Gdzie są granice Wszechświata to tylko na razie domysły naukowców. Z ostatnich lat pamiętam że były doniesienia że "Galaktyki oddalają się szybciej od siebie niż zakładano" albo "W kosmosie jest dużo więcej materii niż wyliczono". Faktem jest że za mało jeszcze wiemy żeby dokładnie Wszechświat ocenić. O równoległych (Wszech) -światach także istnieje dużo teori i uważam je za godne przyjrzenia się, już z tego punktu widzenia że można by na ich podstawie wiele paranormalnych zagadek wyjaśnić. Np. pojawianie się obiektów ufo, manifestacje "duchów" czy zaginięcia osób czy przedmiotów. To jakby dwa domy gdzie żyją dwie rodziny, my mamy nasz gdzie życie toczy się swoim torem ( smutki radości) a parę metrów dalej jest drugi dom co żyje swoim życiem i ma podobne smutki i radości. W każdym domu życie idzie swoim własnym torem i nie możemy zajrzeć do sąsiadów bo nie mamy takich możliwości (jeszcze). Ale jak sąsiedzi poznali drogę żeby nas w sposób mało zauważalny odwiedzać to będą to robić. Mając te same możliwości zrobilbyśmy tak samo. Chęć poznawania czegoś nowego jest uniwersalna, nie tylko u człowieka ale i u zwierzęcia , więc mogę powiedzieć że istnieje ogólnie w Wszechświecie
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Kaszunia 1 To nie jest całkiem moja teoria, dopisuję się tylko . To teoria która mogłaby częściowo wytłumaczyć paranormalne zjawiska. Np. odwiedziny obcych ras: Zawsze sceptycy mają i słusznie pytania rodzaju " jak to jest? obcy przemierzają odległości setek lat świetlnych tylko po to żeby pokazać się przez chwilę na niebie a potem zniknąć?" Ok , ja wiem że o ich działalności tutaj na Ziemi nie wiele wiemy, ale już ta odległość jest tak wielka że nas to przeraża. Nie wiemy w jaki sposób się poruszają, jaki mają napęd, dlatego ta teoria o równoległych światach jest bardzo kusząca. Tutaj nie trzeba się zastanawiać o napędach, tutaj nie trzeba się zastanawiać co oni spożywają przez czas tej wycieczki, albo skąd pobierają paliwo i dlaczego Ziemia jest im taka ważna że spędzają lata a może tylko miesiące żeby nas odwiedzić. W teori równoległych światów wystarczy tylko otworzyć drzwi i już w mgnieniu oka jest się w naszym świecie, wszystkie te problemy z zaopatrzeniem, paliwem odpadają. Ta sama teoria uwzględnia możliwość taką że każdy człowiek a raczej jego dusza podczas medytacji lub we śnie umie te inne światy odwiedzać. Uważam że rozważanie takie nie jest głupie ale jest jak najbardziej tematem do sprzeczek
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Czyli uważacie że można dolecieć do krańca wszechświata i nagle zobaczyć przed sobą wielką dziurę, której nie da się obejść? Wszechświat nie ma końca i jest to jedyne sensowne wyjaśnienie. Co do teorii że jest kulą hmm... w takim razie poza tą kulą coś też musi być, coś w czym się unosi czyż nie? Czyli po prostu nie ma końca.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
zaczyna się podobna sytuacja jak z Kopernikiem. Jemu też nie wierzyli że ziemia jest okrągła... a jak to się ma w stosunku do kosmosu??? nie potrafie powiedziec, ale wiem że jest to coś przeraźliwie ogromnego. Nie wykluczam również teorii o światach równoległych. My tutaj możemy dyskutować ale konkretnej odpowiedzi nikt nie zna
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
W sumie fajnie by było gdyby nasz wszechświat był okrągły, ale posiadał by np. jakieś portale jak czarna dziura do innych wymiarów... Wtedy to co teraz jest wszechświatem, nazwalibyśmy np. naszym światem lub czymś w rodzaju planety, a to coś co posiada inne wymiary i wszechświaty było by właśnie wszechświatem Czyli mieszkamy na jednej z planet wszechświata, którą nazwaliśmy wszechświatem nie wiedząc że jest coś większego niż ten wszechświat. Czyż nie?
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
hehe musiałam to sobie 2 razy przeczytać żeby zrozumieć... ale faktycznie, a być może jest wiele takich "planet wszchświata" . Dla mnie to jest to ogólnie nie pojęte... Nie ogarniam tego;p
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
O tym że Ziemi a jest okrągła wiedział już Pitagoras. Kopernik opisał i przedstawił jak krążą planety wokół słońca. Kiedyś w radiu była audycja o kosmosie, było w studiu kilku astronomów. Na pytanie o to czy wszechświat jest skończony czy nie odpowiedzieli że najprawdopodobniej jest skończony. Tłumaczyli to tak że w nocy widzimy czarne niebo i to znaczy że wszechświat jest skończony. Gdyby był nieskończony to byśmy widzieli normalną światłość, jasność. A na pytanie o tym co jest po za granicami wszechświata odpowiedzieli że to pytanie nie ma sensu z punktu widzenia teorii względnośći
Zblazowany- materia jest skończona, natomiast przestrzeń nie, dlatego nie widzimy wszędzie światła- w skali makro galaktyki uciekają od siebie. Gdyby wszechświat był skończony i stosunkowo mały, to wtedy byłoby jaśniej, ale raczej nie mielibyśmy jak tym się nacieszyć- wszystkie niebezpieczne zjawiska jak czarne dziury, kwazary, supernowe raczej wysterylizowałyby ziemię.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Możliwe że tak jest ale czemu by miało być tyle wolnej przestrzeni skoro na początku był wybuch jak się uważa i nastąpiło rozrzucenie tej całej materii. Poczekamy może akcelerator w Cernie da jakieś nowe odpowiedzi na te i inne pytania.
Tak sobie czytam nowe wieści o metodach szukania życia w Wszechświecie. Niedawno sonda NASA "Deep Impact" skończyła swoje zadania , a że jeszcze działa wprowadzono do życia nowy projekt "EPOXI" i skierowano ją tak żeby Ziemię filmowała z odległości 18 milionów kilometrów, chciano zobaczyć jak z takiej odległości wygląda Ziemia żeby kiedyś mieć porównanie szukając planet podobnych do naszej. Wyszła ciekawa sprawa , mianowicie nawet z takiej odległości wielkie powierzchnie wody odbijają błyski, tak jak te jezioro w Kalifornii http://4.bp.blogspot.com/_WWUzaO9pYcA/S ... /07480.jpg Copyright: Don Lindler, Sigma Space Corporation/GSFC
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum