[ZAMKNIJ REKLAMY]
Serwer radiowy zapewnia






stat4u
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
UFO, debata
Przygotowujemy cykl audycji na żywo, poświęconych zjawisku UFO. Docelowo mają one mieć formę debaty w gronie ufologów, do której będą mogli się przyłączyć słuchacze chcący zadać pytanie lub wejść w polemikę. Już teraz można zadawać pytania oraz nadsyłać propozycje tematów! Więcej informacji znajdziesz tutaj
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
WYSZUKIWARKA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
NAJNOWSZE FILMY
Może zainteresują Cię również...
Paranormalium >> Artykuły >> Ezoteryka
Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości?

Dodano: 2009-05-17 16:30:40 | Wyświetleń: 11373 | Przeczytam później
Pobierz PDF Facebook
Las, rozwój duchowy


Świadomość człowieka rozwija się od momentu urodzenia. Wpływają na nią rodzice, nauczyciele, całe środowisko, w jakim dojrzewa człowiek. Gdy młody człowiek dorośnie ma szansę, że sam zaczyna kształtować swoją świadomość. Jest to jednak zależne czy podejmie trud samodzielnego myślenia, czy zda się na treści głoszone przez autorytety i wpadnie w tryb automatyzmu ludzkiego życia. Większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez wskazań autorytetu. Dlatego też ich świadomość przez większość życia pozostaje na jednym, niezmiennym poziomie. Można tu mówić o nieświadomości, stanie uśpienia, który trwa aż do opuszczenia ciała. Zdając się na gotowe programy, człowiek skazuje siebie na bycie marionetką, sterowaną przez autorytet grupy, z którą się utożsamia, przez cały swój fizyczny żywot. Tym samym rezygnuje z własnego sposobu rozumienia świata, a skazuje się sposób pojmowania rozwój duchowy, diamentrzeczywistości narzucony przez kogoś innego. Niewielu osobom udaje się wyjść poza schematy i tworzyć swoje życie zgodnie z własnymi potrzebami, a nie oczekiwaniami, czy wyobrażeniami innych osób. Gdy człowiek zaczyna myśleć samodzielnie, staje się wówczas świadomy swojego istnienia i zadania, jakie ma do wykonania na Ziemi. Dąży do jego realizacji. Życie zostaje oparte na własnym doświadczeniu, a nie na przekonaniach i pragnieniach innych osób. Poprzez doświadczanie życia bezpośrednio, pozyskuje wiedzę, która poszerza świadomość. Nie porusza się utartymi koleinami myślenia, po których podąża większość, co umożliwia mu poznanie rejonów siebie i Wszechświata dla innych niedostępnych: budowy energetycznej człowieka i mechanizmów, jakim podlegają wszystkie elementy istoty ludzkiej. Wiedza zdobyta w procesie bezpośredniego poznania jest wiedzą żywą, różni się zasadniczo od wiedzy tzw. naukowej, przyswajanej przez intelekt. Zasób wiedzy intelektualnej nie ma nic wspólnego z rozwojem świadomości. Rozwój zdolności intelektualnych może stać się ogromną przeszkodą w jej rozwoju, co często można zaobserwować u tzw. intelektualistów, naukowców, którzy nie dopuszczają innej od naukowo udowodnionej wersji świata. Utożsamienie się z poglądem, dogmatem naukowym sprawia, że umysł odrzuca wszystko, co nie pasuje do obrazu świata, z którym jest utożsamiony. Intelekt, posługując się analizą odrzuca i neguje, to z czym się nie zetknął lub to, co jest sprzeczne z przyswojonymi przez niego informacjami. Dzisiaj świadomość ludzka jest na tak niskim poziomie, bo została ukształtowana z jednej strony przez religie z drugiej przez naukę. Zarówno jedna, jak i druga przekazują zafałszowany obraz rzeczywistości.

Wiele osób twierdzi, że rozwija się duchowo, co to jednak znaczy? Czy ma to związek z poszerzaniem świadomości? Pojęcie rozwoju duchowego zostało wprowadzone wraz z powstaniem religii i miało doprowadzić do przekierowania myślenia człowieka z tego co materialne, na to, co duchowe. Jednak znów zamiast rzetelnej wiedzy, ludzie dostali fikcyjny obraz świata tzw. duchowego, który posłużył do manipulacji masami ludzkimi. Zamiast konkretów o budowie człowieka, Wszechświata, działania energii i ich wpływu na życie ludzkie, człowiek od religii dostał wizję piekła, raju, aniołów, diabłów. Różnego rodzaju dogmaty religijne, wierzenia wytworzyły schematy myślowe, przekonania, wyobrażenia na temat rzeczywistości. Ludzka świadomość zamiast się rozwijać, poszerzać, obejmować sobą coraz to nowe rejony poznania została na wieki uwięziona w klatce wiary: w wyimaginowanego boga, ducha świętego itp. Ten stan nie dotyczy niestety tylko ludzi wierzących – ale także tych, którzy w boga nie i wierzą i odrzucają energetyczną stronę świata. Wielu ateistów twierdzi, że za ateizmem stoi głęboka duchowość. Na czym ona jednak polega? Czym w ogóle jest duchowość, czy rozwój tzw. duchowy.

Rozwój duchowyOd setek lat istnieje wiele szkół rozwoju duchowego, autorytety religijne twierdzą, że ich religia zapewnia wyznawcom rozwój duchowy. Pojawia się coraz więcej szkół, w których adepci rozwijają swojego ducha. Znacząca większość Ziemian to wyznawcy jakiegoś boga, identyfikujący się z którąś z wielu religii, czy szkołą rozwoju duchowego. Wydawało by się, że świat powinien być coraz lepszy. Im więcej ludzi rozwiniętych duchowo tym mniej konfliktu, agresji, nienawiści, głupoty. Czy jednak tak jest? Nadal mamy wojny, konflikty, terroryzm, fanatyzm religijny. Czy bronienie jakichkolwiek dogmatów, swojej racji, walka w obronie swojego boga, czy religii, nawoływanie do nienawiści świadczy w ogóle o jakimkolwiek rozwoju? Czy wyznawcy różnych religii są rozwinięci duchowo? Jeżeli tak, to jak to się przejawia? Czy walka z drugą osobą świadczy o rozwoju człowieka. Czy człowiek rozwinięty duchowo może być siewcą podziału i konfliktu i utrzymywać je w sobie?

Mamy tu do czynienia z dwoma pojęciami z jednej rozwój duchowy, z drugiej rozwój świadomości. Co znaczy: jestem świadomy? – To stan istnienia który nie jest niczym uwarunkowany – człowiek z nikim, ani z niczym się nie utożsamia, co daje mu wolność myślenia, Człowiek poznaje swoje ograniczenia, dzięki temu może świadomie nad nimi pracować i je neutralizować. Poszerzona świadomość daje człowiekowi możliwość stania się obserwatorem samego siebie, swoich myśli, reakcji, emocji i neutralizować w sobie, to, co uzna, że jest mu zbędne. Istnienie człowieka świadomego nie ogranicza się do fizycznego wymiaru, ale do całości jego przejawu. Wie, że jest częścią Całości ,jaką jest Wszechświat i ma wpływ na jego kształt. Innych traktuje jak siebie, niezależnie, jaką mają fizyczną postać, ponieważ wie, że bez drugiego człowieka nie jest człowiekiem i ze wszystkim co istnieje stanowi jedność.

Wraz z rozwojem świadomości człowiek staje się coraz bardziej neutralny, wychodzi poza wszelką ocenę, znika potrzeba ustosunkowywania się do wszystkiego. Człowiek przestaje walczyć i udowadniać swoje racje. Staje się neutralny do ludzi inaczej myślących, szuka jedynie porozumienia. Nikogo nie przekonuje do zmiany swoich poglądów. By uzyskać stan neutralności, konieczne jest poznanie siebie, zapisów w podświadomości i ich rozkodowanie. Podświadomość jest jak dyskietka. Od początku naszego życia materialnego była zapełniania różnymi programami, które ukształtowały naszą osobowość. Gdy człowiek staje się świadomy, sam może zmieniać oprogramowanie. W zależności od tego, jakie są jego bieżące potrzeby. Poznanie swoich ograniczeń, które wynikają z podświadomych przekonań i ich neutralizacja otwiera drogę do rozwoju świadomości. Impulsem pobudzającym jej rozwój może być wszystko, jeżeli tylko człowiek chce nad sobą pracować. Spotkanie z drugim człowiekiem, wyciąganie wniosków, choćby z błahych pozornie sytuacji, obserwacja swoich myśli, reakcji, obserwacja świata przyrody. Jeżeli w człowieku jest potrzeba poznania, sam przyciąga do siebie doświadczenia, które mu to ułatwią.

Świadomość, rozwój świadomości, rozwój duchowy


Rozwój świadomości ludzkiej nie kończy się nigdy, tak jak życie we Wszechświecie trwa wiecznie. Możemy mówić o etapach, cyklach rozwoju cywilizacji, czy planety, ale nie o końcu rozwoju. Tak jak nie można powiedzieć o końcu życia człowieka. Wprowadzone pojęcie śmierci stało się hamulcem dla rozwoju świadomości. Utożsamienie z ciałem fizycznym, sprowadziło człowieka jedynie do organizmu biologicznego i odcięło go od wiedzy o światach pozamaterialnych, a tym samym zapomniał, że po opuszczeniu ciała fizycznego istnieje nadal. Enigmatyczne określenia świata „duchowego” przedstawianego przez wiele religii, nijak ma się do rzeczywistości. Świat energii jest równie konkretny, jak ten który postrzegamy zmysłami. Lęk przed śmiercią i tym, co po niej nastąpi nie ułatwia sprawy. Straszenie piekłem za złe uczynki nie prowadzi do rozwoju świadomości, a tym samym człowieka, jedynie utrwala zapisy w podświadomości i czyni świadomość ludzką jeszcze bardziej ograniczoną i prymitywną. Człowiek zamiast sam poznawać świat energii zdał się na autorytety, którym nigdy nie zależało na samodzielnym myśleniu ludzi, a utrzymaniu ich w podporządkowaniu. Tak było przez wieki. W przeszłości, na Ziemi było wiele jednostek, które przeciwstawiały się autorytetom i obowiązującej wizji świata. Wiele z nich było publicznie torturowanych i zgładzonych. Publiczne tortury służyły do utrwalenia zapisów w duszy: „Nie sprzeciwiaj się obowiązującym dogmatom i autorytetom. To wiąże się z cierpieniem, bólem i śmiercią” (ten kod nadal funkcjonuje u większości Ziemian). Jednak wielu z nich wytrwało w swoich poglądach i nie dało się złamać, mimo potwornych cierpień, przez jakie przechodzili. Dzisiaj nie jesteśmy torturowani, co najwyżej myślący są napiętnowani przez jedyną słuszną religię. Mimo to, na własne życzenie, bez przymusu ulegamy różnej maści autorytetom, dogmatom, tradycji i trwamy w stanie uśpienia. By się obudzić trzeba wyzwolić się z wielowiekowej niewoli, w jakiej przebywały nasze umysły i świadomość. Stać się obserwatorem i zacząć samodzielnie myśleć. Niech dzisiaj każde przemyślenie, każda samodzielna myśl, każda chwila zrozumienia będzie hołdem i zapłatą dla tych, którzy cierpieli i ginęli za wiedzę i wolność myśli.

Autor: sokratek
Strona: http://www.nieziemskie.eu

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons. Serwis Radio Paranormalium jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl. Więcej informacji o licencji znajdziesz tutaj
Komentarze do artykułu

Twój nick:

E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:

BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • ceunori (2009-05-18 14:17:05) | RAPORT
    W tekście jest napisane że świadomość neutralizuje. A wnosząc po tekście autor chyba pełnej świadomości nie uzyskał bo nie był neutralny w stosunku do kościoła. O Bogu pisze wyimaginowany (o duchu świętym też) to chyba neutralne nie jest a przynajmniej w moim osądzie.


  • Ghidorah (2009-05-18 18:12:46) | RAPORT
    Nie chcę się kłócić, ale po pierwsze, od tego artykułu bije ateizmem na kilometr, po drugie - są w nim nieścisłości, a po trzecie, co on ma wspólnego ze zjawiskami paranormalnymi?

    "Zamiast konkretów o budowie człowieka, Wszechświata, działania energii i ich wpływu na życie ludzkie, człowiek od religii dostał wizję piekła, raju, aniołów, diabłów." - przecież o budowie Wszechświata mówi właśnie nauka, którą autor i tak krytykuje. Religia NIE MA za zadanie opisywać budowy Wszechświata. Jeden człowiek NIGDY nie pozna fizycznej struktury kosmosu ani praw, które nim rządzą.

    "Czy (...) nawoływanie do nienawiści świadczy w ogóle o jakimkolwiek rozwoju?" - proszę pokazać mi w chrześcijaństwie chociaż jedno nawoływanie do nienawiści. To, że niektórzy opacznie rozumieją Pisma, nie przekreśla religii jako całości. Fanatycy znajdą się wszędzie.

    "Utożsamienie z ciałem fizycznym, sprowadziło człowieka jedynie do organizmu biologicznego (...) tym samym zapomniał, że po opuszczeniu ciała fizycznego istnieje nadal." - przecież większość religii świata uznaje życie pozagrobowe, i nawołuje do tego, by żyć tak, by je osiągnąć. Nie mam pojęcia, co autor miał na myśli, pisząc to zdanie.

    Niby dlaczego moja wiara jest zafałszowana? Dlatego, że paru buraków opacznie ją rozumie? Że nie ma dowodów, by potwierdzić lub zaprzeczyć jej wiarygodności? Czy może dlatego, że nawołuje do miłości bliźniego?

    Ktoś chce mi wmówić, że chemia, fizyka, matematyka itp. - to wszystko kłamstwo? Że będę mądrzejszy, sam zdobywając wiedzę? Sam mam sobie wyprowadzić wzór na pole trójkąta, bo ten w podręczniku to tylko ściema wymyślona przez Greków do manipulacji ludźmi?

    Najlepiej wszyscy bądźmy ateistami (żeby już nie istniały żadne zasady moralne) i miejmy naukę w głębokim poważaniu (żebyśmy się cofnęli do prehistorii). Żyjmy w szałasach, a zamiast Boga czcijmy Energię. Odrzućmy autorytety, niech każdy żyje po swojemu. Tylko w imię czego? W imię wyimaginowanego "rozwoju świadomości"?

    Sorry, ale podążając tą drogą, ludzkość dalej byłaby w epoce kamienia łupanego. Owszem, zarówno religia, jak i nauka miały swoje wpadki, ale to nie powód, żeby je przekreślać!

    Powiedziałem, co chciałem, pozdrowienia :P


  • Ivellios (2009-05-18 23:19:04) | PW | RAPORT

    a po trzecie, co on ma wspólnego ze zjawiskami paranormalnymi?

    Kolego, ty sobie najpierw zobacz, w jakim dziale jest ten artykuł, a dopiero potem zadawaj durne pytania.

    "Czy (...) nawoływanie do nienawiści świadczy w ogóle o jakimkolwiek rozwoju?" - proszę pokazać mi w chrześcijaństwie chociaż jedno nawoływanie do nienawiści.

    W średniowieczu wiele fragmentów Biblii interpretowano właśnie jako nawoływanie do nienawiści pod adresem wyznawców innych, szczególnie niechrześcijańskich religii. Zresztą, jak sam zauważyłeś, tacy i dzisiaj się zdarzają.

    przecież większość religii świata uznaje życie pozagrobowe, i nawołuje do tego, by żyć tak, by je osiągnąć

    Powiedz mi jeszcze, że katolicyzm też uznaje życie pozagrobowe. No chyba ze śmiechu umrę. :P


  • sokratek (2009-05-22 13:08:43) | RAPORT
    Witam! Piękne zdjecia do tekstu.Pomysł doskonały!
    Proponuję się nie denerwować zadnym tekstem, jedynie wybrać
    to co jest mu znane!.Nalezy również wejść w pierwsze "dzieła"
    świetych ksiag i wyciągnąc proste wnioski. Dziś rozpatrując jedną,
    z którą się identyfikuję i uznaję za prawdę- jest zadnym dowodem
    na istnienie Boga czy innych świetych. Wystarczy zapoznać się
    z pierwszymi wzmiankami o bibli i wystepujacy w nim Bóg. Wiara
    czyni obecnie cuda - ludzie przestają myśleć-wnioskować.
    Wiara jest przecież zaprzeczeniem myslenia.To dwa bieguny tego
    samego działania. Jedno pobudza do szukania potwierdzeń,
    druga zaciekle broni wierzenia. Nigdy nie były sobie przyjazne.
    Historia Ziemi wskazuje jednak, że w pierwszych cywilizacjach na
    Ziemi - instytucji religijnych nie było. Proponuję również sięgnać
    do historii Pra-Słowian, ludu spokojnego a tak trudny do skolonizowania religijnego! Czy nie zastanawiajace jest fakt,że
    wokół tego prostego ludu istniały "cywilizacje zorganizowane",
    posiadające siły zbrojne a nie mogące pokonać tych "pogan"?
    Jaka siła albo raczej Wiedza nie pozwalała tą grupę istot zniszczyć? Kto i w jakim celu wymazał nam historię narodu, który
    nie ma swych korzeni? To nawała armii zakonników i innej masci
    kapłanów , zniewoliła w końcu ten lud. W jakim celu wszelkie informacje na temat dawnych słowian, celowo były likwidowane?
    Dlaczego środkowa część Europy była celem Watykanu?
    Dziś wszystko rozpatrujemy z aktualnych informacji, zgodnie ze stosowaną Analizą. A gdzie Synteza? Każda analiza uruchamia się
    zgodnie z wpisem do podswiadomości. Intelekt jest od tego aby
    tego bronić! A gdzie samodzielne myslenie ? Łatwo dziś kogoś
    skrytykować, dokopać, ublizyć! Ale to niczego , ani nikomy nie
    wniesie nic nowego. Uzupełniajmy sobie doswiadczenia, które wczesniej zostały sprawdzone w rzeczywistości w której zyjemy.
    To przecież nic trudnego. Ale trzeba mieć wolę, a to wymaga trudu
    myślowego. W szeregu art.podawałem swoje doświadczenie, wnioski , które zawsze sprawdzałem z rzeczywistością. Nie sa to
    tylko moje własne ale wielu istnień ludzkich ,tu na tej zbolałej
    Naszej Matki Ziemi. Znajdujemy się obecnie jak wedkarze łowiacy
    ryby na dużej krze. Zajęci swoimi swarami, obroną teorii itp, a kra
    oddala się od stałego ladu. Ląd to człowiek jako całość i do niego
    dązyć należy. Do siebie , nie oznacza samolubstwa. Poznasz siebie , poznasz człowieka jako całośc przejawy myśli ludzkiej.
    Z książką nie dojdziesz do człowieka lecz jego oceny. Ocena to
    twój przeciwnik. Komu zależało na stworzeniu tak wielu teorii, np
    o Bogu, piekle, nirwanie? Dlaczego one nie łaczą a dzielą?
    Ateizm jest też swojego rodzaju religią. Tez nie widzi człowieka,
    lecz tworzy opozycję do wierzących. I co z tego dziś wynika? Mamy
    jeszcze jedno pojęcie, teorię która również dzieli człowieka od człowieka. Jedność rozerwana na Ziemi, obecnie powraca do tzw.
    Pierwowzoru, i bez względu na to czy ktoś chce czy nie ,egzekwuje się samoczynnie. To odwieczne prawa Uniwersalne, które należało wczesniej poznać, a wszelkie zakusy cwaniaków tworzących religie-
    dziś nie miało by swego bytu. Doskonale opisał Prawa Uniwersalne
    Michał Anioł w Obrazie Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej.
    Tylko w tym obrazie zakodował podstawy bytu i isnienie człowieka
    i Wszechświata.Głowne zasady i 12 praw. Jak wprowadzenie praw
    religijnych "odbiło" się na życiu zwykłego człowieka. Opisał tu całą naszą obecną cywilizację i jej zakończenie.



  • Pisaq (2009-05-22 21:53:47) | RAPORT
    Na to wygląda. Ale gdyby każdy szanujący się katolik przeczytał chociażby biblię znalazłby tam wiele hipokryzji w stosunku do dzisiejszego kościoła. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną? Módlmy się do JPII, albo lepiej jedźmy do Częstochowy pomodlić się do Matki Boskiej. Nie będziesz oddawał hołdu żadnym posągom? Krzyż, wszelkie obrazy święte, 'ryba' w Lednicy. To nie ma poparcia. Nie twierdzę, że każdy jest taki. Ale to jest ten sam kościół do którego należycie (odnośnie tych którzy należą). Gdyby był Jeden Bóg to wyprowadzając Izraelitów z Egiptu nie zostawiłby Azjatów w Tybecie, bądź Wikingów w Skandynawii, aby ślepo wierzyli w swoich bogów. Dlaczego uratował tylko tę gromadę, a innym nie dał nawet szansy poznania tejże "jedynej i słusznej" drogi? Dlatego, że KAŻDA religia jest w swoim mniemaniu JEDYNĄ i SŁUSZNĄ drogą do zbawienia, raju i innych tożsamych i domniemanych miejsc nagrody, bądź kary za życie doczesne. Na koniec dodam, że w KK istnieje coś takiego jak 'chrzest pragnienia". Jeśli jakiś członek plemienia aborygenów nie słyszał nigdy o kościele, nie miał szansy przyjęcia chrztu, ale żył dobrze to pójdzie do nieba ponieważ żył dobrze. Według kościoła każdy człowiek ma wpisany dekalog w serce (podświadomość). Skoro istnieje chrzest pragnienia to dlaczego obowiązkiem chrześcijanina jest przyjmowanie go? By KK miał kasę? Skoro NAPRAWDĘ nie jest on (w formie rytuału) konieczny do zbawienia to dlaczego dzieci są chrzczone przez rodziców nie posiadając jeszcze ukształtowanej woli i nie bardzo mogą się sprzeciwić (a podobno człowiek przechodzący sakramenty MUSI być tego świadomy i robić to DOBROWOLNIE z własnej woli, a nie pod wpływem presji/otoczenia). Być może powinniśmy dążyć do w/w neutralności, ale jeśli tak to powinniśmy zrobić to sami. Bez pomocy religii, nauki, wychowania i autorytetów.

    Nie chcę przekonywać, nie twierdzę, że jestem świadomy tak jak powinienem wg. w/w artykułu. Jestem tak samo ograniczony jak większość przez co nie mogę osiągnąć tejże neutralności.


  • Muminek1962 (2009-05-24 20:54:33) | RAPORT
    Autor artykułu chcąc pozostać bezstronnym w ocenie religii czy może raczej religijność, popełnił błąd - zresztą już wychwycony wcześniej w komentarzu - a dotyczący sprzeciwu wobec oceniania innych. "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni." Autor stanowczo myli tutaj pojęcia instytucji religijnej, religii i wiary. To nie religia jest autorką wynaturzeń swojej roli, tylko jej interpretatorzy, czyli ... ludzie, a ściślej: kapłani. Wiara nie jest wiedzą, zastępuje wiedzę tam, gdzie nie ma zgody na to, w jaki sposób udowodnić, że odczuwa, widzi, przeżywa się to samo, czyli udowodnić, że istnieje coś obiektywnego wobec wszystkich istnień. Wiara zatem jako forma poznawania rzeczywistości i jej opisywania, nie jest źródłem konfliktów. Jest nim atawizm ludzki, każący dzielić świat na swoje i obce plemię, bo to on ma swój udział w wykorzystaniu wiary jako argumentu do takiego podziału. Wiara jest protezą wiedzy, bowiem ustanawia paradygmaty tam, gdzie wiedza nie ma się na czym oprzeć, a uczeni widzą, że jednak jest tam Coś, co warto by także zbadać. Ideałem była by religia bez wyznawców lub wiedza zamiast wiary, ale skoro są to byty filozoficzne i idealne, trzeba akceptować odmienności w oglądzie świata i wybierać z nich to, co wspólne, aby wiedzieć, gdzie jest granica naszego poznania. Zatem nie trzeba nam idealnej wiary, odzwierciedlającej to, co jest Prawdą Absolutną, ale pilnie potrzebujemy idealnego wyznawcy, który zaakceptuje to, co jest dla wszystkich wiar wspólne. Moim skromnym zdaniem to tylko taki wyznawca jest w stanie odkryć Prawdę. Autor dąży do takiego ideału, ale ...troszkę Mu to tutaj nie wyszło. Mnie chyba zresztą też nie wychodzi. Pozdrawiam!


  • ceunori (2009-05-24 22:53:37) | RAPORT
    Ivellios a twoim zdaniem czym jest przebywanie w niebie lub piekle po życiu? To jest właśnie życie poza grobowe według katolików i chrześcijan. Pisaq piszesz jak byś tylko ty jedyny chciał się dowiedzieć dlaczego tylko Izraelitów wyprowadził z Egiptu Bóg a innych z innych miejsc nie. Tu raczej trzeba powiedzieć to że każdy ma własny krzyż a ty Bogiem nie jesteś więc nie znasz "boskich" przyczyn tego jak jest. Jedyne co mnie w ateistach wkurza to to że zawsze najeżdżają na różne wiary. A co do tego że trzeba być ochrzczonym żeby być zbawionym to założę się jest jeszcze z średniowiecza i nikt tego nie sprostował (to oczywiście tylko moje założenie). I wypraszam sobie że nie myślę bo wierze w Boga. Bo akurat dużo myślę na takie tematy i sądzę że jakbym przeszedł na islam to Bóg by się nie pogniewał bo dla niego jest ważne że w ogóle w niego wierzę a nie jak.


  • Pokrzywek (2009-05-25 18:32:47) | RAPORT
    Fajne jest, dobrze swiadczy o kims, kto po przeczytaniu całego dużego postu cytuje jedno zdanie, małe tego nie ma pojecie o czym pisze:)

    ceunori (2009-05-18 14:17:05)
    W tekście jest napisane że świadomość neutralizuje.

    Taki komentarz w opawić i za szkło i dodać tytuł "Nieczytaty i Niekumaty" :)

    Ręce opadają





  • ceunori (2009-05-26 20:28:26) | RAPORT
    Przepraszam cie Pokrzywek ale ty sam nic nie napisałeś na temat artykułu. Faktycznie zdanie źle zbudowałem miałem przed "a" wstawić przecinek, ale każdemu się może zdarzyć. A skomentowałem tylko jedno zdanie bo tylko ono według mnie było kłóciło się z artykułem (z jego sensem). Ale dzięki za "konstruktywną" krytykę :)


  • RiffelRa (2009-05-30 22:42:32) | RAPORT
    sokratek, ---- Czytając ten tekst umocniłeś mnie w przekonaniu że posiadłeś ciekawą wiedzę na temat istnienia pierwszych pierwowzorów religijnych z jakimi ludzkość się spotkała w okresie dojrzewania umysłu. Dojrzewania dlatego że jestem pewien że wszyscy zobaczymy zmiany jakie przejawią się wraz z rozwojem intelektualnym. Wydaje mi się że w dużym stopniu nie możesz się pogodzić z tym że 46% ludzi nie dysponuje wielkimi zasobami intelektualnymi i nie rozumie podstawowych wartości i racji, która niesie ze sobą wiedza Czystego Umysłu - czyli to wszystko co powoduję że wiedza z istnienia zasad zależności i praw z istnienia wszystkich istot żywych jest ukierunkowana tylko do jednego punktu: Logicznego Myślenia, którego rozumowanie powoduję że stajemy się dobrzy nie tylko dla swojej rasy (ludzi), ale i wszystkich istot żywych czyniąc to co uważamy za słuszne!! Ale gdy mówimy: "Czynie to co uważam za słuszne" Znaczy że sprzeciwiamy się z innymi ludźmi wypierając ich tezy i przypuszczenia, uporczywie przekonując do swojego toku myślenia, a przecież wszyscy wiemy że każda istota myśląca nie posiada indywidualnego kodu DNA, a więc nie każdy myśli tak samo jak TY I JA. ------ Co do tekstu podziwiam tok twojego myślenia i zdumiewa mnie prędkość twojego umysłu.


  • Pokrzywek (2009-06-05 17:22:16) | RAPORT
    Posty, w których zawarta jest informacja kompletna wystarczy przeczytać.
    Jezeli można wiedże zawartą w takim poście uzupełnić wnioskiem wyciągniętym w trakcie sprawdzonia tej czy innej informacji wtedy warto to zrobić.
    Jest to piekne uzupełnienie wiedzy całościowej przez dodanie własnej.
    Dziadunio, kiedys mi rzekli, że jak ma się rzec coś głupiego to lepiej się w jezyk ugryźć
    Staram się to czynić
    Jak nie mam nic madrego do dodania to siedze cicho i nie przeszkadzam


  • gość (2009-06-15 14:39:08) | RAPORT
    Drogi administratorze Ivelios chciałbym powiedzieć że katolicyzm uznaje życie pozagrobowe w postaci raju, nieśmiertelnego stanu duchowego... apropos rozmów o Bogu zapamiętałem kiedyś pewien cytat słynnego filozofa średniowiecznego:

    "Możemy przypusaczać czym Bóg jest o ile wiemy czym

    On nie jest (...)

    Mistrz Eckhart

    Jeśli chodzi o "przecież większość religii świata uznaje życie pozagrobowe, i nawołuje do tego, by żyć tak, by je osiągnąć"

    I tu również absolutną rację ma Ghidorah ponieważ większość religii nie tyle co nawołuje do tego by osiągnąć życie wieczne co je gwarantuje. PRoblem jednak tkwi w tym jak to życie będzie wyglądało... Podam prosty przykład według religii chrześcijańskiej:

    Niebo (raj)- Otrzyma je człowiek który godnie i zgodnie z dekalogiem przeżył życie na ziemi

    Piekło- Otrzyma je człowiek który nie przeżył godnie swojego życia i nie żył zgodnie z dekalogiem... Może pójść do czyśćca tylko wtedy gdy przed śmiercią się szczerze wyspowiada i przyjmie komunię. św.

    Pozdrawiam!



Radio Paranormalium na Facebooku - polub nas już dziś
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2014 by Radio Paranormalium