Rejestracja: 2006-10-24, 17:57 Posty: 723 Miejscowość: z ziemi
Temat postu:
Wysłany: 2006-10-25, 18:45
ja rowniez uwazam ze klatwy nie sa w takich przypadkach dobre. ukrywaja tylko slabosc odoby ktora je chce rzucic, zwiekszaja pozniej poczucie wlasnej wartosci, daja satysfakcje i niezdrowa nienawisc. podzielam zdanie: ze to nie byli prawdziwi twoi przyjaciele i nawet klatwa nie wroci ci ich chyba ze bedziesz zyc we wlasnym falszu, a tamte lalunie tez probowalbym osmieszyc i traktowac nizej w hierarchii. wolalbym je ostro pobic niz uzywac na nich klatwy bo nie sa tego warte..tyle ode mnie
wolalbym je ostro pobic niz uzywac na nich klatwy bo nie sa tego warte..
co do bicia, to w takich przypadkach mierzyłbym siły na zamiary, żeby się nie okazało, że skaczesz z motyką na słońce. Jednakże jeśli Stokrotka, nie widzi innego wyjścia(choc mówiliśmy jej o takich drogach) to poprostu dajmy jej to czego oczekuje, żebyśmy jej dali. Słabą klątwę.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Rejestracja: 2006-10-24, 17:57 Posty: 723 Miejscowość: z ziemi
Temat postu:
Wysłany: 2006-10-25, 19:25
wiesz, czasem trudno mi podjac zdanie/strone.. z jednej strony masz racje. a z tym biciem mialem na mysli ze jest to wyjscie mniej ostateczne niz klatwa jak w mojej hierarchii.
Rozumiem teraz, że to była przenośnia pewnego rodzaju. Ok, ale widzisz, że dziewczyna oczekuje konkretnej rzeczy. Dajmy jej to czego oczekuje. Porównanie tej sytuacji do wizyty w sklepie, do którego wchodzisz, prosisz o dżem, a ktoś Ci zaczyna proponować pasztet, jest chyba dobrym obrazem. Ona chce klątwy. Niech zdobędzie jakąś ich rzecz i się odezwie.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Rejestracja: 2006-10-24, 17:57 Posty: 723 Miejscowość: z ziemi
Temat postu:
Wysłany: 2006-10-25, 23:12
w koncu Ty bedziesz miec "cos" na sumieniu jak "za bardzo" podziala xD. ale wiesz, jakby dziecko prosilo cie o pistolet zeby siÄ™ nim pobawic dalbys go? (mam na mysli np. PRZYPADKOWY (oczywiscie ) strzal we wlasna glowe albo w kogos innego w przekonaniu ze to zabawka). ale skoro bierze to na wlasna odpowiedzialnosc i skutki karmiczne... w takim razie bedzie to Jej sprawa
No widzę że nieźle rozkręciłam temat a jeśli chodzi o klątwę to dzięki za pomoc.Wiesz raczej nie uda mi się jej poniżyć bo jak mówiłam wzięła wszystkich moich przyjaciół i te dziewczyny teraz będą się ze mnie śmiać a moi przyjaciele pójdą za nimi.A poza tym wiem że to nie są moi prawdziwi przyjaciele.I wiecie o co mi chodzi.Jasne że bardzo boję się skutków.Jeszcze jak nigdy.DLatego też nie chcę im zrobić krzywdy.Jeśli rzuciłabym na nie klątwę np.że miałyby mieć jakiś wypadek to jesli ona y wróciła to mogłabym nawet umrzeć.Ale jeśli klątwa będzie no nie wiem wypryszczenia twarzy lub coś podobnego to nawet jeśli na mnie wróci to trudnpo pryszczy się z czasem pozbędę.Śmierci czy kalectwa nie.Dlatego zaznaczyłam na początku że najlepszy by był jakiś urok.One są bardziej lekkie i nie powodują takich problemów.Pozdro.PS postaram się zdobyć ich rzeczy i jeśli to ma być prawdziwa klątwa to błaam żeby ona naprawdę była lepsza bo jak coś się stanie to ja się chyba zabiję.Chyba że maci jakieś inne sposoby na łtwiejszy obrót sprawy .Może jakieś zaklęcia które zadziałają na ogól a nie tylko na nie by zrobić im krzywdę.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum