Chciałbym poruszyć temat śmierci klinicznej. Dużo o tym czytałem, oglądałem a i moja ciotka ją przeżyła. Była operowana i poddana całkowitemu uśpieniu czyli czasowemu 'wyłączeniu' mózgu i serca. Oczy miała zaklejone, uszy zatkane. Całą operacje widziała z wysoka. Mówiła, że obraz nigdy nie był tak czysty ani dźwięk tak dokładny. Widziała lekarzy rozmawiających a następnie już tylko modlących się. Nagle ogarnęła ją ciemność. Światło w tunelu które ją wciągało ku sobie. Uczucie wielkiej radości. I nagle pojawia się zarys człowieka mówiącego: "jeszcze nie wypełniłaś swojej misji. Przyjdziemy po ciebie w odpowiednim czasie"
Lekarze potwierdzili wszystkie rozmowy oraz to że się modlili.
Sceptycy napiszą: mózg nawet w największej śpiączce może odbierać boćce. Tylko, że uszy miała zaklejone, była nie przytomna i widziała tyle, że nawet lezac na stole w pełnej świadomości mogła by tyle nie zauważyć.
Mnie to przekonuje
Co Wy o tym myślicie?
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Nie mogła niczego widzieć ani słyszeć podczas operacji. Ale na pewno widziała to wcześniej, np. na jakimś filmie (anestezjolog, rurki, szczypce). Wspomnienia bezwiednie nałozyły się na jej własne przeżycia związane ze szpitalem i stąd to się wzięło.
Spock powiem Ci coÅ› szeptem: WIELKA BZDURA i brak argumentu
Tak w filmie usłyszała dokładną konwersację lekarzy i opowiedziała im
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Nie ma cudów. Albo coś do niej docierało (w trakcie lub po), albo to co powiedziałem wcześniej. Ewentualnie jedno i drugie.
Takie przypadki były wielokrotnie badane. Ludzie z wypadków, reanimacji, głębokiej narkozy, itp. Większość "widziała" całą operację z góry, ale mówili bardzo ogólnikowo. A niektórzy się nawet mylili, opowiadając o czynnościach które nie miały miejsca. Krótko mówiąc, takie realcje uważa się za niewiarygodne (co oczywiście nie znaczy, że pacjenci kłamią) Dlatego nie wierzę, żeby w przypadku twojej cioci było inaczej.
przeczytaj to co napisałeś i zastanów się na sensem logicznym tej wypowiedzi
Opowiedziała im wszystko o czym rozmawiali, co robili i to że się modlili w środku jej operacji czyli największego wyłączenia mózgu. Zdrowy człowiek z zatyczkami na uszach by tego nie słyszał a co dopiero osoba pod taką mega narkozą.
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Twoja ciocia na pewno przeżyła śmierć kliniczną,skoro lekarze naukowcy i inni uznali ten termin ona na pewno istnieje!Często jest tak że po tym wydarzeniu,ludzie chcą zacząć żyć od nowa by wypełnić ''misję'' życiową czy twoja ciocia tez chce tego dokonać?
przestała się liczyć z materią, dzieli się z biedymi i innymi nawet w sytuacji gdy sama mało ma. Czasami gdy rozmawia z moją mamą urywa zdanie tajemniczo się śmiejąc 'jakby wiedziała coś więcej'
Dokładnie opowiadała mi tak, że widziała lekarzy z wysokości, słyszała dokładnie o czym rozmawiają i w pewnym momencie zostawiają wszystkie narzędzia, stają w około i zaczynają się modlić. W tym momencie pojawiła się ciemność, tak jakbyś wylał kubeł czernego koloru w paincie [moje porównanie ;D] Nagle w oddali widać było małe światełko, które stopniowo się powiększało i przyciągało ku sobie. Powiększało się coraz bardziej i nagle przestało. Na środku stał zarys postaci która powiedziała : Twoj czas jeszcze nie nadszedł. Opiekuj się [imie syna]. My się po ciebie zgłosimy. Ciocia nie chciała stamtąd odchodzić, chciała zostać, było jej tam nie-do-opisania dobrze. Wszystko zaczęło się pomniejszać i ciemność. Kolejny obraz był już po całej operacji przebudzeniu ze śpiączki czyli lampa, pielęgniarka i nasz świat.
Proszę zrobiłem tak na szybko własna ilustrację jak ta rozmowa mogłba by wyglądać (z opisu):
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Twoja ciocia na pewno przeżyła śmierć kliniczną,skoro lekarze naukowcy i inni uznali ten termin ona na pewno istnieje!C
Oczywiście, że istnieje. Czy ktoś się z tym spiera?
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Kolejny typowy przypadek który chce odmienić swoje życie,bo przeżył coś niezwykłego.Twoja ciocia nie jest wyjątkiem,ciekawe co kieruje takimi ludźmi taka niespotykana dobroć jaką teraz się kierują,aż nie do uwierzenia.Może trzeba być ''wybrańcem'' by coś takiego przeżyć,gdyby twoja ciocia nim nie była pewnie by umarła...Często osoby opisuja to podobnie jak twoja ciocia i odmieniaja się nie do poznania
A widziala biale swiatelko na koncu tunelu? - Swiatlo lampa na stole chirurgicznym to ostatni obraz jaki rejestruje oko, sygnal trafia do mozgu po podaniu narkozy...
Szukam swiatla w ciemnosci, a mrok oswietla mi droge... mr_Azathoth
A widziala biale swiatelko na koncu tunelu? - Swiatlo lampa na stole chirurgicznym to ostatni obraz jaki rejestruje oko, sygnal trafia do mozgu po podaniu narkozy...
Okiem fizycznym - tak, duszÄ… - nie
Kiedy odejde, wszystko bedzie takie samo, matki beda kochac, dzieci mówic: mamo... Kiedy umre wszystko bedzie zyc, ptaki beda spiewac i nie zmieni się nic Kiedy ja bede w niebie za grzech pokutowac, ludzie beda szczesliwi, beda lubic, kochac. Kiedy mnie juz nie bedzie, wszystko bedzie gralo, las bedzie szumial, slonce swiat oswietlalo. Kiedy bede w przestworzach, to wszystko zostanie, tylko mnie juz nie bedzie.... ...I nic się nie stanie...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum