Heh... TLO życzę Ci żebyś sobie kiedyś dotkneła kart mojego tarocisty. Ja to raz zrobiłem i wiem, że nie powinienem był...
Lauwiasz, doskonale wiem, o czym mówisz (;
Jednak tarot zabić nie może, no ludzie ;D Ewentualnie, w skrajnych przypadkach, taki człowiek, który dotknie takiej talii, czasem może sam sobie psychikę zjechać, będąc w szoku po dotknięciu takiej talii, o d;
wiesz...zalezy dla kogo czym jest smierc. malarz, ktory dotknie kart moze oslepnac i wtedy juz nie namaluje...
a ten przypadek co nie moze mowic, mowic zacznie jak juz zapalenie gardla mu minie poza tym tarot jako taki moze nie zabic, ze ciach! piorun i lezysz martwy, ale stopniowo cie zabijac...jakas choroba, ulomnoscia, albo wyniszczac cie przez sny, koszmary...to zalezy tylko od kart i wlasciciela. ciekawi mnie tylko jedno...czy sam wrozbita moze dotknac kart innego...bo tego to sama nie wiem, ale raczej mysle, ze się nie powinno..
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-11-14, 21:14
Cytuj:
Jednak tarot zabić nie może, no ludzie ;D
W ekstremalnym przypadku może- wystarczy, że zrobisz z kartami coś bardzo nieodpowiedniego...
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
W ekstremalnym przypadku może- wystarczy, że zrobisz z kartami coś bardzo nieodpowiedniego...
Jak to TLO powiedziala, to nie karty cie zabija, zrobisz to ty sam. Jeżeli wierzysz w klatwe kart, to wprowadzisz się w stan, w ktorym podswiadomie sam spowodujesz swoja smierc. To, że karty maja własna wole, to klamstwo, to ty dajesz im wole, to ty tworzysz we wlasnym umysle demona odpwiedzialnego, ze "swiadomosc" kart.
Z tarota korzystam ja i moj kolega, jak na razie nic nam się nie stalo, a przestrzegalismy tylko jednej zastady, nie robic z kartami nic, co byloby wbrew naszej woli.
heh, jesli korzystacie z jednej talii kart to gratuluje. Jak widac malo znasz się na kartach. One maja swoja wlasna wole. Oj maja. A klątwą się same nie okladaja..przyznam ze sama to zrobilam, ale karty kontroluja to co my widzimy. raz pokaza nam cos, innym razem nic, a raz wszystko.
I na kartach raczej nie znasz się ty, bo nie znasz ich prawdziwej istoty. Każdy system służący do wróżenia jest tylko pomostem dl a naszej podświadomości pozwalającym przekazac informacje z niej do swiadomosci. Katy same w sobie nie sa niczym wiecej jak kawałkiem papieru. Jeżeli kartami zajmuje się osoba z takim podejscie jak twoje, to sama tworzy demona, ktory bedzie odpowiedzialny ze wszelkie nieszczęścia. To ty to robisz, nie karty.
nigdy nie tworzylam demonow, zreszta co do demonow ty masz jak ajwiecej do powiedzenia nie bede z toba dyskutowac, bo dyskusje z toba nie maja zadnego sensu. jajko madrzejsze od kury.
Tarot może zabić??? Nie żebym miał pewne wątpliwości ale jeszcze nikt ze znajomych nie zaciął się śmiertelnie brzegiem karty. Nie straszcie ludzi (ogólnie zresztą co do tarota i jego skuteczności trochę mam mieszane uczucia).
Najlepiej wszędzie widzieć niebezpieczeństwo są większe zagrożenia od tarota (nóż do masła)
Cytuj:
Katy same w sobie nie sa niczym wiecej jak kawałkiem papieru.
dokładnie
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
Serephinea, naprawdę pierdoły opowiadasz. Ale w zasadzie nic dziwnego - większość ludzi ma takie podejście. To tak jak niektórzy chrześcijanie czczący drewniany krzyżyk, a nie boga, który na nim wisi xD Żałosne, ale cóż (;
Kiedyś sama przejedziesz się na tym, o czym teraz mówisz - tak więc radziłabym otworzyć oczy (;
Cytuj:
Jeżeli kartami zajmuje się osoba z takim podejscie jak twoje, to sama tworzy demona, ktory bedzie odpowiedzialny ze wszelkie nieszczęścia. To ty to robisz, nie karty.
- Co do tego. Serephinea, chyba nie zrozumiałaś, o co chodzi. Tworzysz te demony nieświadomie, wiesz? Dlatego, jak już wcześniej wspomniałam, przy takim podejściu, kiedyś pewnie sama wpadniesz w swoją pułapkę i będziesz miała problem.
Ja wpasc w pulapke? haha, dobre sobie, moje podejscie jest jedno: nie pozwalam dotykac moich kart nikomu i tyle a czy jakies skutki ja odczuje? zapewnie nie, bo mam silna ochrone.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum