To to sama tak jak Eden i E-DIN wyrazy są tak poprzekręcane że sama gubie się. Marduk innaczej pierworodne żródło czystej wody płynącej w górze. E-DIN to dom jasnych kobiet z danego rodu, a przerobili to na raj. W sumie burdel jest dla niektórych jedynym osiągalnym rajem.
No właśnie. Mylą ci się nazwy, gadasz od rzeczy i nie wiem z jakich źródeł. Potem piszesz coś o raju, a ja dalej nie wiem o co ci chodzi... Ps. Szukałem MUR-DOK'a, ale nic nie znalazłem. Albo coś ci się pomyliło, albo masz dostęp do tajemniczych źródeł . A Marduk to bóg - kojarzy się między innymi z wodą (początkowo był bożkiem rolników)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Oj jak Wy się ładnie kłócicie. A odpowiadając an główne pytanie tematu to jeżeli apokalipsa już trwa to mamy przechlapane i nic na to nie poradzimy. Jeżeli Apokalipsa w tej czy innej postaci przyjdzie później - to będziemy mieć przechlapane.
Jedno jest pewne - na koniec świata my nic nie poradzimy
W tym problem że apokalipsa w/g starożytnych to splot dwóch wydarzeń, pierwszego związanego ze szczytem precesji datowanym w okolicach roku 2350 i drugiego podobnego do potopu wydarzenia, które pojawia się cyklicznie i w/g moich obliczeń powinno nastąpic około 2345-2355 oba te wydarzenia nie występują jednocześnie lecz są zbliżone w czasie. Starożytni uznali że to już koniec świata i to wszystko, reszta to tylko wymysły różnych przepowiadaczy.
No i na tym to właśnie polega. Starożytni przepowiedzieli coś na za 340 lat (jeżeli mowa o naszym kalendarzu) a my juz się przejmujemy. Jeżeli apokalipsa jest splotem wydarzeń, na które nie mamy wpływu to mamy ponad 300 lat na przygotowanie się do ewakuacji. Jeżeli w jakiś sposób mozemy zadziałać aby ona nie nastapiła to również mamy ponad 300 lat na podjęcie odpowiednich działań. W obu jednak przypadkach sprawa dotyczyć będzie juz nie nas a naszych potomków. Co do różnych przepowiedni to w latach 90-tych też miał być koniec świata i albo nie nastąpił albo ten świat nie istnieje a wtedy to forum jest wytworem mojej bujającej w obłokach jaźni.
Ale to są przepowiednie i domysły. Jak to będziecie traktować serio, to powariujecie. Jak można na podstawie gwiazd (i matematyki) przenieść się w przyszłość tysiąc lat do przodu (nie dosłownie jak by się ktoś czepiał) i wiedzieć co się stanie Ps. Cyklicznie, bo kilka planet ustawi się w linii, czy może ziemi się znudzi normalna kolej rzeczy? To należy traktować tak, jak przepowiednie ulicznych wróżek. agnieszkaplus3- Może w twojej bibliotece. U nas w miasteczku nie mamy wielkich bibliotek...
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Meteoryty orbitują mają swoje trajektorie jeśli się je obliczy to można wiedziec czy i kiedy wnas rąbną. Astronomia to nie uliczne wróżby wystarczy szkoła podstawowa aby to wiedziec. Podstawą astronomi są obliczenia matematyczne. Po drugie co roku mamy doczynienia z masowym bombardowaniem małych meteorytów pytanie brzmi czy co jakiś czas w tym strumieniu nie ma większych. W/g starożytnych są i czas zagrożen obliczyli a czy dobrze to zrobili wymaga dalszych badań. Sensacja starożytni ponad 4500 lat temu nia chodzili do szkoły. Pytanie retoryczne po co ludzie dzisiaj chodzą do szkoły.
[ Dodano: 17-02-2006, 21:04 ] Ciekawym problemem jest egipski rok sotisowy. Jeśli podzieli się go na cztery części to co 357 lat coś w nas rąbnie i tu jest ciekawa zbieżnośc z tunguskim wydarzeniem. Jeśli kogoś to interesuje to najlepsza data wyjściowa do obliczeń rok 1199 pne. Europa w ogniu, upadek Duarki Kriszny, przemieszczanie się ludów.
Masz racje. Nie chodziłem do podstawówki. Olałem ją. Po co komu szkoła nie?. Z tego co wiem, ale wiem mało, bo nie chodziłem do szkoły to nie ma takiego pasma meteorytów, żeby się z nim stykać co tysiąc (czy więcej) lat. Giniemy od tysięcy lat, i wątpie żeby coś takiego miało miejsce. Po prostu nie da się przewidzieć końca świata. Jeżeli nauka potwierdzi to co piszesz, to wtedy się z tobą zgodze (albo dalej będe się sprzeczać, co mam w swojej naturze).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Po prostu nie da się przewidzieć końca świata.
Nie do końca sięz Tobą zgodzę. Można w miarę dokładnie obliczyć zakończenie działalności słońca. Wtedy nastąpi definitywne zakończenie życia na Ziemi.
Co do meteorytów - to faktycznie nie da się powiedzieć kiedy nastąpi koniec świata i czy w ogóle nastąpi z tego powodu. Gdybanie w tej sprawie jest równaniem z tak olbrzymią ilością zmiennych, że nawet w miarę przybliżone obliczenie terminu jest obarczone ogromnym blędem. Być może tak duże meteoryty istniały w tym paśmie meteorytów w czasie kiedy tworzono przepowiednie. Od tego momentu minęło tyle czasu, że wcale nie wiadomo czy on e istnieją nadal. Inna sprawa to to, że założono tutaj jeden czynnik mogący zakończyć życie na Ziemi a pozostałe?
W niedalekiej przeszłości, w trakcie trwania konfliktu kubańskiego, byliśmy na krawędzi totalnej wojny nuklearnej, którą śmiało można nazwać apokalipsą. I jak do tego faktu miałyby się cytowane wcześniej przepowiednie? Odpowiem - nijak.
quote="Darnok"]Ale to są przepowiednie i domysły. Jak to będziecie traktować serio, to powariujecie.[/quote]
I tu jest według mnie sedno sprawy. Przepowiedni nie należy zawsze traktować w sposób śmiertelnie poważny. De facto większość z nich napisana jest w taki sposób, ze dokładne datowanie jest niemozliwe. Chociażby ze względu na fakt, że idea kalendarza według którego były pisane została albo zapomniana albo w wielu przypadkach mylnie interpretowana.
Jestem fatalistą w sprawach generalnych. W sprawach prywatnych staram się zmieniać w życiu to co zmieniać mogę. Jeżeli data końca świata (będącego wynikiem czynników naturalnych) została już określona to z pewnością nie będę się tym przejmować. To proste - nie jestem w stanie nic zrobić a jeżeli to już koniec to wolę się skoncentrować na używaniu życia oczywiście z zachowaniem na tyle umiaru aby nie "oberwać" w wypadku gdyby koniec świata został nagle odwołany z przyczyn technicznych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum