No tak to prawda- ciemność jest porównywana ze złem... Wydaje mi się że tylko dla tego ponieważ w ciemności jesteśmy niejako "obezwładnieni", pozbawieni wzroku nie widzimy co się wokół nas dzieje.
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.
No tak to prawda- ciemność jest porównywana ze złem... Wydaje mi się że tylko dla tego ponieważ w ciemności jesteśmy niejako "obezwładnieni", pozbawieni wzroku nie widzimy co się wokół nas dzieje.
Właśnie to jest tym powodem. Zwierzęta prowadzące nocny tryb życia są za dnia nieporadne i łatwym łupem dla innych, nocą znowu są mistrzami w orientacji i polowaniu.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
1. Jeśli chodzi o cień to mógłby być twój cień. Co do butelki to mogłeś nie świadomie strącić butelkę. No chyba ze jest duszyczka zachowuje się tak jak moja babcia..... 2. Nocą zazwyczaj ze jest tak ze słyszymy różne dźwięki np. sąsiadów za ścianą, szafka skrzypi (piszę tu ogółem ) duszyczki robią nam psikusa itp. itd. Może też tak być ze ktoś znajomych widział cię i postanowił trochę cię wystraszyć lub ktoś coś robi na dworze a odgłos przypominał kroki. 3. co do różnych cieni to trudno powiedzieć......
Jeśli podejrzewasz ze to duszyczka to następnym razem sprawdź ( tak wiem łatwo powiedzieć a trudno zrobić ) Wszystko jest możliwe wiec tylko ty wierz co tak naprawdę się zdarzyło.
Mieszkam w starym drewnianym domu (dom był większy połowa spaliła się zanim go kupiliśmy i wcześniej siostra umarła) czasami w nocy nie mogę spać to słychać jak na strychu ktoś chodzi ale to jest niemożliwe bo żeby wejść na strych potrzebna jest drabina a drabina jest w stodole. To kilka razy tylko było nie wmawiajcie mi że to koty albo jakieś inne zwierze bo te odgłosy są inne To SĄ stąpania !!!!!!!!!!!!!!
Idź do psychologa z tym albo przynieś sobie drabine na ten strych i jak będzie coś stąpać to pójdź i zobacz, że nikogo tam nie ma, po tym wróć spokojnie spać(?).
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
1.Stary opuszczony dom, PIWNICA,ciemno NAWIEDZONY DOM jak można było tam nie widzieć cienia?Podświadomie chciałeś coś zobaczyć i zobaczyłeś.Butelka może strąciła ją mysz? Może sama spadła z krzywej półki są takie przytrafunki.Może nie stała a leżała? I wiatr ją strącił? Może sam strąciłeś?
2.Kroki często się słyszy w Blokowiskach szczególnie jak jesteś sam a nawet po drugiej stronie bloku ktoś idzie to słychać.Albo po prostu wyobraźnia?
3.Cień? Nie będę się wypowiadał.
Ostatnio edytowany przez armenia, 2009-10-29, 21:16, edytowano w sumie 1 raz
Armenia-Nigdy takiej farmazony nie czytalem jak to teraz,po prostu wymyslasz wytlumaczenia zeby udowodnic ze zdawalo mu się,a co do ciena,to powala twoje wytlumlaczenie z mysza,chyba ze widziales juz jakies supermysze ktore mialyby taki zarabisty cien.Jedynie moge się zgodzic z blokowiskiem,u kuzyna juz tak miale,ze winda nie dziala a ze mieszka na ostatnim pietrze to tylko schodami na dol.Nie ma sprawy.Tylko slysze non stop kroki,i to nie jeden,ale czasami kilka,czasami male przerwy (mozliwe jak ludzie z innych klat przechodzili ze schodu na schod) wtedy zatrzymywalem się i nasluchiwalem,przy czym puls nie zle wzrosl.Sam doszlem do wniosku,ze to nie zadne kawaly duszyczek tylko po prostu kroki innych osob,i chociaz wlasnie bylme ogarniety strachem,to wmawialem sobie ze to inni ludzie,a nawet gdyby nie,to tylko dusze zmarlych osob ktore wracaja na znajome im miejsca.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Dawno mnie tutaj nie było bo nic się nie działo, ale jak zrobiło się teraz cieplej to naszło mnie aby znowu pójść do tego domu. Poszedłem ja i mój przyjaciel, stwierdziliśmy, że im mniej tym lepiej. Odważni weszliśmy do domu, poszperaliśmy trochę i postanowiliśmy zajrzeć do piwnicy. Weszliśmy tam obaj by po chwili nad sobą usłyszeliśmy "puk, puk, puk" jakby ktoś do drzwi stukał. Wyszliśmy przed dom, jednak kompletnie nikogo nie było. (jest to łyse pole, kilka drzew na krzyż...) Postanowiłem z tym znajomym spędzić tam noc aby sprawdzić czy to zbiegi okoliczności czy też nie. Co o tym sądzicie?
"We're jamming I wanna jam it with you, We're jamming, jamming And I hope you like jamming too" - Bob Marley "Jammin"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum