No tak siedzisz w więzieniu własnej świadomości.Skoro inni w niej siedzą ty uważasz że tak trzeba.Możesz sobie to przyrównać do buynku z mieszkaniami.Możesz do zbioru. Ty nie zauważasz budynku, a mieszkania obok są oddzielone.Ale tylko dla ciebie.Inni mają świadomość tak innych mieszkań jak i budynku. Nasze gadanie jest bez sensu.Nawet nie zuważasz co widzisz w czym rejestrujesz i jakie są wzajemne relacje.Nie masz telewizora.To odzywka właśnie godna, przedszkolaka z jego świadomością.Nic nie doświadczyłeś i masz bardzo ubogą wyobrażnię.A ponieważ ty masz taką uważasz że inni też.Ty nie że nie rozumiesz,Po prostu nie przyjmujesz do wiadomości bo jeszcze ci się to w niej nie mieści. Ludzie już się smieją że Że gotowany tu jest najdłuższy makaron świata. Twój tryb myślenia to"nie wierzę że 2+2 = 4" a dla czego? Bo mówią to inni a nie ja.No i dlatego zamknąłeś się w swojej świadomości. Mam dość twojego austyjackiego gadania.Pomedytuj nad 10-ma doskonałościami.Wprowadź je w swoim życiu i nie będziesz więcej pisał takich dyrdymałów.Bo to są dyrdymały.Nie chcesz przyznać racji i lawirujesz jak koń pod górę.Udając gwiazdeczkę.Mierne to. Pa,pa
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Wiesz co Mirek... Może jestem młodszy od ciebie, może moja świadomośc nie rozwinęła się dostatecznie... Ale powiem ci że nic tak nie wkurza w rozmowie jak postawa typu "gdy dorośniesz to zrozumiesz". A tak odbieram twoje posty.
Spock.Wiesz że nie o to mi chodzi.Ale dopóki ma tak zanieczyszczoną świadomość to tak się właśnie kończy jak się skończyło dziś z Płomykiem.Teraz może zrozumie co to są złe energie w których żyją złe świadomości.Gdy się zwróci tam gdzie potrzeba tego typu kłopoty napewno się skończą.Musi z nich oczyścić tak swoje ciało jak i przede wszystkim świadomość..Przykro mi jednak.Jeśli się z nim jakoś możesz skontaktować to go pozdrów ode mnie. Pozdrawiam.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Od dłuższego czasu przyglądam się wymianie postów między Mirkiem i Płomykiem. Staram się zrozumieć sens tej wymiany zdań, a raczej formę w jakiej ta wymiana przebiega. Mam wrażenie, że jeżeli się chce kogoś czegoś nauczyć, lub przekazać określone treści, nie może to przybierać formy pouczania. Nikt nie lubi być pouczanym. Najgorszym nauczycielem jest ten, który poucza swojego ucznia. Ale również postawa ucznia ma niemałe znaczenie na przebieg wymiany zdań. Może czas by się nad tym zastanowić. Pozdrawiam Nathan.
Masz rację Nathan. Przepraszam. Starałem się zgasić strażaka który gasił nawet to co się jeszcze nie zapaliło. No ale strażak zgasił się sam.Pozdrawiam.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-25, 02:01
Eh, Mirek. Widzisz budynek, a nie dostrzegasz dzielnicy, miasta, kraju, swiata i wszechswiata... I gdy ktos sugeruje ze moze jest jeszcze dzielnica, twierdzisz ze nie wyszedl z mieszkania... A tymczasem to moze Ty nie wyszedles z budynku...
A 2+2=4 tylko czasami. W niektorych systemach matematycznych. Chocby w Trojkowym juz nie Przemysl to
P.S. Racje moge Ci przyznac, wisi mi ona. To czego nie moge Ci przyznac, to sens i umiejetnosc wyjasniania swoich pogladow
Płomyk. Nie mogę zrozumieć postawy, która neguje wszystko to, co jest sprzeczne z Twoim postrzeganiem świata. Zgadzam się, że można mieć odmienne zdanie, nie wiem tylko czy kiedyś je przedstawisz. "Czym, kim jest duch człowieka" - napisz jaki masz pogląd na ten temat. Pozdrawiam Nathan.
Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-29, 20:47
Nathan, nie chodzi o negowanie. Jest na tym forum wiele podejsc i mysli z ktorymi się nie zgadzam - ale przeciwko ktorym się nie wypowiadam. Bo uznaje prawo ludzi do wlasnych halunow, tak jak uznaje swoje prawo do swoich halunow.
Natomiast bezdyskusyjnie wypowiadam się przeciwko: a) nieuprawnionym uogolnieniom, wykorzystywanym dla nadania czemus maski autorytetu (vide artykul o demonach a schizofrenii) - bo lubie wylapywac triki sofistyczne b) ogolnym, cukierkowym opowiastkom pelnym truizmow i niemozliwej do sprawdzenia praktycznie wiedzy, ktora ktos przedstawia jednoczesnie wchodzac na filar 'jedynego madrego' - bo bawi mnie taniec na slowa z napuszonymi oswieconami c) przekonaniom w praktyczny sposob szkodliwym i krzywdzacym dla kogos (vide watek o chlopaku ktory wmowil sobie ze 'zmienia się w demona') - bo przekonania przekonaniami, ale czasem trzeba powiedziec 'wyluzuj'
Nie wypowiadam się na tematy zwiazane z typowa, fotelowa ezoteryka w rodzaju 'czym kim jest duch czlowieka' - bo snucie tutaj wizji, zwlaszcza z jakakolwiek pewnoscia, jest delikatnie mowac malo rozsadne - jak sprawdzasz owe wizje? Skad wiesz ze nie jest to jedynie halun? Co innego, gdyby ktos napisal 'w tym modelu duch czlowieka to to i to, dzieki czemu mozesz z nim zrobic to i to, przetestuj i sprawdz, pamietajac ze to jedynie model - jak na moj gust, byloby to 'nieco' zdrowsze rozwiazanie, nie sadzisz?
[ Dodano: 29-01-2007, 18:52 ] P.S. Przyjzyj się postom Mirka, a zobaczysz ciekawa zaleznosc: Albo akceptujesz jego podejscie... Albo nie jestes wystarczajaco dojrzaly/rozwiniety... Albo masz swiadoma zanieczyszczona zlymi energiami...
Jesli wykarzesz mi miejsce, jakiekolwiek, w ktorym nie przejawia takiej postawy, z checia się z nim zapoznam. Prosilbym tylko o cytat
Postaram się Tobie odpowiedzieć: a) nie satysfakcjonuje mnie takie wyłapywanie sofizmów, chociaż muszę przyznać kiedyś robiłem to często i sprawiało mi to przyjemność (rozumiem to); b) jak się okazuje nie każdą wiedzę da się sprawdzić, pewne rzeczy dzieją się na innym poziomie niż poziom empiryczny - ale jeśli ten poziom jest dla kogoś dostępny nie powinien tego wykorzystywać i robić z siebie jak to nazywasz "oświecona"; c) zgadzam się z Tobą. Pytanie "czym, kim jest duch człowieka" nie jest dla mnie ezoteryką fotelową, ale jest dla mnie to ezoteryka na wyższym poziomie (wcześniejsze poziomy mam już dawno za sobą, ale, muszę przyznać, czasami z nich korzystam). Nie da się tego tak opisać jak sugerujesz - jest to poziom, na którym strona werbalna umysłu nie jest już przydatna. Odnośnie Twojego P.S. "chwilę" - wcześniej w tej sprawie pisałem. Pozdrawiam Nathan.
Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2007-01-30, 03:39
Nathan, generalnie zgoda, z jednym zastrzezeniem o ktorym pisal juz wczesniej Hanif - z ze swiadomoscia, ze wszelkie nasze doswiadczenia mogly byc tylko i wylacznie halucynacjami i gotowoscia do zaakceptowania tego.
Lub, jak kiedys napisal pewien madry czlek, dwie zasady zdrowo myslacego czlowieka: 1. Nigdy nie wierz do konca w pieprzenie (bullshit) drugiej osoby 2. Nigdy nie wierz do konca w swoje wlasne pieprzenie.
Dużo ukryte w przypowieściach lub porównaniach.A jak wyobrażasz sobie że świadomość wyższa typu Jezus miał wytłumaczyć temat czakr chociażby?. Wymyślił przypowieść o siedmiu Pannach i siedmiu dzbanach napełnionych olejem ducha. A jak miał wytłumaczyć zasady energii przepływających w ciele jeśli wtedy nie wiedziano co to wogóle energia. No i tak dalej i tak dalej
.
Mirku skąd wziąleś 7 panien ,o ile wiem bylo ich 10 .
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum