Witam. Zakładam temat, bo jestem na świeżo po moich wczorajszych obserwacjach. Od razu zaznaczam, że na 100%, rzeczy, które obserwowałem, były NOL'ami.
Bulwar. Zejście na tzw. dziką plażę. Siedzę na ławeczce. Godzina 23.30, dokańczam swoje piwo. Od pewnego czasu widzę gdzieś w rejonie Gdańska, może nawet troszkę za Gdańskiem (trudno się określic, jeśli się stoi na ziemi i obserwuje światła wysoko na niebie) zauważyłem światełko. Niezbyt dużo, bo w pierwszej kolejności myślałem o gwieździe, jednak nie widziałem, żeby gwiazdy były koloru jasno pomarańczowego. Mniej więcej wyglądało to jak włączona latarnia uliczna. Mniej więcej taki kolor to miało. Niby nic ciekawego, ale do czasu, gdy nad nią pojawiło się światło drugie. I teraz tak. Po prawej stronie był las. Po lewej morze. W pewnym momencie to światło na górze, które pojawiło się później i było troszeczkę ciemniejsze i mniejsze od tego pierwszego, skierowało się w linii prostej w kierunku lasu, natomiast to wcześniejsze, w kierunku morza. Po czym wracały na swoje miejsce, by za chwilę to mniejsze przeleciało nad morze, a to większe nad las. I tak sobie krążyły przez parę minut. Po tym, to większe skierowało się znowu w kierunku lasu i kiedy już zbliżało się do koron drzew, tak, że zniknął by mi z oczu, po prostu zgasł. Natomiast ten mniejszy poświecił sobie jeszcze nad morzem kręcąc się w te i we wte. Odwróciłem na sekundę głowę do znajomego, żeby mu coś powiedziec, a kiedy spojrzałem tam znowu po paru sekundach, światełek już nie było.
W czym rzecz. Nie twierdzę, żeby nie było, że to jakieś marsjanie są. Po prostu jestem bardzo ciekaw co to może byc. Wiem, że kilka osób ostatnimi czasy się tutaj pojawiło z okolic wybrzeża, więc, jak macie chwilkę, to zapraszam do obserwacji, bo nie pierwszy raz widziałem to, co widziałem wczoraj. Tylko przeważnie nie zwracałem na to uwagi, bo byłem już po kilku i tak naprawdę mogło mi nad głową przeleciec, a ja miałbym to w głębokim poważaniu, ale to jest nieważne. Ważne, że wczoraj taki ewenemencik zaobserwowałem. I tak mnie teraz zastanawia, co wy mi tutaj za wyjaśnienia napiszecie. Zaznaczałem już wcześniej, że do marsjanów jestem cieńko nastawiony, ale nie mam z kolei żadnego innego wytłumaczenia.
Możliwe, że jeden z tych obiektów był NOP Najczęściej obserwacje UFO są właśnie nad wodą, nie wiem dlaczego, może mają pod wodą jakieś tajne bazy itp. Nie jestem pewien. Spooky obserwuj co wieczór a zobaczysz, że będziesz widywał to częściej. Muszę się tam do Ciebie wybrać to razem będziemy przeprowadzać obserwacje. Pozdrawiam Adrian
„Wiele ich pojazdów jest na naszym niebie, które ja widzę i które chcą pozostać w ukryciu przed wzrokiem innych”.
Wiem, że nieobecność dowodów nie jest dowodem nieobecności. !!!!!
For many years, you have seen us as lights in the sky.
Wiemy o istnieniu życia na innych planetach, lecz najpierw powinniśmy doprowadzić do pokoju tutaj.
To był normalny ufolec. To nie było metr na wodą. To było grubo ponad 20 metrów nad koronami drzew. Dzisiaj nie mam już czasu na cokolwiek, a humoru zwłaszcza, ale może jutro sobie podejdę.
Szkoda, że nie mieszkam w Gdyni Bo tak to co wieczór bym obserwował. Trzeba korzystać z tego co się ma więc idę Sobie na dwór może będzie coś ciekawego
„Wiele ich pojazdów jest na naszym niebie, które ja widzę i które chcą pozostać w ukryciu przed wzrokiem innych”.
Wiem, że nieobecność dowodów nie jest dowodem nieobecności. !!!!!
For many years, you have seen us as lights in the sky.
Wiemy o istnieniu życia na innych planetach, lecz najpierw powinniśmy doprowadzić do pokoju tutaj.
Niektóre NOLe da się obserwować z całej Polski, lub z jakiejś jej części. Pewnie już nudny się staję ciągle opowiadając o swojej obserwacji lepiej, by Iv się wypowiedział, bo wysyłał do nautilusa raport z obserwacji UFO,
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Adrian... nie żałuj tutaj, co ja mam powiedzieć? Jedyne co ujrzałam w czasie dłuższych obserwacji były samoloty... Ale na Dolnym Śląsku rzadko kiedy coś było widywane chyba.
Kiedyś widziałem coś bardzo podobnego. Też wieczorem, pomarańczowa gwiazda. Świeciła jakiś czas, potem obok pojawiła się druga, jaśniejsza. Po chwili zaczęła lecieć wzdłuż horyzontu w stronę tej pierwszej pulsując; gdy była jakiś metr (optycznie) od niej wybuchła (?) jak petarda i obie znikły.
Spooky, jeśli dysponujesz jakimś urządzeniem utrwalającym obraz to może warto byłoby je ze sobą wziąć?
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Mój telefon ma 3.2 mpx ale nie wiem, czy nim coś utrwalę. A z kolei super ultraśny aparat fotograficzny, którego kupiła DanaS, nie nagrywa dźwięków. I weź tu wypuść kobietę na zakupy elektrotechniczne
Ale dzisiaj wezmę od niej ten aparat, to postaram się ponagrywać tyle ile się da i byle czym się uda. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Czy lepiej gorsza jakość z dźwiękiem czy lepsza bez dźwięku
Ja tylko raz widziałem pomarańczową kule, często widzę białe.... W tygodniu nawet 3 razy takie coś widziałem, że pojawia nagle się biała kula zaraz obok niej druga, gdy nagle zataczają koło i znikają... Nie wiem co to może być zapewne są to NOL'e.
„Wiele ich pojazdów jest na naszym niebie, które ja widzę i które chcą pozostać w ukryciu przed wzrokiem innych”.
Wiem, że nieobecność dowodów nie jest dowodem nieobecności. !!!!!
For many years, you have seen us as lights in the sky.
Wiemy o istnieniu życia na innych planetach, lecz najpierw powinniśmy doprowadzić do pokoju tutaj.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum