ja w sumie nie wiem czy wierze czy nie... ale moj dziadek 4 lata temu mial operacje .. bajpasy i przez rok po niej co miesiac ladowal w szpitalu... babcia znalazla jakiekies ogloszenie wlasnie o bieoenergoterapeucie.. i zaczeli chodzic tam... po odbyciu tej wskazanej ilosci wizyt juz od 1,5 roku nie wyladowal w szpitalu i owiele lepiej siÄ™ czuje... mial rowniez problemy z cisnieniem tzn silne skoki i to tez siÄ™ unormowalo... nie wiem czy to dzieki temu kolesiowi...
Bądź czysty we własnych oczach; strzeż się żeby ktoś inny nie musiał cię oczyszczać.
ale co ten koleś mu robił dokładnie. Bo jak ja słysze, że koleżanka jak poszła do jednego to jej powiedział : "jak będziesz pić oranżadę to za 2 lata umrzesz" (miała wtedy 7 lat i żyje do dziś, chociaż pije) to normalnie zaczynam mieć poważne wątpliwości. Albo jak babka mówi, że przenosi różne choroby na siebie i ktoś jej się zapytał czy np. raka też. To ona powiedziała, że nie to za przeproszeniem na h*j jej taki "dar" skoro nikogo nie wyleczy. Wkurzające to jest. Znam też osoby, które potrafią wiele rzeczy, nie wiem czy leczyć też bo się tak tym nie chwalą, ale po nich od razu widać, ze są bardziej rozwinięci duchowo...
Nie wszyscy pana w dópę kopną, są ludzie bez nóg
Tylu ilu dyskutantów tyle zdań jak przysłowie mówi dwóch polaków trzy zdania /to na marginesie/zajmowałwm się radiestezją kilka lat <zdrowie kazało zrezygnować >laik weżnie wachadełko i stwierdzi to brednie nieznam się na energiach ale widzę jest niewiele osób które mogą coś na ten temat powiedzieć a reszta ?niech daje ogłoszenia w gazecie za 200 stówy zrobie cuda . Ja 22lata po b ciężkim zawale i 6 lat po poewtórce też b ciężkiej jak narazie jest fajne /pare problemów do pokonania ale na tych stronach znajdę to czego szukam /najwyżej bezczelnie do różnych osób e-male bedę słał /a wiem że na nich mogę liczyc/ co do energoterapii to moi drodzy energoterapeuta to jest iskrownikiem a zapalnil jest w każdym z nas tylko problem tkwi jak ten zapalnik uruchomić /dla przykładu urynoterapia /jaki szok musi pokonać organizm by coś takiego przełknąć ten szok powoduje pobudzenie odruchów obronnych organizmu kto uwierzy w moc uzdrawiania odpadami!!!!!!!
Rejestracja: 2007-11-18, 18:04 Posty: 6 Miejscowość: z Olsztyna
Temat postu:
Wysłany: 2007-11-21, 11:08
Bioenergia, Reiki, uzdrawianie telekinezą, ok ale to wszystko zależy od wykonawcy. I debie podszywający się pod prawdziwych uzdrowicieli szargają dobrą opinię, uczciwych ludzi.
Nie przeczytam powyższych postów, bo mi się nie chce xD
Ale moim zdaniem zasadniczo źle postawione pytanie - "Czy wierzycie?"
Tu nie ma nic do wierzenia, lub nie. Ogólnie rzecz biorąc bioenergoterapeutyka to coś jak najbardziej prawdziwego, skoro się to studiuje nawet (; Ale sam tego fakt chyba nie jest wystarczającym argumentem.
Więc powiem w ten sposób:
Wszystko zależy od tego, kto się za owego bioenergoterapeutę podaje. Wiadomo, że jest cała masa oszustów, naciągaczy i innych takich, którym nawet często udaje się ludzi skutecznie uleczyć - autosugestią.
W każdym razie, jeśli ktoś autentycznie zna się na rzeczy (co w gruncie rzeczy nie wymaga specjalnej filozofii d;), to jak najbardziej można swoje zdrowie powierzyć w jego ręce. Przynajmniej sobie człowiek nie zniszczy organizmu antybiotykami, różnymi badziewnymi syntetykami, czy jakimiś terapiami d;
Ehm, a jeszcze większa masa jest naiwniaków nie wiedzących kompletnie o co w tej trawie piszczy I dających się nabierać, a potem gadają, że to nie działa osądzając wszystkich porządnych "lekarzy energetycznych"
"można swoje zdrowie powierzyć w jego ręce."
Lub trzeba pozbierać wiedze i spróbować samemu się wyleczyć w ten sposób, przecież nikt tego sposobu nie zabrania - po co polegać na innych, jak można samemu?
Bo skoro mamy więcej szarlatanów niż oryginałów to chyba można uwierzyć w swoją prawdziwość i samemu stać się pozytywnym lekarzem dusz/ciał/nastrojów/itp... Czy ludzie lubią być oszukiwani, by potem mogli wszystkich dobrych ludzi wrzucić do wora razem z miliardem tych złych? W takim razie to może prawdziwy uzdrowiciel powinien szukać prawdziwych pacjentów, a nie szuje jakieś.
[ Dodano: 2008-03-28, 14:30 ] "że tak się wyrażę, bo nie wierzę, aby terapia na odległość dała cokolwiek."
Energią leczysz, więc odległość nie ma znaczenia. Energia wyłania się z twojego serca - środka energetycznego (pisze o pozytywnej, bo negatywna to chyba do d. włazi ).
Jednak problem leży w czymś innym. By nasze starania były skuteczne, osoba będąca odbiornikiem musi się nauczyć przyjmować tą energię od nas. Musi być nie tyle pacjentem, co uczniem. Nic ci nie da, jeśli będziesz patrzył komuś w oczy, a on cie będzie ignorował nie wierząc w to, że coś twoje działania dadzą. Wiara czyni cuda, ale trzeba wierzyć w siebie.
Sam lecze na odległość i kiedy osoby odbierające są pogrążone w medytacji, koncentracji na odbiorze energii ode mnie, to po tych zabiegach czują się świetnie.
Może nie tyle to jest leczenie co oczyszczanie z mrocznych stworów i ładowanie energią. Za bardzo te tematy tu są podzielone.
Rejestracja: 2005-09-04, 16:09 Posty: 326 Miejscowość: Warszawa
Temat postu: Re: Wierzycie w bioenergoterapiÄ™?
Wysłany: 2008-12-02, 21:34
Bioenergoterapią sam się zajmuję już od kilku lat, więc wierzę Ale co do poruszanej tu kwestii różnego rodzaju szarlatanerii bioenergoterapeutycznej to z doświadczenia mogę powiedzieć, że niewielu uzyskuje porządne przeszkolenie. Póki co zresztą dlatego, że jesteśmy jednym z niewielu krajów, w których można założyć działalność "bioenergoterapia" bez jakiegokolwiek wykształcenia w tym kierunku. Poza tym ludzie mają nierzadko tendencje do odlotów niektórym delikatnie mówiąc odbija czego przykładów zresztą jest sporo co często dosyć mocno zniesławia środowisko bioenergoterapeutów (jedni ogłaszają, że są z Oriona, a inni są oświeceni). Swoją drogą witam wszystkich nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta, ale tak po dłuuuższej przerwie postanowilem wrócić tutaj na trochę.
Witam. Jetem nowa osoba na tym forum. Przeczytałam że jest pan bioenergoterapeuta. Chciałabym opisac panu mój przypadek może pan zdoła mi to wyjasnic. Znalazłam w sieci portal ezoteryvzny x. Skorzystałam z rozmowy gratisowej. Wrozka ktora wybrałam była tez jasnowidzka z 10 letnią praktyka i zajmowała się bioterapia. Wychwyciła ona zjawisko paranormalne jakie przyzyłam ogladając telewizor w 2006 roku w maju patrząc na pielgrzymke Benedykta XVigo do Polski. Wrozka powiedziała ze moge miec zdolnosci do kontaktu z duchami lub energiami. Ja uważam że spotkałam wtedy ducha. Prosiłaby Pana o krótką opinie. Dziękuję za pomoc. Ewa p.s z usługi telefonicznej korzystałam w roku 2009
Wiem o wróżbach tego typu. Jednak teraz ważniejsze są dla mnie dodatkowe zdolności o których nie miałam wczesniej pojęcia. Myślę tu o kontakicie z duchami lub energiami. Tak wogóle sadzę że spotkałam uczciwa wróżke - jasnowidzkę. Jest to portal ezoteryczny. Ta osoba poleciła mi kurs metody Silvy oraz konkretnych wykładowców tego kursu. Chyba miałam szczęście wybierając te panią. Co do bioenergoterapii to w nia wierzę choc mi jeszcze nie pomogła. Ta energia jest uniwersalna. Zastanawia mnie to dlaczego bioterapeuci wybieraja sobie konkretne choroby na ktore leczą? Czy to jest tak jak z lekarzami zwykłej akademickiej medycyny?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum