Witam wszytkich uzytkowników forum. Jestem tu nowy wiec prosze o wyrozumiałośc. Stworzyłem ten temat gdyz od kilku lat dreczy mnie sprawa pojawienia się tajemniczej, malej postaci w moim pokoju. Prosze te sprawe potraktowac powaznie, gdyz nie jest ona stekiem bzdur napisanych dla zabawy.W tej chwili mam 15 lat. Cala sytuacja rozegrala się dawno temu w 2003 lub 2004 roku. Spalem akurat z rodzicami gdyz jeszcze nie mialem kupionego nowego łózka do pokoju(byl swiezo po remoncie). Wczesnie rano wstalem z lozka i poszedlem do pokoju., Byla wtedy zimawiec bylo ciemno. Wszedlem do pokoju, właczyłem swiatło i gdy rzucilem okiem na caly pokój osłupialem z przerazenia. Tuz przy szafce w drugim koncu, stala mala istota. Wyglądala jak jakis mnich. Wyglądała jaby byla ubrana w czarny plaszcz z kapturem9stąd moje skojazenia z jakims mnichem czy zakonnikiem.Byla bardzo niska tak na oko z 40-50 cm. Stala tylem do mnie, nieruchomo z delikatnie opuszczona głowa która zauwazylem przez to ze odznaczal się ten jakby kaptur. Przodu nie widzialem(na szczescie). Z krzykiem pobieglem do rodziców gaszac swiatlo w pokoju przy okazji. Wskoczylem do sypialni i blagalem tate aby ze mna szybko poszedl do pokoju bo COŚ tam jest. On nie dowierzajac ze mna poszedl, jednak gdy zapalił światło postaci juz nie bylo. Rodzice mi nie wierza zbyt w calą zaistnialą sytuacje. Babcia tez nie ale jest osoba bardzo religijna i praktykujaca wiec uwaza ze to jakis duch jesli już który prosił o modlitwe. NIe wiem co to bylo, prosze wypowiedzcie się na ten temat. Moze ktoś z Was mial podobne zdarzenie, badz slyszal o takim czyms???
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
No wiesz nie był bym tego pewny. wtedy bylem bardzo ozywiony gdyz byly mikołajki dlatego tez wczesnie wstalem zeby znalezc slodycze. Zawsze jak mnie czeka cos fajnego w nastepnym dniu to rano wstaje wczesnie, w pelni ozywiony.
Jeżeli obudziłeś się i nie byłeś zaspany, jeżeli jesteś tego pewien... Przypomnij sobie (chociaż będzie to pewnie trudne ponieważ to było dawno) co przed tym wydarzeniem robiłeś, czym się zajmowałeś, jakie wydarzenia miały miejsce w twoim życiu. To nie musiało być przewidzenie. Wiele osób widziało jakąś istotę duchową.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Hmm, no cóż pamietac nie pamietam bo to bylo dawno, ale skoro to byly mikolajki a ja bylem maly to myslalem tylko o prezencie jaki znajde rano i pewno ciagle o samochodach(moje najwazniejsze zainteresowanie). Lecz to są moje domniemania. Moze i czegos się wtedy balem. Czasem mam wrazenie ze nie jestem sam mimo ze nikogo nie ma. Ale watpie zeby to mialo jakis wielki zwiazek, chyba ze to cos tam juz bylo wczesniej.
Fajnie jest spotkać w życiu kogoś takiego. Napisałeś że ten ktoś był odwrócony tyłem, był niskiego wzrostu i miał kaptur na "głowie", i w tym czasie były mikołajki. Ta postać z samochodami nic wspólnego raczej nie ma. Tę postać widziałeś tylko raz i nic dziwnego nie działo się później w twoim życiu; i ty pamiętasz to wydarzenie do dzisiaj. Może to twój przyjaciel Wiele osób miało jakiś kontakt z duchem albo duchami dlatego nie kwestionuję tego co napisałeś.
Wiesz mam nadzieje ze nie bylo to nic zlego tylko moze jak mówi Cesarz przyjaciel. Bo jesli nie to w takim razie co?? Demon, duch o nieczystych zamiarach?? Owszem zdarza mi się miec problemy życiowe ale watpie zeby to mialo zwiazek gdyz bylo to dawno a problamy sa raczej nowe. Jesli bylo by to cos zlego to moze woda swiecona?? Prosze o odpowiedz.
Święty mikołaj szukał ciastek i mleka Z doświadczenia ci powiem, że jak byłem mały (+- 8 lat), to widziałem Babę Jagę i była cholernie realna dodając do tego fakt, że dopiero co wstałeś i nie wskoczyłeś na pełne obroty, prawdopodobnie zadziałała wyobraźnia. Pewnie widziałeś gdzieś wcześniej podobną postać (Star Wars i Ewooki? ).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Hmm, mysle ze to moze byc rzeczywiscie prawda. Ale mysle ze nic by nie stalo na przeszkodzie poswiecic pokój zeby nie bylo takich sytuacji jezeli mialy one charakter calkiem paranormalny. Teraz tez mi się zdarza miec majaki, ale to tylko wyobraźnia. Co o tym myslicie??
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum