Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:01
Myślisz, że jakby ich zamknąć w jednym pomieszczeniu to się pozagryzają?
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:03
Szybciej by rzucili się na siebie niż wilkołaki.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:05
Ciekawe, jaka nagroda czekałaby na zwycięzcę
A tak BTW...wilkołaki nie istnieją.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:07
Nie, ale są ludzie z takimi objawami.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:08
Do tematu! No ja sobie gardło zderę. Swoją drogą to Nostradamus nie mógł przewidzieć takich rzeczy jak w temacie. Przewidział on całkiem coś innego, a ludzie przetłumaczyli wedle swego upodobania
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:13
Z przepowiedniami jest jak z horoskopami. Nawet jeśli trafiają gdzieś obok, to człowiek i tak je podciągnie pod to, w co chce uwierzyć.
Krypto. wiem o tym, nawet gdzieś tu kiedyś taki temat był o tym.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-05, 17:15
No tu się z tobą zgodzę. Co roku ktoś przepowiada np. Powódź. W końcu ta powódź będzie, a tem "przepowiadacz " stanie się sławny Według mnie Nostradamus był i tak jednym z lepszych jasnowidzow. Nie na darmo pamięć o nim przetrwała.
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-06, 00:40
nostradamus wiedział że dzwonią ale nie wiedział w którym kościele ( mam coś takiego jak rozwiazuje zadania z matmy;p ) . Faktycznie ludzie przeinaczaja tez na swoj sposob przepowiednie. ale jeżeli faktycznie bedzie wojna to moim zdaniem bedzie walczyl wschod z zachodem, a my z kolei kto nie bedzie mial plecow to umrze albo na wojnie albo z głodu.
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-12, 01:24
Nostradamus nic nie wiedział. Był takim samym wieszczem jak inni w tamtych czasach. Coś się zgodziło z jego opowiadaniem, i od razu nasi kochani naukowcy i historycy zrobili z niego nie wiadomo jakiego jasnowidza. A to tylko źle przetłumaczony język, w którym pisał. To wszystko.
A tak BTW...Senior Forum, Adept i Mod zwarnowani...coool ^_^
Prawdziwych przyjaciół na palcach ręki zliczę, oni - gdy odejdę - zapalą na grobie znicze, z nimi melanżuję, razem z nimi liczę, o lepszą przyszłość walczę, z nimi fałsz czyszczę.
Temat postu: Re: 2010 Nostradamus III wojna światowa oryginalne nieprawdaż?
Wysłany: 2010-01-12, 12:42
A na jakiej podstawie mówicie że na pewno nie miał racji?
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum