego, czy może to cie zaboli i powiesz mu "spadaj"?
tylko, że czym się różni fotograf od szarego człowieka? jak coś, ja umiem robić fotki i z lustrzanki i cyfrówki. z tą różnicą jest tak samo, jak z byciem po ślubie i przed ślubem... 1. jest papier, 2. nie ma papieru, 1. jest miłość i 2. też jest miłość. więc co ważniejsze, miłość czy papier?
np. tym, że się zna na zdjęciach i wie co to jest kurz i wie jak może taki kurz na zdjęciach wyglądać
DragonFire napisał(a):
po prostu podejście psychologiczne.
yyy że niby Twoje?
Cytuj:
ti, ti, ti, nie fikaj maleńka.
hihi
DragonFire napisał(a):
no logiczne, czy ja mówie, że nie?
no sory ale z Twojej wypowiedzi tak wynikało
Cytuj:
skarbie, pączuszku, kwiatuszku... a wiesz, że z ludzi nie wolno sobie żartować? - bo kiedyś w najmniej odpowiedniej chwili ktoś z ciebie zażartuje... i czy z pełną świadomością, że to był żart uśmiechniesz się do niego, czy może to cie zaboli i powiesz mu "spadaj"?
ja się zawsze śmieje
Nie wszyscy pana w dópę kopną, są ludzie bez nóg
tym, że się zna na zdjęciach i wie co to jest kurz i wie jak może taki kurz na zdjęciach wyglądać
przecież wszyscy tu o tym wiedzą. ludzie, ogląda się czasem jakieś filmy naukowe, to się wie jak pod mikroszkopem wygląda i czym jest kurz. z resztą, sam bym zrobił fotke fruwającego kurzu, ale nie wiem czy mi się nie zapaskudzi obiektyw... więc nie ryzykuje. zaczynam mieć wrażenie, że ty Cogito nigdy nie widziałaś kurzu w zbliżeniu.
Cytuj:
yyy że niby Twoje?
ten kto ma serce i umysł, może podchodzić psychologicznie, czyli każdy. no chyba, że ktoś ceni w sobie bardziej mózgownice, niż serce... to nie każdy
sam bym zrobił fotke fruwającego kurzu, ale nie wiem czy mi się nie zapaskudzi obiektyw... więc nie ryzykuje. zaczynam mieć wrażenie, że ty Cogito nigdy nie widziałaś kurzu w zbliżeniu.
hihi nbie wiem czy wiesz o czym mówisz, obiektyw tak czy siak Ci się może zapaskudzić. A ja nie mówie o kurzu w zbliżeniu (tzn. nie tylko) ale głównie o tym jak wygląda gdy się błyśnie flashem, Widze, że to Ty masz o tym marne pojęcie .
DragonFire napisał(a):
to chociaż to masz stabilne w życiu...
i to się liczy najbardziej, Poza tym ja się nie śmieje z ludzi, tylko z ich zachowań, wypowiedzi etc. Sam rozumiesz, że czasem są rozbrajające
Nie wszyscy pana w dópę kopną, są ludzie bez nóg
Jak czytałem post za postem to troche się uśmiałem teksatmi że jest to energia duchowa itp. To są drobiny kurzu, kropelek które naświetlone lampą błyskową daje taki efekt jak na zdjęciach czyli takie ORBY jeżeli nie lampa to rozproszenie światła z zewnątrz w kropelce, naprzykład. Wezcie ze sobą aparat w mglistą noc i zróbcie zdjęcie na tle naprzyklad białego budynku, co zauważycie? miliony ORBÓW czyli małe kropelki wody.
[ Dodano: 2007-08-02, 23:32 ] Wypowie siÄ™ ktoÅ›? Sry za post.
też fotka robiona przez PH, o ile pamiętam nie padał wtedy śnieg i z tego co wiem to śnieg nie lata do góry...(zdjęcie zrobione na Cmentarzu Żydowskim w Mysłowicach)
też fotka robiona przez PH, o ile pamiętam nie padał wtedy śnieg i z tego co wiem to śnieg nie lata do góry...(zdjęcie zrobione na Cmentarzu Żydowskim w Mysłowicach)
wystarczyło w czasie robienia zdjęcia lekko skierować, poruszyć przez przypadek obiektyw w dół ot cała filozofia + jakieś drobinki, kropelki mgły naświetlone flashem itp. O.o taaa duchy może to były?
Ostatnio podbity przez Arkadian, 2008-07-04, 12:02
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum