Ech... ja tez mam kilka fajnych ksiazeczek, ale tak na prawde trudno mi z nich kozystac. chciala bym tez wiedziec kiedy i jak zrywac ziolka, ale ta wiedza jest dla mnie takim ogromem... a ja jestem tak niesystematyczna i leniwa, ze szkoda gadac ale tak poza tym, to Arp podrzucil mi kilka fajnych linkow: http://www.rozanski.henryk.gower.pl/fitoterapia2.htm http://parda.w.interia.pl/index.html
slyszalam ostatnio o zbawiennym na trawienie i zawartosc toksyn w tkankach dzialaniu pokrzywy. probowaliscie jej keidys?
Liście pokrzywy pobudzają pracę układu trawiennego, jest też dobry dla karmiących matek (wzmaga wydzielanie mleka). Oprócz tego z pokrzywy można uzyskać doskonały tonik i płukankę do włosów, którą gorąco polecam (miałam okazję wypróbować z zadowalającym efektem). Natomiast moim ulubionym zielem jest świetlik. Z magicznego punktu widzenia wspomaga on i rozjaśnia wizje (należy świeżym natrzeć oczy lub wyciągiem z niego ). Leczniczo wpływa oczy (zapalenie spojówek, jęczmienie, słabość widzenia). [glow=indigo][/glow]
"Największą odwagą jest życie w stanie zadowolenia. Każdy tchórz, każdy głupiec może się tak czuć. Każdy potrafi być nieszczęśliwy. Ale do poczucia błogości potrzebna jest ogromna odwaga-a żeby ją poczuć, trzeba nad sobą popracować." Osho
Ja tez kozystam ze swietlika. wiem, o jego dzialaniach "magicznych", ale osobisice stosuje go w czelach leczniczych z duzym powodzeniem. rzecza bardzo wygodna i oraktyczna jest (kiedy się nie ma pod reka swiezych kwatow, ani tez nie mozna sobie zrobic wyciagu z herbatki) masc ze swietlika, dostepna w chyba kazdej aptece
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-11-15, 17:26
Ciekawe właściwości ma tatarak zwyczajny Działa pozytywnie na trawienie i w ogóle... A po spaleniu 30 cm kłącza wywołuje dość ciekawe halucynacje Dostępny w każdym firmowym sklepie herbapolu
Pozdrawiam z krainy wiecznego szczęścia
Mongolia dziś noc Jedna za drugą mija W Sztuce Śnienia
Slyszeliscie? znowu jakies wielkie HA-LO bo ktos zszedl po bieluniu i znowu jeszcze wieksze HA-LA, bo znowy podniosly się jakies glosy o wpisaniu tej rosliny na liste zakazanych. no przeciez jak to slysze, to mnie kurwica zalewa... 1. nacpac mozna się prawie wszystkim 2. zejsc mozna prawie po wszystkim 3. kolejna paranoja 4. ciekawe jak wytepiom bielun, w naszych - polskich realiach, gdze roslinka ta jest prawie rze chwastem... 5. no to piekinie... jeszcze kilka takich informacji, a czeka nas na prawde fala zatruc, bo jak wiecej malolatow się dowie o biluniu, to nawpierdalaja się ile tylko wlezie, zeby tylko halo i fajnie bylo... 6. czemu ci ludzie lubia mnie tak bardzo wkurwiac...?
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-11-21, 21:21
Bieluń może sobie być zakazany I tak znam miejsca, gdzie rośnie go w pizdu i wątpię, żeby ktoś się zapuszczał w takie krzaczory, żeby wytępić kilka krzaków A swoją drogą to raz już wylądowałem na toksykologii... Trochę za dużo mi się zjadło Swoją drogą po bieluniu są hardcorowe koszmary Założę się, ze kto nie jadł bielunia- nie wie co to koszmar
Mongolia dziś noc Jedna za drugą mija W Sztuce Śnienia
I tak znam miejsca, gdzie rośnie go w pizdu i wątpię, żeby ktoś się zapuszczał w takie krzaczory, żeby wytępić kilka krzaków n
no i o to tez mi chodzi... kolejny kretynski zakaz, powodujacy kolejne kretynskie zejscia, jeszcze wiekszych kretynow... wiem, ze pitole straszne bzdety, ale czasami mam juz tego dosc... a kto bedzie chcial, to i tak dostanie/znajdzie
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum