Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-07-04, 22:00
Napisałam do kogo ale chętnie powtórzę: do Simisti. To koleżanka która reprezentuje "magię" psychologiczną. Miałam przyjemność ją spotkać na I.A i miałam nadzieję, że nie udziela się tutaj aktywnie, gdyż nie czerpie jakiejkolwiek przyjemności z dyskusji z osobą, która neguje wszystko to czego sama nie rozumie. Jest to osoba nie słuchająca, stającą się niekulturalną kiedy brakuje jej argumentów.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-07-05, 13:16
Simisti zawsze taka była i wszyscy w ezo światku znają ją jako wredną i nieprzyjemną. Dodatkowo myśli, że jest ładna, a nie jest. Ale Sabaeth, nie martw się. Simisti zarejestrowała się tutaj dawno temu, napisała kilka postów i zniknęła na zawsze. Miejmy nadzieję, że już nie wróci.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-07-05, 15:21
Voozie napisał(a):
(. . .) Dodatkowo myśli, że jest ładna, a nie jest. Ale Sabaeth, nie martw się. Simisti zarejestrowała się tutaj dawno temu, napisała kilka postów i zniknęła na zawsze. Miejmy nadzieję, że już nie wróci.
Uff to dobrze =) też słyszałam, że uważa się za ponętną tylko nie rozumiem dlaczego na I.A nie wystawiła swojego zdjęcia.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-07-18, 01:53
Żydzi bali się wypowiadać tego imienia i znali je tylko Arcykapłani. Przekazywane było gdy Arcykapłan był bliski śmierci a zostało zapomniane gdy Arcykapłan zginął i nie zdążył przekazać go następcy tak czytałem a czy to prawda nie wiem ) Miało na pewno ogromną moc ale jaką nie wiem
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-07-19, 19:11
Dziwnę to trochę, że skoro miało taką moc, to z Żydami w historii było, jak było Jest w sumie wersja, że ostatni kapłan znający to imię, zdążył umrzeć jeszcze przed najazdem Babilonu.
Co do wiary w demony itp, niczego nie można zanegować. To, że czegoś nie rozumiemy, bądź nie potrafimy ogarnąć, wcale nie oznacza, że tego nie ma. Tak, więc każdy byt jest możliwy, bynajmniej do czasu udowodnienia sprawy. Udowodnienia bezapelacyjnego.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-08-18, 12:40
Cytuj:
racja kiedyś ludzie wierzyli, że ziemia jest płaska ;/
Ten argument staje się nudny i wszyscy stosują go jako argument popierający ich poglądy. Skończcie! Znajdźcie porządne argumenty, przytoczcie fragmenty przekazów, opisy rytuałów czy cokolwiek...
Cytuj:
Co do wiary w demony itp, niczego nie można zanegować. To, że czegoś nie rozumiemy, bądź nie potrafimy ogarnąć, wcale nie oznacza, że tego nie ma. Tak, więc każdy byt jest możliwy, bynajmniej do czasu udowodnienia sprawy. Udowodnienia bezapelacyjnego.
Jakie to ma znaczenie, czy dany byt, którego egzystencję możemy odczuć sensorycznie nazwiemy "Demonem" i będziemy personifikować jako bestię z rogami, czy przyjdzie gość z bardzo czułą aparaturą i podczas rytuału wykryje, że są to "tylko" intencjonalne energie? Skoro działanie jest takie same, a wygląd inny, to nie potrzeba nam większej wiedzy ponad tą, której potrzebujemy do danej inwokacji lub ewokacji.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-08-29, 13:52
Voozie napisał(a):
Jakie to ma znaczenie, czy dany byt, którego egzystencję możemy odczuć sensorycznie nazwiemy "Demonem" i będziemy personifikować jako bestię z rogami, czy przyjdzie gość z bardzo czułą aparaturą i podczas rytuału wykryje, że są to "tylko" intencjonalne energie? Skoro działanie jest takie same, a wygląd inny, to nie potrzeba nam większej wiedzy ponad tą, której potrzebujemy do danej inwokacji lub ewokacji.
Nazywanie niby nie ma żadnego znaczenia, bynajmniej dla mnie. Jednak ludzie z jakiegoś powodu to robią. A czemu nazywamy różne rzeczy? Żeby sobie ułatwić życie, czyż nie? Poza tym, są ludzie, którzy potrafią zwietrzyć interes w czymś takim, więc ustalanie tego - czym coś jest i nazwaniem tego, jest początkiem ich zysku.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-08-29, 16:07
Owszem, masz rację, po prostu według mnie dzielenie Demonów na byty/energie i kłótnie na temat "rzeczywistego" stanu rzeczy są totalnie nonsensowne.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2009-11-12, 21:59
Frutek, można wierzyć i w demony w szatana i w Boga i Anioły, jeśli będę zły, ale będę uczęszczał do kościoła, to nie powiesz mi, że jestem satanistą... Jeśli będę dobry, ale będę odprawiał Czarne msze to nie powiesz mi że jestem chrześcijaninem! Tak że tu się temat zamyka... Oddawać cześc a wierzyć do 2 inne rzeczy
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2010-06-25, 09:36
Voozie napisał(a):
Oto koniec dobrych dni tego forum, oto nadchodzi Anioł Zła, Demon Rozpusty, Pani Zniszczenia i plag wszelakich. Drżyj, ludu niewierny!
Cytuj:
Chyba, że jakiś adept "czarnej magii" z demonami w głowie, które to demony są jego urojeniami, lękami i kompleksami.
Łał, pięknie powiedziane. To, że uważasz swój paradygmat za przenajświętszy nie oznacza, że musisz go wciskać wszystkim dookoła.
Cytuj:
Nic ponad to. Dziwi mnie niezmiennie, że jeszcze są prowadzone na niektórych forach dywagacje na temat demonów, a nawet ich imion, które to imiona wykluły się u osób owiniętych kaftanem bezpieczeństwa.
Miło, że to mówisz, ale swoje wspomnienia z wakacji zamieszczaj w innym dziale. Tu nie są ważne imiona... szukasz byle jakich dowodów, żeby poprzeć swój paradygmat. Nawet jeżeli demony są tylko zobrazowaniem danych cech charakteru, to ich imiona nadal są czymś, co pozwala je sklasyfikować. Ale pewnie masz rację, zapewne ludzie w kaftanach opublikowali ich imiona. Ciekawe ile normalności ty byś zachowała po takim spotkaniu...
spotkaniu z demonem? omg ,czlowieku czy ty masz jakies zwidy i kurna widzisz demona w oknie kazdej nocy? z takimi problemami to do psychologa musisz się zabrac// nie mozesz powiedziec ,ze cos istnieje , gdy tego sam nie widziales lub nie masz dowodow na widzenie czegos... wiezysz w demony tylko dlatego ,ze jakis ksiadz tomek ci powiedzial ,ze widzial rogatego, czerwonego demona... dlatego nie wieze w jezusa// nie mam pewnosci ;> po prostu nie wieze.... -.-
Pewnie bym tu wstawil cytat jakiegos kozaka ,ale mysle sobie... A po ch*j i tak nikt tego nie czyta.
Temat postu: Re: Troche na temat "czarnej magii" i demonów
Wysłany: 2010-06-25, 18:06
Gotakan, jesteś u nas nowy i wierz mi bo trochę już siedzę na tym forum, że Voozie wie bardzo dobrze o czym pisze, nie jednen pozazdrościłby jemu jego wiedzy i co poniektórzy doświadczeń
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum