Tachiony to hipotetyczna cząstka elementarna. Prędkość nadświetlna jest niemożliwa do osiągnięcia co wynika ze wzoru E=mc2, jeśli nie wiecie o czym mówię, przeczytajcie teorię względności, nie mam zamiaru tutaj się kłócić, bo nie ma o co. Nie mieszajcie więc tachionów w nic, dopóki nie wiadomo, czy istnieją.
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Rejestracja: 2010-05-23, 03:26 Posty: 39 Miejscowość: Planeta Ziemia
Temat postu: Re: Napęd antygrawitacyjny
Wysłany: 2010-06-04, 19:46
Spock napisał(a):
No kurva, panowie. Jaki sens ma pisanie na serio o czyms, o czym wiemy ze nie istnieje ? Albo wchodzimy w fantastyke, albo w nauke. Chociaz granice miedzy czysta nauka a SF sa tu dosc plynne.
Słyszałeś kiedyś coś o spiskach? O tym o czym mówią whistleblowerzy? Jest jeszcze 3 droga - spiski, czyli poszlaki które mogą być prawdziwe lub nie, wszystko zależy od przedstawianych dowodów (np.Bob Lazar ma potwierdzenie z US, że pracował dla Black Projects). Ja nie mówię o Bobie Lazarze tylko i wyłącznie, whistleblowerów są setki, a dziesiątki bardzo wiarygodnych np. Maurice Chatelain. Poczytajcie chociażby o Cosmic Journey z końca lat 80-tych, kiedy miał nastąpić test ujawnienia. Nawet ostatnio astronauci zaczynają sypać np. od dawna E.Mitchell, a całkiem ostatnio B.Aldrin zaczął mówić o kosmitach i UFO, które widział (wcześniej kategorycznie zaprzeczał ). Jeśli chodzi o wiedzę z ufologii, czy spisków Polska jest mocno zacofana, proporcjonalnie jak nauka polska do zachodu (czy jeszcze bardziej do USA).
Osobiście widziałem UFO (bardzo wyraźne na horyzoncie NL w kategorii Hyneka) i nikt mi nie wmówi, że była to planeta Wenus lub gaz błotny lub śmigłowiec, to są właśnie bajki jakie nauka sprzedaje (była ok.1 rano, mógł to być ew. duży balon z 10kW halogenem na pokładzie). Najgorzej to mają ludzie co widzieli UFO w kategorii CE, wtedy się zaczyna dopiero dziać, bo wiedzą na 100% co to było .
Polecam mój podcast Teoria Chaosu, tam podaję sporo faktów, na razie tylko 2 odcinki, ale w sumie prawie 200 minut nagrań już mam za sobą, a mnóstwo przede mną...
Pozdrawiam, ---------------- Claude mOnet [zobacz ukrytą treść]
Nie kapujesz. Spiski, poszlaki, hipotezy - czyli więcej pytań niż odpowiedzi. Być może Amerykanie zbudowali wechikuł czasu, albo być może pod powierzchnią Księzyca są tunele. No tak, możliwe. Tyle że nie mamy nic oprócz plotek więc i tak nie dojdziemy do żadnych wniosków.
Osobiście widziałem UFO (bardzo wyraźne na horyzoncie NL w kategorii Hyneka) i nikt mi nie wmówi, że była to planeta Wenus lub gaz błotny lub śmigłowiec, to są właśnie bajki jakie nauka sprzedaje (była ok.1 rano, mógł to być ew. duży balon z 10kW halogenem na pokładzie)
Albo lampion, albo działanie pozaziemskiej istoty z powierzchni Jowisza.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Rejestracja: 2010-05-23, 03:26 Posty: 39 Miejscowość: Planeta Ziemia
Temat postu: Re: Napęd antygrawitacyjny
Wysłany: 2010-06-13, 10:32
Darnok napisał(a):
Cytuj:
Osobiście widziałem UFO (bardzo wyraźne na horyzoncie NL w kategorii Hyneka) i nikt mi nie wmówi, że była to planeta Wenus lub gaz błotny lub śmigłowiec, to są właśnie bajki jakie nauka sprzedaje (była ok.1 rano, mógł to być ew. duży balon z 10kW halogenem na pokładzie)
Albo lampion, albo działanie pozaziemskiej istoty z powierzchni Jowisza.
Lampion nie mógł to być, chyba, że miał 10m średnicy. Poza tym był to bardzo jasny obiekt (kolor światła - białe ciągłe tzn. nie pulsujące), znacznie mocniejsze światło niż latarnie uliczne. To było coś bardzo dużego tak ok. 10m średnicy i poruszało się dosyć szybko (trudno mi jest określić jak szybko, ale raczej nie przekraczał 100km/h), więc balon raczej też odpada.
Pozdrawiam, ---------------- Claude mOnet [zobacz ukrytą treść]
Lampion nie mógł to być, chyba, że miał 10m średnicy.
Skoro wiesz, że miał 10m średnicy, to znaczy, że wiesz jak daleko był? wiesz też z jaką szybkością się poruszał, chociaż nie wiesz na jakiej odległości się znajdował. Nieźle. Praca w marynarce wojennej już na Ciebie czeka, szczególnie w Polskiej, gdzie na sprzęt nie można liczyć Też mi się zdawało, że widziałem UFO (obiekt migający w 3 ciepłych kolorach z pozoru w tych samych odstępach czasu), ale ktoś mnie niedawno uświadomił, że był to lampion (a rekordowy lampion był widziany z Anglii i Polski jednocześnie- by uzmysłowić jak wysoko może latać). Są różne lampiony- Twój mógł być biały. A jeżeli nie skręcał, to prawdopodobnie była to jakaś satelita- patrząc przez teleskop co jakiś czas przelatuje mi jakaś przy gwiazdach.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Panowie, NIE WARTO spekulować na temat co to było, bo nigdy nie dojdziemy do tego. Claude Monet widział to na horyzoncie, nie wiedział w jakiej odległości był ten obiekt, ani ile drogi przebył, gdyby wiedział to dokładnie, można obliczyć z jaką prędkością się poruszał *(v=constans), prędkość jest stała. Co do zeznań astronautów, również mnie to interesuje, dlaczego tak długo przetrzymywano N.Armstronga... Czyżby zwykła tajemnica zawodowa? -Wątpię... To samo tyczy się kryptonimu św.Mikołaj czyli min, słynne - Houston mamy problem...
Czyżby amerykanom chodziło o ,,prawdziwego" św, Mikołaja, chyba nie... Można tego tyko dociekać, chociaż w przyszłości ktoś z nas może objąć jakieś stanowisko w NASA, wtedy MOŻE się dowiemy czegoś więcej...
Pozdrawiam!
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Rejestracja: 2010-05-23, 03:26 Posty: 39 Miejscowość: Planeta Ziemia
Temat postu: Re: Napęd antygrawitacyjny
Wysłany: 2010-07-10, 19:44
Darnok napisał(a):
Cytuj:
Lampion nie mógł to być, chyba, że miał 10m średnicy.
Skoro wiesz, że miał 10m średnicy, to znaczy, że wiesz jak daleko był? wiesz też z jaką szybkością się poruszał, chociaż nie wiesz na jakiej odległości się znajdował. Nieźle. Praca w marynarce wojennej już na Ciebie czeka, szczególnie w Polskiej, gdzie na sprzęt nie można liczyć
Nie wiem jak daleko był, jak szybko się poruszał, ale mogłem porównać obiekt do drzew, które były na horyzoncie. Duże, przeciętne drzewo ma ok.20 metrów wysokości, obiekt był o połowę mniejszy. Tyle i tylko tyle, nie potrzeba być pilotem, czy geodetą do takich wniosków z obserwacji. Dodatkowo zauważcie, że człowiek widzi 3-wymiarowo.
Sceptycy (szczególnie demaskatorzy!) prawie zawsze zachowują się nieracjonalnie, jak w poniższej przypowieści (czasem ufolodzy niestety też ):
Dzwoni baba do lekarza i mówi: - Dzień dobry pan Kwieciński? - Tak. Dzień dobry. - Za ile i jak szybko może pan wykonać nagrobek? - Ja nie zajmuje się nagrobkami, jestem lekarzem. - Jak to przecież Jadźka mówiła, że pan robi nagrobki? - No żesz pani mówię, że jestem lekarzem! - No ale jak to lekarzem, przecież pan robi nagrobki! - Nie robię żadnych nagrobków! (lekarz trzaska słuchawką)
I tak jest na poziomie ufologii każdy sceptyk wciska mi, że to co widziałem to Wenus, gaz błotny, a teraz lampion i to jakiś chiński... Niestety nie zrobiłem zdjęć, bo po pierwsze mój aparat cyfrowy ma kiepską lampę, a po drugie potwornie się bałem (nie wykluczałem istnienia kosmitów). W to też mi nikt nie uwierzy, ale mnie to grzeje, bo jestem racjonalny, jak lekarz z przypowieści... Więc koniec tematu co widziałem, a czego nie mogę dowieść!
-- 10 Lip 2010, 18:46 --
Beowulf napisał(a):
Panowie, NIE WARTO spekulować na temat co to było, bo nigdy nie dojdziemy do tego. Claude Monet widział to na horyzoncie, nie wiedział w jakiej odległości był ten obiekt, ani ile drogi przebył, gdyby wiedział to dokładnie, można obliczyć z jaką prędkością się poruszał *(v=constans), prędkość jest stała.
W 100% się z Tobą zgadzam, ale wkurza mnie to, że robi się ze mnie dziecko i głupka (raczej to 2 strona sama z siebie to robi ).
Pozdrawiam, ---------------- Claude mOnet [zobacz ukrytą treść]
I tak jest na poziomie ufologii każdy sceptyk wciska mi, że to co widziałem to Wenus, gaz błotny, a teraz lampion i to jakiś chiński...
No nie moja wina, że ten opisywany obiekt spełnia wymogi bycia lampionem, a nie inteligentną formą życia pozaziemskiego... Szczególnie, że sam widziałem coś podobnego (a nawet bardziej widowiskowego) i po dwóch latach ekspert mnie uświadomił, że był to lampion. Ale i tak Cię nie przegadam- widziałeś kosmitów!
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
A mnie interesuję jak mają zamiar utrzymać pierwiastek 115 w stabilnym stanie? (Pierwiastek 115-Ununpent , czyli po prostu 115, nie otrzymał jeszcze żadnej nazwy.) Okres półtrwania tego pierwiastka wynosi zaledwie 0,09sekundy. Dlatego ostatnie pierwiastki w tabeli są tak słabo poznane.
Czy jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy? Czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
Rejestracja: 2010-05-23, 03:26 Posty: 39 Miejscowość: Planeta Ziemia
Temat postu: Re: Napęd antygrawitacyjny
Wysłany: 2010-07-12, 16:41
Mimoza napisał(a):
A mnie interesuję jak mają zamiar utrzymać pierwiastek 115 w stabilnym stanie? (Pierwiastek 115-Ununpent , czyli po prostu 115, nie otrzymał jeszcze żadnej nazwy.) Okres półtrwania tego pierwiastka wynosi zaledwie 0,09sekundy. Dlatego ostatnie pierwiastki w tabeli są tak słabo poznane.
Pierwiastek ununpentium posiada kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt izotopów. Po pierwsze czytajcie uważnie, bo już o tym było w tym temacie, po drugie zapoznajcie się co to jest izotop oraz dla ambitniejszych, co to jest wyspa stabilności. Zobaczcie ile izotopów posiada pierwiastek uran.
W tej chwili "znane" jest 5 izotopów, i to też nie do końca potwierdzone. Zobaczcie na tej stronie, że jeden izotop ununpentium ulega połowicznemu rozpadowi aż co 1 minutę.
Pozdrawiam, ---------------- Claude mOnet [zobacz ukrytą treść]
Pierwiastek ununpentium posiada kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt izotopów. Po pierwsze czytajcie uważnie, bo już o tym było w tym temacie,
Owszem było wspomniane w pierwszym poście, że prace nad uzyskaniem stabilności tego pierwiastka trwają, ale jeśli zauważyłeś był to dopisek sprzed prawie czterech lat!!! ( 23.09.2006) W takim czasie sporo można osiągnąć w dziedzinie nauki. Tak więc liczyłam, że może już są jakieś przecieki dotyczące podejmowanych prób.
Claude mOnet napisał(a):
po drugie zapoznajcie się co to jest izotop oraz dla ambitniejszych, co to jest wyspa stabilności.
Co to izotop doskonale wiem i ta uwaga wydaje mi się głupia. Natomiast wyspa stabilności jest tylko po części potwierdzoną hipotezą. Pomimo ogromnego wysiłku eksperymentatorom wciąż nie udało się tego stanu osiągnąć.
Claude mOnet napisał(a):
W tej chwili "znane" jest 5 izotopów, i to też nie do końca potwierdzone. Zobaczcie na tej stronie, że jeden izotop ununpentium ulega połowicznemu rozpadowi aż co 1 minutę.
Minuta to zdecydowanie za mało aby zbliżyć się z Ziemskiej atmosfery do pasa asteroid.
Mimo wszystko dziękuję za podjecie próby odpowiedzenia na moje pytanie.
Czy jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy? Czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum