Witam! Otóż chciałem zapytać, czy ktoś wie coś na temat Podróży Mentalnej. Ja wiem tyle:
Podróż Mentalna to jakby... delikatniejsza forma Projekcji Astralnej. Podczas Podróży Mentalnej wysyłamy w dowolne miejsce naszą świadomość, nie ruszamy pozostałych ciał, dusz itd. (to nie OOBE czy, jak już pisałem Projekcja Astralna). Jest to dużo łatwiejsze od PA, daje wprawdzie mniej możliwości, ale jest dużo bezpieczniejsze, praktycznie najgorsze co się może nam przydarzyć, to lekkie wyczerpanie. Podróż Mentalna jest też ściśle powiązana ze Światem Fizyznym. Rozumiem przez to, że nie możemy zobaczyć przeszłości, przyszłości, tylko to, co dzieje się teraz, nie jestem pewien co do ograniczenia odległości.
Zapraszam do tematu, i mam nadzieje, że takiego tematu jeszcze nie było.
Ludzie marzący sobie o podróżach itp. często nieświadomie dokonują podróży mentalnej. Nie ciągnie ona zazwyczaj za sobą żadnych bodźców z oddzielonej części (zazwyczaj - czyli można się nauczyć odczuwania zmysłowego) więc nie wiem, czy nawet te "lekkie wyczerpanie" jest możliwe.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Chciałabym o coś zapytać, bo bardzo zastanawia mnie to co kiedyś moja matka widziała. To było w tamtym roku- Po nockach z piątku na sobotę, popołudniu, wybrałam się z moim chłopakiem na wycieczkę do lasu do Karłowa, byłam troszkę zmęczona, ale dałam radę. W tym samym czasie moja matka siedziała z kotem na balkonie i czytała książkę, nagle zobaczyła mnie stojącą w drzwiach balkonowych i mówiącą coś do niej, oczywiście ona nic nie zrozumiała co mówię, postałam tak pare sekund i weszłam do domu. Na początku jak mi o tym opowiadała to myślałam, że to jej się przywidziało czy coś, ale kot również mnie widział, na mój widok się zjeżył i zaczął syczeć. Pierwsze co to mama pomyślała, że mieliśmy wypadek samochodowy, bała się do mnie zadzwonić na kom. i sprawdzić czy wszystko ok. Jak już wróciliśmy z wycieczki opowiedziała mi o całym zajściu, widać było na jej twarzy strach i ulgę. A teraz moje pytanie- czy był to efekt pewnego rodzaju podróży? Chciałam to wytłumaczyć sobie najracjonalniej, no ale coś mi nie wychodzi, bo zwykłe przywidzenie ze względu na kota mogę wykluczyć.
Sądzę, że nie, skoro kot tak na "Ciebie" zareagował... z drugiej strony nie potrafię tego wytłumaczyć, pierwszy raz się z taką sytuacją spotkałam.
jeżeli twoja matka byłą po noce mógł być to po prostu sen podczas drzemki a reakcja kota też mogła się jej przyśnić
Nie wierze w takie scisle przypadki. Dagmara-O ile twojej szanownej mamie nie snilo siÄ™ nic,to czy bylas swiadoma tego ze tam jestes,albo po prostu zasnelas na kilka chwil i nie pamietasz,a wtedy twoja dusza mogla tam byc,i normalnie chodzic po domu (byc moze z tad zachowanie kota),ale nie wiem na 100%,nie jestem zbyt obeznany w "podrozy mentalnej"
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Kontakt GG : 393033
Strona 1 z 1
[ 9 posty(ów) ]
Wyślij odpowiedź
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum