Rejestracja: 2005-04-16, 17:18 Posty: 555 Miejscowość: daleko
Temat postu: Jak zacząć?
Wysłany: 2005-05-01, 17:04
Jak zacząć przygode z OOBE? Trzeba coś konkretnego wiedzieć? Mieć jakieś warunki? Czy każdy może się za to wziąć? No i najważniejsze od czago zacząć i jak zacząć?
Rejestracja: 2004-08-30, 20:13 Posty: 85 Miejscowość: Noc i mrok
Temat postu: Re: Jak zacząć?
Wysłany: 2005-05-05, 22:14
Kamila napisał(a):
Jak zacząć przygode z OOBE? Trzeba coś konkretnego wiedzieć? Mieć jakieś warunki? Czy każdy może się za to wziąć? No i najważniejsze od czago zacząć i jak zacząć?
Ja przygode z oobe zaczęłam od informacji... W tym celu polecam serwis gwiezdne wrota... Tam dowiesz się większości potrzebnych ci rzeczy... Warunki... Z pewnością będzie łatwiej osobą które trochę już siedzą w takich tematach oraz tym które już zaczęły swoją ścieżkę na drodze rozwoju duchowego, samopoznania lub ćwiczyły wcześniej LD... Oczywiście każdy może się za to wziąć... Ale nie wszystkim starcza siły i wytrwałośći, a poza tym musisz być 100% pewna, bo z niektórych dróg rozszerzenia własnej świadomości nie moża się już wycofać- Przekraczasz pewną bramę i nagle zaczynasz rozumieć, że nie wszystko było takie jak myślałaś, a nie każdy tak jak ty będzie potrafił to zrozumieć i podążać za twoimi myślami... Od czego zacząć- Jeśli masz internet- to nie ma problemu bo tam zawsze coś znajdziesz... Ale rozszerzanie własnej świadomości czy to przez rozwój duchowy czy przez OOBE to głównie nasza samotna indywidualna droga i doświadczanie umysłu, poszukiwanie dla niego a tym samym dla siebie najlepszego rozwiązania. Niektórzy trafiają od razu, innym zajmuje to miesiące, a jeszcze innym lata... Życzę powodzenia i wytrwałości na tej nieprzeniknionej, fascynującej ścieżce!!!
Rejestracja: 2005-04-16, 17:18 Posty: 555 Miejscowość: daleko
Temat postu: Re: Jak zacząć?
Wysłany: 2005-05-05, 22:20
Cytuj:
a poza tym musisz być 100% pewna, bo z niektórych dróg rozszerzenia własnej świadomości nie moża się już wycofać- Przekraczasz pewną bramę i nagle zaczynasz rozumieć, że nie wszystko było takie jak myślałaś, a nie każdy tak jak ty będzie potrafił to zrozumieć i podążać za twoimi myślami...
Rejestracja: 2004-08-30, 20:13 Posty: 85 Miejscowość: Noc i mrok
Temat postu:
Wysłany: 2005-05-06, 22:56
Chodzi o to, że im dalej pogłębiamy swoją wiedzę z zakresu parapsychologii tym bardziej rozszerzają się nasze horyzonty... Zaczynamy inaczej postrzegać niektóre zjawiska, inaczej na nie patrzeć, przestajemy ograniczać własny umysł przed coraz większym pochłanianiem tej wiedzy- a taka wiedza nie zawsze jest łatwa do zaakceptowania przez nasza zwykłą świadomość... W końcu zaczynamy akceptować to nagłe "rozszerzenie" i zyskujemy samoświadomość, ale jak już powiedziałam większość ludzi ma ciasne umysły i może Ciebie nie zrozumieć... Ja osobiście wiele razy spotkałam się z reakcją taką jak głupkowaty uśmieszek (w najlepszym wypadku) a częściej pukaniem się w głowe lub kategorycznym odrzucaniu tego o czym mówię, gdy tylko chciałam wyrazić swoje poglądy... Bynajmniej...... Życzę powodzenia, a gdybyś jeszcze miała jakieś pytanka to wal śmiało!
Rejestracja: 2005-04-16, 17:18 Posty: 555 Miejscowość: daleko
Temat postu:
Wysłany: 2005-05-06, 23:04
To nie jest problemem bo ja jestem człwoiekem który zawsze ma swoje zdanie -chodźby dziwne i wiele razy spotykam się z głupkowatym uśmieszkiem
Cytuj:
Z pewnością będzie łatwiej osobą które trochę już siedzą w takich tematach oraz tym które już zaczęły swoją ścieżkę na drodze rozwoju duchowego, samopoznania lub ćwiczyły wcześniej LD...
u mnie zmienilo się o tyle, że zaczełam niektore rzeczy interpretowac jako rekurencje rzeczywistosci. sposob przedstawienia calego tego wymiaru jest krzywym zwierciadlem tego co jest tu i teraz. zmienialm się o tyle ze zaczelam wierzyc w niektore rzeczy, bardziej wyrobila mi się wrazliwosc, empatia i rozumienie zachowan ludzkich, ich motywacja i tok myslenia. Jednoczesnie dosnalam tak silnych odczuc wolniosci i milosci ze zawsze chce tam wracac. Na poczatek polecam oczywiscie wstep teoretyczny bo sama od tego zaczynalam, w sumei to od przypadkowego artykulu w jakims "brukowcu" eterycznym. Zaczelam to zglebiac, a kiedy pojawila się INTENCJA i CHĘĆ nawet strach przed smiercia mnei nie zatrzymal. A jesty on ogormy. Ten kto tego doswiadczal wie o czym mowie, o jakim strachu. Pozdrawiam dla wszystkich ONEIRO
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
Temat postu: może się uda?
Wysłany: 2005-08-24, 20:11
Prosta technika eksterioryzacji
Autor artykułu: Paweł Karwat Technika, którą podaję, jest prosta, ale niezwykle skuteczna. Wyda się wielu zbyt prosta, aby mogła przynieść jakieś rezultaty, jak zwykle jednak przesąd nie jest żadnym argumentem. A wygląda ona następująco:
Połóż się, zamknij oczy, zrelaksuj się. Następnie imaginuj, że wstajesz, i udajesz się prosto do drzwi, to nieważne, że są zamknięte. Idź ku drzwiom wyjściowym na dwór, potem okrążasz budynek mieszkalny, w którym się znajdujesz. Po prostu idź i niczym innym się nie przejmuj, a nawet więcej: nie koncentruj się na tym, że idziesz, po prostu zmierzaj przed siebie. Gdy okrążysz już budynek zatrzymaj się przed wejściem z dworu i rozejrzyj się w prawo i w lewo. Potem pomyśl o swoim ciele fizycznym, spróbuj przypomnieć sobie gdzie się teraz znajduje ciągle stojąc przed wejściem do budynku. Niech zajmie to tylko chwilę, przekrocz drzwi wejściowe i udaj się w normalnym tempie ku swojemu fizycznemu ciału, lecz zatrzymaj się nad nim na moment i spróbuj je zobaczyć. Następnie wróć do ciała i zakończ eksperyment relaksacją oraz powoli otwórz oczy.
Eksperyment ten nie powinien zajmować więcej, niż pięć minut. Jest najlepszą metodą ze wszystkich, jakimi mógłbym się podzielić. Działa w moim przypadku, wierzę, że zadziała również w przypadku Czytelnika. Ponadto, mimo, iż autorski, posiada liczne nawiązania do popularnych technik OBE, nie ma w nim w istocie nic rewelacyjnego względem znanych z licznych książek, poza tym novum, iż opiera się w pełni na naturalnym doświadczeniu praktykującego, nie dodaje do niego nic więcej, żadnej liny, haka lub balonu.
Jego działanie polega na tym, iż prowokuje się ciało astralne, aby ruszyło się z miejsca, za pomocą imaginacji. Wraz z praktyką imaginacja przekształca się w wizualizację, i nabywamy zdolności do wkraczania w świat astralny niezwykle prosto, zwyczajnie, płynnie, w oparciu o własne doświadczenie.
Przebieg tej techniki jest nastÄ™pujÄ…cy. Poruszamy siÄ™ w ten sposób najpierw na planie eterycznym, nasze ciaÅ‚o astralne „oblepia siÄ™” materiÄ… eterycznÄ… tak, że możemy wyraźnie odczuwać swojÄ… obecność na dworze a w konsekwencji po jakimÅ› czasie obserwować z dużą dozÄ… dokÅ‚adnoÅ›ci zachodzÄ…ce zjawiska. Wraz z praktykÄ…, gdy wibracje ciaÅ‚a astralnego podniosÄ… siÄ™, zacznÄ… do nas docierać impulsy i „goÅ›cie” ze Å›wiata astralnego. PrzejÅ›cie bÄ™dzie naturalne, wywoÅ‚ane uwolnionymi w technice siÅ‚ami. Nie jest to, zatem, na poczÄ…tku podróż po Å›wiecie astralnym, lecz po fizycznym. Niemniej z biegiem czasu osiÄ…gamy kolejne stopnie „wtajemniczenia”.
Jeśli uda nam się zobaczyć zmarłych, którzy zaczynają nam towarzyszyć, wyłaniają się jakby znikąd, nie przeszkadzajmy doświadczeniu, zaakceptujmy je i podążajmy za techniką dalej. Istotnie ważne jest również, aby nie odchodzić od wyznaczonego schematu, można w ten sposób spotkać się ze swoimi zaburzeniami i bezradnością, co jedynie sprawi, że utkniemy w miejscu i popadniemy w melancholię. Wykonujmy tę technikę i kiedy stwierdzimy, że jesteśmy już przekonani o istnieniu ciała astralnego oraz możliwości wędrowania w nim poza ciałem fizycznym kierujmy się własnymi pomysłami i wyruszajmy tam, gdzie nam się żywnie podoba. Najpierw jednak warto zebrać garść dowodów, że podróżowanie rzeczywiście ma miejsce.
Ponieważ jesteśmy przywiązani najbardziej do swojego otoczenia, najłatwiej jest poruszyć za jego pomocą ciało astralne. Najłatwiej także wytworzyć jego imaginację. Z naszym najbliższym otoczeniem związane są nasze uczucia, myśli, wspomnienia, doskonale jesteśmy w nim zorientowani. Wystarczy wtedy wysłać myśl i ciało astralne już za nią podąża we wskazane miejsce. Odczuwamy przy tym wiele energii, przez co nasze doświadczenie staje się głębsze, niż byłoby w innych miejscach.
Idąc poza ciałem fizycznym idźmy własnym tempem, nie poganiajmy się, nie szukajmy tego, co nam się nie pojawia samo. Idźmy i nie cofajmy się przed niezidentyfikowanymi obiektami. Dzięki praktyce przestaną być takie, lecz niezbędna jest wytrwałość i rozwój świadomości przez doświadczenia. Dobrze jest odmierzać sobie czas, także przy wszystkich innych eksperymentach. Jeśli mamy taką możliwość wyznaczmy go sygnałem dźwiękowym. Możemy włączyć utwór o takiej długości, która odpowiada tej praktyce, ale słuchajmy go cicho, aby nie wzbudzić w ciele eterycznym niepotrzebnych wrażeń, na które szybko odpowie nasze ciało astralne, będące z nim magnetycznie związane. Praktykujmy raz dziennie. Wskazane, szczególnie na samym początku, abyśmy byli wówczas sami, bez hałasów z zewnątrz i wewnątrz pomieszczenia. Autor artykułu: Paweł Karwat
Jako, że temat ten wraca co jakiś czas znalazłam artykuł, który być może pomoże kilku osobom "ruszyć" swoje ciało astralne i pozwoliłam sobie go tu wkleić Życzę powodzenia i jednoczesnie mam propozycję dla zainteresowanych osób żeby np. wypróbować to ćwiczenie, rozpocząć razem od któregoś dnia i np. następnego dnia opisać swoje wrażenia, co się czuło, itd.? Co wy na to? Spróbujemy
*_* Zuzia
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09 Posty: 1142 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-03-20, 14:15
Nie pamiętam jak to było dokładnie, ale gdzieś w komentarzach było napisane o jakimś dźwięku którego nie można się pozbyć podczas chyba wychodzenia czy tam wchodzenia w OOBE, mógłby mi ktoś powiedzieć o co chodziło????
Bylbym ciekawy jak tam wasze wyniki? czy w ogöle spröbowalyscie? Mam swoje doswiadczenia, podobna technika, ale chcilabym Wasze doswiadczenia poznac Pozdrawiam Arek
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Ja powiem po kolei co i jak się ze mną dzieje,a potem wytłumaczcie mi o co chodzi.Leżę sobie całkowicie zrelaksowana.Zaczyna mi się kręcić w głowie i zaczynam wirować.Po jakiejś chwili to powoli ustaje i widzę ciemne plamki w które chyba wchodzę,albo machinalnie się powiększają i przemieszczają.Następnie zaczynają mi mrugać powieki,nos się marszczy,usta otwierają i wychodzi mi język.Głupio to zabrzmi,ale zaczynam robić wtedy jakieś dziubki,język się zwija,szczęka dotyka niemal szyi,tak schodzi w dół.Szybko wtedy bije mi serce,ale oddycham regularnie,czasami wydycham powietrze,jakbym miała coś z siebie wydusić.Mam dreszcze i czuję dziwne ciepło.Dalej już nic,ale czuję wtedy jakby ktoś mną sterował,czasami mi się zdaje,że robię szatańskie miny...Co mam dalej zrobić,by wyjśc,albo...Co to za stan?!Dlaczego się różni od opisywanych?
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Ja w teorii wiem praktycznie wszystko.... gorzej z praktyką. Kiedy już wydaje mi się, że jestem w stanie alfa, to dochodzę do wniosku, że moje plecy są bardzo ciężkie i nie jestem w stanie się całkowicie rozluźnić. I cała praca na marne. I tak już od września.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum