Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-11-20, 04:06
Fakt, mam specyficzne poczucie humoru, ale to akurat było oczywistym żartem. Jeśli uważasz to za zdanie jak najbardziej prawdziwe, to już nie moja broszka.
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-11-21, 02:02
Cytuj:
oczekiwałem dobrej gry aktorskiej i dobrego scenariusza. Ale, kurde, czego się można spodziewac po reżyserze, który stworzył takie gnioty jak Dzień Niepodległości czy Pojutrze...ech...kinematografia zeszła na psy
ech, co ja wczesniej pisałem? filmu jeszcze nie widziałem, miesięczne dziecko daje w kość, a tu trzeba do pracy chodzić, i ludzie też chca film ogladać, to jest film dla efektow, nie dla gry aktorskiej, na film chyba pójdę w środę, więc o samym się nie wypowiadam, ale nie robię sobie wielkich obienic, ziemia ma pęknąć w pół i tyle na psy zeszła? już dawno, skoro Donniego Darco nie chcieli grac w kinach
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-11-21, 11:44
Machno-Spooky to ocenil jak to widzi ze swojego punktu widzenia,czyli wg niego kinematografia schodzi juz na psy.Ty moze masz inne zdanie o tym,moze ci się to bardzo podoba,a moze,ale po niektorych filmach naprawde widac to jak rezyserom na pieniadzach zalezy,mimo ze efekty w filmie siegaja zenitu.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-11-29, 04:17
To ja dodam swoje 3 grosze, Wczoraj byłem w kinie i nie zmartwiłem się. Tak! ten film jest super, podejmuje wszystie wątki które na naszym forum omawiamy, wiem że większość tych wątków to bujda i film mnie nie przekonał by wierzyć w zagładę świata, ale w samym sobie ten film był zrobiony super. Dobrzy aktorzy, super efekty specjalne, Obama trochę podstarzały wyglądał, ale jak tu odświeżyć 70-cio letniego aktora?, lol nie ma źle, wszystko było!. Mieliśmy przepowiednie nie Majów ale autorów książek którzy szerzą strach ( dlaczego?, by się ich książki lepiej sprzedawały?) Mieliśmy przepowiednie pseudonakowców którzy twierdzą że nasza Ziemia wejdzie w kosmiczny układ grożący jej zagładzie. To nie wymysł hollywodu, te teksty mamy w internecie już od lat. Mieliśmy park Yellowstone, gdzie wiadomo że jest tam jeden z największych wulkanów, i pamiętam jak 2 lata temu Patrick Geryll karmił słuchaczy na stronie "projekt Cheops" jego wykresami naukowymi jak się ten wulkan do życia budzi, i nas zniszczy, nie chciałbym widzieć tych ludzi którzy w tym momencie podczas tej sesji robili sobie znak krzyża Mieliśmy super aktora który powraca do swojej exżony, to bardzo romantyczne, podoba się widzom ( nie mam nic przeciwko) Mieliśmy super-spisek, co nam się (prawie)wszystkim podoba , mnie tak. Mieliśmy dużo wiedzy ezoterycznej, czekałem tylko kiedy pani Łobos ukaże się na filmie i powie " o tym już dawno temu mówiliśmy". Mieliśmy pana Bernatowicza który w Nautmobile pisał artykuły dla Nautilusa, prosto z parku Yellowstone, ok, trochę zarośnięty wyglądał ale jego archiwum w samochodzie wyglądało podobnie jak te ich orginalne. Nie chcę krytykować, nie jest mi to dane. Jakby nie moja rodzina (żona i dzieci) to sam bym został takim. Tak dokładnie, kupiłbym sobie wóz gdzie można sobie spać , zabrałbym swoją bibliotekę i wio w świat,,,,,,,,,,, tak to moje zdanie, dlatego tego brodacza w Yellowstone nie krytykuję tylko wyciągam rękę: witaj stary Co mieliśmy jeszcze?. Oj tak. Rząd USA znów ich tajemnice "New World Order" się kłania. Oni w rządzie wiedzieli już od lat, my szaraki nie wiedzieliśmy, bo wierzyliśmy że nas poinformują jak będzie tak daleko. O i najważniejsze. Chłopak z Tybetu stara się uratować swoją familię, to jest super. To pokazuje widzom że nie wszyscy tylko ganiają za milionami dolarów, ale także za takimi wartościami jak RODZINA. I w ten sposób cały film się przewija, trochę domniemań, trochę fikcji, trochę faktów....... tu mnie pewne coś zastanowiło, żeby flm opierał sią na faktach ok , mniej więcej na faktach trzeba co jakiś czas fakty wprowadzać do filmu bo inaczej kieruje on w kierunku fantastyki. I po tym jak ten wielki samolot Antonov tak superancko ląduje i dalej i dalej w końcu trzeba dać sceptyczemu widzowi jakiś naukowy punkt zaczepienia. Tak ,po jakimś czasie Arka numer? ( już nie pamiętam) ma się rozwalić o północną ścianę Mount Everestu. W tym momencie sceptycy którzy wiedzą, znają tą północną ścianę (boż to znane na cały świat ) obudzili się z letargu """ aha jakiś fakt" znów zaczęli patrzeć na film..... Podsumowanie moje: Nie będę się rozpisywać. To tak jak "Indiana Jones", nie musi być prawdziwe, mnie się podobało. pozdro.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-11-29, 17:54
również byłem na tym filmie, tradycyjnie Emmerich mnie nei zawiódł, i widać, że się rozwija, sceny destrukcji coraz bardziej efektowne, choć chwilami trąciły jakąś smieszną grą (np. widok z góry na ruszjące auto przypominało mi GTA swoją topornością), a sceny patetyczne są coraz mocniejsze, jeszcze 20 filmów i bedzie można płakać, i to nie ze smiechu, co do realiów - wszystko wrzucone do jedengo garnka, tylko kosmitów nei było, ale i tak pozbierali ile się dało, faktów się to w ogóle nie trzyma (przebiegunowanie w ciągu jednego dnia, nawet chyba szybciej), zlepili to wjedna całośc i puścili, jest efektownie i o to chodzi, zwykła niezmuszająca do myślenia papka, typowa dla tego reżysera a jeśli ktoś uwierzył w cokolwiek z tego filmu i zaczął szukać wiadomosci potwierdzających , że bedzie tak jak w filmie, o nie sobie od razu buduje schron, fabuła była głupia i naciągana, próbując iśc w konkury w serialami południowoamerykańskimi, warto obejrzeć dla efektów, jak choćby Titanica
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-12-07, 20:27
Po dluzszym zastanowieniu dzis na leckji (akurat byla matma i tylko gadala o podstawach obliczania) myslalem nad 2012 i obliczeniami o tym,ale nie chce powiedziec ze znalazlem swoj super wzor czy cos w tym stylu tylko zwrocilem uwage na cos na co pewnie nikt z was uwagi nie zwrocil.Przeciez 21 grudnia to pierwszy dzien zimy!Koniec swiata bedzie gdy jesien się skonczy,a zima zacznie!
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-12-08, 01:00
I...?
Nie wiem co "i",wlasnie rozmyslam,ale nie mysle aby cos jak data konca swiata w pierwszym dniu zimy byloby przypadkiem...Wiem ze przypadki się zdarzaja,ale tu jakos w to nie moge dac wiary.Zastanowie się bardziej nad tym,i moze rzuce cos swojego
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Temat postu: Re: 2012 - Koniec Świata. JAKŻE TO ORYGINALNE ;/
Wysłany: 2009-12-08, 08:05
tzw przesilenie zimowe, u nas najkrótszy dzień, a u Majów (znaczy tam na dole) najdłuższy w roku.
Cytuj:
Przesilenie zimowe w większości kultur było okazją do świętowania "odradzania się Słońca". W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia, w Persji narodziny bóstwa Słońca Mitry, wśród ludów germańskich Jul,
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum