POETA2008::Po pierwsze primo to wierzę w co ja chcę,a nie w to co Ty mi rozkarzesz, po drugę primo to nie taka głupota ,a po 3 primo ultimo to wez mi wytłumacz o co Ci chodziło w zdaniu ,,Oczywiście Bóg sądzi każdego z osobna i jak najbardziej sprawiedliwie,, bo tak jakoś z nienacka to cyknełeś...
Życie jest jak puszka pandory,jest jak zagadka... "Nie wiem czy będzie 4ta Wojna Światowa , ale 3cia będzie trwała zaledwie chwile..."
Teraz Poeta to strzelił...
W sumie masz racje, czarne jest białe, a białe jest czerwono-zielone
Bóg nie osądza, to ludzie się osądzają i oceniają każdego dnia, siebie nawzajem, zamiast spojrzeć tylko i wyłącznie na swoją osobę - bo może by stwierdzili, czy godni są tego osądzania, skoro sami nie są lepsi, a często gorsi od innych.
Sąd przychodzi wtedy, kiedy staje się przed najszczerszą prawdą i już nie ma mowy o wykrętach typu "to nie ja", kiedy wszyscy wiedzą kim jesteś. Sam się osądzasz i sam siebie skazujesz.
Dagu, wymiarów jest 7... poczytaj o gęstościach. Jednak podstawowych w pewnym sensie jest 2, gdyż 1 duchowy, 2 materialny. Dla mnie osobiście jednak istnieje tylko wymiar mojej świadomości i w związku z tym jest jeden, lecz wspólny z całą wiedzą bezmiaru.
Co do drugiego wymiaru. To jest to ,,częstotliwość,, . Coś na zasadzie fal których nie słyszymy.
A właśnie ludzie co przeżyli śmierć kliniczną.W jakimś stopniu słyszą/odbierają te fale Bo w sumie 3 na 5 osób widzą ,,białe światło , które ich ciągnie,, więc tak jakby jedną nogą są tam a druga tutaj.
Tylko na ciąga mi się pytanie. Światło czyli dobro/bóg ale jeśli ktoś jest zły ?
Nie wiem.Relacje tych ludzi których słyszałem są takie same, identyczne...
Życie jest jak puszka pandory,jest jak zagadka... "Nie wiem czy będzie 4ta Wojna Światowa , ale 3cia będzie trwała zaledwie chwile..."
Rejestracja: 2008-03-20, 23:01 Posty: 25 Miejscowość: ze światła
Temat postu:
Wysłany: 2008-03-21, 00:16
Ivellios napisał(a):
Można przeżyć śmierć kliniczną, zobaczyć, jak to tam wygląda po Drugiej Stronie... i dowiedzieć się, że "Na ciebie jeszcze nie czas"
Można. A można zrobic to tu i teraz żyjąc w ciele fizycznym. Oczywiście nie w pełnej świadomości (w czasie czuwania) w fizycznym wymiarze a przeżywając oobe. To podobno to same przejście jak po tzw śmierci klinicznej tylko wrażenia są nieco inne. Wynika to z tego że okoliczności odłączenia od powłoki fiz. są inne.
Cytuj:
Znałem kiedyś gościa co przeżył śmierć kliniczną, a potem pół roku leżał na OIOM-ie. Aktywność fal mózgowych: zero, czyli był praktycznie roślinką, jedną nogą po drugiej stronie. Mówi że "tam" nic nie było. zadnego światła, żadnych wspomnień, żadnych myśli ani uczuć ani zmysłów. Po prostu NIC.
O to chodzi. Po przejściu na tamtą stronę podobno nie ma nic (w pierwszej chwili jaką umysł odbiera) a później to zależy od jego kreatywności. To zalezył w co wierzył za życia np czy po śmierci przestanie istnieć bo ciało idzie do piachu
A według mnie życie po życiu istnieje. W swoim życiu otrzymałem dwa dowody, które świadczą o tym, że ktoś z zaświatów zsyła 'cuda'. Wszystkie historie, które mówią o tym, że umarli w jakiś sposób pomogli swojej rodzinie to nie mogą być zbiegi okoliczności. Prosty przykład - wiatr zamyka Księgę podczas pogrzebu Jana Pawła II... Przypadek? Nie sądzę. Dużo tego typu rzeczy na świecie się dzieje, trzeba tylko to zanalizować, przyjąć do świadomości i uwierzyć.
Osobiście wierzę w życie po życiu, a także życie przed życiem. Świadomość nie może umrzeć bo to coś, co nie posiada komórek, mózgu, serca... To rzecz niematerialna i nienamacalna. Czy można coś takiego zabić? Otóż nie. Śmierć jest stanem niebytu. Niebyt w dosłownym znaczeniu oznacza nieistnienie. A przecież to, czego nie ma, nie może istnieć. Zatem stan niebytu, to fikcja. Ale to tylko moja teoria.
Ja osobiście nie przejmuję się tak bardzo tym co się wydarzy ze mną po śmierci bo póki jeszcze żyję to chcę się tym życiem nacieszyć, a co już będzie dalej to dla mnie nieistotne (martwie się tylko bym do Piekła nie poszła ). Może poprostu przestanę istnieć, może pójdę do Nieba, może moja dusza przeniesie się w inne ciało. No właśnie dużo tych "może". Dowiem się dopiero po śmierci a i tak nikomu tego nie przekażę, więc ta zagadka się nigdy nie wyjaśni. Więc skoro jeszcze nie umarłam to nie chcę się przejmować tą myślą i celowo myśleć o śmierci której się poprostu boję jak pewnie każdy z nas, więc po co specjalnie się zamartwiać.
Rejestracja: 2008-06-15, 10:42 Posty: 10 Miejscowość: Polska - Gdańsk - Nowy Port.
Temat postu:
Wysłany: 2008-06-18, 21:07
Ja też w sumie wierzę.
Ale skoro jest życie po i życie przed to gdzieś jest początek. Ja bym chciała przed śmiercią zrobić coś takiego aby ktoś mnie zapamiętał i pomóc tak komuś aby mówił o tym swoim dzieciom i wnukom. ^ ^'
Prosiaczek idÄ…cy w tyle za Puchatkiem wspiÄ…Å‚ siÄ™ na paluszki i szepnÄ…Å‚ :
- Puchatku!
- Co, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - chciałem się tylko upewnić, czy jesteś.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Co siÄ™ dzieje, gdy umieramy?
Wysłany: 2008-07-14, 20:42
Każdy w coś wierzy . Po śmierci na pewno coś jest . Tak naprawdę ważne jest to aby życie przeżyć godnie . To jest podstawą . W tym wszystkim ważny jest autorytet czyli coś co wskazuje nam drogę . To jak będziemy mieli po śmierci zależy tylko od nas samych . To jest pewne .
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Rejestracja: 2005-04-16, 17:18 Posty: 555 Miejscowość: daleko
Temat postu: Re: Co siÄ™ dzieje, gdy umieramy?
Wysłany: 2008-12-26, 19:03
Ja wierzę w reinkarnację, po prostu. Chociaż równie dobrze może się okazać że po śmierci spotka mnie jedna wielka pustka. Za to kompletnie odrzucam pogląd o niebie i piekle.
To może Niebo jest poczekalnią następną ? tak samo jak teraz żyjemy to też w jakimś sensie czekamy na "dalszą część" ... : ... tak jak czekamy na narodziny ... To może to się tak wiąże w jedno całość ...
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum