Pod żadnym pojęciem ''koniec świata'' nie ukrywa się znaczenie ewidentnego końca świata, tylko naszej planety lub ludzkości na niej. Może brak ludzi właśnie zapoczątkował by (lub śmiecie, które zostawili) koniec planety. Ponad to jeśli ktoś ma na myśli mówiąc ''koniec świata'' koniec ludzi na planecie, ich wyjazd byłby tym właśnie końcem. To zależy od interpretacji.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Oni nie przepowiedzieli końca świata. Oni wywnioskowali to z obserwacji nieba, lub też jak głosi plotka, przekazała im tę informacje obca cywilizacja:p
Nawet jeśli mogli mieć rację co do ewentualnej katastrofy (nie napiszę, że końca świata, bo dla mnie to bzdura), to wiele mogło się przez ten czas zmienić. A opcja z obcymi jest mało prawdopodobna.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Kalendarz
Wysłany: 2010-01-19, 16:45
Co do kalendarza to jedno jest pewne, mamy połowę stycznia i jest zimno, w środę ma padać śnieg, niektórym życzę miłego odśnieżania. Po styczniu natomiast będzie luty a w marcu... odejdzie zima i będzie robiło się coraz cieplej. Niestety nie mogę polecieć na Haiti i pomóc tym wszystkim ludziom ale my chyba możemy się tutaj śmiać, dzisiaj rano było mi z powodu tego kataklizmu przykro, czułem się tak jakbym miał zaraz odejść z tego świata
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Poeto, nie tylko Tobie było przykro z powodu tego kataklizmu, mnie również, szczególnie jak się patrzy na te wszystkie zniszczenia i ilu musiało zginąć, na samą myśl łzy same napływają do oczu, no ale niestety rzeczywistośc jest w takich przypadkach okrutna i nic na to poradzić nie możemy. A co do tego całego kalendarza i końca, to nie mam zamiaru się rozpisywać, ponieważ chyba wszyscy więdzą jakie mam na ten temat zdanie
Koniec świata w 2012? Przecież nie może nastąpić tak od razu, w ciągu jednej sekundy, gdyby miał być, jego ,,oznaki" odczuwalibyśmy już dzisiaj, lub wiele lat wcześniej...
Pozdrawiam!
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Czy piszac to,masz na mysli ze beda siÄ™ robily trzesienia ziemi tam gdzie do tej pory ich praktycznie nie bylo? bo takie mi twoj post nasuwa mysli.. A mysle ze taki koniec swiata moglby nastapic od tak,choc szanse na takie zdarzenie sa mniej niz nikle.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Po prostu wybuchnie Yellowstone, rozpier... zniszczy spory kawałek pobliskich terenów w USA, a te wszystkie dymy i gazy zatrują najpierw ich, potem resztę świata. Ten wybuch co ileś lat w ściśle określonej granicy musi być tak jak inne zjawiska mogące wywołać apokalipsę więc nie unikniemy tego. Założę się że jutro... chociaż równie dobrze pojutrze... albo w 2012... albo w 2023...
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum