Swoją drogą, ciekawe co by było, gdyby naprawdę znalazł się jakiś telekinetyk ? Przebadano by go, zebrano dane, odczyty, wykresy, zbudowano by model matematyczny... Czy zjawisko paranormalne, wciągnięte w obszar nauki, można jeszcze nazywać "paranormalnym" ?
Czy zjawisko paranormalne, wciągnięte w obszar nauki, można jeszcze nazywać "paranormalnym"
Właśnie Spocku. Czy psychiatra który wyleczy "opętanego" (chorego) pacjenta nie jest cudotwórcą? Czy logopeda który ma pacjenta który przez 30 lat seplenił, nauczy go poprawnej mowy, czy to nie cud?
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Czy wygranie milionów na loterii to cud? Czy jeśli w wypadku zginą wszyscy a jeden przeżyje to jest cud? i tak można w nieskończoność.
Ale tu chodzi o proste sprawy w nietórych przypadkach. Jesli ktos twierdzi że potrafi przesuwać prezedmioty to niech to udowodni w kontrolowanych warunkach inaczej to może być nadal telekinetykiem z internetu. Przeważnie to wygląda tak że korespondują z kimś a po jakimś czasie kontakt się urywa i koleś już nie odpisuje. Tak było z tą telekinetyczką co miała poruszać kluczem zawieszonym na nitce w słoiku. Warunek był taki że nie mogła dotknąć tego słoika. No a ona chciała dotknąć i nic z tego nie wyszło.
Po prostu jaja z ciebie sobie robia,ze zrobiz ci obiad sila woli,zalatwia za ciebie potrzeby i miesnie se wyrabiac.Nie trudno tak w konia kogos zrobic,osoba spragniona takimi zdolnosciami uwierzy ze sila woli odbudujesz WTC..
Za to w kontrolowanych warunkach udawalo siÄ™ osobom i to nie jednej dowiesc swoje zdolnosci,w innym temacie o tym pisalem (sam swiadkiem bylem)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Czyli twierdzisz że oni każdemu kto ma jakieś zdolności udowodnią że ich nie ma? Kontrolowane warunki to są wtedy gdy cała grupa ludzi obserwuje poczynania jednego. Ten pokazujący musi być najpierw sprawdzony od góry do dołu, czy nie ma czegoś czego nie wolno mieć. Często dostaje nowe ubranie, a te które ma zdejmuje. Przy np. widzeniu jakie kto ma choroby, bierze się kilku ludzi, daje się ciemne okulary i ta osoba ma pokazać kto jaką chorobę ma. A to co ty mówisz o kontrolowanych warunkach, to pewnie stało kika osób a jeden koleś położył ołówek na stole a potem przechylił stół z jednej strony i ołówek zaczął się toczyć po stole. Ja bym się na takie tanie numery nie nabrał, nie jestem jakimś fanatykiem i naiwniakim któremu pokażą byle co i od razu uwieży.
Kontrolowane warunki polegają na wyeliminowaniu wszystkich możliwości oszustwa które mogą zakłócać eksperyment. Ci wszyscy ezoterycy są bardzo pomysłowi, często wymyślają takie rzeczy że nikt z początku nie może się domyślić jak to jest zrobione.
Ta, jakieś to mądre. MOJA strona jest dobra, chce tylko działać w służbie ludzkości i nigdy nie oszukuje, a WASZA strona to tylko kłamcy, szuje i oszuści bez wyjątków.
Nie twierdzę, że nie ma oszustów, ba! Twierdzę, że prawdziwi ezoterycy to tylko jednostki w morzu debili, ale nie można zaprzeczać ich istnieniu.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Czy psychiatra który wyleczy "opętanego" (chorego) pacjenta nie jest cudotwórcą? Czy logopeda który ma pacjenta który przez 30 lat seplenił, nauczy go poprawnej mowy, czy to nie cud?
Nie wszyscy są kłamcami niektórzy naprawde wierzą że mają jakieś zdolności bo nie potrafią tego racjonalnie wytłumaczyć. A niektórzy tak jak ruskof widzieli coś czego również nie potrafi wyjaśnić i wierzy że to było prawdziwe
Założę się, że gdyby ten czarodziej od Ruskofa miał powtórzyć tą swoją magię przy nie swoim pokoju, nie swoim stoliku itp. (tak ogólnie piszę, bo tyczy się to wszystkich), to by tego miliona nie zgarnął
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Niekiedy trzeba najpierw zrozumieć jakieś zjawisko żeby móc je wyjaśnić. W średniowieczu uważano że błyskawice na niebie to gniew Boga, dzisiaj wiemy że jest inaczej. Leczenie akupunkturą było przez wieki wyśmiewane przez zachodnich lekarzy, a dzisiaj? dzisiaj nawet kasa chorych zapłaci za takie leczenie
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum