Ale ci zakuci europejczycy doszli wkońcu do tego, że ziemia jest okrągła. Dziwi mnie jedno- Starożytni wszystko znali, ale nie wykorzystali (podobno elektryczność znali, a nic ciekawego nie znaleziono).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
tak samo można powiedzieć, że my z dnia na dzień jesteśmy bliżsi śmierci, tak samo świat. Czyli starzejemy się i powoli zbliżamy się do śmierci, czyli tak jakby umieramy. Świat tak samo. Bardzo powoli umiera, czyli nawet całe istnienie świata można nazwać apokalipsą.
Koniec świata... Wydaje mi się, że koniec świata zostanie sprowadzony przez ludzi na nich samych. Taka autodestrukcja. I to można przewidzieć bez matematycznych obliczyń czy daru wróżenia. Jeśli ludzkość się nie opamięta, Matka Ziemia nie wytrzyma takiego obciążenia. W średniowieczu, jak ktoś pisał, ginęło mnóstwo ludzi w epidemiach. Ale czy to nie była pewniego rodzaju autoregulacja do której dochodzi w świecie zwierząt?? Zostaje jeszcze kwestia Boga i wiary... Nie zna dnia ani godziny....
Apokalipsa trwa chyba od wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa a dokładniej od momentu kiedy św. Jan spisał widzenie. W apokalipsie są też zapiasane dobre czasy dla ludzi i świata. Tych trudnych chwil jednak też nie brakuje.
Wiele przepowiedni (?) zawartych w Apokalipsie św. Jana już się wypełniło lub wypełnia (Neron jako liczba 666, głód, wojna, śmier, zaraza (Jeżdzcy Apokalipsy) ). Nie wiem czemu ale jak przeczytałam tytuł tematu nie mogłam opędzic się od jednego z wierszy Wisławy Szymborskiej ze słowami: "I nikt nie wierzy że dzieje się już".
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Tak doszukujecie się symboli, zdarzeń, tak naprawdę to praktycznie wszystko można przypisać pod daną przepowiednią (był taki eksperyment z przepowiedniami Nostradamusa). A poza tym, pięknym wierszem o końcu świata jest ten Miłosza:
W dzień końca świata Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji, Rybak naprawia błyszczącą sieć. Skaczą w morzu wesołe delfiny, Młode wróble czepiają się rynny I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata Kobiety idą polem pod parasolkami, Pijak zasypia na brzegu trawnika, Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa, Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów, Są zawiedzeni. A którzy czekali znaków i archanielskich trąb, Nie wierzą, że staje się już. Dopóki słońce i księżyc są w górze, Dopóki trzmiel nawiedza różę, Dopóki dzieci różowe się rodzą, Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem, Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie, Powiada przewiązując pomidory: Innego końca świata nie będzie, Innego końca świata nie będzie.
See I think, drugs have done some good things for us. I really do. And if you don't believe drugs have done good things for us. Do me a favor, go home tonight, take all your albums, all your tapes, and all your CDs, and burn them. 'Cause you know what? The musicians who made all that great music that's enhanced your lives throughout the years? Reeeeeeeal fucking high on drugs. - Bill Hicks
Cóż o Neronie zbyt wiele przepowiedzieć Jan nie mógł, wszak zmarł około 40 lat po nim.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum