Rzadko kiedy moje sny stają się niezależne ode mnie. Ponieważ kilka lat temu wyuczyłam się (zupełnie przypadkiem) śnienia tego, co chcę, teraz, kiedy śni mi się coś innego wiem, że jest to sen proroczy. Często przepowiadam poprzez sny śmierć kogoś z rodziny. Mam to po babci .
"Jestem taki jak wszyscy ludzie - widzę świat nie takim jaki jest, lecz jakim chciałbym go widzieć" Paulo Coelho
Rzadko kiedy moje sny stają się niezależne ode mnie. Ponieważ kilka lat temu wyuczyłam się (zupełnie przypadkiem) śnienia tego, co chcę, teraz, kiedy śni mi się coś innego wiem, że jest to sen proroczy. Często przepowiadam poprzez sny śmierć kogoś z rodziny. Mam to po babci .
Proszę Cię w takim razie, abyś przepowiedziała/wyśniła, że polska "reprezentacja" piłki nożnej zdobędzie złoto na ME 2012. No i gratuluję "zdolności" ;/
To gratulacje, ale tak to od niechcenia jest napisane, że jakoś nie biorę tego na poważnie, a śnienie kontrolowane nazywa się LD. Może coś więcej na ten temat napisz, opisz może jakieś zdarzenie, które Ci się przydarzyło, mam tu na myśli prorocze sny, dotyczące śmierci. Z tym że bardzo dużo osób tak ma, że we śnie widzi osobę z rodziny, która ma w krótce umrzeć...
Tak nigdy nie miałam. Nic nie śni mi się dosłownie - razem z moją babcią zawsze przed śmiercią kogoś z rodziny, bądź przed jakimś wypadkiem, strasznym wydarzeniem, mamy jeden i ten sam sen: mianowicie śnią nam się zęby. Wiem, że to być może przestarzałe, ale tak mamy i już. Zęby zepsute = tragedia. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby nasze sny się nie sprawdziły. Ostatnio nawet dziadkowi się śniły i nasz wujek dostał udaru. To nie są przelewki. Czasem jest to nawet nie do zniesienia. Ja aż tak bardzo się nie przejmuję (jeszcze), ale babcia zawsze strasznie się zamartwia i (póki się nic nie wyjaśni) nie odzywa się do nikogo.
Nie uważam siebie za kogoś wyjątkowego w związku z tym, że potrafię kontrolować swoje sny - robię to od tak dawna, że wydawało mi się, że każdy tak potrafi. To kwestia kontroli umysłu. Potem już nie musisz nic robić - wybrane sny przychodzą same. Dopiero na tym forum dowiedziałam się, że jednak to "coś" jakoś się nazywa . Jedyne sytuacje, kiedy sny wymykają mi się spod kontroli, to takie, gdy jestem strasznie zmęczona. Nie jestem wtedy w stanie skontrolować umysłu i śnią mi się rzeczy, których nigdy nie chciałabym śnić. Ale nigdy nie są to sny normalne. Często mam sny na jawie (które zawsze pamiętam - nie wspominam o snach kontrolowanych, bo jakże mam ich nie pamiętać, skoro sama je tworzę). Nie jestem pewna, czy ten termin do tego pasuje, ale mój ostatni taki sen był tak prawdziwy, że praktycznie nie mogłam się z niego wybudzić. Byłam w sukni balowej, pięknej, szłam do domu. Była zima, pełno śniegu na ulicach. I wtedy poczułam coś strasznie zimnego na prawym udzie, przeszywający ból i upadłam na śnieg. Potem zobaczyłam krew. Zostałam postrzelona. Nie mam pojęcia skąd takie sny. Ale to było straszne. Z postrzeleniem w nogę miałam jeszcze dwa takie sny - jeden taki sam, jak powyżej a drugi, gdy uciekałam przez las.
Często po snach na jawie budzę się o dziwo nie z krzykiem, lecz z otwartymi ustami - próbuję wydać z siebie dźwięk, lecz nie mogę. Nie wiem, czy ktoś jest w stanie to sobie wyobrazić.
Spooky Fox: tak się dziwnie składa, że jasnowidzem nie jestem, prorokiem również. Jedyne co mi się zdarza, co przewidzenie nieszczęścia w rodzinie. Nie poratuję Cię więc przepowiednią .
"Jestem taki jak wszyscy ludzie - widzę świat nie takim jaki jest, lecz jakim chciałbym go widzieć" Paulo Coelho
Często po snach na jawie budzę się o dziwo nie z krzykiem, lecz z otwartymi ustami - próbuję wydać z siebie dźwięk, lecz nie mogę. Nie wiem, czy ktoś jest w stanie to sobie wyobrazić.
Paraliż senny?
Co do "zębów", moja mama pochodzi z Górnego Śląska , z niewielkiej wsi gdzie zawsze mawiano, że takie sny oznaczają jakąś tragedię. Dziwnie mi się skojarzyło. Ale jeśli jest tak jak piszesz, to faktycznie nieciekawie.
Z tymi zębami to prawda jest, ten symbol we śnie nie oznacza nic dobrego. Co do paraliżu sennego, to niestety jedni go doznają inni nie, mi czasami też się zdarzył paraliż senny, nic miłego jak sama napisałaś. Ale nie zawsze doznaje się go po przerażającym śnie, ostatni mój paraliż nie wystąpił wcale po koszmarze...
U mnie próby wydania z siebie choćby dźwięku zawsze były skutkiem przerażającego snu . Nie wiem, czy kiedyś też takie coś miałam, ale jak byłam mała dręczyły mnie koszmary - mianowicie szłam alejką na działce i nagle robiłam się strasznie mała i wyskakiwał wilczur. Jak tylko na mnie skoczył budziłam się. Pewnie było to spowodowane tym, że na działce rzeczywiście sąsiedzi mieli wielkiego wilczura, który ciągle ujadał i rzucał się jak się przechodziło obok - bałam się go. Z tego za pewne te koszmary.
"Jestem taki jak wszyscy ludzie - widzę świat nie takim jaki jest, lecz jakim chciałbym go widzieć" Paulo Coelho
Nasz lęk, często ujawnia się w snach, mam coś podobnego jak kiedyś Ty miałaś, tyle że ja ogólnie psów się boję, dlatego też zdarzają mi się sny ze wściekłymi psami.
Witam wszystkich. Czy zdażało się Wam kiedyś śnić dwa razy ten sam sen, bo tak chcieliście, lub niezależnie od Waszej woli? Kiedyś kilka nocy pod rząd śniło mi się jednakowe miejsce i wydarzenie, nawet lepiej: sen z drugiego dnia był kontynuacją wcześniejszego. Kiedy indziej znowu, będąc małym dzieckiem śniłam piekny sen o smokach, wróżkach i toczącej się między nimi wojnie. Obudzilam się nad ranem, ale znowu położyłam się, aby przenieść się spowrotem w krainę marzeń. I udało się, znowu śniłam tę samą projekcję. Teraz już mi się to nie zdarza, nawet kiedy perfidnie myślę o czymś przed snem, aby to konkretnie mi się przyśniło. Mieliście takie przypadki?
Tak. Moja przyjaciółka. Trzy razy z rzędu. Jak kolejne odcinki filmu.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Åšnij to, co chcesz.
Wysłany: 2010-03-01, 18:53
Takich snów chyba nigdy nie miałem. Nie przypominam sobie by coś śniło mi się np. dwa albo trzy razy z rzędu. Kiedyś jak byłem młodszy przed snem myślałem o podróży w jakiejś zaczarowanej krainie pełnej smoków, elfów i magów. Po którymś dniu bo od razu efektu nie miałem poszedłem we śnie z mieczem w ręku z jakimiś przyjaciółmi i wycinaliśmy dzikie i żarłoczne rośliny. Potem jeszcze kilka razy wchodziłem myślami w te sny i nic nie przychodziło. Dużo wtedy grałem w gry przygodowe. Przeczytałem też kilka książek typu "Conan". Ostatnio jednak tak nie mam. Myślę o czymś, coś jest ważne a śnią mi się całkiem inne rzeczy albo nic mi się nie śni. Sny mogą się jednak powtarzać nawet i kilkakrotnie. Czasami może być tak że jakaś inna osoba dużo o nas myśli i chce nam coś koniecznie przekazać. Sen powtarzający się kilkakrotnie pod rząd może być jakimś ważnym przekazem.
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum