Rejestracja: 2007-02-04, 13:21 Posty: 33 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2007-02-11, 00:19
A może to jedno wielkie niewiadome... sądze jedną z tez moich że w przyszłości ludzie potrafili przenieść się do tyłu wykurzyć przyrodę i przystosować wszystko dla siebie...
Uwazam ze na Ziemi wszystko utworzylo się tak jak udowadnia wiekszosc archeologow. Az do momentu gdy pojawili się przybysze z innej planety, i to oni zapoczatkowali istnienie rasy ludzkiej, bylo pare nieudanych wynikow ( co ja gadam obecna forma z malymi wyjatkami to tez niewypal) ale z czasem wyszlo im nawet niezle. Stare przekazy na ten temat daja obraz jak bylo, tylko wspolczesnym naukowcom nie chce się w to wierzyc, bo im nie pasuje a kosciolowi tym bardziej nie. Fakt z tego taki ze kazdy lepi sobie swoja wersje, tak zeby JEMU pasowala...Nawet nie trzeba czytac Dänikena zeby do tego dojsc. Biblia,Apokryfy,hinduskie przekazania itd,itp. pozdrawiam Arek
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-05-06, 11:32
Coś w tym jest Rodzi się tylko pytanie w stylu "Po co?" Bo z tego co napisałeś to wychodzi, że jesteśmy eksperymentem zniewieściałych ufoli
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Jest wiele odpowiedzi “po co”, tu jedna moja. Chec grania boga, STWORZYCIELA ten wyraz jest lepszy bo oznacza “COS STWORZYC”, tak jak my mamy takie popedy zeby cos tworzyc--------istnieje cos ciekawszego?. Gdybysmy tez mieli takie mozliwosci zeby na jakiejs planecie stworzyc inteligentne zycie to tez bysmy tak postapili, juz z samej ciekawosci, jak ono siÄ™ rozwinie? Jaki obierze kierunek?, jak bedzie wygladalo?, jakie religie powstana?itd. Wszystko to jest takie ciekawe ze warto sobie zadac ten trud.
pozdrawiam Arek
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-05-06, 22:37
Tu się z Tobą zgadzam Tyle, że taka wizja jest dla mnie mocno smutna- że jesteśmy wynikiem widzimisię innej cywilizacji... To takie trochę... Próżne z ich strony? O ile to prawda ma się rozumieć
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Ah nie ma tak zle sa smutniejsze wersje. Biblia. Adam i Ewa, Ewa zerwala jablko i za to kochany wlasciciel ogrodu wygnal ich z raju gdzie wszystko bylo pod dostatkiem ze slowami: "od dzisiaj bedziesz siÄ™ meczyl, niewydajna ziemiξ oral," Ewe chyba jeszcze bardziej nienawidzil bo to dla niej skierowane te slowa " przy porodzie wiele bolu bedziesz doznawac". Wyrzucil za furtke, a zeby nie wracali postawil przed furtka osilkow (czytaj serafimy)........
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
GG 31807752
Ostatnio edytowany przez Arek, 2007-05-07, 16:55, edytowano w sumie 1 raz
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-05-07, 17:52
Super interpretacja Serio! Tylko wiesz... Jabłka nie wolno było zrywać, był jeszcze motyw "zuego i mhrocznego wełża" i takie tam Ale tak na serio to chyba zdajesz sobie sprawę, że tekstu o raju nie należy traktować aż tak dosłownie
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Mala poprawka do tekstu wyzej, te osilki to mialy byc keruby. Co do tego jablka to juz wtedy jeden skarzyl na drugiego. Adam jako pierwszy byl zapytany----to nie ja to ona------- Ewa -------zmija mi kazala---- A ze zmija gadac nie umie to juz tak zostalo I zostalo az do dzisiaj, bo jak komus powiesz ---ty zmijo----------- to zawsze w sensie raczej negatywnym, lub przebieglym.
To takie moje mysli na ten temat
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-05-08, 23:43
Zawsze tak jest- na końcu zrzuca się całą winę na tego co nie może się bronić Ale tak wogóle to w każdej teorii powstania świata rodzi się jedno pytanie- skąd? Skąd to się wszytko wzieło- jak nie materia to Bóg... No bo wszystko musi mieć swój początek... Ale jak, kiedy, dlaczego, w jaki sposób? Na to nigdy raczej nie znajdziemy odpowiedzi Mówi się, że Bóg nie ma ani początku, ani końca "jak było na początku teraz zawsze i na wieki wieków amen" No, ale jednak... Gdzieś ten początek musi być Jednak jest jedna rzecz bez początku ani końca- koło- zatacza łuk i wraca do tego samego punktu... Może właśnie cały czas, cało życie to jedno wielkie koło? Może pisze ten post już tysięczny raz? Samemu nie będąc tego świadomym... To taka moja osobista teoria...
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Byc moze jest tak jak z tym kołem, nie ma początku ani konca, wszystko juz bylo i na nowo bedzie, z malymi różnicami. I moze juz 1000 razy dyskutowalismy na ten temat a tylko tego przypomniec sobie nie umiemy
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31 Posty: 211 Miejscowość: Złe Miejsce
Temat postu:
Wysłany: 2007-05-09, 16:08
Ale to że tego nie pamiętamy ma swój jeden plus!- Ta rozmowa się nam nie nudzi pomimo, że odbywa się n-ty raz I cały czas jest coś "nowego'
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
W jaki sposób podchodzi do reinkarnacji? wierzysz w to?, ja osobiscie nie mam žadnego problemu z tym ze już kiedyś tutaj byłem i znów kiedyś się urodze, to nawet mnie troche cieszy
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum