najlepiej bierz te popularniejsze. Ale skoro taka potrzeba, to proszę :
AFIRMACJE to (poza wszystkim innym) bardzo skuteczna metoda uspokajania umysłu i przekonania swojej wewnętrznej świadomości do działania zgodnego z naszą wolą i potrzebami. affirmatio 'potwierdzenie' - zgoda, aprobata, uznanie
Afirmowanie pozytywnych wyobrażeń pomaga bez względu na to jak rozumiesz pojęcie "podświadomość" - i czy w ogóle wierzysz w potęgę podświadomości. Twoja podświadomość przyjmuje wszystko, co jej przedstawiasz bez względu na to jaki to ma charakter i jak można oceniać to w kategoriach moralnych. Łatwo zaprogramować się na to, co nie nam służy a tym, którzy nas programują. Na szczęście każdy program można zmienić na bardziej funkcjonalny i najlepiej zająć się tym od razu.
Wielu ludzi już wie, że dzięki pomocy podświadomości można dokonywać cudów: leczyć się, zmieniać cechy charakteru, rozwijać niezwykłe zdolności. Można w ten sposób pomagać również innym istotom.
Każdy miewa chwile zwątpienia i słabości lub po prostu okresy oczyszczające. Bywają sprawy, w których nikt poza nami samymi nie jest w stanie udzielić nam pomocy. Musimy wytrwać. I zmienić to, co się da.
Nawet, jeśli wydaje Ci się, że zabrnąłeś w ślepą uliczkę, jest zawsze co najmniej kilka sposobów rozwiązania problemu. Wybierz ten, który nikomu nie szkodzi. Pamiętaj, że życzenia, które mogą zaszkodzić innemu człowiekowi lub jakiejkolwiek innej istocie obrócą się w konsekwencji przeciw Tobie. Natomiast jeśli czujesz, że ogarnia cię jakaś przemożna pycha, to pracuj z energią, bo wygląda to na mimowolne wzbudzenie energii kundalini.
Wybierz sobie teksty, które najbardziej Ci odpowiadają i powtarzaj sobie najczęściej jak tylko możesz dokładnie tym samym tekstem, starając się przeżywać je żywo i żarliwie. Potem napisz swoje własne.
Jest wiele dróg duchowego rozwoju. Bez względu na to, którą własnie Ty idziesz - wierzę, że te afirmacje przydadzą Ci się na "czarną godzinę".
Wiele napisano na temat pozytywnego myślenia, samo spełniającym się proroctwie, projekcjach i metodach oddziaływania na siebie w celu osiągnięcia lub wręcz "nie przeszkadzania sobie" w osiągnięciu swoich celów. Jest wiele poradników psychologicznych, opracowano mnóstwo technik psychotronicznych i każdy może wybrać sobie taką, która najbardziej mu służy. Poczytaj o metodzie Silvy, J.A.S. i innych. Wszystko to ze strony http://www.afirmuj.webpark.pl/
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Klątwy
Wysłany: 2008-07-14, 20:27
Chyba nie warto rzucać klątw . Kiedyś klątwy modne były pośród Chrześcijan . Nie wiem czy jest w nich jakiś sens . Za wrogów lepiej jest się pomodlić . Jak już powyżej zostało napisane klątwa może wrócić ze zdwojoną siłą . W klątwie nie ma chyba dobrych intencji . Klątwa ma bowiem za zadanie - zniszczyć . Wolę raczej naprawiać . Od załatwiania problemów jest prawo albo jeszcze lepiej - Dialog . Uważam że jest to najleprzy sposób na wszelkie konflikty .
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Klątwa "wrócić" może tylko, jeśli tak naprawdę nie jesteś jej pewien, masz wątpliwości, i może ci być jednak poniekąd szkoda tej osoby. Natomiast jeżeli twoja moralność, albo jej brak nie stoi ci na drodze, jeśli nie masz skrupułów, to nic ci się nie stanie.
Ostatecznie, tym co może cię uderzyć, to nie twoja klątwa, a sumienie, czyli sam się wykończysz.
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Klątwy
Wysłany: 2008-07-15, 12:11
Tak . Sumienie może w człowieka uderzyć . Jeżeli jednak nie masz skrupułów i kłątwe rzucisz po to żeby zniszczyć drugą osobę ( bo kłątwa ma przecież taki cel ) to znaczy że łamiesz przykazanie : " Nie zabijaj " . Rzeczywiście , coś takiego zawsze wcześniej czy pózniej wraca ze zdwojoną siłą . Aby klątwa podziałała trzeba chyba też w nią wierzyć tak jak w czar . Lecz ja np . ani tego ani tego nie używam . Wolę zwykłą modlitwę . Wszysytkie swoje sprawy zostawiam Bogu i wiem że nic mi nie grozi . Bóg Wie lepiej .
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Witam wszystkich. Jestem tu nowy, ale na wstepie oznajmiam ze wiem po co tu przyszedlem i bardzo bym prosil o konkretna odpowiedz. Mam pewna sprawe i bylbym wdzieczny za udzieleni mi pomocy. Potrzebuje jakiejs klatwy lub uroku Problem dotyczy miejsca moje pracy i pewnej osoby. Pewien wspolpracownik (bo nie mozna powiedziec w tym przypadku kolega z pracy) najwyrazniej mnie bardzo nienawidzi. Jest wobec mnie agresywny (fizycznie i slownie). Jestem mlody i dopiero zaczalem pracowac i nie pracuje tam jeszcze zbut dlugo i nie chce się z nim wdawac w bojke bo boje się ze wylece z pracy a to niebylby zbyt dobry poczotek na rozpoczecie doroslego zycia. Pierwszy raz zaatakowal mnie bez zadnego powodu i nic z tym nie zrobilem. Od tamtej pory wogole się do siebie nie odzywalismy. Pozniej zaczal się notorycznie spozniac co mnie zaczelo strasznie denerwowac poniewaz czesto musialem przez niego zostawac dluzej w pracy. W koncu powiedzialem mu grzecznie ze kazdemu się moze zdarzyc spoznic ale nie mozna tego robic codziennie. Wtedy znowu się na mnie rzucil. Nie wytrzymalem i zaczelismy się bic ale rozdzielil nas kolega. Probowalem z tym typem rozmawiac na spokojnie ale on zawsze wybucha agresja. Pracujemy na odpowiedzialnych stanowiskach mamy staly kontakt z ludzmi i odpowiadamy za ich bezpieczenstwo i uwazam ze tak agresywna osoba nie powinne obejmowac takiego stanowiska. W zwiazku z tym ze ludzka rozmowa nic nie dawala udalem się do dyrektora i poinformowalem o wybuchach agresji i notorycznym spoznianiu. Dyrektor odbyl rozmowe z tym typem i od tamtej pory stal się jeszcze bardzie agresywny i teraz na dodatek grozi mi smiercia. To jest taki typowy dresiarz i jakis czas juz go znam i wiem ze moze do zabicia niebylby zdolny ale z pewnoscia nie widzialby zadnych przeszkod z wyslaniem mnie do szpitala. Nie mam pojecia co robic. Ta osoba jest zagrozeniem dla mnie i dla ludzi za ktorych odpowiadamy (tez dwukrotnie byl wobec kogos przypadkowego agresywny). Chce jakos bronic siebie i innych i nie wiem jak. Dlatego prosilbym o pomoc z waszej strony. Na magii się zupelnie nie znam nie wiem co i jak dziala ciezko jest znalesc jakies KONKRETNE informacje. Myslalem o jakiejs klatwie lub o uroku zeby go powstrzymac. Czy ktos zna jakies dzialajace zaklecia i udzieli wskazowek jak je odprawic? Nic tak bardzo powaznego jak np smierc czy ciezka choroba, ale cos dzieki czymu ja i inni bedziemy od niego bezpieczni moze cos co spowoduje wyrzucenie go z pracy czy cos w tym stylu? Pomozcie prosze.
Abrakadabra mówisz? To lipa. Ja proponowałbym po prostu zmienić pracę, bo taki gość, nawet jak zbierze raz czy dwa porządnie po ryju to i tak spokoju nie da. Więc po co sobie nerwy szarpać?
Może mi się wydaję, ale jakoś cicho na tym forum. Nie jestem tu całkiem nowy, bo przeglądałem paranormalium kilka lat temu. Klątwami się nie zajmuje, to niebezpieczna zabawa choć chętnie poznałbym jakąś na wszelki wypadek, i chyba dlatego zerknąłem do tego tematu. Ktoś tutaj wypisał trzy klątwy, ale muszę powiedzieć że coś mi w nich nie pasuje:
Oleńka napisał(a):
Talerzykiem to pożądnego ducha nie wywołasz trzeba troszeczke więcej przygotowań i dużoo odwagi...Co do klątw to mam pare takich ,ktore przy odrobinie dobrych chęci napewno zadziałają...
Klątwa przeznaczona dla kobiet:
Niech na jej piękne lica spłynie trucizna ,niech jej rodności ulegną zgniłości co doprowadzi do braku płodności a piersi dotąd jędrne i spreżyste staną się od dzisiaj będą jak małe worki dziurawe a słodka pupacia niech urośnie do rangi dupska!I tak wczoraj dziewica stanie się dzisiaj latarnicą!I zaklinam na wszystkie moce piekielne sprowadzicie na nią te wszystkie nędze i niech po wsze czasy gnije w ogniu piekielnym!
Klątwa przeznaczona dla mężczyzny;
Niech ci członek zgnije nagle,niech twe oczy stracą blask .Skóra w głąb ciala się zapadnie Twoja siła spadnie wraz.I choć jęczysz mi i płaczesz nic nie wskurasz tym boś już trupem ty i twe dziatki i nie zmieni tego nic!
Klątwa ogólna:
Wzywam cie zły duchu,co cmentarz obrałeś za mieszkanie i człekowi odbierasz zdrowie.Idź a guzami okryj głowę,jego oczy ,usta i język,i gardło jego,i wody trującymi napełnij trzewia jego.Bo jeśli nie udasz się doń i trzewia trującą wodą nie napełnisz,wyśle przeciw tobie zastępy aniołow zła.Amen
Uwaga!Skuteczniejszą od klątywy mówionej jest klatwa napisana np.na jakiejś tabliczce lub papierze.Klatwe spisaną na jakiejś rzeczy mozna wrzucić do studni,rzeki lub zakopać w ziemi co dodatkowo wzmacnia jej siłę.Mam nadzieje ,że ten kto się zdecyduje rzucic jakąkolwiek klątwe ma świadomośc ,ze może zaszkodzić sobie ,a osobie na którą klatwe rzuci zniszczyć życie.Tak więc nie warto rzucac klątw jesli się jest pod impulsem lub zbłachego powodu.
Ostatnie słowo klątwy ogólnej. Amen w Piśmie to przede wszystkim jedno z imion Jezusa, więc co ono robi w klątwie. Zwłaszcza ,że przed nim występuje zwrot "aniołów zła". Jak dla mnie to nie zadziała... Ah i czy klątwa nie powinna być jakoś naładowana energią? Nie chce tu podawać przykładów żadnych rytuałów (bo może ktoś rzeczywiście zechce użyć klątwy) ale same słowa to chyba troszkę za mało?
co do klatw to jesli ktos jest gotow je rzucac to znaczy ze godzi się na negatywne skutki jakie z soba niosa. Ja rzucam klatwy i ponosze ich cene, ale robie to tylko kiedy musze.!!!! Klatwy mozna rzucac tylko przy uzyciu slow, chodz wtedy ich dzialanie jest slabsze,no i oczywiscie to jeszcze zalerzy hmmm od "poziomu" osoby rzucajacej.
Co do wywolywania duchow przez osoby niedoswiadczone, a ktore sa tym zafascynowane i chca "sprobowac" nawet o tym nie myslcie!!. Duchy sa duzo potezniejsze niz Wy i tylko wam się wydaje ze mozecie go odegnac/odeslac. Wezwac jest duzo latwiej niz odeslac, poniewaz czesc z nich z wlasnej woli chce trafic do naszego swiata ale nie po to by po chwili go opuszczac. A wtedy wasze zycie moze zmienic się w pieklo.
co do klatw to jesli ktos jest gotow je rzucac to znaczy ze godzi się na negatywne skutki jakie z soba niosa. Ja rzucam klatwy i ponosze ich cene, ale robie to tylko kiedy musze.!!!! Klatwy mozna rzucac tylko przy uzyciu slow, chodz wtedy ich dzialanie jest slabsze,no i oczywiscie to jeszcze zalerzy hmmm od "poziomu" osoby rzucajacej.
Co do wywolywania duchow przez osoby niedoswiadczone, a ktore sa tym zafascynowane i chca "sprobowac" nawet o tym nie myslcie!!. Duchy sa duzo potezniejsze niz Wy i tylko wam się wydaje ze mozecie go odegnac/odeslac. Wezwac jest duzo latwiej niz odeslac, poniewaz czesc z nich z wlasnej woli chce trafic do naszego swiata ale nie po to by po chwili go opuszczac. A wtedy wasze zycie moze zmienic się w pieklo.
Hm... interesujące jakie mogą być te negatywne skutki? Jakie są najskuteczniejsze metody obrony przed klątwami? Troche mnie ta sprawa zainteresowała - może ktoś zna jakieś dobre książki, strony internetowe na których mogę dowiedzieć się więcej. Ewentualnie czy ktoś mógłby powiedzieć coś więcej w prywatnych wiadomościach. Jeśli tak to bardzo proszę o jakiś kontakt.
Najlepszym sposobem obrony jest uczynienie dobra, ktore zrownowazy wyrzadzona krzywde. Mozna tez nosic amulety itp aczkolwiek to jedynie zmniejszy zle skutki w niewielkim stopniu. Negatywne skutki moga byc rozne, w moim przypadku wracaja w formie krzywdy jaka chcialem wyrzadzic, chodz tez nie zawsze.
Czyli jeśli użyłbym jakiejś klątwy, która ma wyrządzić wiele złego powinienem liczyć się z tym, że to samo może spotkać mnie? Hm... to dość skutecznie odstrasza mnie od Tego rodzaju zabawy .
Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem, jeśli ktoś rzuci na mnie klątwę to najlepszym sposobem na jej odwrócenie jest zrównoważenie jej dobrem, tak?
Co do Twojego PW, mam taki problem z moją skrzynką:
Klatwy wracaja na roznej zasadzie w moim przypadku wracaja w podobnej formie
Dobrze zrozumiales chodz nie do konca;] dokladniej to mialem na mysli to, ze jesli rzucasz klatwe i obawiasz się ze do ciebie wroci ze zwiekszona sila starasz się czynic dobre uczynki wobec innych. A jesli ktos rzucil na ciebie klatwe a Ty bedziesz czynic dobrze to one wzmocnia twoja aure i latwiej bedziesz mogl przelamac klatwe, chodz mozna tez wtedy zrobic jakis rytual oczyszczajacy lub zaklecie aby zwrocic ja do nadawcy ;pp.
Z tymi dobrymi uczynkami jest jak z actimelem xD -wzmacniaja odpornosc xD
podaj gg w pw lub tu jak się jeszcze czegos chcesz dowiedziec;]
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum