ciężko powiedzieć;p ostatnio nic mi się kurde nie śni.. ale ostatni sen jaki pamiętam to taki gdzie się ścigałem wózkami widłowymi w pracy z kolegą xD a najfajniejsze to jest ze 2 dni po tym śnie, sen zamienił się w realia xD xD!!
Tej nocy snilo mi się ze na polu bylem z jakas piekna pielegniarka (nie wiem czemu akurat tak),byla moja dziewczyna,a ja bylem dorosly juz.Mowilismy o seksie (zeby nikt nie mowil ze jestem zboczony ),i zaczalem jej zdejmowac rajstopy (te ktore pielegniarki maja)a ona wtedy zaczela odpruwac biala sukienke z jakims napisem,i byla w samych majtkach (czy miala biust to juz nie pamietam) a z tych majtek cos zwisalo,chyba to co "laczylo" jej rajstopy z majtkami.Pozniej krajobraz się zmienil (tego tez nie wiem czemu i się zorietowalem po jakis 2/3 sekundach we snie),podeszla do mnie,usiadla,i zaczela mnie calowac.Urwal mi się ciag dalszy,az pamietalem bialy plyn na czlonku (mam nadzieje ze nie musze tlumaczyc co to bylo),bo tym się obudzilem ze wzwodem. Z reszta codziennie mam podobne sny od kilku miesiecy...Przepraszam jesli kogos urazilem trescia tekstu
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Pierwszy raz w życiu krzyczałam przez sen. Tak jak już wcześniej pisałam, do tej pory łapało mnie coś w rodzaju paraliżu sennego - próbowałam wydać z siebie dźwięk, ale nie mogłam. Tym razem było inaczej.
Pamiętam, że sen był bardzo realny, gdyż było to to samo to w rzeczywistości - leżałam w łóżku tak jak przed zaśnięciem i oglądałam telewizję. Zawołałam mamę (nie wiem po co). Czekałam aż przyjdzie. Ale nie przychodziła. Zamknęłam oczy i poczułam jak kołdra przykrywa moje prawe ramię. Nie zdążyłam zerknąć kto to był, gdzieś w środku wiedziałam, że coś jest nie tak. Poczułam przeszywające gorąco na ramieniu. Otworzyłam oczy i zobaczyłam... sama nie wiem, co to było. Diabeł? Duch? Wiem, że mnie przycisnął do poduszki za pomocą kołdry - tak mocno mnie przykrył. Zobaczyłam otwartą, wielką "paszczę", tak jakby człowieka. Tyle, że czerwoną, dużą, prawie taką, jak moja głowa. Jak ta "paszcza" się do mnie zbliżyła obudziłam się z krzykiem, cała zgrzana.
Nigdy tego nie zapomnę. Do rana nie zmrużyłam oka, bo bałam się, że to "coś" wróci i zrobi mi krzywdę.
"Jestem taki jak wszyscy ludzie - widzę świat nie takim jaki jest, lecz jakim chciałbym go widzieć" Paulo Coelho
Layla...ja też bym nie zasnęła...ale chyba przez cały tydzień!
Co do mnie - pewne wpływy ostatniej mody na wampiry chyba...xD Oto mój sen:
Podchodzę ze znajomą do wiaduktu, ale wiem, że nie powinnam przechodzić, bo jest na nim niebezpiecznie. Jednak wchodzę...i widzę zgraję zombie xD Biegnę co sił w nogach i mijam ich wszystkich, aż przed samym zejściem się potykam i jakiś mnie gryzie w ramię. Nagle podchodzi mężczyzna, podnosi mnie i stawia na barierce przy końcu wiaduktu, sam znika.
Odbijam się od barierki i lecę. Nie do końca lecę, ale jest to strasznie długi i wysoki skok, przez pewien czas widzę sporą część miasta z góry. Wpadam na balkon, gdzie jakiś dziadek czyta sobie gazetkę i wrzeszczy, żebym uważała, jak latam xD Wiem już, że wszyscy w mieście są wampirami (ja też) poza większością starszych ludzi, którzy chodzą wystraszeni po mieście i nie wiedzą, co się dzieje.
Wchodzę do mieszkania moich dziadków, które nagle jest ogromną willą z pięterkiem i w ogóle. Tam jest moja nowa rodzina. Wchodzę do pokoju, gdzie straszliwie śmierdzi krwią. Na łóżku siedzą dwie koleśki całe we krwi, pościel też jest cała zakrwawiona. Witają się ze mną, ale wybiegam z pokoju. Łapie mnie gościu, który mnie uratował na wiadukcie i mówi, że muszę się do tego przyzwyczaić. Przez okna widać przerażonych starszych ludzi.
Nagle ktoś podnosi alarm - napadają na nas inne wampiry...które w zasadzie nie są do końca wampirami. Próbują wejść, wsadzają łapy przez szyby, rzucają w nas srebrnymi nożykami. Zaczynam iść nisko przy podłodze, żeby mnie nie zauważyli, ale strzały są ciągle blisko mnie, przypominam sobie, że przecież oni widzą ciepłotę ciała.
Nagle wychodzę od siebie z domu do szkoły i spotykam znajomych. Mówię im, że potrzebujemy pomocy, bo inaczej wszyscy zginiemy. Idziemy ściągnąć pomoc i naradzić się do chatki w lesie, w której nie wiadomo skąd mieszka mój kolega. Jako jeden z bardzo niewielu nie jest wampirem, więc nic mu nie grozi. Jednak bardzo chce pomóc i prosi, żebym go ugryzła. Zaczynam wbijać mu zęby w przedramię, ale mówię, że nie mam wystarczająco siły.
Budzik dzwoni i koniec snu
"And we tryin' to hold it all together but the devil is too clever so I'm gonna die you gonna die we gonna die Someday one day I said..."
Ja ostatnio miałem kolejny sen z kategorii durnych, choć ten przynajmniej był mniej chory... ;p Siedzę sobie w wannie z jakąś całkiem ładną dziewczyną - szczuplutka, czarne długie włosy, piękne czarne oczy... co ciekawe mimo iż w wannie była gorąca woda, to oboje siedzieliśmy w ubraniach. Po chwili zaczęliśmy się pluskać i bawić jak małe dzieciaczki, w końcu po jakimś czasie postanowiłem się do niej zbliżyć... i tu wielkie zdziwko, skutkująca po przebudzeniu dziwnymi atakami śmiechu - dziewczyna odepchnęła mnie nogą i spojrzała na mnie jak spod byka, mówiąc "nie wejdziesz we mnie!"
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Dzis snilo mi się ze na fali (basen w chorzowie) bylem z kumplami w srodku lata i bawilismy się w zdejmowanie dziewczynom stroj kapielowy.Kumpel wpadl (nieudalo mu się) a dziewczyny chlopak byl takim pakersem,ze zlapal mojego kumpla i normalnie mu przywalal,az ryczal...Jak go zostawil to zaraz się podniosl jakby nic nie bylo,wtedy poszlismy do szatni się zmienic zeby pojsc na tauzen jeszcze poszperac na domofonach.Zanim to mielismy zrobic,poszlem z kumplem polozyc plecak w domu,i tutaj się dobro zaczelo Weszlem do lazienki a w niej byla moja byla nago,ale nie zwracalem uwagi na nia,i zaczalem zapelniac wanne.Wsiadlem,a ona gdzies się podziala.Zamknalem oczy i poszlem pod wode,a gdy wyszlem ujarzem ja siedzaca na boku wanny.Zaczelismy dialog prowadzic. -heeeeej (moja byla zawsze dlugo to wymawiala ) -siema,co robisz tu? -tak se przyszlam do ciebie,co slychac? -dobrze,ale jestem wyczerpany.pojdz do mojego pokoju,zaraz przyjde. -nie,ja w innej sprawie.chcialam ci powiedziec ze... -(przerwalem jej) mozesz mi teraz się mowic,tylko jak wyjde?i kto ci do h*ja pozwala wchodzic mi gdy się myje? -ale (cos zaczela gadac ale nie pamietam,za to wtedy niezle się wpatrzalem w jej kulisty tylek )
Po tym weszla do wanny,byla po mojej prawej stronie i się do klaty przycisnela.Tak z dobre pare minut lezelismy w wodzie,az jej powiedzialem ze dosc się nasiedzialem,a rece mi juz woda przesiaknely.Powiedziala cos w stylu:
-czekaj kotus,przeciez nie chcesz zeby twoja babcia zlapala nas na goracym uczynku?przeciez mowilam ci ze ci zrobie niespodzianke...
Polozyla się tyle na mnie,rozszerzyla nogi i zaczelo się ( ). Pozniej jak zwykle po uczynieniu 'dobrze' budze się,spocony.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
To oznacza że podczas snu twoja ręka była wiesz gdzie (już nie prowokuję modów) i że lubisz pływać na basenie Proste, od szukania ukrytych znaczeń są te wróżki w telewizji co chcą 10000 za SmSa i fałszywą wróżbę, albo wypowiedzianą tak że obojętnie czy się spełni czy nie będziemy w nią wierzyć np. ''Jutro zjesz śniadanie''
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Chodzilem se po lasku ktory jest obok pogorii i prowadzi na golonog (dzielnica dabrowy gorniczej) i postanowilem ze zawroce.Gdy wracalem,zachcialo mi się lac wiec poszlem w krzaki i się zwyczajnie wylalem.Poszlem dalej,i wyskoczyla jakas naga laska z panelem na ktorym cos bylo napisane.Miala jakies 17/18 lat,dlugie rude wlosy,ale superbomba byla.Chodzilem z nia dalej,rozmawialismy o czyms ale nie pamietam o czym,gdy przyszlismy do domku ktory ciotka i wujek wynajeli na pogorie,zaczelo się to co zwykle.Najpierw usiadla na lozku z palcem wskazujacym w buzi,z takim usmiechem jakby się przygotowywala,wtedy powiedzialem:
-Ku*wa,tylko nie znow to! -O co ci chodzi? -Jak to o co,czemu akurat mnie zaczepiasz z twoja glupota? -To jest glupota?Chodz tu kociaczku,nie wstydz się. -Nie wstydze się (zorientowalem się ze ciasto się piecze w piecu),ale moja ciotka moze w kazdej chwili przyjsc zajrzec do pieca. -A co się dzieje? -Ciasto się piecze. -Przeciez swiat się nie wali,wlaz pod kolderke i zrob mi to jak najelepiej to potrafisz. -Ku*wa,co? -No to (rozszezyla nogi i pokazala pochwe),nie wiesz co się z tym robi? -Jestem 5 letnim dzieckiem czy co?wiem co się robi ale to nie pora i miejsce. -Ale przeciez jestem tak napalona ze musisz mi to zrobic!I zobacz jakie mam piekne zderzaki (macala swe cycki) -Hmm,moja kuzyn ma 18 lat,czyli mniej wiecej twoj wiek.Pojdz i znim se takie cos rob. -(Cos pieprzyla ale nie pamietam juz)I to ty mnie obchodzisz a nie twoj kuzyn
Poszlem do lozka i zaczelo się.Tak to lizalem ze myslalem ze zaraz glowe w to wsadze.Pozniej kazala mi zmienic i przeszlo na normalny.Rano?To co zawsze jest gdy się budze
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Ostatnio miałam ciekawy sen: Otóż, śniło mi się, że stoję w swoim pokoju było ciemno, miałam świadomość tego, że moje ciało leży obok na łóżku. Weszłam na łóżko bardzo ostrożnie i zobaczyłam jak z jego końca wyłania się jakaś czarna, jakby spalona ręka z długimi paznokciami, z mojej strony nie było żadnej reakcji, siedziałam i tylko patrzyłam. Wszystko trwało jakby w zwolnionym tempie, ręka delikatnie złapała za kołdrę i zaczęła ją ze mnie ściągać. Przez sen poczułam zimno, kiedy się obudziłam miałam do połowy ściągniętą z siebie kołdrę.
Oczywiście ja nie dopatruje się w tym, żadnych zmor itd. ale ciekawe doznanie, tyle że jak się obudziłam to byłam wściekła jak osa
Chce się podzielic się moim snem z pod koniec lipca 2009 .
Byłam w ogrodzie i siedzac w nim naglę usłyszałam ludzkie głosy wołające o pomoc. Rozglądałam się wokół , gdzie Ci ludzie wołają . W końcu zlokalizowałam ich żródło, ono dobiegało spod ziemi. Głosy przeplatywały się męskie, wraz z zenskimi. Niewiedzałam jak im pomóc zaczęłam rozglądac się za łopatą . Pod koniec snu zaczęła mnie jakaś siła wciągac w dół . Walcząc z nią obudziłam się zmęczeniem. Po dobrym wybudzeniu i przez chwilę słyszałam jeszcze błagające wołanie o pomoc.
Ten sen bardzo mnie zastanawiał , az w koncu napisałam 3 pazdziernika to Kapłana , przez cały ten czas coś mi mówiło , ze to mogły byc dusze w czysciu, lecz do końca nie byłam pewna i czekałam na wiadomosc od zakonnika. Dostałam ją 3 pażdziernika 2009 i w niej zawarte było to:
"Nie wiem co to za głosy mogły być, ale czasem nasza własna intuicja nam to podpowiada. Jeśli więc masz przeświadczenie, że mogły to być dusze w czyśćcu, to na pewno warto wspomnieć o tych osobach w swojej modlitwie. Wielu świętych miało bardzo wyraźne manifestacje takich osób i po modlitwie za nie one odchodziły uspokojone (np. św. Faustyna). Może więc warto się za nie pomodlić? Może to im własnie jest teraz potrzebne?"
Od 3 pazdziernika zaczęłam się modlić za tych ludzi zze snu błagających o pomoc spod ziemi. Druga czesc w dziale duchy.
No i następna zboczona wizja senna. Ja nie wiem... Siedzę se na uniwersytecie. Takie tam zad*pie w ciemnych zaułkach sosnowieckiej Pogoni. Siedzę na korytarzu, wokół mnie ani żywej duszy. Wtem zjawiła się koleżanka z gimnazjum, z którą się prawie sześć lat nie widziałem. Urocza, wysoka blondi Takie tam powitanko a'la cześć stary/stara, kopę lat. I usiedliśmy na ławce. Zaczęliśmy rozmawiać. Chwilę później się położyliśmy, przyczem ona była na górze. Następną chwilę później zaczęliśmy się całować. Jeszcze jedną chwilę później spostrzegłem, że oboje jesteśmy nadzy... Robiło się coraz ciekawiej... i sen się skończył <beczy> ;(
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum