Mnie osobiście odpowiedzi na te i inne pytania udzielił Kybalion(znajdziesz go na www.franzbardon.pl ) Jest dosc zawiły, lecz to tam właśnie zawarte są fundamentalne prawa(od razu mówie ze to filozofia Hermatyczna). Po pierwszym przeczytaniu tej książki bylo mi bardzo trudno cokolwiek zrozumiec ale pokilku dniach wszystko przyszlo-nawet zrozumienie. Teraz juz nie mam tak wielu pytań i czuje siem bezpieczna. Jeśli ktos chcialby to poczytac to zachecam, lecz podejrzewam ze najlepiej byloby to wydrukowac bo ja probowalam siedziec przy kompie i to czytac ale nic nie zrozumialam.Do piero jak wydrukowalam całośc to rozumienie szło mi znacznie lepiej. Jeżeli uważnie przeczytacie tą lektórę to nie bedziecie mieli zadnych pytań, albo bynajmniej nie takich jakie teraz macie. Pozatym jesteśmy skończonymi istotami(mówie tu o naszych rozumach) i nawet gdybyśmy osiągneli bardzo wysoki poziom rozwoju to i tak nie objelibyśmy myślą wszystkiego, bo to jest njie mozliwe. Wiec nie klopoczcie się ze nie znajdujecie odpowiedzi na te i wiele innych pytan-bo nawet jeśli byście je poznali czy usłyszeli to nigdy do konca nie moglibyście ich zrozumiec. Ja jeszcze niedawno mieszalam się i glowilam, lecz teraz wiem ze niepotrzebmnie. Znalazlam dla siebie dobra lektore jaką jest Kybalion i dzieki niej moje rozumowanie poszlo innym tokiem-już nie zadaje pytań jak to Zielony jeszcze niedawno powiedzial- jak 14 latka. Bylo tak do momentu póki nie iodkrylam mojej filozofi, nauki czy jak kolwiek to nazwac no poprostu Hermetyzm. Teraz czuje siem dobrze i nie musze zadawac tylu bzdurnych pytan. Sory ze moja wypowiedz jest nie skladna- nie mam dzis dobrego dnia wszysrko mnie rozprasza... :547:
To moj piewrwszy post i mam nadzieje, ze nie bedziecie mi mieli za zle, ze nie przedstawilem się w "powitalni". Po prostu jakos tego nie lubie.. Wolalbym, zebyscie mnie poznali sami, niz zebym się opisywal, czy cos w tym stylu... Ale do rzeczy.
System filozoficzny, jak to zostalo powiedziane, czy tez zyciowa filozofia, jak dla mnie wiaze się bezposrednio z wlasnym systemem wartosci. Ktos moze powiedziec ze to to samo, ale nie dla mnie. Filozofia to wg mnie zachowanie, sposob myslenia, ktory opiera się o osobisty system wartosci. Tak wiec filozofia zyciowa jest wynikiem systemu wartosci. Przykladem moze tu byc np. religia. "Filozofia chrzescijanska", ktora opiera się o 10 przykazan.
System wartosci moze byc bardzo indywidualny lub tez, nazwalbym to "zbiorowy". Mam tu na myśli gotowy system wartosci, ktory ktos przyjmuje za pewnik i się go trzyma. Po raz kolejny przykladem moze tu byc 10 przykazan. Niektorzy ludzie wyrabiaja sobie jednak indywidualny system wartosci, czy tez przez wlasnie przezycia, lub tez czerpiac "po trochu" z wielu "gotowych systemow". Moj system wartosci jest wlasnie indywidualny. Podstawa jest dla mnie dobra [tak, wiem ze to bardzo szerokie pojecie] i czlowiek. Mozna tez w moim przypadku mowic o czyms w rodzaju karmy. Nie wiem za bardzo jak to wyjasnic. Moe tak: jezeli zrobie cos dobrego dla kogos na kim mi zalezy, lub dla osoby, do ktorej jestem nastawiony neutralnie, to wierze ze to dobro wroci do mnie, ze zlem jest w tym przypadku tak samo. Jesli jednak skrzywdze osobe, ktora w moim mniemaniu jest zla [jestem do niej nastawiony negatywnie] to nie mam jakis wyrzutow sumiena, lub moralnego kaca. Czasami uwazam wrecz ze zrobilem tak jak powinienem postapic i moje zle postepowanie w tym przypadku nie wroci do mnie...
Uff... Ale się rozpisalem... Mam nadzieje ze nikogo nie zanudze... ;-)
Wedlug mnie nasza cywilizacja jest zbyt zacofana aby zrozumiec nieskonconosc, my zyjemy w 4 wymiarach, ale naukowcy przypuszczaja ze moga istniec cywilizacje zyjace nawet w 16 wymiarach, my nie jestesmy w stanie sobie tego nawet wyobazic.
Ja na swoje filozoficzne pytania o sens życia znalazłem już odpowiedź w naukach Buddy Mam nadzieję że Wy też w końcu znajdziecie odpowiedzi na swoje pytania i że przyniosą one wam spokój ducha o który tak trudno w dzisiejszym świecie
A oto moja życiowa maksyma: "Gdy cały świat uznał piękno za piękno pojawiła się szpetota. Gdy wszyscy uznali dobro za dobro pojawiło się zło. Tak samo "byt" i "niebyt" wzajemnie się dopełniają, "łatwe" i "trudne" wzajemnie się kontrastują, a "długie" i "krutkie" są sobie wzajemnie miarą (...) Zaś konflikt pomiędzy nimi jest tylko chorobą umysłu" "Tao Te Ching"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum