Jakieś 10 lat temu dostałem tą książkę na urodziny, tak na początek zrobiła wrażenie, ale jk człowiek zaczyna intensywnie o tym myśleć co tam pisze to nachodzą różne pytania. I wam radzę się nad tym zastanowić.
Miliony ludzi zginęło w obozach koncentracyjnych, czy oni tam nie myśleli o tym że to się skończy i za chwilę wyjdą żywi na wolność?, napewno było tam wielu myślących pozytywnie i w ten sposób ale nie udało im się przeżyć....
Samo myślenie że "dostanę nowy komp." nie czyni takich cudów, ok może w paru przypadkach tak, ale ilu ludzi myśli pozytywnie codziennie że zostanie prezydentem USA albo szefem wielkiej firmy,,,wiadomo że to jest niemożliwe. Takich ludzi są miliony, nawet każdy z nas ma jakieś pragnienia , marzenia ale nie wszystko się spełnia.
Moim zdaniem Jeżeli się chce coś uzyskać to trzeba iść w tym kierunku!, . Potęga podświadomości pomoże dużo by osiągnąć cel, nie chcę pisać w ilu % bo to nie reguła. Po drugie trzeba pracować "fizycznie" nad osiągnięciem tego celu (nauka nowego języka to nie tylko potęga podświadomości ale i normalne fizyczne uczenie się). Po trzecie proszenie Boga czy swojego opiekuna duchowego nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziło a wręcz przeciwnie wielu ludziom takie modlitwy pomogły . Więc przy ważnych sprawach dotyczących owego celu nie należy obawiać się kierowania próśb ku Bogu. W skrócie: 1Twoja podświadomość pomaga w osiągnięciu celu . 2Praca, staranie się, pomaga także. 3Modlitwa , wiara, nie zaszkodzi, zawsze pomoże..
A szeroki uśmiech i uprzejmość dopełnią reszty
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Czyli ogólnie rzecz biorąc najważniejsze jest to aby dążenie do celu przez jakiegoś człowieka nie zaszkodziło innym a także jemu samemu. Uważam że powtarzanie sobie w kółko jednego i tego samego niewiele pomoże. W przypadku wielkich pieniędzy można liczyć na łud szczęścia grając np. w gry hazardowe. W przypadku wielkiego i jakiegoś realnego pragnienia najważniejsze jest dążenie do celu (czyli praca) i wiara w sukces. To co jest silnie zakorzenione w podświadomości zrealizuje się. Mam tutaj na myśli wszystko, począwszy od najgorszych po najlepsze intencje. Dlatego właśnie autor książki pt. "Potęga podświadomości" położył tak wielki nacisk na powtarzanie sobie wciąż jednych i tych samych regułek - aby pragnienie mocno tak jakby "zainstalować" w podświadomości. Jednak żeby coś doszło do realizacji musi być prawdziwym pragnieniem człowieka. Wmawianie sobie czegoś da raczej uboczny skutek albo nie da żadnego. Nie trzeba sobie czegoś w kółko powtarzać aby doszło do pożądanego skutku. Jeżeli czegoś się bardzo pragnie to wcześniej czy później się to ma. Mam tu na myśli wszystkie pragnienia. Czyli jeżeli bardzo chcesz kupić sobie komputer i jest to twoje wielkie pragnienie (w Polsce mamy takie realia a nie inne) to będziesz go miał - bo sobie go wcześniej czy później kupisz. W życiu ważne jest racjonalne myślenie i poważne podejście do sprawy. W przypadku realizowania pragnień trzeba brać pod uwagę finanse. Aby polepszyć swoją sytuację finansową należy zwiększać swoje kwalifikacje zawodowe według własnego uznania. Czyli praca, wiara w sukces i umiejętności są bardzo potrzebne do realizowania własnych celów. Nie omijamy tutaj oczywiście ludzi wierzących którym bardzo pomocny jest Bóg.
Czyli praca, wiara w sukces i umiejętności są bardzo potrzebne do realizowania własnych celów. Nie omijamy tutaj oczywiście ludzi wierzących którym bardzo pomocny jest Bóg.
Tak to jest to! Zakodować to w podświadomości daje nam sukces w 99%
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
W skrócie: 1Twoja podświadomość pomaga w osiągnięciu celu . 2Praca, staranie się, pomaga także. 3Modlitwa , wiara, nie zaszkodzi, zawsze pomoże..
A szeroki uśmiech i uprzejmość dopełnią reszty
Zgadza się ale pozwolę sobie rozwinąć pewne myśli: Samo gadanie typu chcę mieć więcej pieniędzy raczej jest mało skuteczne. Wyrobienie w sobie głębokiego pragnienia osiągnięcia celu i wyrobienie przekonania, iż jest to możliwe daje dopiero konkretne rezultaty. To wcale nie musi być magia. Podświadomie wyłapujemy o wiele więcej informacji niż świadomie. Odpowiednie nastawienie na określony cel spowoduje większą czujność. Może właśnie dzięki temu zauważymy np. ogłoszenie o pracy które w innym wypadku tylko by gdzieś mignęło, spotkamy wymarzoną kobietę a może coś nas pchnie ku punktowi lotto Oczywiście musimy działać - na zauważone przykładowe ogłoszenie musimy odpowiedzieć. Wiara czyni cuda i jest to udowodnione, jak to robi nie wiemy. "Nie wierz w cuda - licz na nie" prawa Murphy`ego
Samo gadanie typu chcę mieć więcej pieniędzy raczej jest mało skuteczne.
Tak jest, dokładnie. Dlatego w punkcie 2 napisałem że trzeba się starać. Przejść z krainy snów do realności i poszukać czegoś (pracy) co da pieniążki. Czym więcej człowiek na przykład o zarabianiu pieniędzy myśli i szuka pracy, czy to w gazetach, inernecie ,czy w inny sposób . Kumuluje swoje myśli właśnie w tym kierunku i jest na tym punkcie "wyostrzony" wtedy nawet i przypadkowo podsłyszane rozmowy w autobusie o pracy "gdzieś tam" zostaną przez mózg zarejestrowane i zakodowane. Wyjaśnię to inaczej: jakby ten czlowiek nie szukał pracy to taka przypadkowp podsłyszana rozmowa by go nic a nic nie obchodziła, ale że jest to dla niego ważne to i mózg mu każe słuchać uważnie bo to mogą być ważne wieści. A kto siedzi w domu i się tym nie interesuje, czeka aż praca go sama znajdzie to ma o wiele słabsze szanse od tego co swoją energię, czas i myśli swoje inwestuje w poszukiwania
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum