Witam. Często słyszałem o paraliżu sennym, lecz wczesniej tego nigdy nie doświadczyłem. Dzisiaj rano o ok. 9 przebudził mnie promyk słońca, byłem wykończony bo późno poszedłem spać to dalej próbowałem zasnąć. Nagle poczułem coś okropnego, coś mnie złapało za serce i przyciskało jakby w dół, nie mogłem się ruszyć a oczy same się zamykały i probowałem na siłe je otworzyć, ale nie dało się. Ostatnio często serce szybko mi bije i miałem isc do kardiologa, przestraszylem się ze to moze byc zawał albo cos takiego. Czułem się tak dokładnie jakbym umierał.
Następna sprawa, nie wiem czy wpadłem już w stan śpiący, ale nagle moje ciało (chyba astralne) pojawiło się koło drzwi od pokoju, serce dalej mi ściskało, próbowałem wezwać pomoc i krzyczałem z całych sił, usta się ruszały bo czułem to realnie, lecz głosu nie było słychać. Trwało to z 20 sekund po czym obudziłem się normalnie na łużku i miałem dziwne uczucie jakbym normalnym ciałem z niego wychodził. Czy to moze byc oobe? albo jakies początku nieudane? Czy w ogole to byl paraliż senny? Proszę o szczere posty. Pozdrawiam.
ale ja tej postaci nie widziałem z ciała z łużka tylko patrzyłem z oczu tej postaci która była pod drzwiami .. Mówisz, że to normalne podczas paralizu sennego? Zamierzam potrenowac niedlugo troche OOBE ale narazie mam mało czasu. Dziwne było to zjawisko paralizu sennego, narobilo mi niezlego strachu, myślałem ze mi serducho wysiądzie, a oczy się zamykały to myślałem, że umieram lol. Później jeszcze krzyczałem ze strachu ale głosu nie było.
Uniemożliwienie wydobycia jakiegokolwiek dźwięku jest normalne i w większości przekazów o paraliżu przysennym masz opis "chciałem krzyczeć, ale nie mogłem". A co do widzenia z oczu postaci przy drzwiach, to... nie wiem. Nigdy tego nie doświadczyłem i opieram się na teorii, więc możliwe jest, że udało Ci się oddzielić część lub całość ciała astralnego.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
To bardzo popularne zjawisko. Gdzieś czytałem, że przydarza się to praktycznie każdemu, przynajmniej raz w życiu. Ja jestem lunatykiem, więc mimo, że nie miałem "zmory" (miałem lepsze "jazdy" ), to zaburzenie ma to samo pochodzenie- niedoskonałość mózgu.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Jeżeli chcesz zmniejszyć ryzyko wystąpienia w przyszłości podobnego stanu, to przestań spać na plecach, bo właśnie wtedy najczęściej pojawiają się zaburzenia klatki sennej.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
w sumie to nic takiego złego.. Teraz już bym się nie bał. czytałem na jednej stronce, że podczas paraliżu sennego gdy się postaramy możemy przyjąć sen wyjścia z ciała, lecz tak na prawde go nie opuszczamy i ten sen jest realny bo jest podczas paralizu sennego. Prawdopodobnie mi się to dzisiaj przydarzyło . Nie było przyjemne bo mało doświadczenia z tym mam, pierwszy raz tak miałem. Następnym razem może będzie ciekawiej. pozdrawiam.
czytałem na jednej stronce, że podczas paraliżu sennego gdy się postaramy możemy przyjąć sen wyjścia z ciała, lecz tak na prawde go nie opuszczamy i ten sen jest realny bo jest podczas paralizu sennego.
Kwestia poglądów. Nie dla wszystkich sen i eksterioryzacja to osobne doświadczenia...
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
dla mnie to są osobne doświadczenia.. Ale ten sen po paralizu sennym wydaje mi się ze byloby ciekawym zjawiskiem gdyby nie to duszenie serca. Byłem wielki szoku, pewnie dlatego, ze pierwszy raz tak miałem.
Aha, pisałeś jeszcze, ze gdy leze na plecach to nie ma takiego stanu.. A czy leżąc na boku moge mieć też paraliż senny? Chodzi Ci o to, że nie będzie tylko duszenia w serce, a paraliz senny będzie tez, tak?
Odkąd doświadczyłem 1 raz paralizu sennego a było to juz sporo czasu temu zaczołem odczuwać jakąś energie wokół stup i odczuwam to do dziś Co to może być?
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48 Posty: 87 Miejscowość: Stalowa Wola
Temat postu: Re: Paraliż senny i chyba oobe
Wysłany: 2009-08-26, 13:01
asto, w każdej pozycji możesz mieć paraliż senny, nawet na siedząco. Najważniejsze, coby ta pozycja była wygodna.
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, Trudna rzecz!" - Stanisław Jerzy Lec
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum