Widać na nim.... no cóż, coś co przypomina klasycznego "szaraka" Czy to możliwe? Czy to faktycznie był obcy? Pewnie zwróciliście uwagę na fakt że autor nagrania w ogóle nie wydaję się być przestraszony tzn. nie kiwa kamerą itd. O dźwięku nie mówię gdyż go niema. Otóż zapewne autor nie widział owej postaci w czasie nagrywania, stąd też jego całkiem naturalne zachowanie. Poruszał kamerą jakby po prostu kręcił krzaki w których nic niema, nie zatrzymywał się na dłużej, jego ruchy były całkiem zwykłe i naturalne. Postać zobaczył dopiero po późniejszym obejrzeniu nagrania. Sam pewnie ma dystans do tego i nie bardzo brnie do wytłumaczenia tego stąd też jego "lekkość" w umieszczeniu tego filmiku na youtube i nadanie mu "szpanerskich" napisów. Filmik być może przedstawia obcą istotę, spójrzcie: [IMG=http://img51.imageshack.us/img51/5845/analizakosmity.png][/IMG]
Wynika więc że szanse są nikłe aby to był fake. Przynajmniej ze strony technicznej "szaraka" wszystko jest raczej za, oczodół(którego de fakto niema), szyja i ogólny kształt. Natomiast zachowanie autora da się wytłumaczyć ale można też przypuścić że on miał pełną świadomość że robi fake'a więc zachowywał się tak naturalnie, aż za naturalnie. Jednak nie był to klasyczny fake w stylu: Idzie gość w nocy z kamerą i nagle coś w oddali przebiega a on krzyczy z reguły "Holly Shit!" Natura tego filmiku jest nieco inna jednak nie potwierdza ona całkowicie prawdziwości. Przecież te filmiki w stylu powyższym też nie musza być zawsze fakiem. Prawdziwości tego filmu nie potwierdzi nawet najdokładniejsza analiza. Sądzę że może być prawdziwy ale nie powinniśmy być pewni tylko powinniśmy myśleć: "Ciekawy filmik, być może prawdziwy"
"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Temat postu: Re: Analiza filmu: Kosmita w krzakach?
Wysłany: 2010-03-12, 23:03
o boże... co za film. Koleś powiesił w lesie wyciętą z papieru formę w kształcie głowy kosmity i nakręcił filmik. Nie wiem ile trzeba mieć w sobie naiwności żeby w to uwierzyć.
Temat postu: Re: Analiza filmu: Kosmita w krzakach?
Wysłany: 2010-03-12, 23:10
Taaaaaa...przyleciał na nasza planetę tylko po to, żeby się w krzakach wys....wiadomo co zrobić, bo im się na ich planecie Toi-Toi'e popsuły.
Sarna, krzaki, gra światła. Jest ciemno jak w rzyci. To może być nawet kawałek papieru. Albo kolega autora w masce plemiennej Zulusów. Podpisy pod filmem też wydają się już bardziej prawdopodobne "russian gas mask". Szybciej w to uwierzę niż w "UFO w krzakach".
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Temat postu: Re: Analiza filmu: Kosmita w krzakach?
Wysłany: 2010-03-12, 23:55
To nawet zabawnie brzmi UFO W KRZAKACH Mi to wygląda np. na torebkę foliową albo inny biały śmieć. W każdym bądź razie, gdyby nie patrzeć na to w ten sposób, to filmik bardzo ładny
"Sąd sądem, ale sprawiedliwość ma być po naszej stronie."- Sami swoi
Strona 1 z 1
[ 6 posty(ów) ]
Wyślij odpowiedź
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum