'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Cierpienie bierze się z cierpienia. Oto przykład: Tracimy kogoś bliskiego (cierpienie 1)
bo to pierwsze cierpienie nie bierze się z cierpienia, z resztą myślę, że trochę upraszczasz i taki schemat zrobiłaś, który pewnie tylko w małej iliości przypadków się sprawdza, pomimo swojej logicznej prawidłowości
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Po pierwsze- totalnie nie zgadzam się z tym, co mówi Grzybu123. Nie chce mi się tutaj teraz tego uzasadniać, ale jakby coś, to mogę
Kamila napisał(a):
Ja ostatnio wzięłam do siebie zdanie "cierpienie uszlachetnia".
Ogólnie to stwierdzenie jest poniekąd prawdziwe. Jednak jest wiele osób, które mylnie i dość głupio (powód do ironii...) twierdzą, że jeśli będą cierpieć, to zostaną np. docenione w jakimś towarzystwie etc... Dlatego mamy teraz do czynienia z rzeszą ludzi (głównie młodych), którzy celowo wywołują u siebie jakiekolwiek cierpienie, bądź je udają tylko dla publicznego pokazu "jacy to oni nieszczęśliwi, a jak sobie z tym szlachetnie radzą/nie radzą/znoszą". Chore. Co do samego cierpienia- jest potrzebne w życiu człowieka. To właśnie dzięki cierpieniu potrafimy docenić to, co mamy, spojrzeć na świat w innych perspektywach. Oczywiście, jak to ludzie, wszyscy dążymy do szczęścia. Jednak gdybyśmy nigdy nie cierpieli, musielibyśmy zatem cały czas znajdować się w stanie szczęśliwości, co po pierwsze byłoby niezdrowe, a po drugie w końcu doprowadziłoby do wielu negatywnych skutków. Musimy czasem cierpieć, żeby później móc się w pełni rozkoszować życiem i szczęściem. Ponadto cierpienie umacnia naszą psychikę i doświadcza nas- jest jakby próbą nas samych pokazującą, czy jesteśmy na tyle silni by móc przetrwać w dzisiejszym świecie.
Dlatego mamy teraz do czynienia z rzeszą ludzi (głównie młodych), którzy celowo wywołują u siebie jakiekolwiek cierpienie, bądź je udają tylko dla publicznego pokazu
Aaaa, emo Chociaż to częsciej jest zwykłe użalanie się jakim to nieszcześliwcem się jest, a najczęsciej problemy ich są zajedwabiście błahe. Jak dla mnie, idiotyczne podejście do zycia, takie przywiązywanie wagi do wszystkiego możliwego.
Tak, tak, emo Choć lepiej czasem nie nazywać po imieniu
Tak, się zgadzam- kretyńskie podejście do życia. No ale jak nie można na siebie zwrócić uwagi czymś wartościowym, to niektórzy posuwają się do "ekstremów".
Cierpienie jest tym w niewytłumaczalny sposób musi być częścią naszego życia. Człowiek jest istotą - bytem materialno formalnym czy po grecku hyle-morficznym czyli składa się z ciała i duszy, materii i formy. Ciało jest skazane na dotkliwości tego świata, który został stworzony w taki a nie inny sposób. Ponieważ Bóg tworząc niedoskonałego człowieka stworzył zło i cierpienie. Mówiąc to po krótce Bóg stworzył zło - człowiek zaś cierpienie. My jesteśmy twórcami cierpienia wykorzystujemy naszą niedoskonałość i tak to się rozwija dalej. A to że czasem cierpią ludzie którzy nie powinni doświadczyć tego cierpienia to już wielka tajemnica Boga.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum