Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-19, 23:51
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Miroslaw, spojrz na to z takiej perspektywy - gdyby na forum pojawil się facet piszacy dokladnie to samo co Ty, ale powolujacy się na Wielka Parowke zamiast na Boga, jak bys zareagowal? Zwlaszcza gdy kazda prosbe o potwierdzenie kompetencji zbywa, w najlepszym razie gladkimi ogolnikami. Uznalbys prym Wielkiej Parowki nad swoim Bogiem, skoro on to 'pisze z doswiadczenia'?
[ Dodano: 19-12-2006, 21:53 ]
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Widzę że życie Cię jeszcze zadziwi.Oj zadziwi. Mogę się dziś założyć. Prubujesz dyskredytować. Trzymaj się swojej drogi. Ona Cię gdzieś zaprowadzi. Tyle że napewno nie w wyższy wymiar.
Gdzie ptaszki cwierkaja przez caly rok a Parowki biegaja wolne
Eh, masz racje, nie ma sensu prosic o praktyczne dowody. Milych wyzszych wymiarow
Ale ja nic niepotrzebuję i nie chcę udowadniać. W tym jest różnica.Pokazuję drogę która wiem że jest najlepsza ale wiem również że każdy ma swoją. Każdy musi przebudzić sam tą swoją niezniszczalną cząsteczkę w sobie która go poprowadzi.Każdy sam musi przebudzić w sobie swojego mistrza. Cyrkowcem nie będę w żadnym razie.Zdajesz sobie sprawę jakie były by skutki i gdzie to by zaprowadziło.Na manowce. Każdy ma w sobie tę samą cząstkę Boga.Talenty trochę inne.Lecz wszystkie potrzebne.Jeśli ktoś ci powie że mając coś w sobie czym cię Bóg obdarzył masz tego nie używać lub to z siebie wyrzucić kłamie.Chce cię zatrzymać lub pociągnąć w dół. Spełniaj się lecz w jedności z duchem który Cię prowadzi. Inaczej pójdziesz bankowo na manowce.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-20, 00:39
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Ale ja nic niepotrzebuję i nie chcę udowadniać. W tym jest różnica.Pokazuję drogę która wiem że jest najlepsza ale wiem również że każdy ma swoją.
Skoro kazdy ma swoja, to skad wiesz ze akurat ta ktora obrales jest najlepsza i to najlepsza dla kazdego?
To troche malo pokorne 'kazdy ma swoja droge, ale to ja mam ta najlepsza'
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Każdy musi przebudzić sam tą swoją niezniszczalną cząsteczkę w sobie która go poprowadzi.Każdy sam musi przebudzić w sobie swojego mistrza. Cyrkowcem nie będę w żadnym razie.Zdajesz sobie sprawę jakie były by skutki i gdzie to by zaprowadziło.
Ja rozumiem ze umiesz stosowac sztuczki retoryczne, gratulacje, ale daj sobie prosze na wstrzymanie Nie zdaje sobie sprawy. Sadze ze Ty tez nie, zreszta. Probowales?
Powiedz mi, jak to jest, ze wiekszosc naprawde starych wiar preferuje trojce zamiast dualizmu?
Dobro, zlo - i trickster. Blazen. Glupiec. Loki. Kojot. Cyrkowiec. Dobry, zly i smieszny
Dlaczego?
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Na manowce. Każdy ma w sobie tę samą cząstkę Boga.Talenty trochę inne.Lecz wszystkie potrzebne.
Sorki Nie uznaje czegos takiego jak talent. jesli nie ma czysto fizycznych ograniczen, np brak raczek, kazdy czlowiek jest w stanie nauczyc się robic wszystko co potrafia inni ludzie. Jesli tylko wie jak
MIROSŁAW BRODA napisał(a):
Jeśli ktoś ci powie że mając coś w sobie czym cię Bóg obdarzył masz tego nie używać lub to z siebie wyrzucić kłamie.Chce cię zatrzymać lub pociągnąć w dół. Spełniaj się lecz w jedności z duchem który Cię prowadzi. Inaczej pójdziesz bankowo na manowce.
Skad wiesz? I o ktorym duchu mowisz? O Wyzszym Ja czy o Swietym Aniele Strozu? Czy moze o zwierzetach mocy?
Istotą wyjścia do swiatła jest zrozumienie czym jest miłość i czym jej zaprzeczenie.Maxymalny plus w który spełnia się wszystko co służy miłości i tworzeniu (wypowiedziane nawet słowem) i maxymalny minus co służy destrukcji i zniszczeniu.W tym maxymalnym minusie jak mówiłem nawet natychmiast realizują się wtedy nasze negatywności.Teraz rozumiejąc tę zasadę wyrzucać należy z siebie jej zaprzeczenia.Mając w umyśle zaprzeczenie razem z chęcią dokonania czegoś nie zrobimy nic.Lub przesuniemy niteczkę o milimetr.Na co dzień i w każdych naukach czy informacjach należy wyrzucać co nie jest zgodne z istotą miłości..Dlatego należy od nowa dzieckiem się stać. Bóg jest miłością najczystszą. Kto próbuje dyskredytować tę zasadę jest w jakiejś części opanowany przez jakąś jego lub nie jego świadomość negatywną. Świadomość która próbuje burzyć.Złą świadomość.Zaprzeczenie.To tyle. Ludzie krążą między tymi biegunowościami. Jak tego nie zrozumiesz to na razie na marne moje wysiłki. Pa.
[ Dodano: 19-12-2006, 23:05 ] A jeszcze jedno. Wchodząc coraz wyżej do istoty miłości (zbliżając się do Boga) rośniemy duchem(świadomością).Odchodząc od tej zasady malejemy duchem(świadomością). No i to by było na dziś tyle.
[ Dodano: 19-12-2006, 23:07 ] Nie wiem czy zauwarzyłeś że jest to perpetum-mobile.Jeśli to obejmujesz.No ale kiedyś obejmiesz.Tak się kręci wszechświat.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59 Posty: 80 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-20, 02:21
deaj dear friends po kolei 1. ścisłość i sprawdzalnośc w dziedzinie ezoteryki/mistyki dowłam się tu do Kena Wilbera który chociażby w "Śmiertelni niesmiertelni" (polecam Ci tą lekturę- pokazuje kogoś kto sprawdził swoje teorie na ulicy w zyciu w najcięższej próbie a nie dywagował siedząc wygodnie przed kompem) pisze że metafizyka/ezoteryka/mistyka jest w przeciwieńsdtwie do tego co on nazywa "religia mityczną", nauką ścisła. Bo określone działania prowadzą do okreslonych skutków. Doświadczenie naukowe- zrób tak i task a taki będzie efekt- powtrzalność doświadczenia. 2. "Stare wiary" (co właściwie rozumiesz pod tym pojęciem) podchodzą inaczej- jedność w wielośc, wielośc w jedności. "Jeden zrodziło dwa, dwa zrodziło 3, trzy zrodziło dziesięć tysięcy wszystkich rzeczy" albo (zgodnie z Nurtem 93) ")=1, 1=2, 2=3, 3=0" 3. Trikser to zupełnie inna bajka. i prosze nie mieszajcie go do swopich egoicznych sraczek. dla własnego dobra. Mówię bo wiem jak to się kończy. Doświadczyłem. 4. Naprawdę staram się i wkładam max dobrej woli ale i tak co poniektóre wypowiedzi sa dla mnie bełkotem. Jeżeli to co mówie jest niezrozumiałe to znaczy że źle mówię. Nie sądzisz?
Płomyk Nie mogę się zgodzić z Twoją tezą: "Nie uznaje czegos takiego jak talent. jesli nie ma czysto fizycznych ograniczen, np brak raczek, kazdy czlowiek jest w stanie nauczyc się robic wszystko co potrafia inni ludzie. Jesli tylko wie jak." Na codzień obserwuję właśnie tego rodzaju sytuacje gdzie stwierdzam u kogoś utalentowanie w danej dziedzinie, lub tylko wyuczoną czynność (taki mam zawód). Różnica jest tak ogromna, że właściwie trudno jest przyjąć jakąkolwiek skalę ocen. Talent to dar, który otrzymujemy ja myślę, że od Boga (obojętnie jak będziemy Boga nazywać). Nie myślę by możliwym było nauczenie kogoś kto nie posiada ani odrobiny talentu czegokolwiek z zakresu ezoteryki. Nie wystarczy wiedzieć jak coś wykonać, trzeba to jeszcze czuć. Ezoteryka nie obejmuje swym zakresem techniki, lecz właśnie nasze predyspozycje (talenty) w różnych jej dziedzinach. Technika (czyli wiedza jak co zobić) jest niezbędna, ale tylko jako pomoc na początku naszej drogi. Potem zostaje nam duchowość, czucie, talent (obojętnie jak to nazywamy). Technika bez rozumienia istoty dziedziny, którą się zajmujemy, bez pojmowania tej istoty duchowo jest tylko techniką, lub gorzej jak pisze Mirosław "granatem w rękach dziecka". Pozdrawiam Nathan.
Rejestracja: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-20, 03:04
Sadze ze kwestia jest rozumienie terminu nauka - jesli ograniczysz go do 'umiejetnosci technicze i teoria', jak najbardziej się zgadzam, nie wystarczy to bynajmniej.
Natomiast cala zabawa polega na tym, ze mozesz tez przejac od innych przekonania i filtry percepcyjne (czyli chocby owa wrazliwosc i wyczucie o ktorych pisales) - jesli wiesz jak je wyizolowac u tej osoby i rozbic na czynniki pierwsze. I w tym momencie jestes w stanie przejac absolutnie wszystko
hanif . Wcale nie uważam twojej wypowiedzi za bełkot.Jest konstruktywna.Po prostu dociekasz bo coś Ci nie pasuje. Punkt 1 i 2 się łączą nauka już do tego dochodzi.Uzupełniają.Jedno wynika z drugiego.Ludzie tylko z innego końca dochodzą do prawdy.Moje teorie są też sprawdzane w życiu.Nic innego. Nie napisałem na razie na ten temat książki.Może napiszę.Lecz na prawdę to nie moje teorie. To sprawdzone prawdy którymi kroczyło wielu. Ukryte jednak w między śmieciami ludzkiego ego i negatywnościami. Stare wiary odkrywały prawdę poprzez tkzw tajemnicę stworzenia zawartą też w świętej geometrii. Za jej pomocą można udowodnić i zrozumieć że wszystko co nas otacza ma cechy wspólne, jednakowe. Wszyskie rzeczy i stworzenia w całym wszechświecie pochodzą z jednego wzoru. Kwiatu życia. W nim zawarte jest wszystko co jest.Określa on także drogi rozwoju wszystkiego co jest.Są to zasady niezmienialne i jedyne. Jaki jest rozwój ducha taki jest rozwój wszystkiego co jest.Wyjście z tej harmonii jest niemożliwe. Jest to harmonia ustanowiona przez Boga. Wejście w dysharmonię owocuje wszystkim co negatywne,kataklizmami które to sami w ten sposób wywołujemy i mamy jeszcze pretensję do Boga że nas każe.My sami się każemy wchodząc w dysharmonię. Poza tym. Żeby otrzymać energię, moc i światło trzeba przejść siedem stopni ducha. Wtedy będzie w rękach takiego kogoś bezpieczna. I na nic wszelkie gdybania. To, wiem.Tak myślę i wiem że dobrze myślę. Nie chcę też swoim sposobem myślenia nikogo denerwować. Mówię to wszystko w celu budowania nie niszczenia. Żeby każdy wziął z tego ile udźwignie. Gdy ktoś coś pisze czy mówi ja też biorę.Jednak wiem od jakiegoś czasu gdzie i jak szukać oraz jak sięgać duchem po prawdę. Im więcej pozbywam się zaprzeczeń i zgniatam siłą ducha swiadomości które próbują mięszać w moim umyśle,wygrywam. Mówisz religie. Czy myślisz że któraś jest doskonała? Byłaby gdyby człowiek taki był.A tak zaprzeczenia miłości rozmyły prawdę po wielu.Jednak w każdej jest jej część.Dużo ukryte w przypowieściach lub porównaniach.A jak wyobrażasz sobie że świadomość wyższa typu Jezus miał wytłumaczyć temat czakr chociażby?. Wymyślił przypowieść o siedmiu Pannach i siedmiu dzbanach napełnionych olejem ducha. A jak miał wytłumaczyć zasady energii przepływających w ciele jeśli wtedy nie wiedziano co to wogóle energia. No i tak dalej i tak dalej. Każdy dojdzie do jakiegoś tam oświecenia jeśli znajdzie najpierw wspólny mianownik wszystkich rzeczy i usunie negatywności. Mówisz że życia może nie starczy.Starczy.Może się uśmiejesz ale wyliczyłem że mam ok 56 000 lat. he,he. Trochę tam pamiętam. Nad resztą pracuję by sobie przypomnieć.Wiadomo też że pojemność ludzkiego ciała jest jednak ograniczona.Lepiej z niego korzystać jak z komputera.Baza danych jest poza.A ciało to dimy(pamięć) ekran i klawiatura.Dysk twardy w wyższym Ja do którego trzeba się duchowo wznieść. Zresztą idą czasy że wielu ludzi będzie sobie przypominać rzeczy o których wcześniej nie wiedzieli. Idzie światło.To nie bajka. Pozdrawiam.
[ Dodano: 20-12-2006, 03:03 ] Jeszcze coś na temat talentu.Każdy ma jakiś i tak na prawdę to właśnie powinien robić.Jednak jego duch został stłamszony przez negatywne otocznie.Ktoś powiedział np: "To co robisz jest denne" Jednak ten co to powiedział zrobił to kierowany złem,negatywizmem,był ślepy.Ale takim gadaniem zniszczył talent który jeszcze się dobrze nie przejawił w swiecie materialnym.A ileż to beztalenci dziś poprzez rozwój ego a nie własnego talentu jest teraz lekarzami. I co ? Zwyczajnie mordują ludzi swoim pseudo leczeniem.Talent ma każdy.Nie ma kogoś bez. Tylko w różnych dziedzinach. Ja mając osiem lat czytałem wiersze. Gdy dorosłem zaczołem ganiać za kasą.Wiadomo.Złuda tego świata. Od jakiegoś czasu robię to co przynosi prawdziwą przyjemność nie patrząc na mody,style itp, . Niech każdy robi co chce, aby tylko nie wychodził z harmonii raz ustanowionej przez Boga.Każdy będzie szczęśliwy.Zapewniam.
[ Dodano: 20-12-2006, 03:05 ] Wielką też przyjemność zawsze sprawiało mi myślenie. he,he. Wracam znaczy się do przyjemności w ramach harmoniii he,he.
[ Dodano: 20-12-2006, 03:22 ] Wszechświat jest ogromny.Inne nowe świadomości będą pomału rosnąć najpierw w negatywnościach.I będzie ów potrzebny minus.Lecz my już z niego wyjdźmy.Ja nie rozumiem?Znaczy rozumiem ale jestem poirytowany mocno. Czy ludzie nie widzą co stworzyli ? Gdzie jest plus i minus ? Tu zwyczajnie człowiek człowiekowi często tworzy piekło. Ziemia jest jak na razie do bani. Tak , nie nie
Patrzę w gwiazd lica, ich odblask w mej duszy. Wszechświat mym domem. Nikt z posad nie ruszy, prawdy najświętszej, która to tajemna, a jaka piękna.. Jak piękna…
Uczynić możesz, co byś chciał człowiecze, lecz tylko przeszkadza drobnostka, zło, rzecze.
A ono ukrywa się w nas. To sprytna gadzina. Gdy mówisz nie, w jakiś czas, już, nie, tak, przeklina.
Zbuduj coś z nie. Załatw coś z nie. Kochaj świat z nie. Nie uda się.
Nie, jakiś przepisik, znów nowy wymyśli, żeby udawać że, tak, chce uściślić. I tak nam, nie, się panoszy jak chce, i mydli wciąż oczy, i Tobie i mnie.
Odwrotne, tak, trza wprowadzić czy jak, żeby się pozbyć nicponia? Zginiesz ty ! Nie ! Ja tego chcę ! I świat znowu wsiądzie na konia.!
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Rejestracja: 2006-06-27, 01:05 Posty: 35 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-20, 18:03
Jak dla mnie dyskusja z fanatyzmem nie ma sensu. Bo to nie dyskusja. Fanatyk mówi - a nie słucha. Tak jak napisał Hanif - ten, kto doświadczył szanuje doświadczenie innych, bo wie, że mógł mieć zwykłą halucynację. Ty Mirosławie moim zdaniem w tą pułapkę wpadłeś. W pułapkę światła, równą pułapce ciemności. Znaków i filozofii jak kwiat życia było u nas w historii wiele - oko ozyrysa, heksagram, pentagram itp. Więc wszedłeś na droge jedną z wielu, jak mi się zdaje, będąc za słabym, żeby przyznać, że możesz się mylić. Błądź sobie po wyższych wymiarach zamiast wyjść poza nie. Oczyszczaj sobie karmę zamiast wypłynąć poza nią. Choć... może i ja w tym momencie się mylę... kto wie? Może jakiś wyhalucynowany Bóg albo inna skrzydlata wróżka?
Mówisz o siedmiu stopniach ducha, o telepatii i telekinezie mając dziury w aurze, zablokowaną koronę i 3cie oko. Bardzo spójne. Bardzo...
Piszesz, że masz 56 tys. lat. Może dla początkujących to dużo. Może na nich zrobisz wrażenie. Ale nie na osobach, które żyją kilkakrotnie dłużej.
Co do talentu - oczywiście zgadzam się z płomykiem. To wymysł. Wszystkiego można się nauczyć - talentu też. To tylko strategia umysłowa.
Jest coś "wyższego" niż miłość. Coś poza nią. Poza tą pułapką dla różowych cukierków. Pytanie tylko czy starczy Ci odwagi i mądrości by to sprawdzić. Innym fanatykom, których poznałem rzadko się udawało. Cóż, może się pozytywnie zdziwię i w pewnym momencie zaczniesz zdawać sobie sprawę jak wiele możesz osiągnąć patrząc wokoło, nie tylko pod własne nogi. Tego Ci życzę.
Ziemię można wyciągnąć. Niekoniecznie miłością. Niekoniecznie fanatyzmem.
OM MANE PADME HUM
Nie my¶l o tym, o czym masz zapomniec, żeby pamiętac
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59 Posty: 80 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-12-20, 19:48
Mirku za całym szacunkiem i poważaniem dla zapewne dobrych twoich intencji ale brzmisz jak ktoś kto po przejrzeniou paru mistycznych i mistyfikacyjnych dziełek i dzieł wygłasza ex-catedra ogólniki i banały. Nie ma praktycznie żadnych konkretów ani dowodów w tym co piszesz. I jedna kwestia jescze co masz na myśli pisząc o starych wiarach? MOżesz to zdefinować? Bo dla mnie, osoby przykładającej swoje krzywe ramię do koła pogańskiego odrodzenia są to przede wszsystkim rdzenne pogańskie tradycje idoeuropejczyków.
Wyobraźcie sobie że nie ma nic.Wszystko to ludzkie sformuowania.Oczyście całkowicie głowy.Jest tylko prawda i fałsz w jednym worku jak mak z piachem wymięszane.I przyjmijcie najlepsze kryteria jak oddzielić mak od piachu. I waszą wolą jest jak to uczynicie. Przez milion lat na ucząc się na blędach czy przez 50 szybkim kursem. Pomyślcie też czym jest energia czym jest materia.Gdy już zrozumiecie (co zresztą udowodnił Einsein) że materia to tylko inaczej skupiona energia w jakiejś przestrzeni może pójdzie łatwiej. Pa.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum