A mi się śniło że byłam w lesie, takim ciemnym , wielkim lesie. Jak ja kocham lasy nocą, tak w tedy było coś nie tak. I nagle zaczęły zewsząd pająki giganty wyskakiwać (oglądałam w ten sam dzień arachnofobię...) Chciały mnie owinąć w ich kokon i zjeść, a ja starałam przed nimi uciec ale nie mogłam i biegłam tak poooowoooli (jakie to wkurzające było..). Gdy już mnie jeden dorwał obudziłam się. Śmiechu warte...
A jeżeli życie to sen, z którego budzisz się gdy zasypiasz?
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Co Wam się ostatnio śniło?
Wysłany: 2010-07-31, 01:42
Ostatnio nie obejrzałem w telewizji meczu Sparta Praga - Lech Poznań i w noc po meczu, nad ranem, zaraz przed przebudzeniem ukazał mi się przed oczami mecz i bramka dla Sparty tzn. niewyraznie tę bramkę widziałem, nie zapamiętałem dokładnie sytuacji. Komentator mówił że Lech przegrał 1:0 i że w końcówce meczu stracił bramkę a ja w myślach mówiłem do siebie że ma jeszcze że szansę przejść i skończyłem tę mowę na tym że przejdzie. Fakt jest taki że ostatnio często śpię przy włączonym telewizorze ale kiedy się obudziłem telewizor był wyłączony a mecz widziałem wyraznie, spałem, nie oglądałem telewizji. Do południa obejrzałem sportowe wiadomości i rzeczywiście okazało się że Lech pierwszy mecz przegrał 1:0 i że w końcówce stracił bramkę. Nie mówiłem nic głośno bo myślałem że wynik był inny ale jednak nie. Kiedy słuchałem komentatora nie czułem zadowolenia, byłem trochę smutny ale kiedy obejrzałem wiadomości sportowe to ucieszyłem się że sen był jednak czymś realnym. Teraz pozostaje tylko czekać na rewanż. Pewnie będzie ciekawy.
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Dzisiaj miałem kolejny sen z cyklu pieprzniętych. Lekko pieprzniętych. Byliśmy z rodziną na wycieczce w Rosji. Jedziemy se pociągiem, widzimy wieżę telewizyjną Ostankino i kilka innych znanych rosyjskich obiektów architektonicznych i inkszych. Po wysiadce gdziekolwiek byśmy nie poszli, okazywało się, że musimy szybko opuścić dane miejsce. Raz staliśmy w jakimś miasteczku. Widziałem tam grupkę ludzi stojących pod jakąś wieżą i czekających na coś. Nagle zza drzwiczek wychylił się duchowny prawosławny, jakaś babka go zapytała "Wchadimy?", on odpowiedział "Niet". W tym momencie mama popatrzyła i powiedziała "O, kościół!" na co ja "To nie kościół, tylko cerkwia" Miejscowa ludność, podsłuchawszy to, natychmiast nas przegoniła. Sen się skończył w momencie, gdy próbowałem w kantorze wymienić złotówki na ruble...
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Dzisiejszej nocy miałam nieciekawy sen, śnił mi się mój były, po tego rodzaju snach zazwyczaj nie zbyt dobrze się czułam ponieważ po przebudzeniu wracały przykre wspomnienia, lecz z czasem nauczyłam się olewać takowe wizję; Zostałam zaproszona na spotkanie do domu byłego, czułam małe zadowolenie ponieważ bardzo chciałam się spotkać z jego bratem, którego bardzo lubiłam, mieliśmy również omówić pewne sprawy dotyczące komputerów. Kiedy weszłam do pokoju gościnnego i eks do mnie przemawiał kątem oka dostrzegłam jego dziewczynę siedzącą w czerwonym fotelu, była dość blada, a na jej twarzy znajdowały się liczne piegi, nie kryła niezadowolenia na mój widok, ja na jej również. Zaczęła dziwnie się zachowywać w moim towarzystwie, robiła jak to mówią sztuczny szum, niezadowolona z zachowania kobiety zwróciłam byłemu uwagę, typu, że jak na jego intelekt mógł sobie wybrać kogoś innego, on również wydawał się niezbyt zadowolony z wyczynów swej towarzyszki i z moich krytycznych uwag, jednak grzecznie mnie poprosił bym poczekała na niego w tym pokoju ponieważ on musi na chwilkę pilnie wyjść. Czekałam dość długo on się nie zjawiał, zmęczona towarzystwem i nagadywaniem dziewczyny postanowiłam wyjść i pójść do domu, kiedy stanęłam w korytarzu uświadomiłam sobie, że znajduje się w swym mieszkaniu, drzwi frontowe lekko były uchylone, kiedy miałam zamiar do nich podejść we wnęce pojawiła się zakapturzona czarna postać rozchylająca drzwi swoją kościotrupią szponiastą ręką. Krzyknęłam w stronę dziewczyny wciąż siedzącej w fotelu by tu podeszła i zobaczyła tą zmorę, lecz ona ani drgnęła, spojrzawszy szybko w stronę drzwi zobaczyłam iż postać zniknęła, a pojawił się w drzwiach były mówiąc ściszonym głosem, że nie wyjdę z tego pomieszczenia...
Ech, tyle już minęło i nie jesteśmy razem, w ogóle o nim nie myślę, a tu masz gad jeden nawiedza mnie jeszcze w snach, normalnie ręce opadają, ale patrząc pod względem symbolicznym to przyznaje ten sen w ogóle i to bardzo mi się nie podoba
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48 Posty: 87 Miejscowość: Stalowa Wola
Temat postu: Re: Co Wam się ostatnio śniło?
Wysłany: 2010-08-06, 22:57
Dzisiaj miałem sen co najmniej dziwny.
Środek nocy, pracuję na komputerze. Dokładniej piszę coś dla mojej przyjaciółki. Cholera wi co, mniejsza z tym. Po jakimś czasie skończyłem. Stwierdziłem przy tym, ze strasznie pieką mnie oczy. Poszedłem do łazienki... a że w jednej matka usnęła w wannie poszedłem do drugiej (w rzeczywistości mamy tylko jedną łazienkę). Zapalam światło. Oczywiście zostałem natychmiast oślepiony, więc podchodzę do lustra praktycznie... na ślepo . Spoglądam w nie okiem prawym... którym swoja drogą bardzo słabo widzę (we śnie, w realu nie mam większych problemów ze wzrokiem) i dostrzegam, że powieki mam opuchnięte, sine i pokryte strupami, a na samym oku mam okropną, żółto-brązową narośl.
Lewego oka nie mogłem otworzyć.
Obudziłem się gdzieś koło czwartej... cóż, ten sen mną, szczerze mówiąc trochę wstrząsnął.
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, Trudna rzecz!" - Stanisław Jerzy Lec
Ostatnio edytowany przez ~Sir Nobody~ 2010-08-06, 22:59, edytowano w sumie 2 razy
Ja miałem dzisiaj koszmar śniły mi się jakieś poparzone dzieci i wogóle tak dziwnie się w tym śnie czułem.Było to tek że siedziałen na internecie i wpisałem coś w googlach dałem grafike a tu nagle na cały ekran jakieś zdjęcie poparzonego dziecka w bandarzach a potem kolejne zdjęcie itd a co najgorsze nie mogłem wyłączyć zakładki ani nawet neta głupi sen
Zdarzył Ci się kiedyś sen pełen bezgranicznej ekscytacji?
Jak cztery godziny orgazmu?
Jestem u siebie i leżę.. jest mi tu wygodnie i jestem odprężony.. postanawiam napić się wody więc wstaję powoli.. zakładam pantofle i idąc w stronę kuchni.. znienacka postanawiam zapalić światło.. myślą.. i udaje mi się to.. uśmiecham się więc szeroko.. i stojąc już na szczycie jakiejś góry.. w samym środku szalejącej ulewy.. piję deszcz.. jest taki orzeźwiający i zimny.. pioruny strzelają światłem dookoła.. ale jest tu tylko mrok i ja.. wybijam się niczym z trampoliny, jak na basenie.. i skaczę na główkę.. w czeluść pode mną.. chcąc tylko wrócić.. i wracam - do siebie do pokoju.. widzę siebie jak śpię i dostrzegam też komarzycę.. zauważam unoszący się w powietrzu kurz i najdrobniejsze roztocza.. podoba mi się mój mikroskopowy wzrok dlatego lustruję nim wszystko w moim otoczeniu aż trafiam na dziwną szczelinę w ścianie tuż na krzyżem z bierzmowania - on wisi tutaj wciąż, od tylu lat.. zaglądam w tą szparę.. i.. zastanawiam się ile jest warta Twoja ciekawość.
W wyniku naruszenia regulaminu forum i/lub netykiety podpis tego użytkownika został skasowany. Użytkownik może usunąć tą adnotację.
Ostatnio edytowany przez tak, 2010-08-06, 23:52, edytowano w sumie 1 raz
A ja ostatnio miałam dość przyjemny sen, a mianowicie latałam sobie nago w wannie polując na kosmitów, jakaś odmienność przecież od koszmarów musi być
Ja miałem dzisiaj we śnie takie coś, że gdzie nie poszedłem, gdzie nie spojrzałem - trafiałem na koleżankę z turnusu w szpitalu. Cały czas jedna i ta sama dziewczyna pojawiała się to tu, to tam.
W realu mieliśmy się umówić, kiedy idziemy odwiedzić starą ekipę (oboje już wyszliśmy ze szpitala), ale próby nawiązania z nią kontaktu drogą sms'owo-facebook'ową póki co spełzły na niczym
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
A mnie się śniło że biegałam po świecie (coś jak Forrest Gump) , zwiedzałam nowe miejsca, poznawałam ludzi nie przerywając nieustannego biegu aż w końcu zatrzymałam się przy jakimś urwisku i jakiś człowiek biegnący za mną nie wyhamował, wpadł na mnie i w momencie gdy zaczęłam spadać obudziłam się
A jeżeli życie to sen, z którego budzisz się gdy zasypiasz?
Była wtedy wojna i grzmiały chyba działa. Ludzie wciąż krzyczeli i biegali jak oszaleli.. Spadały bomby. I nagle poczułem krew, jej aromat, zapach, zew.. Bryzgnęła mi w twarz jeszcze gorąca i świat jak gdyby zawirował - ja upadłem. Gość kilkanaście metrów przede mną rozprysnął się na kawałki, a ja poczułem coś jak ukłucie w nodze. Leżałem już.. Nie miałem lewej stopy, a wkoło mnie wszędzie była krew.. Zawyłem bólem, dosłownie zawyłem i wybijając się jedną nogą skoczyłem przed siebie i chciałem uciec.. Biegłem jak okulały pies używając rąk i jednej nogi co zwróciło moją uwagę, ale biegłem dalej gnany jakimś wewnętrznym przymusem. Wybiegłem z miasta i zobaczyłem księżyc w pełni i wyjąc biegłem wciąż, aż dotarłem za linię frontu i zobaczyłem ludzi w mundurach wroga.. ukryłem się kipiąc rządzą mordu i idąc skrajem lasu natrafiłem na bunkier.. zakradłem się niezauważony, trąciłem łapą strażnika i urządziłem w środku rzeź. Setka uwięzionych w tunelu żołnierzy kontra jeden, rozwścieczony wilkołak bez nogi.. bez zasad.. bez miłosierdzia..
..i dzięki takim snom nawet szesnasty trudny klient z kolei mnie nie rusza.. rozszarpię go sobie później. Zębami!
W wyniku naruszenia regulaminu forum i/lub netykiety podpis tego użytkownika został skasowany. Użytkownik może usunąć tą adnotację.
Ostatnio edytowany przez tak, 2010-08-08, 03:04, edytowano w sumie 1 raz
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum