| Autor | Wiadomość |
|---|
Dołączył: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Przeszłam przez rozrzażoną drogę! Wysłany: 2005-06-15, 23:25
Nie jestem pewna czy dział odpowiedni, ale trudno... a jakby co nasz admin czuwa Kilka lat temu usłyszałam o chodzeniu po rozrzażonych węglach, ogniu i pomyślalam, że to nie prawda nie możliwe, bajka  Czytałam , słuchałam różnych uczonych wywodów na temat tego dlaczego? co? i jak? Zdawało mi się to nie możliwe żeby przejść po rozrzażonym węglu i nie poparzyć się  i zawsze sądziłam, że jeżeli przejdę kiedyś po czymś takim i nic mi się nie stanie to "uwierzę":) no i stało się  W zeszłym tygodniu zrobiłam to:D i to nie jeden raz Nie miałam po tym pęcherzy na stopach, żyję i jest  Ps. prowadzący to spotkanie powiedział jedno słowo "przejdziesz" to nie była hipnoza, itp. przed samym przejściem była kilkuminutowa medytacja a ja wyobrażałam sobie siebie jak idę .... i przeszłam a to był tylko węgiel  czerwony, rozgrzany, cieplutki kahuni chodzili po gorącej wulkanicznej lawie  moje przejście to ... 
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
  |
|
|
Dołączył: 2005-04-16, 17:18 Posty: 554 Miejscowość: daleko
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-15, 23:49
wow super. Też zawsze chciałam to zrobić. A na jakim spotkaniu byłaś? Bo chyba nie było to ot tak sobie 
 |
|
|
Dołączył: 2004-08-28, 17:14 Posty: 4109Wiek: 22 Miejscowość: Katowice
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-16, 00:52
Gratuluję  Spacerek po węglu trwał długo  Jak długa była "płonąca ścieżka" 
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo": bezcenneReklama: Już 4131 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół 
 |
|
|
Dołączył: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: moje wrażenia... Wysłany: 2005-06-16, 09:07
Koleżanka wyciągnęła mnie z domu do swoich znajomych pod W-wą i okazało się, że jest tam grupa ludzi, którzy spotykają się i chodzą po rozżarzonych węglach:) Wyobraźcie sobie palące się z boku ognisko /był wieczór/i połyskujący wśród zielonej trawy pasek coś co wyglądało jak "ścieżka" o wymiarach (1,0 * 3,0) Jedyną osobą wśród tych ludzi, która miała to zrobić pierwszy raz byłam ja - najpierw przeszedł gospodarz jako druga ja:D Idąc w kierunku tej "ścieżki zdrowia" przez moment pomyślałam, że jeżeli się poparzę to najwyżej, trudno:D i chyba ten moment wachania wyczuł gospodarz domu bo usłyszałam jak powiedział "przejdziesz" weszłam spokojnie na tą ścieżkę i przeszłam ją  i jeszcze 2 razy więc to nie przypadek:lol: A co do czasu to nie patrzyłam na zegarek:) ale to jest tak jakby się szło normalnie po chodniku a nie biegło:P Czułam się super taka "lekka", zrelaksowana - to wspaniale oczyszcza i gorąco:lol: wszystkich to tego namawiam spróbujcie:D Pozdr.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
  |
|
|
Dołączył: 2005-05-25, 16:35 Posty: 84 Miejscowość: Chrzanów
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-17, 14:00
fajnie...ale nie bylo nawet zaczerwienienia ? ja tez bym tak chciał przejsc 
 |
|
|
Dołączył: 2005-04-16, 17:18 Posty: 554 Miejscowość: daleko
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-17, 23:03
A nie miałaś takiego momentu że zwątpiłaś? O czym myslałaś jak szłas po tym?
 |
|
|
Dołączył: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-19, 23:51
Nie miałam żadnego zaczerwienienia, bąbli nic takiego:D zwątpienie oczywiście, miałam bo co innego słyszeć a co innego samemu spróbować:shock: a jak usłyszałam za sobą z tyłu "przejdziesz" nie myślalam o niczym po prostu weszłam i doszłam do końca tej ścieżki:grin: szokiem było zetknięcie stóp z wilgotną trawą. Następne dwa razy zrobiłam to już spokojnie, bez obawy, że coś mi się stanie i myslę, że to chyba dlatego, że była we mnie wiara w to, że przejdę i nic mi się nie stanie. I nie wiem czy to jest rodzaj jakiegoś transu, ale nie myśli się o niczym, pustka. Vojtek z tego co wiem są organizowane takie przejścia /chyba odpłatnie/, widziałam, gdzieś kiedyś takie ogłoszenie. I chciałam dodać, że była tam dwójka dzieci w wieku 6 i 9 lat i te dzieciaki kilkakrotnie przeszły - same i gospodarz tego domu stwierdził, że dzieci robią to bez lęku bo wierzą, że przejdą, że nic im się nie stanie. I w związku z tym nasuwa mi się taka refleksja, że dlatego tak dużo rzeczy nam się nie udaje, nie wychodzi bo za mało w nas jest wiary w to , że coś się uda zrobić:lol:
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
  |
|
|
Dołączył: 2005-06-05, 00:39 Posty: 89 Miejscowość: Czestochowa
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-20, 00:40
Zuzia ja mysle ze chodzi wylacznie o wiare w swoje mozliwosci i tylko ona ta wiara pomogla Ci przsc. A nie wiesz moze czy byly przypadki zwatpienia i poparzen bo chyba cos czytalem o takowych. Pozdrawiam
"...we die young, faster we run"
 |
|
|
Dołączył: 2005-05-30, 02:41 Posty: 112 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: były... Wysłany: 2005-06-20, 20:39
Masz rację czytałam, słyszałam o poparzonych stopach i jedna z moich koleżanek miała właśnie taki przypadek  będąc już w połowie drogi ktoś przed nią się zatrzymał na moment i po prostu przestraszyła się pomyślała, że zaraz się poparzy. I rzeczywiście chociaż zatrzymała się dosłownie na kilka sekund porobiły się jej pęcherze na stopach  i wg mnie świadczy to właśnie o tym o czym pisałam wcześniej brak wiary w swoje możliwości powoduje, że nic nie może się udać.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
  |
|
|
Dołączył: 2005-04-16, 17:18 Posty: 554 Miejscowość: daleko
| Temat postu: Wysłany: 2005-06-20, 23:11
Wiara czyni cuda  A czy to nie dziwne w jaki sposób umysł może działać na nasze ciało itp.?
 |
|
|
Dołączył: 2005-01-09, 14:46 Posty: 143 Miejscowość: Katowice
| Temat postu: Wysłany: 2005-08-18, 15:59
No niesamowite. Też mnie ciekawi to jak człowiek położył się na łóżku z kolców i przykryto go jeszcze takim jednym i przejechali po nim ciężkim autem i nic mu się nie stało...  Nazwa "zrobiłam To" nic nie mówiła, więc zmieniłem 
  |
|
|
Dołączył: 2004-12-29, 11:25 Posty: 2573 Miejscowość: Krynica-Zdrój
| Temat postu: Wysłany: 2005-08-18, 18:36
na rozrzażoną DROGE... chyba powinno być węgle 
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
 |
|
|
Dołączył: 2004-08-28, 17:14 Posty: 4109Wiek: 22 Miejscowość: Katowice
| Temat postu: Wysłany: 2005-08-18, 18:42
Hunter napisał(a): No niesamowite. Też mnie ciekawi to jak człowiek położył się na łóżku z kolców i przykryto go jeszcze takim jednym i przejechali po nim ciężkim autem i nic mu się nie stało...  To był indyjczyk 
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo": bezcenneReklama: Już 4131 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół 
 |
|
|
Dołączył: 2005-01-09, 14:46 Posty: 143 Miejscowość: Katowice
| Temat postu: Wysłany: 2005-08-20, 04:31
Cytuj: To był indyjczyk Nie wiem, a czy to ważne?
  |
|
|
Dołączył: 2008-01-29, 22:20 Posty: 814Wiek: 18 Miejscowość: Chorzow, Polska
| Temat postu: Wysłany: 2008-04-11, 23:41
O Boże... zaczynam wątpić w powagę tego forum. Rozżarzone węgle... ludzie, dajcie spokój. To bajka dla dzieci - medytacja itd.
Sam żar nie jest na tyle gorący, by Cię OD RAZU poparzyć. Tak samo jest z ogniem - spokojnie przełożysz rękę nad zapalniczką, ale raczej nie wciągniesz gorącej pary wodnej do płuc...
Tak samo jest z węglem - nagrzewa się powietrze od temperatury żaru. Dlatego też, kiedy Twoja koleżanka zatrzymała się - poparzyła się. Powietrze pomiędzy węglem i jej stopą rozgrzało się...
Nie ma w tym żadnej magii ani siły umysłu. Dzieciaki, najpierw dowiedzcie się WSZYSTKIEGO, czego tylko możecie o danym temacie, miast od razu przypisywać temu siłę umysłu.
Temat może stary, ale trochę nieładnie, że nikt nie skorygował zawartych tutaj informacji, więc ja to zrobiłem.
Claude os, aperi oculos.
  |
|
|
Dołączył: 2004-12-29, 11:25 Posty: 2573 Miejscowość: Krynica-Zdrój
| Temat postu: Wysłany: 2008-04-16, 20:59
Voozie, a Ty myślisz, że nie jesteśmy świadomi tego, że nikt się nie poparzy na takich węglach? jeżeli jednak osoba, która wierzy, że się poparzy, przejdzie mimo tego, że się boi, to nie znak, że przełamała swoje lęki i przeszła na "wyższy poziom egzystencji" ? 
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
 |
|
|
Dołączył: 2008-01-29, 22:20 Posty: 814Wiek: 18 Miejscowość: Chorzow, Polska
| Temat postu: Wysłany: 2008-04-17, 13:03
Hymmmm... w sumie masz rację. Nie spojrzałem na to od tej strony. 
Claude os, aperi oculos.
  |
|
|
Dołączył: 2007-02-11, 05:00 Posty: 62Wiek: 99 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Re: Przeszłam przez rozrzażoną drogę! Wysłany: 2009-01-25, 03:42
Voozie temat faktycznie stary, ale tak przy okazji skoro na niego wpadłam nie musisz wierzyć w nic o ile nie chcesz  jednak czytając coś czytaj to uważniej bo nigdzie nie zauważyłam ani słowa, że przejście po rozrzażonym węglu jest działaniem magicznym lub jest spowodowane siłą działania naszego umysłu?
Najlepszy jest ten czas, który mam przed sobą.
(Milton H. Erickson )
  |
|
|
Dołączył: 2008-01-29, 22:20 Posty: 814Wiek: 18 Miejscowość: Chorzow, Polska
| Temat postu: Re: Przeszłam przez rozrzażoną drogę! Wysłany: 2009-01-25, 10:47
@Mamba: Nie chce mi się już czytać w całości tak starego tematu, ale nawet jeżeli masz rację, nikt nie mówił, że ma być w tym coś z Magyi/Psioniki, to chyba forum nieodpowiednie, prawda? Sam sobie założę temat jak to przeszedłem przez ulicę i nic mnie nie potrąciło.  Gdyby to było w dziale "Ciekawostki" albo "Off-Topic", to ok. 
Claude os, aperi oculos.
  |
|
|
Dołączył: 2009-01-29, 22:14 Posty: 6
| Temat postu: Re: Przeszłam przez rozrzażoną drogę! Wysłany: 2009-01-30, 21:43
Voozie ma racje co do rozrzażonych węgli i całej reszty tej sztuczek. Ale jestem pełen podziwu dla Zuzi, że przełamała barierę psychiczną  Pozdrawiam
  |
|
|
|