| |

· · · · Chcesz wiedzieć, co aktualnie w serwisie piszczy? Zajrzyj na naszego redakcyjnego bloga
| Autor | Wiadomość |
|---|
Dołączył: 2006-04-10, 11:11 Posty: 17 Miejscowość: Sieradz
| Temat postu: Mantra Gayatri Wysłany: 2006-04-10, 12:42
Mantra Gayatri
Mantra Gayatri jest bardzo silna mantrą wedyjską pochodzącą sprzed wielu tysięcy lat. Służy ona do likwidowania negatywnej karmy, chroni, oczyszcza( również pożywienie) i prowadzi do oświecenia. Należy śpiewać ja codziennie przynajmniej trzy razy, a najlepiej dziewięć razy. Ważne, aby liczba powtórzeń była podzielna przez trzy.
Om Bhur Bhuvah Svah Tat Savitur Varenyam Bhargo Devasya Dhimahi Dhiyo Yonah Prachodayat Om Swaha
Om Bur Buła Swa Tat Sawitur Warenjam Bargo Dewasjia Dimahi Dijo Jo na Praczadajat Om Swaha (polska wymowa)
Medytuj nad OM, pradźwiekiem Boga, z którego biorą początek trzy sfery, Bhur- ziemska, ciężka, Bhuvah-eteryczna, subtelniejsza i Svah- niebieska, najsubtelniejsza. Oddajemy cześć (Varenyam) najwyższemu, niepojetemu, Boskiemu Bytowi (Tat), a także twórczej, życiodajnej sile przejawiającej się w słońcu(Savitur). Medytujemy(Dhimahi) nad promieniowaniem(Bhargo) światłem (Devasya)Boga, które unicestwia wszelką ciemność, niewiedzę i wszelkie wady. O Boże, prosimy Cię usilnie(Yonah Prachodayat), by Twoje światło zechciało rozjaśnić nasz umysł(Dhi).
Elen
  |
| | Dołączył: 2005-09-04, 23:36 Posty: 312 Miejscowość: na kolonii jeszcze :)
| Temat postu: Wysłany: 2006-04-26, 19:00
Lol....a kto to/ lub co to jest Gayatria ?? Z jakiego to testamentu? Nie jestem ogolnie napalona katoliczka ale nie zamierzam modlic się do rzeczy jakich nie znam, w obcym jezyku. Kiedys obilo mi się cos o uszy o Lady Gaya....w znaczeniu Matki Ziemi ale tu chyba nie o to chodzi.
 |
| | Dołączył: 2005-09-04, 16:09 Posty: 326 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Wysłany: 2006-04-26, 19:27
Mantra wedyjska, z tego co mówi Elen, a więc albo z którejś z Wed, lub któregoś dzieła Wedanty.
 |
| | Dołączył: 2005-09-04, 23:36 Posty: 312 Miejscowość: na kolonii jeszcze :)
| Temat postu: Wysłany: 2006-04-26, 22:11
Tak, to pisze, ze mantra wedyjska ale czym jest Gayatri, sorry moze jestem zacofana ale zaczynam się gubic juz wsrod tych wszystkich mistrzow, tracę juz rachubę kto jest kim, jaki aniol za co jest odpowiedzialny jaki mistrz za jaki plomien i do tego jeszcze wedyjskie mantry .... Gdzies czytalam cos na temat mantry OM, ktora miala na celu oglupianie i zniewolniczanie ludzi w tamtych czasach.....dlatego nie lubie w ciemno  )
 |
| | Dołączył: 2005-08-28, 23:15 Posty: 59 Miejscowość: obłęd
| Temat postu: Wysłany: 2006-05-12, 21:32
I rozważnie czynisz Tituś  Sama też nie byłabym taka chętna do śpiewania w obcym języku do czegoś czego nie znam xD
Los uniósł brew. - I bez żadnych sztuczek, Pani - Któż zdoła oszukać Los? - Zapytała. - Nikt. - Wzruszył ramionami. - A mimo to wszyscy próbują. T.Pratchett
  |
| | Dołączył: 2005-09-04, 16:09 Posty: 326 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Wysłany: 2006-07-23, 14:54
Może i późno  ale dopiero teraz mam okazję dopisać parę rzeczy, które mi się przypomniały odnośnie tej mantry. Przede wszystkimi bramini mieli obowiązek recytować ją o wschodzie słońca, w południe i o zachodzie. A po drugie patrząc na materiały różne sięga czasów mitycznej Satja Yugi.
 |
| |
| Temat postu: Wysłany: 2006-07-30, 00:01
TITANIA napisał(a): Tak, to pisze, ze mantra wedyjska ale czym jest Gayatri, sorry moze jestem zacofana ale zaczynam się gubic juz wsrod tych wszystkich mistrzow, tracę juz rachubę kto jest kim, jaki aniol za co jest odpowiedzialny jaki mistrz za jaki plomien i do tego jeszcze wedyjskie mantry .... Gdzies czytalam cos na temat mantry OM, ktora miala na celu oglupianie i zniewolniczanie ludzi w tamtych czasach.....dlatego nie lubie w ciemno  ) Jest tylko jeden Mistrz. Ten ktory powoduje, ze trawa jest zielona. Wiesz kto to taki? 
|
| |
| Temat postu: Wysłany: 2006-07-30, 00:34
Z całym szacuneczkiem dla mantr, ale nie wydaje się wam ciut smieszne to? podzielne przez trzy, likwiduje karmę, oswieca? A oscypki też produkuje? Wiem wiem, jestem okropny, ale no nie moge a potem mamy bandę świrusów wymalowanych jak hindusi brzęczący na uliacy i śwpiewających hare krysna... Fajnie jest to pospiewać, fajnie to posłuchac fajnie pomedytowac nad tym. Ale odrobinę rozsądku też jest fanie miec 
|
| |
| Temat postu: Wysłany: 2006-07-30, 22:55
Ta całą mantra, miałaby ten sam, a nawet mniejszy efekt jak dowolne zaklęcie, modlitwa, prośba, podświadome życzenie wymyślone przed stosującego, wieć po co przejmować coś czego się nie rozumie i które należy do drogi do której my nie należymy, by w pełni lub co gorsza nawet części wykorzystać moc tej mantry trzeba ją poznać, a w efekcie przejść na hinduizm. Przeto nie rozumiem sensu przedstawiania jej tutaj...
|
| | Dołączył: 2005-09-04, 23:36 Posty: 312 Miejscowość: na kolonii jeszcze :)
| Temat postu: Wysłany: 2006-09-18, 16:10
Lauwiasz jak zwykle dobra i logiczna odpowiedz! Zyjesz? Gdzie się podziewasz?! Daj znak zycia....pozdrawiam T.
 |
| | Dołączył: 2006-11-17, 22:19 Posty: 90 Miejscowość: Szczecin
| Temat postu: Wysłany: 2006-11-21, 21:06
Niestety ale dla mnie to jest rownież nie zrozumiałe.Po pierwsze ...nie za bardzo rozumiem. Przypuśćmy świadomie zrobimy komuś krzywdę coś złego i co ...pośpiewamy tą mantrę i nasza karma ze złym uczynkiem się oczyści? Czy Hindusi w postaci tej mantry znależli złoty środek -lub tak to można pojąc oczywiście z szacunkiem dla Hinduizmu ....że my możemy np; krzywdzic ludzi lub występować przeciwko prawu i jak pośpiewamy tą mantrę to nasza karma będzie kryształowo czysta? Nie wierzę w to..... wierzę natomiast, że karma istnieje i jest właśnie ostrzeżeniem przed wszelkimi negatywnymi uczynkami -najprościej to wytłumaczyć wczoraj -pracowaliśmy na dzisiaj -dzisiaj pracujemy na jutro .....karmę musimy odpracować. W każdej nauce o tym pisze.Czyniąc dobro -spotykamy dobro, czyniąc zło...niestety ale do nas powróci i to zwielokrotnine..... Co zasiejemy zbierać będziemy i nie wierzę aby była ''karmiczna droga na skróty''.
Pozdrawiam
Błogosławiona odrobina zdrowego rozsądku.......
 |
| | Dołączył: 2005-09-04, 23:36 Posty: 312 Miejscowość: na kolonii jeszcze :)
| Temat postu: Wysłany: 2006-11-23, 10:07
Ewa ma w pelni racje! Mantrami, medytacja nie da się naprawic "swoich grzechow" . Wazna jest swiadomosc! Uwazam tez, ze tradycyjna spowiedz w kosciele- odklepywanie grzechow po to aby za pare tygodni wrocic z tymi samymi do konfesjonalu nie ma sensu!
Podzielam jak zwykle zdanie pana Coelho:
"Wojownik zna stare porzekadło: „Jeśl i wyrzuty sumienia zabijałyby. . . " . Wie, że wyrzuty sumienia zabijają, kruszą powol i duszę tego, kto popełnił błąd i prowadzą go do destrukcji . Wojownik nie chce umierać w ten sposób. Kiedy zdarzy mu się zachować przewrotnie albo złośl iwie — jest przecież człowiekiem pełnym wad — nie wstydzi się prosić o przebaczenie. Jeśl i to tylko możliwe, stara się naprawić krzywdę, którą wyrządził . Jeśl i osoba, którą zranił , nie żyje, czyni dobra komuś nieznajomemu, poświęcając je pamięci człowieka, który przez niego cierpiał . Wojownika światła nie trawią wyrzuty sumienia, bowiem wyrzuty sumienia zabijają. Z pokorą naprawia zło, którego był sprawcą."
Ostatnio edytowany przez Titania6, 2006-11-23, 21:52, edytowano w sumie 1 raz
 |
| | Dołączył: 2006-11-17, 22:19 Posty: 90 Miejscowość: Szczecin
| Temat postu: Wysłany: 2006-11-23, 14:37
Titania.... Piękny cytat....pod warunkiem,że mamy do czynienia z Wojownikami ...z jakimkolwek honorem -a Wojownicy kimkolwiek są powinni go mieć. Z drugiej strony,niszczyć kogoś niewinnego dobrego .....jako ''świadomość wojownicza'' a potem np; jakgdyby nic np; uzdrawiać innych.....nie chciałabym np; takiego wojowniczego życia. Przecież jak krzywdzimy...a potem kogoś innego na drodze rekompensaty uzdrawiamy...wychodzi wszystko i tak na minus.Karygodnych karmicznie uczynków ,nie da się w inny sposób zrekompensować , jak naprawić jak najszybciej każdy negatywny uczynek jak się da -to za zycia danej osoby,abyśmy mieli czyste sumienia i w dalszym ciągu czyste, niczym nie splamione serca.Robiąc komukolwiek krzywdę obojętnie jak, myslą,słowem czy czynem....nosimy ogromny ciężar. W swojej praktyce, spotkałam pseudo wojowników ,kpiących sobie ze wszystkiego,również z Pana Boga.Jak również -...poprzez tego typu mantry- mających pewność ,że zło jakie uczynili nigdy do nich nie powróci i będą dalej ''nieskazitelnie czyści-Wystarczy że sobie je pośpiewają.Lepiej nie wyrabiać negatywnej karmy-która wcześniej czy póżniej do nas powróci i to zwielokrotniona,a wtedy nie będziemy musieli kombinować aby się oczyścić.Po prostu trwać w jednym ..a przede wszystkim w świetle Boga i miłości. Czego wszystkim i sobie życzę. Pozdrawiam 
Błogosławiona odrobina zdrowego rozsądku.......
 |
| | Dołączył: 2005-09-04, 23:36 Posty: 312 Miejscowość: na kolonii jeszcze :)
| Temat postu: Wysłany: 2006-11-23, 20:00
Oj odrazu zauwazam jak ktos nie czytal "Podrecznika Wojownika Swiatla" zapraszam do naszego dzialu downlad- ebooki- mozna sciagnac! Oczywiscie Wojownik Swiatla "nie zabija" ale: " Wszystkie drogi świata prowadzą do serca wojownika. Zanurza się on bez wahania w rzece namiętności, która przepływa przez jego życie. Wojownik wie, że wolno mu wybrać to, czego pragnie. Podejmuje więc decyzje z odwagą, bezinteresownością, a czasem - z odrobiną szaleństwa. Akceptuje swoje pasje i raduje się nimi z całego serca. Przekonał się, że wcale nie trzeba wyrzekać się podbojów - stanowią one nieodzowną część życia i napawają radością tych, którzy biorą w nich udział. Jednak nigdy nie traci z oczu rzeczy nieprzemijalnych ani silnych więzi z ludźmi, zacieśniających się z biegiem czasu . Wojownik potrafi odróżnić to, co ulotne od tego, co wieczne."
i jest Wojownikiem Swiatla dlatego, ze mysli, ze watpi....
"Każdy wojownik światła bał się kiedyś podjąć walkę * Każdy wojownik światła zdradził i skłamał w przeszłości * Każdy wojownik światła utracił choć raz wiarę w przyszłość * Każdy wojownik światła cierpiał z powodu spraw, które nie były tego warte * Każdy wojownik światła wątpił w to, że jest wojownikiem światła * Każdy wojownik światła zaniedbywał swoje duchowe zobowiązania * Każdy wojownik światła mówił "tak", kiedy chciał powiedzieć "nie" * Każdy wojownik światła zranił kogoś, kogo kochał * I dlatego jest wojownikiem światła. Bowiem doświadczył tego wszystkiego i nie utracił nadziei, że stanie się lepszym człowiekiem."Pozdrawiam sorki Tit ale od tego koloru dostawałam oczopląsu i mało czytelny był 
Ostatnio edytowany przez Titania6, 2006-11-23, 21:57, edytowano w sumie 1 raz
 |
| | Dołączył: 2006-11-17, 22:19 Posty: 90 Miejscowość: Szczecin
| Temat postu: Wysłany: 2006-11-24, 19:51
Titania....nie czytałam tej książki  ale mam praktykę i to co opisałam jest z życia wzięte.(ale poprawię się i może ją przeczytam  ) Wracając do tej mantry....na pewno ma wielkie znaczenie i swoją siłę ale w odpowiedniej interpretacji.Przede wszystkim...jak się ją czyta i jak jej nie czujemy...nic nią nie zdziałamy-a to jest zwykłe wtedy klepanie. Moim ale jedynie moim zdaniem -być może ktoś to jeszcze podzieli wprowadzenie nauk Hinduskich czy Buddyjskich -z pełnym szacunkiem dla nich bo jest to ogromna mądrość-ale w kulturach danego kraju. My -wielu z nas szuka swojej ścieżki mimo,że większość z nas z dziada -prawdziada zazwyczaj przyznaje się że jest osobą wierzącą w Boga...niekoniecznie praktykująca..ale wierząca. Ktoś kto ma takie korzenie...powinien nimi iść ponieważ naszą wiarę pojmujemy dlatego ,ze wiele lat byliśmy do tego przygotowywani.... Możemy się buntować na naszych rodziców, że nie zadecydowaliśmy sami czy chielibyśmy w beciku przyjąc pierwszy sakrament...ale Oni zrobili to w dobrej dla nas wierze...chroniąc tym samym nas przed złem....wiec powinniśmy to tak interpretować. Zbaczając z tej drogi, która nieukrywam jest prostą drogą rozwoju duchowego-poprzez np; szukanie prawd w naukach Buddy czy innych Wschodnich religiach -wchodzimy w boczne ścieżki...tak na prawdę ich nie rozumiejąc podejrzewam, że nawet tak jak Titania napisała przejście na hinduizm -niczego by nie dało. Jak sądzicie?- Jak by Pan Bóg chciał.....abyśmy praktykowali Hinduizm..czy urodzilibyśmy się w Polsce? Jesteśmy cząstką Jego-Boskiego planu i wdaje mi się że nasze- Ojcze Nasz...jest najwiekszą ,,Polską Mantrą''. Pozdrawiam.
Błogosławiona odrobina zdrowego rozsądku.......
 |
| | Dołączył: 2006-04-10, 11:11 Posty: 17 Miejscowość: Sieradz
| Temat postu: Wysłany: 2007-01-18, 12:08
Mantra nie usuwa karmy poprzez tylko bezsensowne, bezrozumne powtarzanie jej. To nie na tym polega, mówię i pstryk, karma znika. Śpiewając taką pochwałę Boga, nasze mysli skupiają się na miłości, wdzięczności, a to powoduje podniesienie wibracji, co w konsekwencji stwarza sytuacje, pomagajace szybciej przepracować karmę. To znaczy, poprzez przepracowanie, uwalniamy się od niej. Innej drogi nie ma, choć teraz są takie czasy, ze można poprzez intensywną pracę i modlitwy zrozumieć wiele i oczyścić się, nie koniecznie doświadczajac trudów zwiążanych z koniecznością wyrównania długów. Takiemu łatwiejszemu sposobowi usunięcia karmy słuzy również ksiązka channeling "Dla miłości stworzeni", która na początku lutego ukaże się w tradycyjnej formie. Teraz mozna ją poczytać na stronie www.zyjwmilosci.orge.pl w formie e-booka. jest to przekaz jak podnieś wibracje i przyspieszyć rozwój świadomości, przygotowac się na nadejście nowego czasu.
Elen
  |
| | Dołączył: 2006-12-18, 16:43 Posty: 55 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Wysłany: 2007-01-18, 15:40
Umm, a jaki to nowy czas? Zmieniamy kalendarz na jakis inny? Czy moze PhTH zostala w koncu zaakceptowana i przechodzimy do prawidlowego datowania wdg. ktorego mamy teraz rok 1710? 
  |
| | Dołączył: 2006-12-18, 03:36 Posty: 114 Miejscowość: Zewsząd
| Temat postu: Wysłany: 2007-01-18, 17:03
 A Płomyk jak zwykle nie rozumie i robi z siebie kogo? Prześmiewcę.Czy jak czegoś nie rozumiesz to zawsze się śmiejesz?
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Ostatnio edytowany przez MIROSŁAW BRODA 2007-01-19, 03:19, edytowano w sumie 2 razy
  |
| | Dołączył: 2006-11-17, 22:19 Posty: 90 Miejscowość: Szczecin
| Temat postu: Wysłany: 2007-01-18, 17:21
Elen...z całym szacunkiem.,...
ALE CO UWAŻASZ POPRZEZ STWIERDZENIE ŁATWIEJSZE USUNIĘCIE KARMY?
i to jest koło zamknięte, nie chodzi mi o karmę jaką mamy w tym życiu odpracować -bo ją musimy odpracować...ale w kontekście Twojej wypowiedzi znajdą się tacy...ktorzy przyjmą to dosłownie....można robić co się chce....a i tak jest sposob na łatwiejsze pozbycie się karmy, wystarczy że na moment, chwilę stanę się pokormy jak baranek i ...kiedyś to wszystko , co teraz robię złego...odśpiewam w lubości i miłości....
Będę fer...-co w stosunku co do siebie, do swojego Ego...ale nic po za tym, coś takiego praktykując.
Karmy negatywnej po prostu nie powinniśmy tworzyć...abyśmy nie musieli jej odpracowywać, -wydaje mi się że tak jest prościej.Znając tego rodzaju mantry, popadamy w pokusę w możliwość..tworzenia negatywnej karmy...nie eliminując takiego myślenia całym swoim jestestwem ,aby dążyć do życia, bez tworzenia negatywnej karmy.
Pozdrawiam.
Błogosławiona odrobina zdrowego rozsądku.......
 |
| | Dołączył: 2005-10-21, 07:59 Posty: 80 Miejscowość: Warszawa
| Temat postu: Wysłany: 2007-01-18, 18:52
" Rusz dupę...naszą karme tworzymy uczynkami a nie modlitwami" (Hagbard Celine w "Illuminatusie!")
 |
| | |
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników |
| | Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
|
Powered by phpBB © 2007 phpBB Group | Design by Ivellios | Copyright © 2004-2009 by Paranormalium |
|