kościół prędzej czy później na pewno zniknie.Ja do nikogo nic nie mam ale nie wierzę i nie będę wierzyć. Niektórzy mówią że niewierzący to źli luzie i wogóle. Ja mam na ten temat inne zdanie. Sami przyznacie że mimo tego że nie wierzę się pilnuję i mi się nie "wyrywa" (poza tą wpadką z najgorszymi nauczycielami).
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Rejestracja: 2006-10-24, 17:57 Posty: 723 Miejscowość: z ziemi
Temat postu:
Wysłany: 2006-10-26, 20:18
kosciol sam prowadzil do swojej zaglady od samego poczatku. ludzie tworzacy chrzescijanstwo,biblie i reszte "komponentow" nie przewidzieli rozwoju technicznego,duchowego i toku myslowego ludzi.. jeszcze do niedawna kosciol zaprzysiegal siÄ™ ze ziemia jest plaska i palili za herezje ludzi,jak i za teorie heliocentryczna. pozniej bylo ze niebo jest w chmurach dopoki nie wynaleziono samolotu.. a jeszcze pozniej ze jestesmy wybrancami i jestesmy sami we wszechswiecie, poki nie zrobilo siÄ™ glosno o innych cywilizacjach jak i w rozwoju techniki mozemy na logike chocby stwierdzic ze posrod neiskonczonej ilosci planet sa takie o podobnych warunkach do ziemi... w koncu KK wycofa siÄ™ do ostatecznosci gdzie wyjasnia wszystkie te jego klamstwa. nie wiem jak wy.. ale ja wierze ze Jezus nie umarl na krzyzu a w miejscu gdzie biblia urywa jego zyciorys uciekl do azji i tam dopiero poszukiwal oswiecenia. poza tym Jezus byl awatarem a nie Bogiem... w koncu jednym z jego nastepcow jest Sai Baba...
p.s. moi starzy tez sa zatwardzialymi katolami i nie mozna im przemowic do rozsadku. jak powiedzialem ze zrobie sobie dechrystianizacje to matka mi zagrozila ze mnie wydziedziczy i nawala mi ze jak to bedzie wygladac i CO LUDZIE POWIEDZA. na nic siÄ™ zda m,owienie ze robie to dla siebie... ale od ostatniego czasu siÄ™ zastanawiam ze w sumie wisi mi to bo kosciol upadnie niedlugo... i juz dokonalem rytualu oczyszczajacego z sakramentow <hyhy> wiec ksiadz niech siÄ™ papierkiem udlawi
Jezus podobno gdzieś się udał (napewno z Marią Magadleną, a z kim jeszcze to nie pamiętam ), możliwe że do Azji. Tylko że Kościół ma swoją wersje i przy tym trwa bo by się musieli do błędów przyznać. A świętość Jezusa została przegłosowana na pierwszym soborze ( portfel i polityka jak zwykle z KK górą ). Był on prorokiem, takim jak Mojżesz czy Abraham.
Co do rodziców - mam podobną sytuacje - ale naszczęscie do 18 roku życia ( tak mi rodzice obiecali ). Najgorsze jest to że wiara katolicka jest narzucana, kiedy sam Jezus chrzcił po bodajże 16 roku życia żeby dać wolny wybór.
i juz dokonalem rytualu oczyszczajacego z sakramentow
ja tam sobie nic takiego nie robię - i tak uważam, że mój chrzest się nie liczy, bo nie było w nim udziału wolnej woli, więc kk sam sobie przeczy
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Aż mi się chce śmiać jak to czytam. Widać nigdy nie przeczytaliście Pisma Świętego. I nie wiem, czy Wy myślicie gdyby Bóg od razu objawił ludziom całą prawdę, by przeżyli ten ogrom wiedzy? Bo po co człowiek by miał tu żyć gdyby nie miał poznawać wszystkiego sam? I pytam czy chodzi wam o kościół Katolicki czy Kościół Katolicki? Bo jakbyście uważali to jest duża różnica między tymi dwiema nazwami. I moim zdaniem tymi opiniami wyrażacie swoją pogardę nie tylko dla kościoła, co dla kultury i dziedzictwa człowieka.
Faber est quisque suae fortunae – każdy jest kowalem własnego losu.
Wbrew temu co wielu się wydaje, KK jeszcze długo będzie istniał na arenie dziejów. KK dostosowuje się do zmian, ewoluuje, potrafi być elastyczny. To prawda że jest zawsze o pare kroków do tyłu, ale jednak nadąża za współczesnym światem.
A co najważniejsze chyba, nadal jest silny i zna odpowiedz na więcej tajemnic niż my. A upadek jego będzie dla nas bardzo bolesny. I nie ważne czy wierzący czy nie, każdy z nas odczuje tego skutki na własnej skórze. A energia jest niespokojna ostatnimi czasy:/
Faber est quisque suae fortunae – każdy jest kowalem własnego losu.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Koniec Kościoła Katolickiego...
Wysłany: 2010-08-01, 07:21
Kościół sobie radę da. Zresztą, zbudowany został na skale i ma bardzo silną konstrukcję wykonaną z wartości których zło nie przezwycięży więc raczej nie ma się czego obawiać.
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Temat postu: Re: Koniec Kościoła Katolickiego...
Wysłany: 2010-08-01, 12:42
Tak, racja- koniec Kościoła Katolickiego jest blisko. Bliżej niż myślicie. Większość młodzieży chodzi do kościoła z poczucia obowiązku. Do bierzmowania idą mimo, że nie wierzą, są deistami, wierzą w coś innego etc., a po 18-nastce mają zamiar się z tego kościoła wypisać. Boją się o tym powiedzieć rodzinom. Chodzenie do kościoła mają za (jak wyżej wspomniałam) obowiązek. Myślę, że to po części wina wychowania przez rodziny, katechetki/katechetów, nauczycieli, którzy traktują życie w wierze chrześcijańskiej, wpojenie dzieciom Chrześcijaństwa jako ich wiary, jako obowiązek. I przepraszam za powtórki.
"Prawdziwi przyjaciele wbijają ci nóż tylko od przodu." - Jonathan Davis
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Koniec Kościoła Katolickiego...
Wysłany: 2010-08-02, 15:13
Ludzie zawsze w coś wierzyli. Jeżeli chodzi o mnie to uważam wiarę chrześcijańską za prawdziwą i niejedna osoba też tak sądzi. Dlaczego tak uważam? Ponieważ jestem zdania że porządek panuje wtedy kiedy Bóg jest tylko jeden i kiedy Bóg jest tylko dobry. Uważam że wielobóstwo szkodzi i nie ma nic wspólnego z pokojem na świecie. Jedyny Bóg jest moim zdaniem mocnym fundamentem pokoju. Jeżeli będziemy służyć wielu bogom to nie będziemy w stanie dojść do porozumienia. Jeżeli wierzymy w jednego to jesteśmy też w stanie do porozumienia dojść. Mam więc inne zdanie niż ty. Będąc przeciwko wielobóstwu jestem jednocześnie przeciwko wojnie. Uważam że wielobóstwo nie poradzi sobie i się nie ostoi. W wierze wielkie znaczenie mają także wartości etyczno - moralne które w życiu ludzkim są przecież bardzo ważne. Nie rozumiem takiego nastawienia wobec wiary chrześcijańskiej. Przecież daje ona tak naprawdę ludziom wolność, pokój i dobrobyt czym wielobóstwo a także niewiara nie są nacechowane. W wierze chrześcijańskiej zawarte jest całe dobro dla ludzi. Wszyscy jesteśmy w niej równi i tak samo ważni. Prawidłowa interpretacja wiary chrześcijańskiej jest kluczem do pokoju i dobrobytu na całym świecie. Uważam też że kościół powinien podchodzić z pewnym dystansem do zmian w swoim wnętrzu duchowym. Cały sens i całą charakterystykę nadał kościołowi Chrystus i tego powinien się kościół trzymać. Wszystkie wartości na jakich zbudował Chrystus kościół są niezniszczalne, niepodważalne i nie podlegające żadnym zmianom. To nie kościół ma się dostosowywać do świata. Kościół ma świata nauczać i prowadzić go ku jego Ojcu. Swiat jeszcze nie raz coś tam bąknie przeciwko Chrystusowi i jego kościołowi. Kościół natomiast na wszystko zna odpowiedz. Powtarzam jeszcze raz: wartości na których zbudował Chrystus kościół są niezniszczalne, niepodważalne i nie podlegające żadnym zmianom co nie zmienia faktu że Bóg dał ludziom rozum do rozwijania się. Mam tu na myśli technologię, medycynę, technikę itp. Te aspekty życia ludzkiego człowiek zmieniać nawet może jeżeli tego chce. Nie zmienia to jednak faktu że wartości etyczno - moralne nie ulegają już zmianie i nie powinny dostosowywać się do najnowszych odkryć technologicznych. Są to bowiem dwa różne wymiary życia ludzkiego. Człowiek nie może zmieniać tego co Boskie.
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum