W norweskim zakładzie karnym zaprzestano organizowania sesji jogi dla więźniów, ponieważ okazało się, że u części z nich w rezultacie wschodnich ćwiczeń wzrósł poziom agresji i niepokoju - pisze norweska gazeta "Ringerikes Blad".
Lekcje jogi wprowadzono na próbę wcześniej w tym roku w więzieniu Ringerike, w którym kary odsiadują najbardziej niebezpieczni przestępcy.
Władze więzienia miały nadzieję, że medytacje i ćwiczenia oddechowe pomogą opanować więźniom uczucia gniewu, ale okazało się, że przyniosły one całkiem odwrotny rezultat.
U części więźniów po zajęciach jogi wzrósł poziom niepokoju i agresji, a u innych wystąpiły zaburzenia snu - powiedział gazecie strażnik Sigbjoern Hagen. Jego zdaniem ćwiczenia głębokiego oddychania mogą uczynić więźniów jeszcze bardziej niebezpiecznymi, ponieważ ćwiczenia oddechowe wpływają na zniesienie barier psychologicznych.
W ogóle nie wiem, po co oni wprowadzili tam ćwiczenia oddechowe, skoro to znosi wszelkie bariery psychologiczne
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
aż smiac się chce, aż dziw ze to nie w Polsce się nie zdarzyło bo mozna by to wrzucic to kubła: " Z serii tylko w polsce". co to znaczy uprawiac joge, znowu odnosze wrazenie ze kojarzysz joge z ćwiczeniami rozciągającymi, a to tylko mała część hatha jogi i niestety przez to wiekszość ludzi ma wypaczone pojęcie o Jodze.
A swoją drogą to ciekawe kto nauczał i prowadził te zajęcia uczace jogi ;p
Niewłaściwe zrozumienie.Yoga uwalnia to co jest w środku a jedyna droga uwolnienie jsst na zewnątrz. Jeśli mamy być dobrymi, nasze zło musi wyjść na zewnątrz.
Jeśli takie objawy wystąpiły u praktykujących to znaczy, że ćwiczenia zaczynały przynosić skutek. Przerwali w połowie drogi. Objawy takie są naturalne, muszą wystąpić i muszą być przepracowane. Trąbi o tym nie tylko joga, ale wszystkie szkoły rozwoju duchowego. Medytacja w połączeniu z ćwiczeniami oddechowymi, prawidłowo prowadzona powoduje uwalnianie treści podświadomości, cały nasz "wewnętrzny brud" domaga się przepracowania. Można to zrobić aktywnie, tak jak psychologie zachodnie, lub "biernie" czyli przesiedzieć jak w zen. Mistycyzm chrześcijański też zna takie stany, nazywane chyba ciemną nocą zmysłów. Ale żeby prawidłowo i bezpiecznie przejść przez ten etap, trzeba praktykować pod okiem kompetentnego nauczyciela, który stany te rozpozna i pomoże je zneutralizować. Z nieprawidłowej interpretacji tych zjawisk biorą się wszelkie bzdurne, a popularne u nas głosy o szkodliwości wschodnich praktyk duchowych.
Jasne, że jestem szalony, ale to nie znaczy, że nie mam racji. Jestem szalony, a nie chory.
Robert Anton Wilson
Strona 1 z 1
[ 8 posty(ów) ]
Wyślij odpowiedź
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum