Wybaczcie, że zakładam nowy temat, ale coś mnie drażni... Mianowicie wszędzie na tym forum czytam o czakrach, ale nigdzie jeszcze nie znalazłam tematu w którym byłoby napisane co to właściwie są te czakry i o co chodzi z ich otwieraniem! Wybaczcie, jeśli taki topic już był. Jeśli tak to przepraszam i proszę o usunięcie tego.
.:Twoje Wyższe Ja istnieje w głębi twojego serca, więc nie musisz podróżować daleko, aby je odnaleźć:.
Temat postu: Re: Czakry, czyli pomoc poczÄ…tkujÄ…cej.
Wysłany: 2009-07-13, 19:50
Chcesz się rozwijać duchowo? Jeżeli tak, to po co? Masz jakiś konkretny cel, czy to tylko nowy trend w modzie nastolatków? Wiesz, że nie osiągniesz żadnych korzyści materialnych? Nie będziesz otwierać szafek siłą woli, nie będziesz kierowała ludźmi, nie będziesz lewitować ani wzniecać ognia... ale będziesz szczęśliwa.
Wiem, że na wikipedii mogą być powypisywane bzdury, ale tego co tu masz napisane możesz być pewna. Wszystko co jest napisane po punkcie drugim możesz brać jako ciekawostkę, bo nie jestem pewien tych informacji. No i przede wszystkim: NIE OTWIERAJ CZAKR, puki nie osiągniesz odpowiedniego stopnia rozwoju, bo nieodpowiednie ich otwarcie lub niedomknięcie może być bolesne (nie tylko fizycznie). Możesz je stymulować, wyczulić na energię, przesyłać przez nie energię, ale pod żadnym pozorem nie otwieraj ich! Może za kilka miesięcy/lat będziesz już na to gotowa...
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Temat postu: Re: Czakry, czyli pomoc poczÄ…tkujÄ…cej.
Wysłany: 2009-07-13, 23:56
Sorki, pomyliłem Cię z użytkowniczką, która marzyła o telekinezie. xP
Wyglądasz mi na osobę niegłupią, więc doradzę coś bardziej od serca. Nie jest to może związane konkretnie z czakrami, ale dzięki temu ćwiczeniu w niedługim czasie będziesz mogła się wyczulić na pranę, czyli energię wszelkiego stworzenia.
"Oddech 4 żywiołów - Technika ta pochodzi z tradycji sufickiej, a zachodniemu światu przekazał ją Hazrat Inayat Khan - żyjący w latach 1882 - 1927 muzyk i mistyk, założyciel Zachodniego Zakonu Sufi.
Jest to praktyka oddechowa, oczyszczajaca, harmonizująca. Najlepiej robi się ją na siedząco ale jesli ktoś chce to moze robić na stojąco.
Ćwiczenie składa się z czterech cykli po pięć oddechów:
1. ZIEMIA: wdech i wydech przez nos. Z wdechem wciągamy ożywczą energię wchodzącą przez stopy aż po czubek głowy. Z wydechem oddajemy zużytą energię Ziemi, aby mogła ją oczyścić i przetransformować. Powtarzamy pięć razy.
2.WODA: wdech nosem, wydech ustami. Z wdechem wizualizujemy energię spływającą na nas pod postacią delikatnego deszczu, w kolorze wody leśnego jeziora wydechem wypromieniowujemy energię na zewnątrz przez aurę. Powtarzamy pięć razy.
3. OGIE??: wdech ustami, wydech nosem. Z wdechem wciągamy energię przez splot słoneczny, podnosimy energię i wydychamy przez czakram serca, trzecie oko i czubek głowy. Można dodać kolory: przez serce wydychamy energię w kolorze jasno złotym, przez trzecie oko w indygo, a przez czubek głowy w krystalicznym lub jako tęczę. Powtarzmy pięć razy.
4. POWIETRZE: wdech i wydech przez usta. Uwagę koncentrujemy na odczuciu bezkresnej przestrzeni, wizualizujemy kolor błękitny. Przy oddychaniu możemy zaangażować splot słoneczny. Powtarzamy pięć razy."
Od siebie dodam, że świetnie stymuluje tą praktykę pozycja lotosu i jedna z mudr (zapomniałem nazwy). Dłoń leży na dłoni, wierzchem do góry, kciuki się delikatnie stykają. Obie dłonie ułożyć najlepiej na łonie z anatomicznego punktu widzenia. Sam od siebie dodaję oddech eteru, który jest połączeniem podstawowych czterech żywiołów. Należy wtedy zapomnieć o oddechu i skupić się w pełni na czakrze trzeciego oka i zachowywać nie-myślenie przez jak najdłuższy czas. Jak już opanujesz tą technikę, to z czakrami nie powinno być większego problemu. Szczerze życzę powodzenia!
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Temat postu: Re: Czakry, czyli pomoc poczÄ…tkujÄ…cej.
Wysłany: 2009-11-01, 17:36
Co? O.o
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Strona 1 z 1
[ 6 posty(ów) ]
Wyślij odpowiedź
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum