Jezus podobno gdzieś się udał (napewno z Marią Magadleną, a z kim jeszcze to nie pamiętam ), możliwe że do Azji. Tylko że Kościół ma swoją wersje i przy tym trwa bo by się musieli do błędów przyznać. A świętość Jezusa została przegłosowana na pierwszym soborze ( portfel i polityka jak zwykle z KK górą ). Był on prorokiem, takim jak Mojżesz czy Abraham.
Co do rodziców - mam podobną sytuacje - ale naszczęscie do 18 roku życia ( tak mi rodzice obiecali

). Najgorsze jest to że wiara katolicka jest narzucana, kiedy sam Jezus chrzcił po bodajże 16 roku życia żeby dać wolny wybór.