Czy jest możliwy sen lub LD w którym będzie się wydawać że mija pare dni/miesięcy/lat a tak naprawdę (jeśli można to nazwać normalnością) mija noc tzn kilka godzin?
zazwyczaj w śnie dzieje się wszystko szybko, spisz cała noc liczmy nawet i te 10 godzin (jak ktoś pospać lubi), i w śnie na pewno tych 10 godzin nie odczuwasz co jakbyś miał te 10 godzin spędzić na realu.. Nie wiem takie są przynajmniej moje odczucia, ze zjawiskiem wyżej wymienionym nigdy się nie spotkałem..
Nic takiego mi się nie zdarzyło. Podczas snu czas leci szybko i przyjemniej niż w realu (chociaż nie zawsze - koszmary nie są najprzyjemniejsze). Szkoda tylko że świadomość troszkę szwankuje podczas snu. Tak już jednak musi chyba być. Podczas snu mózg też odpoczywa - śpi. Kiedy się budzi odzyskujemy pełną świadomość.
Francisco de Goya powiedział kiedyś: „Gdy rozum śpi budzą się demony” Francisco de Goya. Coś w tym jest
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Nic takiego mi się nie zdarzyło. Podczas snu czas leci szybko i przyjemniej niż w realu (chociaż nie zawsze - koszmary nie są najprzyjemniejsze). Szkoda tylko że świadomość troszkę szwankuje podczas snu. Tak już jednak musi chyba być. Podczas snu mózg też odpoczywa - śpi. Kiedy się budzi odzyskujemy pełną świadomość.
Mózg podczas snu funkcjonuje tylko że słabiej tzn. wyłącza się powiedzmy w 60%. Nie miałem snu w którym minęłoby mi np. 10 lat. Podczas snu mogę się z kimś spotkać, coś lub kogoś usłyszeć i to wszystko zazwyczaj nie jest najwyraźniejsze (chociaż są sny kiedy słyszymy lub widzimy coś wyraźnie albo i to i to naraz). Może się ewentualnie śnić przeszłość. Sen nie jest jakąś poukładaną logicznie historią albo fabułą. Sen wolałbym raczej nazwać jakimś: "Urwanym Wątkiem" z któregoś dnia, wyobrażeniem, czymś co do tej pory nie miało miejsca w naszym życiu albo jakimś spotkaniem. Takie rzeczy obserwuję w snach. Nie są one jednak tak wyraziste jak życie na jawie.
spisz cała noc liczmy nawet i te 10 godzin (jak ktoś pospać lubi), i w śnie na pewno tych 10 godzin nie odczuwasz co jakbyś miał te 10 godzin spędzić na realu..
senny seans wyswietla nam się w glowie mniej wiecej co godzine i trwa za kazdym razem od 6 do 10 minut. nie wiem jak jest w przypadku "snu kontrolowanego" ale tyle trwa zwyczajny sen z medycznego punktu widzenia
kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć w tym samym kierunku
Ja ostatnio miałam sen w którym, sądząc po jego scenach mijały dni, to był jakby sen we śnie, nie wiem jak to dobrze opisać, ponieważ pierwszy raz mi się to przytrafiło...
Nie ma nic takiego w śnie że wszystko szybciej dzieje się niż na jawie.W śnie czas leci tak samo jak w realu!Po prostu gdy się rano obudzimy to nie pamiętamy tego. Nie można zrobić też czegoś takiego że w śnie mija ci pare miesiecy czy lat tzn.można ale i tak odczujesz jakby minelo 10-20min(o ile dobrze pamietam to kazdy kolejny sen w nocy jest co raz dluzszy).Ale trzeba przyznać że i bez tego świadome sny są ciekawe.
Nie wiem po co odświeżasz temat, dodatkowo nie mając racji.
Znajomy spędził w świecie "Lord of the Rings" całe trzy lata (w jedną noc).
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum